Przejście do głównej strony serwisu ePorady24.pl >>

Drukuj

Opublikowane: 02.11.2017

Autor: Marek Gola

Roszczenie firmy ubezpieczeniowej za wypadek po latach

Przed 11 laty, mając 18 lat, spowodowałem wypadek samochodowy i zostałem skazany. W 2010 r. firma ubezpieczeniowa w procesie cywilnym uzyskała przeciwko mnie wyrok nakazowy zapłaty i wystąpiła do komornika o ściągnięcie długu. Komornik jednak nie miał z czego ściągać i sprawa ucichła aż do dzisiaj. Otrzymałem bowiem wezwanie od komornika z Warszawy (pomimo że mieszkam 350 km od stolicy) do złożenia wyjaśnień dotyczących zarobków i stanu posiadania i do wizyty u niego. Proszę więc o odpowiedź na pytania: czy muszę jechać do tego komornika? Czy możliwe jest przeniesienie sprawy do mojej okolicy? Czy w mojej sprawie jest możliwe ogłoszenie upadłości konsumenckiej? Dodam, że nie posiadam majątku w żadnej postaci. Utrzymuję się z pracy dorywczej, więc nie jestem w stanie spłacić tego zadłużenia. Jakie jest najlepsze wyjście z tej sytuacji?

 

Podstawę prawną opinii stanowią przepisy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe.

 

W pierwszej kolejności wskazać należy, że należałoby ustalić, kiedy uprawomocnił się wyrok, na mocy którego jest Pan zobowiązany do zapłaty na rzecz ubezpieczyciela. Ma to istotne znaczenie ze względu na treści art. 125 § 1 Kodeksu cywilnego (K.c.), zgodnie z którym – roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu polubownego, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem albo przed sądem polubownym albo ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd, przedawnia się z upływem lat dziesięciu, chociażby termin przedawnienia roszczeń tego rodzaju był krótszy. Jeżeli stwierdzone w ten sposób roszczenie obejmuje świadczenia okresowe, roszczenie o świadczenia okresowe należne w przyszłości ulega przedawnieniu trzyletniemu.

 

Innymi słowy, od poprzednio prowadzonej egzekucji musiałoby minąć więcej niż 10 lat (liczone na dzień złożenia nowego wniosku o wszczęcie egzekucji), aby możliwe było skuteczne podnoszenie zarzutu przedawnienia.

 

Jeżeli chodzi o wezwanie komornika do przesłania pisemnych wyjaśnień, to na pewno na takie wezwanie musi Pan odpowiedzieć. Komornik powinien był przesłać pismo, z treści którego powinno wynika, czego żąda. Jeżeli chodzi o osobiste stawiennictwo, w tym przypadku praktyka bywa różna. W mojej ocenie powinien Pan zadzwonić do kancelarii komorniczej i wskazać na Pana ciężką sytuację materialną, odległość do kancelarii. Nie ma przy tym możliwości przeniesienia egzekucji do innego komornika, albowiem komornika wybiera wierzyciel. Jeżeli zatem wierzyciel nie dokona zmiany, nie ma na to szans.

 

Jeżeli chodzi o upadłość, to ogłasza się ją w stosunku do dłużnika, który stał się niewypłacalny. Dłużnik jest niewypłacalny, jeżeli utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Co istotne, domniemywa się, że dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące. Z opisu wynika, że każdy z powyższych warunków występuje.

 

Domniemywa się, że zobowiązania pieniężne dłużnika przekraczają wartość jego majątku, jeżeli zgodnie z bilansem jego zobowiązania, z wyłączeniem rezerw na zobowiązania oraz zobowiązań wobec jednostek powiązanych, przekraczają wartość jego aktywów, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące.

 

Z strony formalnego zachodzi jednak podstawowe pytanie, jakim majątkiem na dzień dzisiejszy Pan dysponuje, a także czy pozwoli on pokryć koszta postępowania?

 

Zgodnie z art. 13 Prawa upadłościowego – sąd oddali wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli majątek niewypłacalnego dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania lub wystarcza jedynie na zaspokojenie tych kosztów. Taka sytuacja obliguje sąd do oddalenia wniosku.

 

Sąd może oddalić wniosek o ogłoszenie upadłości w razie stwierdzenia, że majątek dłużnika jest obciążony hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym, zastawem skarbowym lub hipoteką morską w takim stopniu, że pozostały jego majątek nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania. Innymi słowy formalnie sąd może oddalić wniosek o ogłoszenie upadłości, ale w tym przypadku wcale nie musi tego uczynić.

 

Jeżeli chciałby się Pan starać o upadłość konsumencką, dodam, że sąd oddala wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli w okresie dziesięciu lat przed dniem zgłoszenia wniosku:

 

1) w stosunku do dłużnika prowadzono postępowanie upadłościowe według przepisów tytułu niniejszego, jeżeli postępowanie to zostało umorzone z innych przyczyn niż na wniosek dłużnika,

2) ustalony dla dłużnika plan spłaty wierzycieli uchylono na podstawie przepisu art. 491(20) ustawy,

3) dłużnik, mając taki obowiązek, wbrew przepisom ustawy nie zgłosił w terminie wniosku o ogłoszenie upadłości,

4) czynność prawna dłużnika została prawomocnie uznana za dokonaną z pokrzywdzeniem wierzycieli

– chyba że przeprowadzenie postępowania jest uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi.

 

Sąd oddala wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.

 

Ważne sprawie jest zatem ustalenie, czy w Pana przypadku mamy do czynienia z okolicznościami wyjątkowymi i niezależnymi od Pana, które to okoliczności doprowadziły do niewypłacalności. Skutecznie wniosek o upadłość może Pan złożyć tylko i wyłącznie wówczas, gdy nie jest wstanie na czas realizować swoich zobowiązań. Powyższa niewypłacalność może uzasadniać upadłość konsumencką tylko wtedy, gdy powstała wskutek wyjątkowych i niezależnych okoliczności. Jak pokazuje dotychczasowa praktyka, sądy bardzo rygorystycznie interpretują zapis „powstała wskutek wyjątkowych i niezależnych” okoliczności. Okoliczności te dotyczą m.in. choroby, wypadku komunikacyjnego, zwolnienia z pracy nie z winy dłużnika. Innymi słowy, nie jest możliwe ogłoszenie upadłości, jeśli dłużnik z własnej winy i przy braku nadzwyczajnych okoliczności nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań. Konieczne jest zatem ustalenie, czy w obecnej chwili sytuacja Pana jest wyjątkowa, a także, czy swoim zachowaniem w żaden sposób nie przyczynił się Pan do powstania takiej sytuacji. W mojej ocenie jedynie stwierdzenie w treści wyroku skazującego, że działał Pan nieumyślnie, może Panu pozwolić z nadzieją patrzyć na wniosek o upadłość.

 

Jak wynika z orzecznictwa, nawet niewielka niewypłacalność może uzasadniać ogłoszenie upadłości. Konieczne jest jednak spełnienia pozostałych wymagań. „W doktrynie przyjmuje się, że przez niewypłacalność rozumie się niewykonywanie przez dłużnika ciążących na nim wymagalnych zobowiązań, co stwarza podstawę ogłoszenia w stosunku do niego upadłości. Przy czym nieistotne jest, czy nie wykonuje on wszystkich zobowiązań, czy też tylko niektórych z nich. Nieistotny jest również rozmiar niewykonywanych przez dłużnika zobowiązań, bowiem nawet niewykonywanie zobowiązań o niewielkiej wartości oznacza jego niewypłacalność. Niewypłacalność stanowiąca podstawę ogłoszenia następuje, gdy dłużnik nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań bez rozróżnienia na zobowiązania o charakterze cywilno- czy publicznoprawnym” (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z 29.01.2009 r., sygn. akt I SA/Lu 717/07).

 

Wyraźnie podkreślić należy zatem, iż upadłość konsumencka jest możliwa tylko wówczas, gdy niewypłacalność dłużnika powstała wskutek wyjątkowych i niezależnych od niego okoliczności. Z Pańskiego opisu wynika, że takie okoliczności mogły wystąpić, ale 100% gwarancji nie można mieć, albowiem mogą być zinterpretowane inaczej, a wówczas nie będą one miały charakteru wyjątkowego i niezależnego od Pana. Wszystko zależy od treści zarzutu i czynu, za który został Pan skazany (nie kwalifikacja prawna, a opis czynu ma tu znaczenie). Zaznaczam, że powyższe zostało wywiedzione wyłączenie na podstawie przedstawionych przez Pana okoliczności.

Drukuj

 

Tekst wydrukowany z serwisu www.ePorady24.pl