Przejście do głównej strony serwisu ePorady24.pl >>

Drukuj

Opublikowane: 04.01.2011

Autor: Jakub Bonowicz

Adres do doręczeń – kiedy warto skorzystać a kiedy jest potrzebny?

Wiele osób nie chce ujawniać swego miejsca zamieszkania. Powody są bardzo różne – obawa przed szantażem ze strony wierzyciela, dłużnika czy małżonka, uciążliwymi telefonami czy korespondencją. Czasem są to względy czysto praktyczne – ktoś, kto chce przeciwko nam wytoczyć pozew przed sądem, musi znać nasz adres zamieszkania. Nieznajomość tego adresu może zniechęcić go do wystąpienia na drogę sądową.

 

Korespondencja przedsądowa

 

Zasadniczo, jeśli prowadzimy z kimś negocjacje przedsądowe (wezwania do zapłaty, zaproponowanie ugody itp.), podanie naszego adresu zamieszkania nie jest konieczne. Jego brak nie będzie uchybiał w żaden sposób mocy dowodowej takich pism, o ile tylko inne zawarte w nich informacje pozwalają jednoznacznie zidentyfikować nadawcę pisma. Można ograniczyć się jedynie do podania swojego imienia i nazwiska. Jest jednak problem praktyczny – bez podania adresu nadawcy na kopercie nie ma możliwości nadania przesyłki poleconej za potwierdzeniem nadania lub odbioru na poczcie. A tylko takie pismo będzie przydatne w przypadku sporu w sądzie, ponieważ w przeciwnym wypadku nie mamy żadnego dowodu, że rzeczywiście wysłaliśmy dłużnikowi np. wezwanie do zapłaty. Ponadto bez podania naszego adresu przeciwnik nie jest w stanie nam odpisać czy na przykład uznaje roszczenie czy nie, i narażamy się na zarzut przedwczesnego wytoczenia pozwu. Sprytny dłużnik zapewne powie w takiej sytuacji, że gdy dostał wezwanie, natychmiast chciał się z nami skontaktować i zapłacić, ale nie wiedział jak, gdyż nie podaliśmy adresu, a w sądzie od razu uzna powództwo. Skutek – zgodnie z art. 101 K.p.c. – zwrot kosztów należy się pozwanemu nawet pomimo uwzględnienia powództwa, jeżeli nie dał powodu do wytoczenia sprawy i uznał przy pierwszej czynności procesowej żądanie pozwu.

 

W takiej sytuacji najlepszym wyjściem jest podanie przez nas adresu do doręczeń, który nie musi być zgodny z naszym adresem zamieszkania. Powinien on być jednak podany tak, aby gwarantował nam odebranie przesyłek – np. adres rodziców, przyjaciela. Jeśli nie chcemy angażować naszych bliskich czy kolegów, to wówczas adresem do doręczeń może być np. adres prawnika, który przygotowuje dla nas pismo. Nie musi on występować w naszym imieniu (nie jest konieczne udzielenie pełnomocnictwa), będzie on jedynie odbiorcą skierowanych do nas przesyłek.

 

 
Podawanie adresu zamieszkania przez przedsiębiorcę prowadzącego działalność on-line

 

W przypadku osób fizycznych będących przedsiębiorcami adres zamieszkania nie musi pokrywać się z adresem miejsca prowadzenia działalności gospodarczej. Przedsiębiorcy prowadzący sklepy internetowe czy świadczący usługi drogą elektroniczną często zadają pytanie: „czy wystarczy na stronie internetowej (w regulaminie) podać adres firmy, czy trzeba podać także swój adres zamieszkania?”.

