Mamy 10 708 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zapewnienie opieki matce

Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 04.09.2013

Moja matka jest osobą starszą i poważnie chorą. Wymaga całodobowej opieki, której jednak nie mogę zapewnić jej osobiście. Jakiś czas temu zdecydowałyśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie przeprowadzka mamy do prywatnego domu opieki, ale po krótkim czasie mama zaczęła domagać się powrotu do domu. Nie zgadza się jednak na zapewnienie jej całodobowych usług pielęgniarki, a ja nie mogę z nią zamieszkać (mieszkam w innym mieście, mam tam pracę i rodzinę; moje warunki mieszkaniowe nie pozwalają z kolei na wzięcie mamy do siebie). W związku z tym matka na razie w dalszym ciągu mieszka w domu opieki; uważa jednocześnie, że może funkcjonować samodzielnie i że jest bezprawnie przetrzymywana w ośrodku. Czy w związku z tym mogę zostać pociągnięta do odpowiedzialności np. za znęcanie się nad matką? Wydaje mi się, że gdybym postąpiła zgodnie z jej wolą, tj. umożliwiła powrót do domu, nie dopełniłabym obowiązku zapewnienia matce opieki, a może nawet mogła zostać oskarżona o porzucenie jej. Czy mam rację? Jakie mam szansę na ubezwłasnowolnienie mamy? Jakie jeszcze mogą być wyjścia z tej sytuacji? Dodam, że poza mną mama nie ma żadnej rodziny.

Tomasz Krupiński

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek

Na samym początku zaznaczam, że Pani matka jest osobą dorosłą, z pełną zdolnością do czynności prawnych. Oznacza to, że w świetle prawa potrafi samodzielnie nabywać prawa i zaciągać zobowiązania przez dokonywanie czynności prawnych. Nie ma ustanowionego kuratora (który sprawowałby pieczę nad jej interesami majątkowymi) ani opiekuna (pomagającego we wszystkich sprawach życia codziennego).

 

Odpowiadając na pytanie, czy Pani działania mogą być potraktowane jako przestępstwo znęcania się, wyjaśniam, że zgodnie z art. 207 Kodeksu karnego (dalej: K.k.):

 

§ 1. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

 

Powyższy przepis określa przestępstwo znęcania się fizycznego lub psychicznego nad osobą najbliższą, małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan fizyczny lub psychiczny. Należy podzielić pogląd, że katalog zachowań wypełniających znamię czasownikowe „znęca się fizycznie lub psychicznie” jest otwarty i że stworzenie zamkniętej listy tego typu zachowań jest niemożliwe (zob. D.J. Sosnowska, Przestępstwo znęcania się, „Państwo i Prawo” 2008, z. 3, s. 63).


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

W piśmiennictwie oraz w orzecznictwie Sądu Najwyższego przez pojęcie to rozumie się zachowanie polegające na umyślnym zadawaniu bólu fizycznego lub cierpień moralnych. Mogą to być działania powtarzające się lub jednorazowe, charakteryzujące się intensywnością i rozciągłością w czasie (zob. A. Marek, Kodeks karny. Komentarz, s. 394; także wyrok SN z 30 sierpnia 1971 r., I KR 149/71, LexPolonica nr 362246, OSNPG 1971, nr 12, poz. 238 oraz wyrok SN z 8 lutego 1982 r., II KR 5/82, LexPolonica nr 397422, OSNPG 1982, nr 8-9, poz. 114). Przyjmuje się ponadto, że znamienia znęcania się nie można łączyć z naruszeniem nietykalności cielesnej czy znieważeniem. O uznaniu danego czynu za znęcanie się mają decydować przesłanki o charakterze obiektywnym, a nie subiektywne odczucia pokrzywdzonego.

 

