Mamy 11 432 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Brak zgody rodzeństwa na pobyt ojca w domu opieki społecznej

Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 04.05.2020

Rodzice przepisali mi dom za opiekę nad nimi. Pozostała trójka rodzeństwa otrzymała działki. Mama zmarła 4 lata temu. Opiekowałam się nią do końca w domu. Tata jest po dwóch udarach, zawale. Niedawno kolejny raz przeszedł mikroudar i jego stan psychiczny znacznie się pogorszył. Wstawał kilka razy w nocy, chciał wychodzić z domu, był agresywny. Potem zaczął odmawiać jedzenia i picia przez dwa dni. Jak została z nim opiekunka, to podczas jej nieobecności chciał wyjść przez okno z domu na mróz. Wyzywał ją i chciał bić. Poprosiłam siostrę, żeby przyjechała, bo coś musimy postanowić i gdzieś go oddać na jakiś czas. Wymyśliłam więc, że spróbujemy do domu opieki na chwilę, żeby trochę się uspokoił. On myślał, że idzie do sanatorium, więc się zgodził. Kiedy go zawiozłam, kierowniczka kilka razy przed podpisaniem umowy zapytała ojca, czy chce zostać w domu opieki. Zgodził się, podpisał umowę. Potem po 3 miesiącach znowu ponowiła pytanie, czy u nich zostaje, bo musi go zameldować czasowo, więc ponownie się zgodził. Natomiast aktualnie moje rodzeństwo nie chce się zgodzić, aby ojciec przebywał w domu opieki. Tak go nakręcają, że on faktycznie chce stamtąd wyjść. A to jest mały, prywatny dom opieki z 25 pensjonariuszami. Płacę za tę opiekę. Według opiekunek w tym domu ojciec nie nadaje się do pozostania w domu z jedną opiekunką, bo ona nie da rady wstawać kilka razy w nocy, żeby go pilnować, kiedy on wstaje. Ma pieluchę, załatwia wszędzie swoje potrzeby… Rodzeństwo straszy mnie sądem itp., że oddałam ojca do domu opieki, mimo iż miałam się nim opiekować w domu. Czy mają jakieś możliwości prawne, aby zmusić mnie do zabrania ojca z domu opieki?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Brak zgody rodzeństwa na pobyt ojca w domu opieki społecznej

Z Pani relacji wynika, że Pani rodzice przepisali Pani dom w zamian za opiekę nad nimi. W tym miejscu zastanawiam się, czy umowa, jaką zawarła Pani z rodzicami, to klasyczna umowa darowizny ze służebnością dożywotniego mieszkania rodziców oraz ich utrzymywania i opieki, czy też rzadziej spotykana umowa dożywocia, która jednak bardziej odpowiadałaby Pani opisowi sytuacji.

Umowa o dożywocie

Zgodnie z art. 908 Kodeksu cywilnego (w skrócie K.c.):

 

„§ 1. Jeżeli w zamian za przeniesienie własności nieruchomości nabywca zobowiązał się zapewnić zbywcy dożywotnie utrzymanie (umowa o dożywocie), powinien on, w braku odmiennej umowy, przyjąć zbywcę jako domownika, dostarczać mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić mu odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić mu własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym.

§ 2. Jeżeli w umowie o dożywocie nabywca nieruchomości zobowiązał się obciążyć ją na rzecz zbywcy użytkowaniem, którego wykonywanie jest ograniczone do części nieruchomości, służebnością mieszkania lub inną służebnością osobistą albo spełniać powtarzające się świadczenia w pieniądzach lub w rzeczach oznaczonych co do gatunku, użytkowanie, służebność osobista oraz uprawnienie do powtarzających się świadczeń należą do treści prawa dożywocia.

§ 3. Dożywocie można zastrzec także na rzecz osoby bliskiej zbywcy nieruchomości”.