 

Taki obowiązek co do zasady istnieje w przypadku, kiedy przedsiębiorca zawiera przez internet umowy z konsumentami. Zgodnie z ustawą o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny z 2 marca 2000 r. – art. 9 ust. 1 pkt 1): „konsument powinien być poinformowany, przy użyciu środka porozumiewania się na odległość, najpóźniej w chwili złożenia mu propozycji zawarcia umowy o: imieniu i nazwisku (nazwie), adresie zamieszkania (siedzibie) przedsiębiorcy oraz o organie, który zarejestrował działalność gospodarczą, a także numerze, pod którym przedsiębiorca został zarejestrowany”. Przepis należy rozumieć w ten sposób:

 

  • jeśli przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, to powinna ona podać imię, nazwisko oraz adres zamieszkania;
  • jeśli przedsiębiorcą jest jednostka organizacyjna lub osoba prawna (np. spółka), powinna ona podać swoją nazwę oraz siedzibę. Sformułowanie „siedziba” odnosi się zatem do jednostki organizacyjnej lub osoby prawnej a nie do przedsiębiorcy – osoby fizycznej.

 

Identyczny obowiązek nakłada ustawa z 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgodnie z art. 5 ust. 2 pkt 2) usługodawca ma obowiązek podać imię, nazwisko, miejsce zamieszkania i adres albo nazwę lub firmę oraz siedzibę i adres. Niepodanie tych danych stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny (art. 23 tej ustawy).

 

Zatem przedsiębiorca działający on-line obowiązany jest podać zarówno adres zamieszkania jak i adres, pod którym prowadzi działalność gospodarczą. Jest to spowodowane tym, że w praktyce sąd często wymaga, aby pozywając go wskazać zarówno adres jego zamieszkania jak i adres miejsca prowadzenia działalności. Na przykład „Jan Kowalski zamieszkały w 00-000 Warszawa, ul. Jasna 10, prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą PPUH Jan Kowalski z siedzibą w 11-111 Gdańsk, ul. Morska 5.

 

Gdy mieszkasz za granicą – pełnomocnik do doręczeń

 

Przy obecnej mobilności osób coraz częściej zdarza się, iż strona występująca w postępowaniu sądowym ma miejsce zamieszkania za granicą. W takiej sytuacji obowiązana jest ona ustanowić w Polsce tzw. pełnomocnika do doręczeń, tj. podmiot, do którego będą kierowane przesyłki w sprawie. Obowiązek ten wynika z art. 1135 § 1 K.p.c.

 

Pełnomocnik do doręczeń nie jest pełnomocnikiem procesowym i nie reprezentuje strony w postępowaniu, jedynie odbiera pisma skierowane do strony, natomiast nie może podpisywać pism w jej imieniu. Pełnomocnikiem do doręczeń może być dowolna osoba, zwykle jest to ktoś z rodziny, znajomy, przyjaciel, nie musi być to adwokat lub radca prawny. Natomiast jeśli strona ustanawia pełnomocnika procesowego (zwykle adwokata lub radcę prawnego), to jest on jednocześnie także pełnomocnikiem do doręczeń.

 

Zgodnie z art. 1135 § 2 K.p.c. konsekwencją niewskazania pełnomocnika do doręczeń jest to, iż przeznaczone dla strony zamieszkałej za granicą pisma sądowe pozostawia się w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia. Wskazanie pełnomocnika do doręczeń powinno nastąpić najpóźniej przy pierwszym doręczeniu pisma sądowego (które to może być jeszcze skutecznie wysłane na adres „zagraniczny”). Zatem jeśli nie wskażemy pełnomocnika do doręczeń, musimy liczyć się z tym, iż sąd w ogóle nie będzie wysyłał nam przesyłek, mało tego – będą one uznane za doręczone skutecznie (co w praktyce pozbawia nas możliwości udziału w procesie).

 

Obowiązek ten, choć często krytykowany, wydaje się zgodny z prawem Unii Europejskiej. Służy usprawnieniu i przyspieszeniu postępowania. Strona prowadząca proces musi zawsze liczyć się z pewnym nakładem pracy i wysiłku, tym bardziej jeśli toczy się on w obcym kraju. Ustanowienie takiego pełnomocnika nie wiąże się ani ze szczególnym nakładem organizacyjnym ani finansowym.

 

Informujemy, że nasz serwis świadczy usługi w zakresie pełnomocnictwa do doręczeń. Jeśli mieszkasz za granicą, masz sprawę w polskim sądzie i musisz wskazać osobę, która będzie odbierała przesyłki, zgłoś się do nas.

Drukuj

 

Tekst wydrukowany z serwisu www.ePorady24.pl