Na takie znaczenie tego znamienia wskazał Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 6 sierpnia 1996 r., WR 102/96, LexPolonica nr 353347 (Orz. Prok. i Pr. 1997, nr 2, poz. 8), stwierdzając, że „istota przestępstwa określonego w art. 207 § 1 K.k. polega na jakościowo innym zachowaniu się sprawcy aniżeli na zwyczajnym znieważeniu lub naruszeniu nietykalności osoby pokrzywdzonej. O uznaniu za znęcanie się zachowania sprawiającego ból fizyczny lub dotkliwe cierpienia moralne ofiary powinna decydować ocena obiektywna, a nie subiektywne odczucie pokrzywdzonej. Pewne jest to, że za znęcanie się w rozumieniu przepisów nie można uznać zachowania się sprawcy, które nie powoduje u ofiary poważnego bólu fizycznego lub cierpienia moralnego, ani sytuacji, gdy między osobą oskarżoną a pokrzywdzoną dochodzi do wzajemnego znęcania się (…). Przez znęcanie się w rozumieniu art. 207 K.k. należy rozumieć także umyślne zachowanie się sprawcy, które polega na intensywnym i dotkliwym naruszeniu nietykalności fizycznej lub zadawaniu cierpień moralnych osobie pokrzywdzonej w celu jej udręczenia, poniżenia lub dokuczenia albo wyrządzenia jej innej przykrości, bez względu na rodzaj pobudek”.

 

Z punktu widzenia formy czynu przestępstwo, o którym mowa w art. 207 § 1, można popełnić zarówno przez działanie (bicie, lżenie), jak i zaniechanie (dręczenie głodem). Przestępstwo to ma charakter formalny, w jego znamionach nie mieszczą się ujemne następstwa wywołane w stanie zdrowia pokrzywdzonych.

 

Należy zaznaczyć, że strona podmiotowa przestępstwa określonego w art. 207 polega na umyślności.

 

Moim zdaniem w opisanym przez Panią przypadku nie wystąpią znamiona przestępstwa znęcania się psychicznego nad matką, wręcz przeciwnie – to właśnie niezapewnienie matce miejsca w domu opieki mogłoby narazić ją na brak pożywienia, opieki sanitarnej i zdrowotnej, którą w ośrodku w większym lub mniejszym stopniu ma zapewnioną. Podobnie nie widzę w opisanym przez Panią przypadku znamion przestępstwa w postaci bezprawnego pozbawienia wolności.

 

Właśnie zabranie matki z domu opieki i pozostawienie jej w domu, bez jakiejkolwiek pomocy, mogłoby zostać potraktowanie jako znęcanie się albo przestępstwo określone w art. 210 K.k., zgodnie z którym:

 

§ 1. Kto wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15 albo o osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny osobę tę porzuca, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Jeżeli następstwem czynu jest śmierć osoby określonej w § 1, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

 

W powyższym przepisie zostało spenalizowane przestępstwo porzucenia małoletniego lub osoby nieporadnej przez osobę, na której ciążył obowiązek troszczenia się o nie.

 

Przedmiot ochrony art. 210 stanowi zabezpieczenie małoletniego poniżej lat 15 albo osoby nieporadnej ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny przed nienależytym wykonywaniem obowiązku troszczenia się o taką osobę, przez jej porzucenie przez opiekuna (O. Chybiński, W. Gutekunst, W. Świda, Prawo karne. Część szczególna, s. 219). Ponadto wskazuje się, że przedmiotem ochrony jest w tym przepisie interes publiczny wyrażający się w prawidłowym wykonywaniu obowiązku opieki i nadzoru nad osobami tego wymagającymi, które zostały wymienione w przepisie. Ponadto jest nim także interes osoby porzuconej (J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski, Kodeks karny. Komentarz, t. II, s. 190). 

 

Strona przedmiotowa przestępstwa polega na porzuceniu, przez co należy rozumieć pozostawienie wymienionych w przepisie osób „samym sobie”, bez opieki lub pomocy ze strony innych osób czy instytucji. W wyroku z 4 czerwca 2001 r. Sąd Najwyższy trafnie orzekł, że porzucenie, o którym mowa w art. 210 § 1 K.k., oznacza działanie polegające na opuszczeniu dziecka lub osoby nieporadnej, połączone z zaprzestaniem troszczenia się o nią, bez zapewnienia jej opieki ze strony innych osób. Do istoty porzucenia należy więc pozostawienie osoby, nad którą miała być roztoczona opieka, własnemu losowi, przy czym chodzi tu nie tylko o zaniechanie sprawowania opieki nad osobą małoletnią lub nieporadną, lecz także o uniemożliwienie takiej osobie udzielenia natychmiastowego wsparcia” (V KKN 94/99, LexPolonica nr 353686, „Prokuratura i Prawo” 2001, nr 11, poz. 3).

 

Sprawcą tego przestępstwa może być tylko osoba, na której ciąży szczególny obowiązek troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15 albo o osobę nieporadną. Obowiązek taki może mieć swoje źródło w przepisach ustawy, orzeczeniu sądowym, umowie lub też wynikać z pełnionej funkcji bądź określonej sytuacji faktycznej. Znęcanie się jest więc przestępstwem indywidualnym.