 

Następnie stosownie do art. 910 K.c.:

 

„§ 1. Przeniesienie własności nieruchomości na podstawie umowy o dożywocie następuje z jednoczesnym obciążeniem nieruchomości prawem dożywocia. Do takiego obciążenia stosuje się odpowiednio przepisy o prawach rzeczowych ograniczonych.

§ 2. W razie zbycia nieruchomości obciążonej prawem dożywocia nabywca ponosi także osobistą odpowiedzialność za świadczenia tym prawem objęte, chyba że stały się wymagalne w czasie, kiedy nieruchomość nie była jego własnością. Osobista odpowiedzialność współwłaścicieli jest solidarna”.

 

Prawo dożywocia ustanowione na rzecz kilku osób ulega w razie śmierci jednej z tych osób odpowiedniemu zmniejszeniu. Prawo dożywocia jest także niezbywalne.

 

Od prawa dożywocia nie można się uchylić. Natomiast na podstawie art. 913 K.c. można żądać zmiany dożywocia na rentę lub żądać jej rozwiązania. Według tego artykułu:

 

„§ 1. Jeżeli z jakichkolwiek powodów wytworzą się między dożywotnikiem a zobowiązanym takie stosunki, że nie można wymagać od stron, żeby pozostawały nadal w bezpośredniej ze sobą styczności, sąd na żądanie jednej z nich zamieni wszystkie lub niektóre uprawnienia objęte treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadającą wartości tych uprawnień.

§ 2. W wypadkach wyjątkowych sąd może na żądanie zobowiązanego lub dożywotnika, jeżeli dożywotnik jest zbywcą nieruchomości, rozwiązać umowę o dożywocie”.

 

Jeżeli zobowiązany z tytułu umowy o dożywocie zbył otrzymaną nieruchomość, dożywotnik może żądać zamiany prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadającą wartości tego prawa.

 

Następnie wskazuje Pani, że pozostała czwórka Pani rodzeństwa otrzymała od rodziców działki w drodze darowizny.

 

Pani mama zmarła 4 lata temu na raka i to Pani zgodnie z zobowiązaniem opiekowała się nią do końca w domu.  Obecnie Pani ojciec jest po dwóch udarach i zawale. Niedawno Pani ojciec kolejny raz przeszedł mikroudar i jego stan znacznie się pogorszył. Wymyśliła Pani więc, że spróbuje go Pani oddać do domu opieki na jakiś czas, żeby trochę się uspokoił. Pani ojciec był przekonany, że idzie do sanatorium, więc się zgodził.

 

Natomiast aktualnie Pani rodzeństwo nie chce się zgodzić, aby Pani ojciec przebywał w domu opieki i tak go przekonują, że on faktycznie chce stamtąd wyjść.  W Pani ocenie dom opieki jest mały, prywatny, z 25 pensjonariuszami i warunki są naprawdę dobre. Ponadto Pani płaci za tę opiekę.

 

Według opiekunek tego domu, Pani ojciec nie nadaje się do pozostania w domu z jedną opiekunką, bo ona nie da rady wstawać kilka razy w nocy, żeby go pilnować kiedy on wstaje. Obecnie Pani rodzeństwo straszy Panią sądem, zarzucając Pani, że oddała Pani ojca do domu opieki, mimo iż miała Pani się nim opiekować w domu.  Wobec powyższego pyta Pani, czy Pani rodzeństwo ma możliwości prawne, aby zmusić Panią do zabrania stamtąd ojca.

Obowiązki obdarowanego a umieszczenie rodzica w domu opieki

Należy zaznaczyć, że (przyjmując, że mamy do czynienia z umową o dożywocie) funkcją dożywocia jest więc zaspokojenie potrzeb osobistych uprawnionego. Dożywocie ma zatem cel alimentacyjny [por. np. Z. Radwański, w: System P.P., t. 8, 2004, s. 614-615; E. Niezbecka, w: A. Kidyba (red.), Kodeks cywilny, t. 3, cz. szczególna, 2010, s. 1227; E. Gniewek (red.), Kodeks…, 2008, s. 1355].

 

Przyczynę jej zawarcia stanowi nabycie nieruchomości przez zobowiązanego i chęć zaspokojenia potrzeb osobistych przez uprawnionego. Oznacza to, że jest umową kauzalną. Wywarcie zamierzonego skutku nie wymaga spełnienia jakichkolwiek dodatkowych czynności. Jest więc też umową konsensualną. Brak możliwości przewidzenia przez strony czasu utrzymywania się świadczeń na rzecz zbywcy czyni ją również losową. Dożywocie jest też niezbywalne i niedziedziczne (art. 912) [por. np. E. Niezbecka, w: A. Kidyba (red.), Kodeks cywilny, t. 3, cz. szczególna, 2010, s. 1228; E. Gniewek (red.), Kodeks…, 2008, s. 1419].

 

Na treść prawa dożywocia składa się wiele świadczeń, do których zobowiązany jest nabywca nieruchomości. W umowie zobowiązuje się on bowiem do zapewnienia zbywcy (osobie jemu bliskiej) dożywotniego utrzymania. Szczególne uprawnienia dożywotnika mogą wynikać z umowy dożywocia. W braku szczegółowych postanowień w tym zakresie zakres prawa wyznaczy art. 908. Zobowiązany powinien więc przyjąć uprawnionego do domu jako domownika, dostarczać mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału. Obowiązkiem nabywcy jest też zapewnienie pomocy i opieki (pielęgnowanie w chorobie). Wreszcie powinien sprawić uprawnionemu pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym. Szczególne obowiązki nabywcy powinna określać umowa dożywocia. Dożywocie ma zapewnić uprawnionemu zaspokojenie potrzeb osobistych w takim zakresie, aby nie musiał on ich realizować z pomocą innych instytucji prawnych.

Zmiana umowy dożywocia

Musi być Pani świadoma, że Pani ojciec (a nie jego dzieci, chyba że to im udzielił pełnomocnictwa do występowania w sprawie w jego imieniu), może w stosunku do Pani zastosować uprawnienia z art. 913 K.c. (zamiana na rentę lub rozwiązanie umowy).

 

Jest to uzasadnione tym, że istotną cechą stosunku opartego na umowie dożywocia jest pozostawanie zobowiązanego i dożywotnika w bliskości, a przynajmniej w bezpośredniej styczności. Wobec tego jednak, że jest to stosunek o charakterze trwałym, często wieloletni, nie można wykluczyć wystąpienia okoliczności, które uniemożliwiają utrzymywanie tego rodzaju relacji. W takiej sytuacji strony mogą wystąpić z roszczeniem określonym w tym artykule bez względu na przyczyny, które do tego doprowadziły.

 

Przyczyny te mogą być obiektywne albo tylko subiektywne, zawinione lub niezawinione przez strony, muszą jednak być na tyle poważne, że uniemożliwiają wzajemne kontakty. Dla bytu roszczenia nie wystarczy zatem sam fakt niewykonywania obowiązków z umowy. Nie ma natomiast znaczenia, która strona swoim zachowaniem doprowadziła do zmiany stosunków. Istotne jest to, że doszło do sytuacji, w której nie można już mówić o istnieniu rodzinnych czy quasi-rodzinnych relacji.

 

„Roszczenia określone w przepisie wzajemnie się wykluczają, a wybór między nimi należy do powoda, który musi stanowczo zdecydować, czy zamierza nadal pozostawać w stosunku dożywocia, dążąc jedynie do zmiany formy zaspokajania swoich uprawnień, czy też chce rozwiązać umowę o dożywocie” (wyrok SN z 1 czerwca 2000 r., sygn. akt I CKN 209/99).

 

W sprawie o rozwiązanie umowy sąd nie może, w razie uznania bezzasadności powództwa, orzec z urzędu o zamianie świadczeń z umowy dożywocia na dożywotnią rentę (zob. np. wyrok SN z 18 lutego 1969 r., sygn. akt II CR 94/69).

 

Podstawowym żądaniem określonym w przepisie jest żądanie zamiany uprawnień objętych treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadającą ich wartości. Żądanie może zgłosić zarówno dożywotnik, niezależnie od tego, czy jest zbywcą nieruchomości czy osobą mu bliską, jak i zobowiązany właściciel nieruchomości. Może ono dotyczyć wszystkich lub tylko niektórych świadczeń. O tym, które uprawnienia podlegają zamianie na rentę, decyduje sąd, w zależności od okoliczności konkretnej sprawy. Rozstrzygnięcie sporu powinno uwzględniać nie tylko rodzaj świadczeń na rzecz dożywotnika, lecz także interesy obu stron oraz tło i charakter nieporozumień pomiędzy nimi (zob. S. Dmowski, w: Komentarz…, s. 1011). Orzeczenie w tym przedmiocie ma charakter konstytutywny i wywołuje skutek ex nunc.

 

Zastosowanie art. 913 § 2 K.c. jest dopuszczalne także w przypadku, w którym prawo dożywocia przysługuje więcej niż jednej osobie i jest możliwe tylko w odniesieniu do jednego z dożywotników, jeśli tylko w stosunku do niego istnieją określone w przepisie przesłanki (zob. Z. Policzkiewicz-Zawadzka, Umowa o dożywocie…, s. 110).

 

Wysokość renty powinna odpowiadać rynkowej wartości świadczeń, które zastępuje. Jeżeli zamianie na rentę ulega tylko część uprawnień, powinny być one dokładnie określone w sentencji orzeczenia.

 

W przeciwieństwie do zamiany uprawnień wynikających z prawa dożywocia na rentę, do czego może dojść w razie zaistnienia przesłanek określonych w art. 913 § 2, rozwiązanie umowy wymaga ponadto wystąpienia szczególnych okoliczności uzasadniających zakwalifikowanie wypadku jako wyjątkowy. Ustawa nie precyzuje tego pojęcia, pozostawiając praktyce sądowej wypełnienie jego treści.

 

W orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, zgodnie z którym cechą wspólną wszystkich zaszłości, jakie kwalifikują wypadek unormowany w art. 913 § 2 K.c. jako wyjątkowy, nie jest samo negatywne nastawienie dożywotnika do kontrahentów. Wypadek wyjątkowy ma miejsce wtedy, gdy dochodzi do krzywdzenia dożywotnika i złej woli nabywcy nieruchomości. Niekiedy jednak złą wolę można przypisać także lub tylko dożywotnikowi, który w drastyczny sposób uniemożliwia nabywcy korzystanie z nieruchomości. Jeżeli przyczyna całkowitego zerwaniem więzi osobistej leży wyłącznie po stronie dożywotnika, uwzględnienie roszczenia z art. 913 § 2 oznaczałoby przyznanie mu uprawnienia do jednostronnego rozwiązania umowy w każdym czasie, bez liczenia się z interesem zobowiązanego, i to także w sytuacji, w której zobowiązany jest gotowy wywiązywać się z nałożonych umową obowiązków.

 

Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 9 maja 2009 r., sygn. akt III CSK 359/2007, aby wypadek można uznać za wyjątkowy w rozumieniu art. 913 § 2, trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy inne środki, takie jak zasądzenie zobowiązanych na wykonanie zaległego świadczenia lub zamiana świadczeń wynikających z dożywocia na rentę, nie zapewnią już dożywotnikowi dostatecznej ochrony. Wyjątkowość wypadku może zachodzić np. w razie naruszania nietykalności cielesnej dożywotnika czy popełniania wobec niego innych czynów karalnych. W wyroku z 13 kwietnia 2005 r., sygn. akt IV CK 645/2004, Sąd Najwyższy uznał, że wyjątkowość wypadku, o jakim mowa w art. 913 § 2, nie może sprowadzać się tylko do drastycznych przejawów uniemożliwiających bezpośrednią styczność stron umowy. Taki wypadek może zaistnieć także wtedy, jeżeli zobowiązany z umowy dożywocia porzuca nieruchomość bez zamiaru powrotu, pozostawiając dożywotników bez opieki i bez świadczeń, których zakres określa umowa, niwecząc w ten sposób społeczny i gospodarczy sens umowy.

