.
ePorady24.pl
Porady prawne online od 2006 roku
Ponad 144 tys. udzielonych porad

Zakup z chińskiego magazynu przez sklep z UE – kiedy zapłacisz VAT i cło?

• Stan prawny na: 2026-07-31

To, że kupujesz w sklepie z adresem w UE, nie oznacza jeszcze, że VAT i ewentualne formalności importowe zostały już rozliczone. Decydują przede wszystkim: skąd faktycznie wysyłany jest towar, jaka jest jego wartość oraz czy sprzedawca albo platforma korzysta z procedury IOSS.

Poniżej wyjaśniam, kiedy konsument w Polsce może zostać obciążony VAT lub cłem, kiedy paczka do 150 euro może przejść bez dopłat oraz na co zwrócić uwagę przed zakupem.

Najważniejsze:
  • Jeżeli towar jest wysyłany bezpośrednio z Chin do Polski, sam fakt zakupu w sklepie z UE nie przesądza, że VAT został już rozliczony.
  • Dla przesyłek o rzeczywistej wartości do 150 euro co do zasady nie ma cła, ale VAT nadal może być należny, chyba że sprzedaż została prawidłowo rozliczona w procedurze IOSS.
  • Przy wartości powyżej 150 euro procedura IOSS nie ma zastosowania, więc konsument zwykle musi liczyć się z importowym VAT i ewentualnym cłem.
  • Jeżeli platforma lub sprzedawca obiecuje dostawę „bez dopłat”, warto sprawdzić regulamin, informację o podatkach i czy cena obejmuje importowe opłaty.

Od czego zależy, czy zapłacisz VAT i cło?

W opisanej sytuacji kluczowe są nie tyle dane sklepu internetowego, ile faktyczny model transakcji. Znaczenie mają przede wszystkim:

  • miejsce, z którego towar jest rzeczywiście wysyłany,
  • rzeczywista wartość przesyłki,
  • to, czy sprzedaż odbywa się przez platformę lub inny interfejs elektroniczny,
  • to, czy sprzedawca albo platforma rozlicza VAT w procedurze IOSS,
  • to, kto formalnie występuje jako importer przy odprawie celnej.

Jeżeli towar jedzie bezpośrednio z Chin do Polski, mamy do czynienia z importem towarów. Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług import towarów podlega VAT. Z kolei importem towarów jest przywóz towarów z terytorium państwa trzeciego na terytorium Unii Europejskiej w rozumieniu art. 2 pkt 7 tej ustawy.

Nie można więc automatycznie zakładać, że skoro sklep jest „europejski”, to wszystkie opłaty zostały już rozliczone. To zależy od konkretnego sposobu sprzedaży.

Sprzedaż przez platformę internetową i fikcja dostawy

Jeżeli sprzedaż jest ułatwiana przez interfejs elektroniczny, np. marketplace, platformę handlową lub portal, mogą zadziałać szczególne zasady z art. 7a ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług. Przepis ten przewiduje, że gdy podatnik ułatwia poprzez interfejs elektroniczny sprzedaż na odległość towarów importowanych w przesyłkach o wartości rzeczywistej nieprzekraczającej równowartości 150 euro, uznaje się, że ten podatnik sam otrzymał towary i sam dokonał ich dostawy.

To tzw. fikcja prawna dostawy. W praktyce oznacza ona, że przy niektórych zakupach to platforma jest traktowana dla potrzeb VAT jak podmiot sprzedający konsumentowi. Dodatkowo, zgodnie z art. 22 ust. 1 pkt 1b oraz art. 22 ust. 3a ustawy o podatku od towarów i usług, wysyłkę lub transport przyporządkowuje się dostawie dokonywanej przez podmiot ułatwiający taką sprzedaż.

Ma to największe znaczenie przy przesyłkach do 150 euro wysyłanych z państwa trzeciego bezpośrednio do konsumenta w UE.

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Kiedy nie ma cła?

W przypadku przesyłek o niewielkiej wartości znaczenie ma art. 23 ust. 1 rozporządzenia Rady (WE) nr 1186/2009 z dnia 16 listopada 2009 r. ustanawiającego wspólnotowy system zwolnień celnych. Zgodnie z tym przepisem towary o niewielkiej wartości wysyłane bezpośrednio z państwa trzeciego do odbiorcy w Unii są zwolnione z należności celnych przywozowych.

Za towary o niewielkiej wartości uważa się towary, których rzeczywista wartość nie przekracza 150 euro na przesyłkę. Wynika to z art. 23 ust. 2 tego rozporządzenia.

W praktyce oznacza to:

  • do 150 euro – co do zasady brak cła,
  • powyżej 150 euro – możliwe naliczenie cła według właściwej stawki taryfowej.

Zwolnienie z cła nie oznacza jednak automatycznie zwolnienia z VAT.

Kiedy nie ma VAT przy imporcie przesyłki do 150 euro?

Od 1 lipca 2021 r. nie obowiązuje już dawne ogólne zwolnienie z VAT dla małych przesyłek o niskiej wartości. Obecnie import małej przesyłki nie jest automatycznie wolny od VAT tylko dlatego, że jej wartość nie przekracza 150 euro.

Zwolnienie z VAT przy imporcie może mieć zastosowanie wtedy, gdy spełnione są warunki z art. 45 ust. 1 pkt 11 ustawy o podatku od towarów i usług. Zgodnie z tym przepisem zwalnia się od VAT import towarów, z wyjątkiem towarów akcyzowych, w przesyłkach o wartości rzeczywistej nieprzekraczającej równowartości 150 euro, pod warunkiem że:

  • VAT należny z tytułu sprzedaży na odległość towarów importowanych ma zostać zadeklarowany w procedurze importu, czyli IOSS, oraz
  • w momencie importu organowi celnemu przekazano ważny numer identyfikacyjny IOSS.

Jeżeli te warunki są spełnione, VAT jest pobierany już przy sprzedaży, a nie dopiero przy doręczeniu przesyłki lub odprawie. Dla konsumenta oznacza to zwykle brak dodatkowej dopłaty przy odbiorze.

IOSS a OSS – to nie jest to samo

W praktyce sklepy i platformy często używają skrótów w sposób uproszczony, ale prawnie trzeba je rozróżniać. W opisanej sytuacji dotyczącej towaru wysyłanego z Chin do Polski chodzi o importową procedurę szczególną IOSS, czyli Import One Stop Shop. To ona dotyczy sprzedaży na odległość towarów importowanych w przesyłkach o wartości do 150 euro.

Procedura OSS co do zasady dotyczy innych transakcji, przede wszystkim wybranych sprzedaży wewnątrzunijnych i usług. Dlatego gdy sklep deklaruje, że „ma OSS”, to dla konsumenta nie musi to jeszcze oznaczać, że przesyłka z Chin będzie zwolniona z VAT przy imporcie. Dla przesyłek importowanych istotne jest właśnie IOSS oraz prawidłowe użycie numeru IOSS przy odprawie.

Platforma lub sprzedawca bez IOSS – kto zapłaci VAT?

Jeżeli przesyłka ma wartość do 150 euro, ale sprzedawca albo platforma nie korzysta z IOSS lub numer IOSS nie zostanie prawidłowo użyty przy imporcie, to zwolnienie z art. 45 ust. 1 pkt 11 ustawy o podatku od towarów i usług nie zadziała. Wtedy VAT importowy może zostać pobrany przy odprawie.

W praktyce najczęściej odbywa się to przez operatora pocztowego, kuriera albo przedstawiciela celnego, który pobiera od odbiorcy:

  • kwotę VAT,
  • ewentualną opłatę manipulacyjną za dokonanie zgłoszenia celnego.

Dlatego zapewnienie sprzedawcy, że „nic nie dopłacisz”, nie daje pełnej gwarancji. Jeżeli model rozliczenia okaże się nieprawidłowy, przewoźnik może zażądać płatności przed wydaniem przesyłki.

Przesyłka powyżej 150 euro – co się zmienia?

Jeżeli rzeczywista wartość przesyłki przekracza 150 euro, procedura IOSS nie ma zastosowania. Wynika to wprost z konstrukcji art. 7a ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług oraz z zasad tej procedury szczególnej.

Wtedy co do zasady trzeba liczyć się z:

  • VAT od importu,
  • ewentualnym cłem, jeżeli dla danego towaru przewidziana jest stawka celna,
  • kosztami odprawy lub obsługi celnej.

W takim przypadku europejski adres sklepu nadal nie zmienia tego, że towar jest importowany z państwa trzeciego.

Czy sklep z UE zawsze odpowiada za wszystkie opłaty?

Nie zawsze. Trzeba odróżnić kilka sytuacji:

SytuacjaVATCłoRyzyko dopłaty przy odbiorze
Towar z Chin, wartość do 150 euro, prawidłowo rozliczony w IOSSPobierany przy sprzedażyCo do zasady brakNiskie
Towar z Chin, wartość do 150 euro, brak IOSS lub błąd w odprawieMoże być pobrany przy imporcieCo do zasady brakRealne
Towar z Chin, wartość powyżej 150 euroVAT importowyMożliweWysokie
Towar już znajduje się w magazynie w UERozliczenie według zasad sprzedaży unijnejBrak importu do PolskiZwykle brak

Jeżeli towar znajduje się już w magazynie na terenie UE i jest stamtąd wysyłany do Polski, nie mamy wtedy importu do Polski z Chin. To zupełnie inna sytuacja niż bezpośrednia wysyłka z państwa trzeciego.

Ważne: Jeżeli przewoźnik zażąda dopłaty VAT lub cła mimo zapewnień sprzedawcy o dostawie „bez dopłat”, warto zabezpieczyć regulamin oferty, potwierdzenie zamówienia i korespondencję. To może mieć znaczenie przy reklamacji albo dochodzeniu zwrotu kosztów od sprzedawcy.

Jak ocenić ryzyko przed zakupem?

Przed złożeniem zamówienia warto sprawdzić:

  • czy przy produkcie podano rzeczywiste miejsce wysyłki, np. Chiny albo magazyn w UE,
  • czy cena zawiera podatki i opłaty importowe,
  • czy sklep wyraźnie wskazuje rozliczenie w IOSS, a nie tylko ogólnie „VAT included”,
  • czy regulamin przewiduje, kto ponosi koszty ceł, podatków i odprawy,
  • czy przy wartości powyżej 150 euro sprzedawca nie przerzuca całego ryzyka na kupującego.

Z punktu widzenia konsumenta istotne są też obowiązki informacyjne przedsiębiorcy wynikające z art. 12 ust. 1 pkt 5 i pkt 6 ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta. Przed zawarciem umowy na odległość przedsiębiorca powinien przekazać w jasny sposób m.in. informacje o łącznej cenie lub sposobie jej obliczenia, a także o dodatkowych kosztach, jeżeli występują.

Jeżeli sprzedawca podał mylące informacje co do całkowitego kosztu zakupu, w konkretnej sprawie mogą mieć znaczenie również przepisy o nieuczciwych praktykach rynkowych oraz rękojmi kontraktowej za nienależyte wykonanie umowy. Ocena zależy jednak od treści oferty, regulaminu i sposobu komunikacji ze sprzedawcą.

Praktyczna odpowiedź na Twoje pytanie

Nie, obecnie nie można zakładać, że gdy kupujesz chiński towar w sklepie internetowym z UE, to zawsze został już opłacony VAT i ewentualne należności importowe.

Można natomiast przyjąć następujące zasady praktyczne:

  • jeżeli towar jest wysyłany z Chin do Polski i ma wartość do 150 euro, cła co do zasady nie będzie, ale VAT może być należny, chyba że sprzedaż została prawidłowo objęta IOSS;
  • jeżeli towar jest wysyłany z Chin do Polski i ma wartość powyżej 150 euro, trzeba liczyć się z VAT importowym i możliwym cłem;
  • jeżeli towar jest już w magazynie na terenie UE i stamtąd jedzie do Polski, ryzyko importowych dopłat po stronie konsumenta jest zasadniczo inne i zwykle mniejsze.

Ryzyko, że VAT nie został skutecznie rozliczony z góry, istnieje. Samo zapewnienie sprzedawcy nie daje pełnej gwarancji, choć może stanowić podstawę późniejszej reklamacji wobec niego.

Przykłady

Poniższe sytuacje pokazują, jak te same przepisy działają w praktyce przy różnych modelach sprzedaży.

PRZYKŁAD 1

Pani Karolina kupiła lampkę biurkową za 49 euro w sklepie z siedzibą w Hiszpanii. Dopiero po zakupie zauważyła w szczegółach oferty, że wysyłka następuje z Chin. Przy odbiorze kurier zażądał zapłaty VAT i opłaty za obsługę celną. Jeżeli sklep nie rozliczył sprzedaży w IOSS, taka dopłata może być zgodna z przepisami, mimo że strona sklepu była „europejska”. Karolina może jednak reklamować transakcję, jeśli sprzedawca wyraźnie gwarantował cenę końcową bez żadnych dopłat.

PRZYKŁAD 2

Pan Michał zamówił akcesoria komputerowe za 95 euro przez duży marketplace. W koszyku była osobna pozycja „VAT included”, a paczka przeszła bez żadnych dopłat. To typowa sytuacja, gdy sprzedaż została prawidłowo rozliczona w IOSS, a numer IOSS został użyty przy imporcie. W takim modelu konsument najczęściej nie płaci już nic przewoźnikowi.

PRZYKŁAD 3

Pani Ewa kupiła urządzenie za 210 euro od sprzedawcy z Francji, ale wysyłka szła bezpośrednio z Guangzhou. Tu próg 150 euro został przekroczony, więc IOSS nie miał zastosowania. Przy imporcie naliczono VAT, a dodatkowo cło według klasyfikacji towaru. W tej sytuacji sam fakt, że umowa została zawarta z przedsiębiorcą z UE, nie zwalniał z opłat importowych.

FAQ

Czy paczka do 150 euro jest zawsze bez żadnych opłat?

Nie. Do 150 euro co do zasady nie ma cła, ale VAT nadal może być należny. Brak dopłaty jest najbardziej prawdopodobny wtedy, gdy sprzedaż została prawidłowo rozliczona w procedurze IOSS.

Czy sklep z adresem w UE oznacza, że towar nie jest importowany?

Nie. Jeśli towar fizycznie jedzie z Chin do Polski, to z punktu widzenia przepisów nadal mamy import towaru, nawet jeśli sprzedawca ma siedzibę w innym państwie UE.

Czy przy wartości powyżej 150 euro działa IOSS?

Nie. IOSS dotyczy wyłącznie przesyłek o rzeczywistej wartości nieprzekraczającej 150 euro.

Czy kurier może pobrać opłatę nawet wtedy, gdy sklep pisał „VAT wliczony”?

Tak, w praktyce może do tego dojść, jeśli VAT nie został skutecznie rozliczony w imporcie. Taka sytuacja może jednak dawać podstawę do reklamacji wobec sprzedawcy, zależnie od treści oferty i umowy.

Czy znaczenie ma to, czy kupującym jest osoba prywatna?

Tak. Opisane tu zasady dotyczą typowego zakupu konsumenckiego B2C. Przy zakupach firmowych albo przy imporcie na potrzeby działalności gospodarczej skutki podatkowe mogą wyglądać inaczej.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła

1. Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług – Dz.U. 2004 nr 54 poz. 535, w szczególności art. 2 pkt 7, art. 5 ust. 1 pkt 3, art. 7a, art. 22, art. 45.

2. Rozporządzenie Rady (WE) nr 1186/2009 z dnia 16 listopada 2009 r. ustanawiające wspólnotowy system zwolnień celnych – Dz.Urz. UE L 324/23, w szczególności art. 23.

3. Ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta – przepisy o obowiązkach informacyjnych przedsiębiorcy przed zawarciem umowy na odległość, w szczególności art. 12 ust. 1 pkt 5 i 6.

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Adam Nowak