 

Wprawdzie nie została Pani ustanowiona opiekunem matki, ale jako córka jest Pani za nią odpowiedzialna także alimentacyjnie (o czym dalej).

 

W zaistniałych okolicznościach nie widzę innego rozwiązania, niż umieszczenie Pani matki w innym domu opieki albo zapewnienie jej całodobowej opieki pielęgniarskiej w domu. Może ubiegać się także o pomoc z ośrodka pomocy społecznej w postaci usług opiekuńczych.

 

Zgodnie z art. 50 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej:

 

  1. Osobie samotnej, która z powodu wieku, choroby lub innych przyczyn wymaga pomocy innych osób, a jest jej pozbawiona, przysługuje pomoc w formie usług opiekuńczych lub specjalistycznych usług opiekuńczych.
  2. Usługi opiekuńcze lub specjalistyczne usługi opiekuńcze mogą być przyznane również osobie, która wymaga pomocy innych osób, a rodzina, a także wspólnie niezamieszkujący małżonek, wstępni, zstępni nie mogą takiej pomocy zapewnić.
  3. Usługi opiekuńcze obejmują pomoc w zaspokajaniu codziennych potrzeb życiowych, opiekę higieniczną, zaleconą przez lekarza pielęgnację oraz, w miarę możliwości, zapewnienie kontaktów z otoczeniem.
  4. Specjalistyczne usługi opiekuńcze są to usługi dostosowane do szczególnych potrzeb wynikających z rodzaju schorzenia lub niepełnosprawności, świadczone przez osoby ze specjalistycznym przygotowaniem zawodowym.
  5. Ośrodek pomocy społecznej, przyznając usługi opiekuńcze, ustala ich zakres, okres i miejsce świadczenia.
  6. Rada gminy określa, w drodze uchwały, szczegółowe warunki przyznawania i odpłatności za usługi opiekuńcze i specjalistyczne usługi opiekuńcze, z wyłączeniem specjalistycznych usług opiekuńczych dla osób z zaburzeniami psychicznymi, oraz szczegółowe warunki częściowego lub całkowitego zwolnienia od opłat, jak również tryb ich pobierania. 

 

Artykuł 50 ust. 1 zawiera katalog okoliczności uzasadniających przyznanie prawa do korzystania z usług opiekuńczych. Okoliczności te obejmują: wiek, chorobę i inne przyczyny. Kumulatywnym warunkiem, który powinien wystąpić, aby świadczenie to przysługiwało, jest fakt pozbawienia osoby ubiegającej się o świadczenie pomocy innych osób. Obydwa czynniki, a więc okoliczności faktyczne (wiek, choroba, inna przyczyna), jak również brak możliwości skorzystania z pomocy innych osób powinny pozostawać w związku przyczynowym w taki sposób, aby zapobieżenie ujemnym następstwom związanym z koniecznością korzystania z pomocy innej osoby wprost wynikało z wieku, choroby albo innej przyczyny. Brak innej osoby, która świadczyłaby zainteresowanemu pomoc w pokonywaniu trudności życiowych wywołanych wiekiem, chorobą lub inną – wprost określoną – przyczyną, uzasadnia przyznanie świadczeń opiekuńczych.

 

Inną ustawą mogącą stwarzać Pani obowiązki wobec matki jest Kodeks rodzinny i opiekuńczy (w skrócie: K.r.o.), który zawiera przepisy, których zadaniem jest ochrona stosunków osobistych pomiędzy rodzicami i dziećmi przed niegodziwymi zachowaniami, które osłabiają więzi rodzinne.

 

Według art. 87 K.r.o. rodzice i dzieci obowiązani są wspierać się wzajemnie. Przez wzajemne wsparcie, o którym mowa w art. 87 K.r.o., należy rozumieć: pomoc materialną, psychiczne wsparcie w chorobie, cierpieniu i kalectwie, pomoc intelektualną przy podejmowaniu ważnych decyzji lub załatwianiu spraw życiowych oraz pomoc fizyczną przy wykonywaniu różnych czynności. Wzajemne wsparcie pomiędzy rodzicami i dziećmi powinno być całkowicie bezinteresowne – wynika to przede wszystkim z norm moralnych.