 

Uprawnienie do żądania rozwiązania umowy przysługuje zarówno zobowiązanemu z umowy, jak i dożywotnikowi, jednak tylko takiemu, który był zbywcą nieruchomości.

 

Powództwo na podstawie art. 913 K.c. może wytoczyć także w imieniu dożywotnika – przedstawiciel ustawowy – ewentualnie w przypadkach szczególnych prokurator.

 

Ze względu na osobisty charakter uprawnień roszczenie dożywotnika będącego zbywcą nieruchomości, który po wytoczeniu powództwa o rozwiązanie umowy o dożywocie (art. 913 § 2) zmarł przed zakończeniem tego postępowania, nie przechodzi na jego spadkobierców. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego – zasadzie prawnej – z 16 marca 1970 r., sygn. akt III CZP 112/69.

 

Zasada ta zachowuje aktualność i nie jest kwestionowana w nowszym orzecznictwie. W piśmiennictwie wyrażane są jednak poglądy, że uprawnienie do rozwiązania umowy przechodzi na spadkobierców dożywotnika (zob. M. Niedośpiał, Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 1998 r., sygn. akt II CKN 671/97).

 

Zgodnie ze stanowiskiem zaprezentowanym w wyroku z dnia 15 lipca (sygn. akt IV CSK 32/10) Sąd Najwyższy stwierdził, że zgodnie z dominującym w piśmiennictwie i orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem co do wykładni art. 913 § 2 k.c. (wyrok z dnia 9 kwietnia 1997 r., sygn. akt III CKN 50/97), który słusznie podzieliły Sądy orzekające, „wypadek wyjątkowy” w rozumieniu tego przepisu, zachodzi wówczas, gdy dochodzi do krzywdzenia dożywotnika i złej woli po stronie jego kontrahenta – nabywcy nieruchomości.

 

Wytworzenie się między stronami umowy dożywocia stosunków wyłączających pozostawanie w bezpośredniej ze sobą styczności daje natomiast możliwość każdej z nich i to niezależnie od powodów takiego stanu rzeczy, wystąpienia z żądaniem zmiany treści umowy i zastąpienie wynikających z niej dla dożywotnika uprawnień dożywotnią rentą.

 

„O zmianie takiej, która nie była przedmiotem żądania powódki, w razie uznania bezzasadności żądania rozwiązania umowy, sąd nie może jednak orzec z urzędu” (wyrok SN z dnia 18 lutego 1969 r., sygn. akt II CR 94/69).

Brak przymusu zabrania ojca z domu opieki

Moim zdaniem, jak wynika z Pani opisu, nie wystąpiły żadne przesłanki przemawiające za sądowym rozwiązaniem umowy dożywocia przez sąd. Po pierwsze umieszczenie Pani ojca w domu opieki nastąpiło dla jego dobra, jest to prywatny dom opieki, a ponadto to Pani jako jedyna opłaca mu ten pobyt. Odwiedza go Pani też w tym domu i pyta, czy czegoś nie potrzebuje. Jest Pani także cały czas w kontakcie z opiekunkami, pytając o stan zdrowia ojca.

 

W niniejszej sprawie Pani ojciec może co najwyżej złożyć pozew do sądu o zamianę wszystkich lub niektórych uprawnień objętych treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadająca wartości tych uprawnień. I nawet to uprawnienie jest moim zdaniem bezzasadne (ale nie nieprawdopodobne).

 

Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 kwietnia 2005 r., sygn. IV CK 645/04: „Wyjątkowość wypadku, o jakim mowa w art. 913 § 2 k.c., nie może sprowadzać się tylko do drastycznych przejawów agresji uniemożliwiających bezpośrednią styczność stron umowy. Taki wypadek może zaistnieć także wtedy, jeżeli zobowiązany z umowy dożywocia porzuca nieruchomość bez zamiaru powrotu, pozostawiając dożywotników bez opieki i bez świadczeń, których zakres określa umowa”.

 

Poza tym pobyt w domu opieki leży w interesie Pani ojca, bo znajduje on tam znacznie bardziej fachową opiekę, niż ta, którą może otrzymać od Pani osobiście lub przez zatrudnioną przez Panią opiekunkę.

 

Zaznaczam także ponownie, że wprawdzie roszczenia z art. 913 § 1 i 2 K.c. są roszczeniami wzajemnie się wykluczającymi i wybór między nimi należy do powoda, lecz roszczenie o rozwiązanie umowy dożywocia podlega oddaleniu, gdy interes dożywotnika mógłby zostać zaspokojony, gdyby wystąpił z mniej daleko idącym żądaniem (zob. wyrok SN z dnia 09.05.2008 r., sygn. akt III CSK 359/07). Wyjątkowy wypadek w rozumieniu art. 913 § 2 K.c. zachodzi zatem wówczas, gdy zachowanie zobowiązanego względem dożywotnika jest szczególnie naganne, a możliwość zamiany świadczeń na rentę nie może przynieść zadowalającego rezultatu.

Darowizna i jej odwołanie a dom opieki dla ojca

Na marginesie również wspomnę o kwestii darowizny, jeżeli okazałoby się, że Pani otrzymała od rodziców dom darowizną z ustanowioną służebnością mieszkania i opieki nad nimi.

 

W takim wypadku wchodzi jedynie możliwość odwołania darowizny, ale jedynie co do udziału przysługującego Pani ojcu (darowizna udziału Pani mamy nie może być odwołana, gdyż ona już zmarła).

 

Jeżeli przekazanie miało miejsce w drodze darowizny, to bezpośrednio do instytucji odwołania darowizny odnosi się art. 898 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności. Zwrot przedmiotu odwołanej darowizny powinien nastąpić stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Od chwili zdarzenia uzasadniającego odwołanie obdarowany ponosi odpowiedzialność na równi z bezpodstawnie wzbogaconym, który powinien się liczyć z obowiązkiem zwrotu.

Rażąca niewdzięczność obdarowanego

Odwołanie darowizny z powodu rażącej niewdzięczności obdarowanego może dotyczyć zarówno darowizny już wykonanej, jak i umowy zobowiązującej, ale jeszcze niewykonanej. Jedyną przesłanką dopuszczalności odwołania darowizny jest w tym wypadku rażąca niewdzięczność obdarowanego, która musi przy tym wystąpić po zawarciu umowy darowizny. Gdyby zdarzenie uzasadniające przyjęcie rażącej niewdzięczności miało miejsce przed zawarciem umowy darowizny, a darczyńca dowiedział się o nim dopiero po jej zawarciu, nie mógłby darowizny odwołać w trybie przewidzianym w art. 898. W takim wypadku mogłoby wchodzić w grę jedynie uchylenie się darczyńcy od skutków oświadczenia woli złożonego w umowie darowizny.

 

W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że przez pojęcie rażącej niewdzięczności należy rozumieć tylko takie czynności obdarowanego (działania lub zaniechania), które są skierowane przeciwko darczyńcy z zamiarem nieprzyjaznym. Chodzi tu przede wszystkim o popełnienie przestępstwa przeciwko darczyńcy (zarówno przeciwko życiu, zdrowiu i czci, jak i przeciwko mieniu) oraz o naruszenie przez obdarowanego obowiązków wynikających ze stosunków osobistych łączących go z darczyńcą (np. odmowa udzielenia pomocy w czasie choroby mimo oczywistej możliwości).

 

Znamion rażącej niewdzięczności nie wyczerpują z reguły czyny nieumyślne obdarowanego, a także drobne czyny nawet umyślne, ale niewykraczające w określonych środowiskach poza zwykłe konflikty życiowe (rodzinne). O istnieniu lub nieistnieniu podstaw do odwołania darowizny z powodu rażącej niewdzięczności decydują w każdym wypadku konkretne okoliczności, rozważane na tle zwyczajów panujących w określonym środowisku społecznym.

 

Z użytego w art. 898 zwrotu, że dla odwołania darowizny czyn obdarowanego, kwalifikujący się jako rażąca niewdzięczność, ma być skierowany „względem” darczyńcy, wynika, że ustawodawca miał na względzie ochronę interesów darczyńcy. Przyjmuje się jednak, że przez taką regulację nie przesądził o tym, że czyn musi być skierowany bezpośrednio przeciwko osobie darczyńcy. Odwołanie darowizny może uzasadniać również niewłaściwe zachowanie się obdarowanego wobec osoby bliskiej darczyńcy, zwłaszcza w sytuacji, gdy obdarowany, kierując nieprzyjazne działania przeciwko osobie bliskiej darczyńcy, zamierza oddziałać pośrednio na darczyńcę.

Odwołanie darowizny przez darczyńcę

Art. 898 Kodeksu cywilnego uprawnia do odwołania darowizny, zarówno wykonanej, jak i niewykonanej, jedynie darczyńcę. Czynności tej nie może wykonać za niego żadna inna osoba. Odnosi się to również do sytuacji, gdy obdarowany dopuszcza się karygodnych czynów wobec osoby bliskiej darczyńcy, oddziałując na darczyńcę tylko pośrednio. Osoba taka nie może odwołać darowizny.

 

Stosownie natomiast do art. 899 Kodeksu cywilnego - darowizna nie może być odwołana z powodu niewdzięczności, jeżeli darczyńca obdarowanemu przebaczył. Jeżeli w chwili przebaczenia darczyńca nie miał zdolności do czynności prawnych, przebaczenie jest skuteczne, gdy nastąpiło z dostatecznym rozeznaniem. Spadkobiercy darczyńcy mogą odwołać darowiznę z powodu niewdzięczności tylko wtedy, gdy darczyńca w chwili śmierci był uprawniony do odwołania albo gdy obdarowany umyślnie pozbawił darczyńcę życia lub umyślnie wywołał rozstrój zdrowia, którego skutkiem była śmierć darczyńcy. Jednak darowizna nie może być odwołana po upływie roku od dnia, w którym uprawniony do odwołania dowiedział się o niewdzięczności obdarowanego.

 

Przewidziany w art. 899 K.c. termin został oparty na założeniu, że jeżeli nie dochodzi do odwołania darowizny w ciągu roku, to dzieje się tak dlatego, że darczyńca nie odczuł niewdzięczności, przebaczył obdarowanemu lub też zrzekł się prawa do odwołania darowizny (to ostatnie założenie przyjmuje się również w stosunku do spadkobierców darczyńcy, którym nie przysługuje prawo przebaczania rażącej niewdzięczności).

 

Jeżeli uprawnionym do odwołania darowizny jest darczyńca, termin roczny, o którym mowa w art. 899 K.c., biegnie zawsze od daty dowiedzenia się przez niego o niewdzięczności obdarowanego.

 

Generalnie sprawy tego typu są bardzo trudne dowodowo, jak i długotrwałe.

 

Na marginesie dodam, iż odwołanie darowizny następuje przez oświadczenie złożone obdarowanemu na piśmie. Dla skuteczności odwołania darowizny nie jest wymagane, aby oświadczenie w tym przedmiocie zawierało ściśle określoną treść. Jednak musi być ono zrozumiałe. Uprawniony powinien zawiadomić obdarowanego w sposób jednoznaczny, że dokonaną na jego rzecz darowiznę odwołuje i podać powód odwołania. W przeciwieństwie do przebaczenia, odwołania darowizny nie można dokonać w sposób dorozumiany. Staje się ono przy tym skuteczne z chwilą, gdy doszło do obdarowanego w taki sposób, że mógł on zapoznać się z jego treścią.

 

Samo oświadczenie darczyńcy odwołujące darowiznę to za mało, aby nieruchomość (dom) przeszła z powrotem na własność Pani ojca. Potrzebna jest umowa w formie aktu notarialnego.

 

Odwołanie darowizny nieruchomości nie wywiera skutku rzeczowego, jedynie skutek obligacyjny. Co za tym idzie, samo oświadczenie darczyńcy odwołujące darowiznę nie powoduje powrotnego przejścia nieruchomości na darczyńcę.

 

Niezbędne jest zawarcie w formie aktu notarialnego umowy o powrotne przeniesienie prawa własności nieruchomości. Jeżeli jednak do umowy nie dojdzie, pozostaje darczyńcy droga powództwa o zobowiązanie obdarowanego do powrotnego przeniesienia na darczyńcę własności nieruchomości.

 

Zatem do dokonania wpisu w księdze wieczystej stosownego prawa na rzecz darczyńcy niezbędne będzie zawarcie umowy o powrotne przeniesienie prawa własności nieruchomości.

 

Potwierdza to uchwała Sądu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów z 7 stycznia 1967 r. (sygn. akt III CZP 19/66), której nadano moc zasady prawnej, wskazującą, iż oświadczenie odwołujące darowiznę nieruchomości z powodu rażącej niewdzięczności nie powoduje przejścia własności nieruchomości z obdarowanego na darczyńcę, lecz stwarza jedynie obowiązek zwrotu przedmiotu odwołanej darowizny stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Prawomocne orzeczenie sądu stwierdzające obowiązek strony do złożenia oznaczonego oświadczenia woli zastępuje to oświadczenie (art. 64 K.c. oraz art. 1047 K.p.c.).

 

Do skutku rzeczowego odwołania darowizny nieruchomości niezbędne jest zatem zawarcie umowy o przeniesieniu własności nieruchomości na rzecz darczyńcy lub uzyskanie prawomocnego wyroku sądu na podstawie art. 64 K.c. zastępującego oświadczenie darczyńcy.

 

Skuteczność odwołania darowizny pod kątem przesłanek określonych w art. 898 i 899 K.c. może być poddana kontroli sądowej w sprawie o zwrot przedmiotu darowizny albo – po wykazaniu interesu prawnego – w sprawie o ustalenie, że darowizna została (nie została) skutecznie odwołana.

 

Jak więc wynika z powyższego, skuteczne odwołanie darowizny oraz uzyskanie zwrotu nieruchomości jest bardzo skomplikowane (ale nie niemożliwe).

Roszczenia rodzeństwa o zabranie ojca z domu opieki

Reasumując, Pani rodzeństwo jako osoby niezwiązane z umową pomiędzy Panią a rodzicami nie może wystąpić do sądu o nakazanie wykonywania obowiązków wynikających z umowy dożywocia lub służebności mieszkania. Uprawnienia takie ma jedynie Pani ojciec, który może wystąpić z powyższymi roszczeniami do sądu. Jedyne, co możliwie byłoby do wywalczenia przez niego, to moim zdaniem zamiana obowiązków na rentę miesięczną. Proszę jednak robić wszystko, ażeby Pani ojciec nie czuł się opuszczony, nadal finansować jego pobyt, jeżeli personel domu opieki i lekarze uznają, że jest to dla niego najlepsze rozwiązanie.

 

Nie może być oczywiście też tak, że Pani ojciec jest tam przetrzymywany wbrew swej woli (świadomej woli).

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • VII - 10 =

»Podobne materiały

Wyegzekwowanie spłaty pożyczki

Pożyczyłam byłemu chłopakowi 1000 zł. Ciągle znajduje wymówki, by nie oddać mi tej kwoty, nie ma stałej pracy, posiada tylko 10-letni samochód. Podpisał oświadczenie, że pożycza daną kwotę, podał swój numer dowodu i datę składania podpisu (20.03.2010), ale nie napisał, od kogo bierze pożyczkę. Zastr

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »