Najważniejsze:
- Sama diagnoza psychiatryczna nie wystarcza do podważenia kredytu; kluczowy jest stan kredytobiorcy w chwili podpisania umowy.
- Art. 82 Kodeksu cywilnego pozwala powołać się na nieważność oświadczenia woli, gdy osoba nie mogła świadomie albo swobodnie podjąć decyzji.
- Najważniejsze dowody to dokumentacja leczenia, historia hospitalizacji, zeznania świadków, korespondencja, dokumenty bankowe i opinia biegłego psychiatry.
- Dokument sporządzony u notariusza utrudnia sprawę, ale nie wyklucza wykazywania, że osoba działała w stanie wyłączającym świadomość lub swobodę.
- Nawet przy stwierdzeniu nieważności umowy bank może domagać się rozliczenia wypłaconego kapitału, a osoba, która przejęła pieniądze, może odpowiadać cywilnie lub karnie.
W opisanej sytuacji trzeba rozdzielić trzy problemy: ważność umowy kredytowej zawartej z bankiem, znaczenie dokumentu sporządzonego u notariusza oraz odpowiedzialność osoby, która miała wykorzystać stan psychiczny kredytobiorcy i przejąć od niego pieniądze. Każda z tych kwestii wymaga osobnych dowodów i może prowadzić do innego postępowania.
Czy choroba psychiczna automatycznie unieważnia umowę kredytu?
Nie. To, że ktoś choruje psychicznie, leczy się psychiatrycznie, ma rozpoznaną chorobę afektywną dwubiegunową albo w przeszłości przebywał w szpitalu psychiatrycznym, nie oznacza jeszcze, że każda podpisana przez niego umowa jest nieważna. Prawo bada konkretną czynność i konkretny moment jej dokonania.
Podstawą jest art. 82 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem nieważne jest oświadczenie woli złożone przez osobę, która z jakichkolwiek powodów znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Przepis wskazuje wprost na chorobę psychiczną, niedorozwój umysłowy oraz inne, nawet przemijające, zaburzenia czynności psychicznych.
W sprawie kredytu oznacza to, że trzeba udowodnić nie tylko samą chorobę, ale przede wszystkim to, że w chwili podpisywania umowy kredytobiorca nie rozumiał znaczenia i skutków swojego działania albo nie mógł swobodnie zdecydować, czy chce zaciągnąć zobowiązanie. Przy epizodzie manii może to mieć znaczenie, ale ocena zawsze zależy od nasilenia objawów, dokumentacji medycznej, zachowania przy zawieraniu umowy i opinii biegłego.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Stan wyłączający świadomość albo swobodę decyzji
Stan wyłączający świadome powzięcie decyzji nie musi oznaczać całkowitej utraty świadomości. W orzecznictwie przyjmuje się, że wystarczy taki stan, w którym osoba nie ma realnego rozeznania co do własnego postępowania, nie rozumie znaczenia składanych oświadczeń albo nie zdaje sobie sprawy z ich skutków. Sąd Najwyższy wskazywał na to m.in. w wyroku z 7 lutego 2006 r., IV CSK 7/05, oraz w orzeczeniu z 30 kwietnia 1976 r., III CRN 25/76.
Stan wyłączający swobodę decyzji dotyczy natomiast sytuacji, w której zakłócenie psychiczne jest tak silne, że osoba nie może samodzielnie i swobodnie zdecydować, mimo że formalnie podpisuje dokument. Przyczyna tego stanu musi tkwić w osobie składającej oświadczenie, a nie wyłącznie w zewnętrznej presji, namowie czy manipulacji.
Dlatego przy chorobie afektywnej dwubiegunowej samo rozpoznanie nie przesądza wyniku sprawy. Dla sądu istotne będzie, czy w dacie podpisania umowy występowała mania, psychoza, silna impulsywność, zaburzenie krytycyzmu, brak leczenia, odstawienie leków, hospitalizacja lub inne objawy, które mogły wyłączyć świadome albo swobodne działanie. Podobne mechanizmy prawne mogą mieć znaczenie również przy innych przemijających zaburzeniach, np. gdy oceniane jest oświadczenie pod wpływem alkoholu.
Jakie znaczenie ma dokument podpisany u notariusza?
Dokument sporządzony u notariusza trzeba dokładnie przeanalizować. Jeśli kredytobiorca podpisał oświadczenie, że pobiera pieniądze na własne potrzeby, bank albo druga strona sporu może później powoływać się na taki dokument jako dowód, że działał świadomie i samodzielnie. Nie oznacza to jednak automatycznie, że sprawa jest przegrana.
Notariusz co do zasady identyfikuje osobę, ocenia zdolność do udziału w czynności w typowym zakresie i odczytuje dokument, ale nie przeprowadza badania psychiatrycznego. Jeżeli w chwili podpisania aktu lub oświadczenia osoba była w stanie wyłączającym świadomość albo swobodę, można próbować wykazywać nieważność także takiej czynności. W sprawach dotyczących czynności notarialnych podobne problemy pojawiają się przy próbach wykazania, że doszło do czynności dokonanej przez osobę chorą, np. przy sprawach o podważenie darowizny Alzheimer albo o podważenie umowy dożywocia.
W praktyce należy ustalić, czy był to akt notarialny, podpis notarialnie poświadczony, oświadczenie własne, pełnomocnictwo, pokwitowanie czy inny dokument. Różne dokumenty mają różną wartość dowodową. Trzeba też sprawdzić, kto był obecny u notariusza, kto umówił wizytę, kto przygotował treść oświadczenia i czy notariusz mógł zauważyć nietypowe zachowanie.
Co zrobić wobec banku?
Pierwszym krokiem powinno być zebranie dokumentów: umowy kredytu, harmonogramu spłat, wniosku kredytowego, dokumentów przedstawionych bankowi, potwierdzeń wypłaty, dokumentu notarialnego, korespondencji z bankiem oraz całej dokumentacji medycznej z okresu zawierania umowy. Ważne są zwłaszcza zapisy z poradni, karty informacyjne leczenia szpitalnego, zaświadczenia lekarskie, historia leków, informacje o odstawieniu leczenia i dokumenty potwierdzające utratę pracy z powodu choroby.
Następnie można skierować do banku pisemne stanowisko, w którym kredytobiorca powoła się na nieważność oświadczenia woli z art. 82 K.c., opisze okoliczności zawarcia umowy i zażąda zajęcia stanowiska. Bank nie musi jednak sam uznać nieważności umowy. Jeżeli odmówi, realną drogą pozostaje postępowanie sądowe.
W sądzie można dochodzić ustalenia nieważności umowy na podstawie art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego, o ile istnieje interes prawny w takim ustaleniu. Czasem nieważność podnosi się także jako zarzut obronny, gdy bank albo nabywca wierzytelności pozywa kredytobiorcę o zapłatę. Ciężar wykazania stanu z art. 82 K.c. spoczywa zasadniczo na osobie, która z nieważności wywodzi skutki prawne.
Kluczowa będzie opinia biegłego psychiatry, a czasem również psychologa. Biegły ocenia nie ogólny stan zdrowia, lecz to, czy w dacie podpisania umowy i ewentualnego dokumentu notarialnego występował stan wyłączający świadome albo swobodne powzięcie decyzji.
Ważne: W takiej sprawie nie warto poprzestawać na ogólnym twierdzeniu, że kredytobiorca chorował. Trzeba odtworzyć dzień zawarcia umowy: gdzie był, jak się zachowywał, kto mu towarzyszył, kto zorganizował czynność, kiedy wypłacono pieniądze i jakie objawy choroby były wtedy widoczne.
Czy można po prostu przestać spłacać kredyt?
Samodzielne zaprzestanie spłaty kredytu bez przyjętej strategii prawnej jest ryzykowne. Bank może wypowiedzieć umowę, naliczać odsetki, zgłosić zaległość do baz dłużników, skierować sprawę do sądu, a następnie do egzekucji. Jeżeli kredytobiorca chce powoływać się na nieważność umowy, powinien jednocześnie reagować na pisma banku, odbierać korespondencję sądową i pilnować terminów na sprzeciw, zarzuty albo odpowiedź na pozew.
Jeżeli sytuacja finansowa jest bardzo trudna, równolegle można rozważyć rozmowę z bankiem o restrukturyzacji, wakacjach kredytowych przewidzianych w umowie lub innych rozwiązaniach czasowych. Nie zastępuje to jednak zarzutu nieważności z art. 82 K.c. i nie powinno być formułowane w sposób, który niepotrzebnie osłabi późniejsze stanowisko procesowe.
Co z pieniędzmi przekazanymi osobie trzeciej?
Jeżeli pieniądze zostały wypłacone w gotówce i przekazane osobie trzeciej, najtrudniejszym elementem sprawy będzie udowodnienie tego faktu. Potrzebne mogą być zeznania świadków, nagrania z monitoringu, wiadomości SMS, komunikatory, historia połączeń, potwierdzenia wizyt w klubie, dane taksówek, wypłaty z rachunku, a czasem także ustalenia organów ścigania.
Można rozważyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa z art. 286 Kodeksu karnego. Przepis ten obejmuje m.in. doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez wyzyskanie błędu albo niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania. To może pasować do sytuacji, w której ktoś świadomie wykorzystuje chorobę, epizod manii lub brak rozeznania drugiej osoby, aby uzyskać pieniądze.
Postępowanie karne nie unieważnia jednak automatycznie umowy kredytu z bankiem. Może natomiast pomóc w zabezpieczeniu dowodów i dochodzeniu roszczeń wobec osoby, która przejęła pieniądze. W grę mogą wchodzić roszczenia o zwrot uzyskanych kwot, odszkodowanie albo obowiązek naprawienia szkody w postępowaniu karnym.
Jakie dowody są najważniejsze?
W sprawach o nieważność umowy z powodu stanu psychicznego najczęściej znaczenie mają:
- dokumentacja medyczna z okresu poprzedzającego podpisanie umowy, z dnia podpisania umowy i z okresu bezpośrednio po nim,
- zaświadczenia lekarza psychiatry i historia leczenia, w tym informacje o odstawieniu leków, hospitalizacji albo nasileniu objawów,
- zeznania osób, które widziały kredytobiorcę w dniach zawierania umowy,
- dokumenty bankowe pokazujące przebieg zawarcia kredytu, wypłaty środków i rozmów z bankiem,
- dokument notarialny oraz okoliczności jego sporządzenia,
- korespondencja z osobą, która miała wykorzystać stan kredytobiorcy,
- dowody przekazania pieniędzy lub okoliczności wskazujące na ich przejęcie przez osobę trzecią,
- opinia biegłego psychiatry sporządzona w postępowaniu sądowym.
Warto pamiętać, że sąd nie opiera się wyłącznie na późniejszym przekonaniu rodziny, że kredyt był nieracjonalny. Nieracjonalność decyzji może być ważną poszlaką, ale sama w sobie nie wystarcza. Trzeba wykazać zaburzenie świadomości albo swobody w rozumieniu art. 82 K.c.
Czy kredyt konsumencki można cofnąć w terminie 14 dni?
Jeżeli chodzi o kredyt konsumencki i od zawarcia umowy nie upłynęło jeszcze 14 dni, należy dodatkowo sprawdzić możliwość odstąpienia od umowy na podstawie art. 53 ustawy o kredycie konsumenckim. Jest to odrębne uprawnienie konsumenta i nie wymaga wykazywania choroby psychicznej ani wady oświadczenia woli.
Odstąpienie od kredytu konsumenckiego nie jest jednak tym samym co stwierdzenie nieważności umowy z art. 82 K.c. Po odstąpieniu trzeba zasadniczo rozliczyć się z bankiem, w szczególności zwrócić wypłacony kapitał w ustawowym terminie. Jeżeli pieniądze zostały już przekazane osobie trzeciej, samo odstąpienie może więc nie rozwiązać problemu finansowego, ale może ograniczyć dalsze koszty kredytu.
Przykłady
Poniższe przykłady pokazują, kiedy choroba lub zaburzenie psychiczne może mieć znaczenie dla ważności umowy, a kiedy konieczne są dodatkowe dowody.
PRZYKŁAD 1
Piotr choruje na chorobę afektywną dwubiegunową. W okresie nasilonej manii odstawił leki, spał po dwie godziny na dobę, wydawał duże kwoty i był przekonany, że musi finansowo ratować nowo poznaną osobę. Podpisał umowę kredytu i tego samego dnia wypłacił pieniądze. Rodzina dysponuje dokumentacją psychiatryczną z tego tygodnia, wiadomościami wskazującymi na zaburzone myślenie oraz świadkami jego nietypowego zachowania. W takiej sprawie istnieją podstawy, aby badać nieważność umowy na podstawie art. 82 K.c., ale rozstrzygające znaczenie będzie miała opinia biegłego.
PRZYKŁAD 2
Maria leczy się psychiatrycznie od wielu lat, ale w dniu podpisania umowy była stabilna, pracowała, regularnie przyjmowała leki i rozumiała warunki kredytu. Po kilku miesiącach uznała, że kredyt był dla niej niekorzystny. Sama niekorzystność umowy oraz fakt leczenia psychiatrycznego nie wystarczą do wykazania nieważności. Potrzebne byłyby konkretne dowody, że właśnie w chwili zawarcia umowy Maria nie mogła świadomie albo swobodnie podjąć decyzji.
PRZYKŁAD 3
Marcin po zawarciu kredytu przekazał gotówkę osobie, która obiecywała mu szybki zwrot pieniędzy. Nie ma pokwitowania, ale zachowały się wiadomości, w których ta osoba prosiła o pieniądze, zapewniała o zwrocie i wiedziała o jego leczeniu psychiatrycznym. W takiej sytuacji oprócz działań wobec banku warto analizować roszczenie o zwrot pieniędzy oraz zawiadomienie o podejrzeniu oszustwa, ponieważ spór z bankiem i odpowiedzialność osoby trzeciej to dwie różne sprawy.
FAQ
Czy sama choroba psychiczna wystarczy do unieważnienia kredytu?
Nie. Trzeba wykazać, że w chwili podpisania umowy kredytobiorca był w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Sama diagnoza jest ważnym dowodem, ale nie przesądza sprawy.
Czy bank musi uznać nieważność umowy po otrzymaniu zaświadczenia od psychiatry?
Nie musi. Bank może odmówić i żądać dalszej spłaty. W razie sporu o nieważności umowy zwykle rozstrzyga sąd, najczęściej po przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego psychiatry.
Czy dokument notarialny przekreśla możliwość podważenia sprawy?
Nie, ale może ją utrudnić. Dokument notarialny albo notarialnie poświadczony jest istotnym dowodem. Nadal można jednak wykazywać, że osoba podpisująca dokument była w stanie opisanym w art. 82 K.c.
Czy można zawiadomić prokuraturę, jeśli ktoś wykorzystał osobę chorą?
Tak, jeżeli są podstawy, że osoba trzecia świadomie wykorzystała stan psychiczny kredytobiorcy, aby uzyskać pieniądze. W grę może wchodzić oszustwo z art. 286 Kodeksu karnego, zwłaszcza gdy doszło do wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania działania.
Czy po stwierdzeniu nieważności kredytu nie trzeba nic oddawać bankowi?
Nie zawsze. Nieważność umowy oznacza konieczność rozliczenia stron. Bank może żądać zwrotu wypłaconego kapitału, choć nie powinien korzystać z umowy tak, jakby była ważna. Szczegółowe rozliczenie zależy od rodzaju kredytu i okoliczności sprawy.
Jakie dowody są najważniejsze w sprawie o nieważność kredytu?
Najważniejsze są dowody pokazujące stan kredytobiorcy w dacie zawarcia umowy: dokumentacja leczenia, zaświadczenia psychiatryczne, zeznania świadków, korespondencja, dokumenty bankowe, dokument notarialny i opinia biegłego.
Czy można przestać płacić raty, jeśli umowa była podpisana w stanie manii?
To ryzykowne bez analizy sprawy i strategii procesowej. Brak spłaty może prowadzić do wypowiedzenia umowy, pozwu i egzekucji. Jeżeli kredytobiorca chce podnosić nieważność, powinien jednocześnie pilnować korespondencji i terminów sądowych.
Czy ubezwłasnowolnienie pomoże w sprawie już podpisanej umowy?
Ubezwłasnowolnienie albo ustanowienie odpowiedniej reprezentacji może chronić osobę chorą na przyszłość, ale samo w sobie nie przesądza nieważności wcześniejszej umowy. Dla wcześniejszej czynności nadal bada się stan osoby w momencie jej dokonania.
Podsumowanie
W sprawie kredytu zaciągniętego przez osobę chorującą psychicznie najważniejsze jest ustalenie, czy w chwili podpisania umowy występował stan wyłączający świadomość albo swobodę decyzji w rozumieniu art. 82 K.c. Jeżeli tak, umowa może być nieważna od początku, ale trzeba to wykazać dowodami, a w sporze z bankiem najczęściej także opinią biegłego.
Równolegle należy sprawdzić, co dokładnie podpisano u notariusza, czy istnieją dowody przekazania pieniędzy osobie trzeciej oraz czy zachodzą podstawy do zawiadomienia prokuratury lub dochodzenia zwrotu pieniędzy. Sprawa jest trudna dowodowo, ale nie należy jej oceniać wyłącznie przez pryzmat samego faktu podpisania umowy albo obecności dokumentu notarialnego.
Źródła
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, w szczególności art. 82 i art. 6 - ISAP
2. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego, w szczególności art. 189 i art. 231 - ISAP
3. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny, w szczególności art. 286 - ISAP
4. Ustawa z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, w szczególności art. 53 - ISAP
5. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2006 r., IV CSK 7/05
6. Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 30 kwietnia 1976 r., III CRN 25/76