Jeżeli matka nie otrzymuje wsparcia z Pani strony, oczywiste jest, że nie wypełnia Pani nie tylko obowiązku wynikającego z zasad moralnych, lecz także zobowiązania, które nakłada na Panią art. 87 K.r.o.

 

Mimo że ustawodawca nałożył na dzieci i rodziców obowiązek wzajemnego wsparcia, nie przewidział żadnych sankcji za jego niewypełnienie. Obowiązek wsparcia rodzica przez dziecko nie może być wymuszony w drodze egzekucji. Nie można również wystąpić na drogę sądową z żądaniem, by dziecko opiekowało się starszym lub chorym rodzicem. Przepis art. 87 K.r.o. nie stanowi bowiem podstawy żadnego roszczenia. Innymi słowy, Pani matka nie może w żaden sposób zmusić Pani, żeby się Pani nią opiekowała czy choćby poświęcała jej więcej czasu.

 

Przepisy K.r.o. nakładają jednak na dzieci obowiązek alimentacji rodziców. Stosownie do art. 128 K.r.o. obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo. Natomiast zgodnie z art. 129 § 1 K.r.o. obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych – obciąża bliższych stopniem przed dalszymi. Oznacza to, że teoretycznie matka mogłaby wystąpić przeciwko Pani o alimenty, ale jedynie wówczas, kiedy znajdowałaby się w stanie niedostatku, co wynika z kolei z art. 133 § 2 K.r.o.

 

Stan niedostatku nie jest definiowany przez przepisy prawa. W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że w stanie niedostatku pozostaje osoba, która nie może własnymi siłami samodzielnie zaspokoić swoich usprawiedliwionych, podstawowych potrzeb. Te potrzeby to np. potrzeby mieszkaniowe, związane z pożywieniem, a także potrzeby zdrowotne. Pani matka znajdowałaby się więc w stanie niedostatku wówczas, gdyby samodzielnie nie była w stanie zaspokoić swoich uzasadnionych potrzeb. W chwili obecnej z Pani relacji nie wynika, że potrzeby materialne matki nie są zaspokojone, wspominała Pan jedynie o niemożności zapewnienia matce całodobowej opieki. Jedynie gdyby np. emerytura matki nie wystarczałaby jej na zaspokojenie potrzeb, mogłaby wystąpić do sądu z pozwem o alimenty przeciwko Pani jako córce.

 

Wracając do kwestii Kodeksu karnego: można się zastanowić, czy dopuściła się Pani przestępstwa niealimentacji, określonego w art. 209 § 1 K.k. Stosownie do tego przepisu, kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

 

Ciąży na Pani ustawowy obowiązek dostarczania matce środków utrzymania (art. 128 K.r.o.), ale jak już powyżej wspomniałem, obowiązek ten powstałby, gdyby Pani matka znajdowała się w stanie niedostatku. Z pewnością o popełnieniu tego przestępstwa można by mówić wówczas, gdyby sąd rodzinny zobowiązał Panią do płacenia alimentów na rzecz matki, a Pani uporczywie nie wywiązywała się z tego obowiązku.

 

Na marginesie zaznaczę, że niewywiązywanie się przez Panią ze swojego obowiązku wsparcia schorowanej, wiekowej matki może wpłynąć na jej postanowienie dotyczące spadkobrania po niej. Matka mogłaby pominąć Panią w testamencie, a nawet Panią wydziedziczyć (pozbawić prawa do zachowku). Wydziedziczenie może być dokonane tylko w testamencie i wyłącznie z przyczyn wskazanych w art. 1008 K.c. Może ono nastąpić, gdy uprawniony do zachowku:

 

  1. wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;
  2. dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;
  3. uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

 

Przechodząc do kwestii ubezwłasnowolnienia – w polskim systemie prawnym wyróżnia się ubezwłasnowolnienie całkowite i ubezwłasnowolnienie częściowe.

 

Osoba, która ukończyła lat trzynaście, może być ubezwłasnowolniona całkowicie, jeżeli wskutek choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego rodzaju zaburzeń psychicznych, w szczególności pijaństwa lub narkomanii, nie jest w stanie kierować swym postępowaniem (art. 13 Kodeksu cywilnego, w skrócie: K.c.).

 

Osoba pełnoletnia może być ubezwłasnowolniona częściowo z powodu choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego rodzaju zaburzeń psychicznych, w szczególności pijaństwa lub narkomanii, jeżeli stan tej osoby nie uzasadnia ubezwłasnowolnienia całkowitego, lecz potrzebna jest pomoc do prowadzenia jej spraw (art. 16 K.c.).

 

Orzeczenie o ubezwłasnowolnieniu wydaje sąd po przeprowadzeniu postępowania.

 

Sąd wszczyna postępowanie na wniosek. Z wnioskiem może wystąpić:

 

  1. małżonek osoby, która ma być ubezwłasnowolniona;
  2. jej krewni w linii prostej oraz rodzeństwo, jeżeli osoba ta nie ma przedstawiciela ustawowego;
  3. jej przedstawiciel ustawowy;
  4. prokurator.

 

Osoba, która wystąpi z wnioskiem o ubezwłasnowolnienie, musi przed sądem wykazać, że jest on uzasadniony okolicznościami faktycznymi, to znaczy, że zachodzą przesłanki ubezwłasnowolnia całkowitego lub przynajmniej częściowego. W przeciwnym razie wniosek zostanie oddalony. Oprócz tego na osobę, która zgłosiła wniosek o ubezwłasnowolnienie w złej wierze lub lekkomyślnie, sąd może nałożyć karę grzywny do wysokości 1000 zł.

 

Ubezwłasnowolnienie całkowite, jak i częściowe, może nastąpić tylko z powodu:

 

  1. choroby psychicznej;
  2. niedorozwoju umysłowego albo
  3. innego rodzaju zaburzeń psychicznych

 

– pod warunkiem, że ułomności te uniemożliwiają osobie nimi dotkniętej rozpoznanie znaczenia swoich czynów i pokierowanie swoim postępowaniem (ubezwłasnowolnienie całkowite) lub przynajmniej uzasadniają potrzebę pomocy takiej osobie w prowadzenia jej spraw (ubezwłasnowolnienie częściowe).

 

Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 3 grudnia 1974 r. (sygn. akt I CR 580/74) wyjaśnił, że do ubezwłasnowolnienia nie wystarcza ustalenie choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego rodzaju zaburzeń psychicznych, musi występować nadto niemożność kierowania swym postępowaniem – gdy chodzi o ubezwłasnowolnienie całkowite, lub potrzeba udzielenia pomocy w prowadzeniu spraw – przy ubezwłasnowolnieniu częściowym.

 

Inne ułomności (choroby) niż wyżej wymienione nie dają podstaw do ubezwłasnowolnienia. Zgodnie z poglądami doktryny w przypadku ogólnego niedołęstwa wywołanego starością zasadne jest ustanowienie dla takiej osoby kuratora, a nie ubezwłasnowolnienie.

 

Poza tym należy zwrócić uwagę, że nawet jeśli zachodzą wszystkie przesłanki ubezwłasnowolnienia, sąd nie ma obowiązku ubezwłasnowolnić osoby, której dotyczy wniosek, zwłaszcza jeśli byłoby to wbrew jej interesom i jej dobru.

 

Zgodnie z innym orzeczeniem Sądu Najwyższego z 19 sierpnia 1971 r. (sygn. akt I CR 297/71) choroba psychiczna sama przez się nie stanowi wystarczającej przesłanki ubezwłasnowolnienia, lecz może je uzasadniać tylko wówczas, gdy chory psychicznie nie jest w stanie kierować swym postępowaniem. Nie każda zaś choroba psychiczna pociąga za sobą taki skutek. Zależy to od rodzaju i stopnia nasilenia choroby oraz od indywidualnych objawów występujących u danej osoby. Opinia biegłego psychiatry, obok stwierdzenia u badanego choroby psychicznej (bądź niedorozwoju albo innych zaburzeń psychicznych), powinna więc zawierać szczegółową ocenę zakresu jego zdolności kierowania swoim postępowaniem, opartą na gruntownej i wnikliwej analizie jego zachowania się i postępowania, kontaktów z ludźmi, w stosunkach rodzinnych, w pracy itp.

 

Proces orzekania o ubezwłasnowolnieniu jest więc złożony, wieloetapowy. Sąd nie może poprzestać tylko na zapoznaniu się z argumentami wnioskodawcy, lecz musi ustalić, czy dana osoba rzeczywiście cierpi na wskazane we wniosku schorzenie oraz czy schorzenie to uniemożliwia lub przynajmniej utrudnia prowadzenie spraw tej osobie.

 

Ustalenia, o których mowa powyżej, bez wątpienia wymagają specjalnych informacji, dlatego konieczne będzie powołanie biegłego psychiatry i zapoznanie się z historią choroby osoby, której dotyczy wniosek. Samo tylko podejrzenie o możliwość zachorowania nie wystarcza do wydania orzeczenia o ubezwłasnowolnieniu. Stan zdrowia uzasadniający ubezwłasnowolnienie musi istnieć w czasie orzekania o ubezwłasnowolnieniu.

 

Jeśli biegły psychiatra nie stwierdzi w swojej opinii choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego bądź innych zaburzeń psychicznych ani nie zaznaczy wyraźnie we wnioskach końcowych opinii, że osoba, której postępowanie dotyczy, nie jest w stanie kierować swoim postępowaniem, wniosek o ubezwłasnowolnienie musi zostać oddalony (tak: Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 21 stycznia 1971 r.; sygn. akt II CR 655/70).

 

Sąd powinien wysłuchać osoby, której dotyczy postępowanie o ubezwłasnowolnienie. W ten sposób osoba ta będzie miała możliwość swobodnego wypowiedzenia się przed sądem i przedstawienia mu swoich argumentów przeciwko ubezwłasnowolnieniu. Przede wszystkim winna ona wykazać, że radzi sobie w zwykłych sprawach życia codziennego, a ubezwłasnowolnienie byłoby sprzeczne z jej interesami.

 

O ubezwłasnowolnieniu ostatecznie zdecyduje sąd na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego i ustalonego stanu faktycznego.

 

Dla osoby ubezwłasnowolnionej ustanawia się przedstawiciela ustawowego, to jest opiekuna albo kuratora. Przedstawiciela ustawowego wyznacza sąd opiekuńczy (sądem opiekuńczym jest wydział rodzinny sądu rejonowego) po uprawomocnieniu się postanowienia o ubezwłasnowolnieniu. Tym samym sąd okręgowy, przed którym obecnie toczy się sprawa, zajmuje się tylko i wyłącznie ubezwłasnowolnieniem. Po uprawomocnieniu się orzeczenia sąd okręgowy prześle akta do sądu rejonowego w celu ustanowienia dla ubezwłasnowolnionego przedstawiciela prawnego.

 

Jeśli Pani matka zostanie ubezwłasnowolniona całkowicie, sąd ustanowi dla niego opiekuna; w przypadku ubezwłasnowolnienia częściowego – kuratora.

 

Zakres uprawnień opiekuna jest konsekwencją utraty przez osobę ubezwłasnowolnioną (całkowicie) zdolności do czynności prawnych. Utrata zdolności do czynności prawnych powoduje, że czynność prawna dokonana przez Pani ubezwłasnowolnioną matkę bez zgody opiekuna byłaby nieważna. Powyższe znajduje uzasadnienie w art. 14 K.c., zgodnie z którym „czynność prawna dokonana przez osobę, która nie ma zdolności do czynności prawnych, jest nieważna” z jednym wyjątkiem: jeśli „osoba niezdolna do czynności prawnych zawarła umowę należącą do umów powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego (np. kupno gazety, jedzenia, środków czystości), umowa taka staje się ważna z chwilą jej wykonania, chyba że pociąga za sobą rażące pokrzywdzenie osoby niezdolnej do czynności prawnych”.

 

Opiekun ma obowiązek wykonywać swe czynności z należytą starannością, jak tego wymagają dobro osoby pozostającej pod jego opieką i interes społeczny. Przede wszystkim opiekun sprawuje:

 

  1. pieczę nad osobą podopiecznego;
  2. zarząd nad jego majątkiem
  3. oraz reprezentuje go wobec osób trzecich.

 

Przez sprawowanie pieczy należy rozumieć dbanie, by ubezwłasnowolniony miał środki do życia, opiekę lekarską, aby sam sobie nie szkodził i nie stwarzał zagrożenia dla innych osób. Opiekun może się starać o umieszczenie, w razie konieczności, osoby ubezwłasnowolnionej w odpowiedniej placówce. Zarządzanie to piecza nad majątkiem ubezwłasnowolnionego.

 

Reprezentacja polega natomiast na zastępowaniu osoby będącej pod opieką w dokonywaniu czynności prawnych, składaniu oświadczeń woli.

 

Zakres praw opiekuna względem podopiecznego można porównać do zakresu władzy rodzicielskiej. Opiekun podlega jednak nadzorowi sądu opiekuńczego. Po pierwsze, ma obowiązek uzyskiwać zezwolenie sądu na dokonywanie wszelkich ważniejszych spraw – takich, które mają decydujące znaczenie dla prawidłowego rozwoju psychicznego i fizycznego osoby podopiecznej, a także dla odpowiedniego przygotowania jej do pracy dla dobra społeczeństwa. Przykładowo zgody sądu będą wymagały następującego rodzaju sprawy:

 

  1. dokonanie zabiegu lekarskiego;
  2. umieszczenie w placówce pomocy społecznej, w szpitalu;
  3. odrzucenie spadku lub zrzeczenie się dziedziczenia;
  4. zbycie, obciążenie nieruchomości należącej do podopiecznego lub nabycie nieruchomości na jego rzecz;
  5. zaciąganie, udzielanie pożyczek;
  6. dokonanie darowizn;
  7. podjęcie gotówki z rachunku bankowego.

 

Po drugie, niezwłocznie po objęciu opieki opiekun obowiązany jest sporządzić inwentarz majątku osoby pozostającej pod opieką i przedstawić go sądowi opiekuńczemu, chyba że sąd zwolni go od tego obowiązku.

 

Po trzecie, opiekun obowiązany jest w terminach oznaczonych przez sąd opiekuńczy, nie rzadziej niż co roku, składać temu sądowi sprawozdania dotyczące osoby pozostającego pod opieką oraz rachunki z zarządu jego majątkiem. Jeżeli dochody z majątku nie przekraczają prawdopodobnych kosztów utrzymania i wychowania pozostającego pod opieką, sąd opiekuńczy może zwolnić opiekuna od przedstawiania szczegółowych rachunków z zarządu; w takim wypadku opiekun składa tylko ogólne sprawozdanie o zarządzie majątkiem.

 

Kurator osoby ubezwłasnowolnionej częściowo jest natomiast powołany do wyrażenia zgody na zaciągnięcie przez nią zobowiązań lub rozporządzenie swoim prawem. Podstawowym skutkiem ubezwłasnowolnienia częściowego jest bowiem jedynie ograniczenie zdolności do czynności prawnych.

 

Nie wiem, jaki dokładnie jest stan zdrowia Pani matki, jednak jeżeli nie spełnia podanych powyżej przesłanek do orzeczenia ubezwłasnowolnienia, to sąd z pewnością tego nie zrobi. Ponadto bardzo ważna jest przyczyna ubezwłasnowolnienia, gdyż we wnioskując o nie, należy wskazać, że ubezwłasnowolnienie jest potrzebne, aby skierować matkę na przymusowe leczenie albo do domu opieki. Obecnie przecież Pani matka może zdecydować o opuszczeniu ośrodka, gdyż nie jest pozbawiona zdolności do czynności prawnych i władze domu nie mogą jej tego zakazać.

 

Nie rozważając aspektu moralnego, sądzę, że powinna Pani porozmawiać z matką o jej pobycie w domu opieki albo o zmianie domu opieki na inny. Moim zdaniem błędem byłoby pozostawienie matki samej w jej własnym domu bez poinformowania o tym domu pomocy społecznej. Jako najbliższa rodzina powinna Pani zadbać o opiekę nad matką (zapewnienie pomocy pielęgniarki, pracowników pomocy społecznej), jednak biorąc pod uwagę przepisy ustaw, nie ma Pani takiego obowiązku (jedynie bardzo wyjątkowo, zważywszy, że nie jest Pani opiekunem prawnym matki ani nie jest Pani obowiązana do jej alimentacji przez wyrok sądowy).

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • II + siedem =

»Podobne materiały

Równy obowiązek opieki dzieci nad rodzicami

Od kilku lat opiekuję się moją 86-letnią mamą, która po przebytych chorobach wymaga całodobowej opieki. Mam siostrę, która jednak całkowicie lekceważy stan naszej mamy i moje prośby o jakąkolwiek pomoc. Nawet nie mogę wraz z mężem wyjechać na kilka dni urlopu. Już nie wspomnę, że

Umieszczenie rodzica w domu opieki społecznej

Nasza mama jest starszą (ma prawie 90 lat), bardzo schorowaną osobą. Obecnie mieszka sama, co zagraża jej życiu i zdrowiu, ponieważ wymaga całodobowej opieki. Ja ani siostra nie jesteśmy w stanie opiekować się mamą w takim stopniu, dlatego chciałybyśmy umieścić ją w domu opieki spo
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »