Przejście do głównej strony serwisu ePorady24.pl >>

Drukuj

Opublikowane: 27.11.2017

Autor: Joanna Korzeniewska

Spóźnione wypłaty wynagrodzenia z tytułu umowy o dzieło

Mam zawartą umowę o pracę na 1/4 etatu, a oprócz tego cyklicznie realizuję zlecane przez pracodawcę umowy o dzieło. Szef od kilku lat opóźnia się z wypłatą wynagrodzenia właśnie z tytułu umów o dzieło, często zwłoka w zapłacie wynosi nawet pół roku. Jednocześnie wymaga wykonywania kolejnych prac. Staram się je realizować z obawy o nieodzyskanie zaległości. Czy mogę jakoś wyegzekwować spóźnione wypłaty, mimo iż jest to umowa o dzieło?

 

Sytuacja, kiedy ktoś nam nie płaci za zrealizowane czynności, niewątpliwie jest bardzo trudna i stresująca. Wszak każdemu za wykonaną pracę należy się umówione wynagrodzenie. Tutaj akurat nie ma znaczenia, czy w grę wchodzi umowa o pracę, czy dzieło. Gdy w umowie zastrzeżono wynagrodzenie za wykonane czynności, wówczas druga strona ma obowiązek dokonać zapłaty.

 

Umowa o dzieło została uregulowana w art. 627 i następnych Kodeksu cywilnego (K.c.). Zgodnie z treścią tegoż artykułu przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Wynika z tego, że konieczność zapłaty wynagrodzenia należy do podstawowych obowiązków zamawiającego. Można je określić w sposób kosztorysowy lub ryczałtowy, ale domyślam się, że w grę tutaj wchodziła konkretna kwota, a nie jedynie wskazanie podstaw do wyliczenia.

 

Co prawda, zamawiającemu przysługuje, zgodnie z np. art. 635 K.c., prawo odstąpienia od umowy, jednakże w ściśle określonych okolicznościach (gdy przyjmujący zamówienie opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła tak dalece, że nie jest prawdopodobne, że ukończy je w czasie umówionym, może od umowy odstąpić). Jednakże nie wchodzi to w grę, gdy dzieło zostało wykończone, oddane. Podobnie gdy przyjmujący zamówienie wykonuje dzieło niezgodnie z umową lub wadliwie, ale tak samo trzeba to zrobić przed wykonaniem umowy (a także dać dodatkowy termin na zmianę wykonywania przedmiotu umowy).

 

Art. 642 K.c. dotyczy płatności wynagrodzenia, a więc jeśli w umowie nie zastrzeżono inaczej, przyjmującemu zamówienie należy się wynagrodzenie w chwili oddania dzieła. Gdy dzieło było wykonywane częściami, a wynagrodzenie obliczano za każdą część osobno, należy się ono z chwilą spełniania każdego ze świadczeń częściowych. Warto również przypomnieć, że zgodnie z art. 643 K.c. zamawiający ma obowiązek odebrać dzieło wykonane zgodnie z umową.

 

Nie wiem, jaka była treść umowy, ale prawdopodobnie był określony jakiś termin płatności, a jeśli nie, to zgodnie z powyższymi przepisami należy się w chwili oddania dzieła. Nie wiem, jaka była praktyka, czy wystawiała Pani jakieś rachunki, czy też była inna praktyka w tym względzie, po prostu przelew na konto czy pieniądze przekazywane w gotówce.

 

Nie napisała Pani, czy były zgłaszane jakieś zastrzeżenia do wykonanego dzieła. Niektórzy zamawiający robią tak specjalnie, aby zmniejszyć wysokość wynagrodzenia, jednakże nawet jeśli coś takiego miało miejsce, nie stanowi to żadnej podstawy do odmowy wypłaty wynagrodzenia.

 

Należy jednak pamiętać, że zgodnie z art. 646 K.c. – roszczenia z umowy o dzieło przedawniają się po dwóch latach od oddania dzieła. Tak więc skutecznie może się Pani domagać zapłaty wynagrodzenia za 2 lata wstecz. Może Pani wnosić i o więcej, jeśli tyle wynosi zaległość, jednakże wówczas druga strona może podnieść zarzut przedawnienia, który sąd będzie musiał uwzględnić.

 

Ma Pani jak najbardziej prawo domagać się zapłaty słusznie należnego wynagrodzenia – nie ma tu znaczenia, że to umowa o dzieło. Domyślam się, że może Pani nie chcieć wojny z pracodawcą, jednak niekiedy może to być konieczne.

 

Doradzałabym na początek, aby zająć się kwestią rachunku, jeśli takie były wystawiane. Jeśli do tej pory nie było takiej praktyki, wówczas i nie warto się tym zajmować. Następnie powinna Pani wystosować wezwanie do zapłaty. Należałoby w nim wyszczególnić, jaka kwota się należy, z jakiego tytułu, za co i do kiedy powinna być zapłacona. Warto zawrzeć w nim informację, że w razie braku spłaty sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego.

 

Domyślam się, że może wolałaby Pani tego uniknąć, ale prawdopodobnie jest to jedyne wyjście, a w takim wypadku sprawa sądowa nie powinna być zbyt trudna ani długotrwała, możliwe nawet, że byłaby rozpatrywana w postępowaniu uproszczonym.

 

W mojej ocenie, przynajmniej na podstawie przedstawionego opisu, sprawa nie powinna być ciężka, Pani musiałaby wykazać zawarcie umowy, jej wykonanie, powiedzieć, że nie zostało zapłacone wynagrodzenie. Pozostaje również mieć nadzieję, że wezwane do zapłaty odniesie pozytywny skutek, choć możliwe, że trzeba będzie mimo wszystko szykować się do walki w sądzie.

Drukuj

 

Tekst wydrukowany z serwisu www.ePorady24.pl