.
Mamy 12 290 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Jak zmusić męża do wyprowadzki w trakcie rozwodu?

Autor: Katarzyna Bereda • Opublikowane: 25.03.2021 • Zaktualizowane: 25.03.2021

Moja partnerka jest w trakcie rozwodu, pierwsza rozprawa za miesiąc. Mąż ją 3 lata temu zdradził i odtąd ich małżeństwo praktycznie nie istnieje. Nie łączy ich uczucie, nie ma od dawna seksu, ale mają dwoje dzieci (4 i 7 lat) i mieszkają razem w mieszkaniu jej rodziców. To z powodu dzieci moja partnerka zwlekała z decyzją o rozwodzie. Jednak sytuacja stała się już tak trudna dla niej i dla dzieci, że nawet psycholog stwierdził, że lepiej będzie, jeśli oni nie będą razem.

Poznaliśmy się pół roku temu, a 3 miesiące temu partnerka powiadomiła najbliższą rodzinę o zakończeniu małżeństwa. Od tej pory zrobiło się jeszcze trudniej, zaczęły się groźby, że zabierze jej dzieci, że ma dowody jej winy itp. Nie ma już tematu ratowania małżeństwa, ale on nadal mieszka i nie ma zamiaru się wyprowadzić, mimo że rodzice, jako właściciele, kazali mu to zrobić do końca miesiąca. Powiedział, że się nie wyprowadzi, bo jego prawnik nie widzi do tego podstaw. Ona z nim pod jednym dachem czuje się tragicznie i dlatego mam pytanie: czy jest jakiś sposób, żeby się go jak najszybciej pozbyć, jak nie teraz, to zaraz po rozwodzie? Może jest jakiś sposób, aby przyspieszyć orzeczenie rozwodu? Czy należałoby wnieść sprawę o eksmisję?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Jak zmusić męża do wyprowadzki w trakcie rozwodu?

O sposobie korzystania z mieszkania po rozwodzie orzeka sąd

Zgodnie z treścią art. 58 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.): Jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka także o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Na zgodny wniosek stron sąd może w wyroku orzekającym rozwód orzec również o podziale wspólnego mieszkania albo o przyznaniu mieszkania jednemu z małżonków, jeżeli drugi małżonek wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego, o ile podział bądź jego przyznanie jednemu z małżonków są możliwe.

 

Artykuł 58 § 2 zd. 1 K.r.o. przewiduje, że jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. Regulacja ta, podobnie jak pozostałe rozstrzygnięcia przewidziane w art. 58 § 2 K.r.o., ma na celu „złagodzenie w miarę możności konfliktów mieszkaniowych między rozwodzącymi się małżonkami. Ustawodawca upoważnił w tym celu sąd, aby już w wyroku orzekającym rozwód ułożył pewien modus vivendi między stronami w odniesieniu do wspólnego mieszkania (w ograniczonym zresztą zakresie podyktowanym istniejącą sytuacją mieszkaniową)” (tak uchwała SN z 10.2.1977 r., III CZP 74/76, OSNC 1977, Nr 9, poz. 160). Tym samym „możliwe staje się dostosowanie bez opóźnień kształtu przymusowej wspólnoty domowej małżonków do ich nowej sytuacji osobistej” (tak M. Nazar, Prawa rozwiedzionych, s. 94).

 

Tytuł prawny do mieszkania nie decyduje o dalszym zamieszkiwaniu po rozwodzie 

W orzecznictwie utrwalone jest, że mieszkanie małżonków, o którym mowa w art. 58 § 2 zd. 1 K.r.o., nie musi być wspólne w sensie prawnym, lecz powinno być faktycznie wspólnie przez nich zajmowane. W Wytycznych z 1978 r. (teza II, pkt 1) SN wyjaśnił, że pojęcie to „obejmuje w zasadzie każde mieszkanie, zajmowane przez nich, tzn. mieszkanie znajdujące się faktycznie w ich dyspozycji niezależnie od posiadanego tytułu prawnego; w szczególności może to być mieszkanie, do którego obojgu małżonkom lub jednemu z nich przysługuje tytuł prawny wynikający z prawa własności, spółdzielczego prawa do lokalu, służebności osobistej, stosunku najmu na podstawie umowy albo decyzji o przydziale, nie wyłączając mieszkań funkcyjnych, osobnych kwater stałych przydzielonych przez wojskowy organ kwaterunkowy lub mieszkań przydzielonych w innym trybie, stosunku podnajmu lub stosunku użyczenia, a nawet mieszkanie zajmowane bez tytułu prawnego”.

 

W przedstawionym stanie faktycznym, jako o wspólnie zajmowanym mieszkaniu możemy mówić o nieruchomości należącej do rodziców strony postępowania rozwodowego.

 

Z uwagi na to w wyroku rozwodowym – na mocy art. 58 § 2 zd. 1 K.r.o., sąd rozwodowy rozstrzyga nie o prawie małżonków do wspólnie zajmowanego mieszkania, lecz jedynie o „sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków”. Na podstawie orzeczenia sądu małżonek „nie uzyskuje bowiem prawa do lokalu, a jedynie faktyczną możliwość tymczasowego zamieszkiwania w tym lokalu w określony sposób” (zob. wyr. SA w Gdańsku z 25.2.2011 r., I ACa 928/10, POSAG 2011, Nr 2, poz. 1). Orzeczenie nie zmienia zasadniczych praw podmiotowych przysługujących uprawnionym, ani również praw takich nie tworzy (tak Z. Radwański, Losy mieszkania małżonków, s. 115).

 

Sąd rozwodowy nakaże eksmisję tylko w wyjątkowych wypadkach

„Jeżeli jednak były mąż zachowuje się rażąco nagannie wobec rodziny oraz byłej żony, w wyroku rozwodowym sąd może na żądanie jednej ze stron i tylko »w wypadkach wyjątkowych«, gdy drugi z małżonków »swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie«, nakazać eksmisję tego małżonka (art. 58 § 2 zd. 2 K.r.o.). Komentowana regulacja została dodana na mocy ZmKROU z 19.12.1975 r. nie tylko w celu łagodzenia konfliktów między małżonkami, jak pozostałe rozstrzygnięcia, o których mowa art. 58 § 2 K.r.o., lecz również »w związku z potrzebą wzmożonej ochrony rodziny przed agresywnym zachowaniem jednego z małżonków« (uchw. SN z 23.7.2008 r., III CZP 73/08, OSNC 2009, Nr 7-8, poz. 110).

 

Jak widać, orzeczenie eksmisji w wyroku rozwodowym jest możliwe jedynie w ściśle określonych warunkach – eksmitowany musi zachowywać się nagannie, a wiec np. stosować przemoc wobec swojej rodziny. W przypadku braku takiego nagannego zachowania eksmisja podczas rozwodu nie jest możliwa.

 

Wniosek o eksmisję w trakcie rozwodu złożony przez właściciela mieszkania

Całkiem osobno jednak, w uchwale z 12.06.2008 r. (III CZP 41/08, OSNC 2009, Nr 7-8, poz. 94) Sąd Najwyższy orzekł, że „małżonek może wystąpić w odrębnym procesie o eksmisję drugiego małżonka ze wspólnego lokalu mieszkalnego na podstawie art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (...) także w czasie trwania postępowania w sprawie o rozwód, w której nie zgłoszono żądania eksmisji”.

 

Proponuję więc, aby rodzice partnerki, jako właściciele, wystąpili z pozwem o eksmisję byłego męża na zasadach ogólnych – jak zostało to wskazane powyżej, gdyż nie ma to wpływu na przebieg postępowania. Jest to jedyne rozwiązanie zgodne z prawem, które nie ma związku z postępowaniem rozwodowym. Nie ma przy tym znaczenia, czy małżonkowie posiadają umowę z właścicielami domu – jedyną zgodną z przepisami prawa możliwością jest dokonanie eksmisji małżonka z powództwa rodziców – właścicieli domu. Jeżeli rodzice wypowiedzieli małżonkowi już umowę użyczenia, a on dalej nie chce się wyprowadzić, powinni sprawę skierować do sądu – niezależnie od postępowania rozwodowego.

 

Pisemne wezwanie do opuszczenia lokalu

Niestety nie ma narzędzi, które przyśpieszyłyby postępowanie. Jedyna „szybka” eksmisja to eksmisja osób stosujących przemoc domową – odbywa się ona w specjalnym postępowaniu. Jeżeli jednak taka sytuacja nie zachodzi, należy zastosować normalny tryb eksmisji.

 

Rodzice powinni zacząć od wysłania do małżonka wezwania do opuszczenia lokalu i ewentualnej dalszej procedury bezumownego korzystania z lokalu i naliczania wysokości odszkodowania. Jeżeli to nie poskutkuje, powinni sprawę skierować do sądu o eksmisję.

 

Co do samej szybkości rozwodu, to wszystko zależy od postawy stron, jeżeli strony będą zgodne, to sąd może orzec wyrok nawet na pierwszym posiedzeniu.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 8 minus IX =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »