Mamy 11 826 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zwrot nadpłaconych alimentów

Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 14.01.2014

Płaciłem alimenty na dziewiętnastoletnią córkę (studentkę) w wysokości 600 zł (zasądzone wyrokiem sądowym). Córka wniosła pozew o podwyższenie alimentów do 1500 zł. Sąd wydał postanowienie o zabezpieczeniu roszczenia na czas postępowania na kwotę 800 zł miesięcznie. Sąd II instancji utrzymał dotychczasową wysokość alimentów. W związku z tym, że miałem nadpłacone zabezpieczenie, w kolejnym miesiącu nie zapłaciłem alimentów, więc córka złożyła wniosek o egzekucję komorniczą. Napisałem pismo z wyjaśnieniem, jednak córka utrzymała swoje stanowisko. Przez następnych kilka miesięcy nadal płaciłem córce, a komornik zajął mi depozyt sądowy w wysokości 6400 zł. Czy córka ma rację, twierdząc, że nie należy mi się zwrot „nadpłaconych” alimentów?

 


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Z Pana wyjaśnień wynika, że w postępowaniu o podwyższenie alimentów sąd rozpoznający sprawę przyjął zabezpieczenie roszczenia w wysokości 800 zł, które musiał Pan uiszczać do zakończenia sprawy. Następnie powództwo zostało oddalone i wskutek tego Pan posiadał wobec córki pewną nadpłatę związaną z postanowieniem o zabezpieczeniu.

 

Zabezpieczenie udzielane jest – co do zasady – na wniosek, zgodnie z art. 732 Kodeksu postępowania cywilnego (w skrócie: K.p.c.). Udzielenia zabezpieczenia może żądać każda strona, jeżeli uprawdopodobni roszczenie oraz interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia.

 

Orzekając o sposobie zabezpieczenia, sąd uwzględnia przede wszystkim konieczność zapewnienia uprawnionemu ochrony prawnej, a z drugiej strony udzielając zabezpieczenia, sąd powinien zastosować taki środek, by nie stwarzał nadmiernej uciążliwości dla obowiązanego. Celem rozpoznania sprawy o rozwód powinno być uzyskanie rezultatu zgodnego z zasadami ochrony rodziny, dobra małoletnich dzieci i trwałości małżeństwa (uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN z dnia 18 marca 1968 r., III CZP 70/66, OSNCP 1968/5, poz. 77 i z dnia 9 czerwca 1976 r., III CZP 46/75, OSNCP 1976/9, poz. 184).

 

Jeżeli postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia podlega wykonaniu w drodze egzekucji, a w przypadku alimentów tak właśnie jest, sąd nadaje postanowieniu klauzulę wykonalności z urzędu.

 

W opisanej przez Pana sytuacji można by było dochodzić od córki zwrotu „nadpłaconych” alimentów w oparciu o koncepcję tzw. świadczenia nienależnego, która została uregulowana w art. 410 § 2 Kodeksu cywilnego (w skrócie: K.c.).

 

Zgodnie z art. 410 § 2 K.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił:

 

  1. nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył
  2. albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub
  3. zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo
  4. jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.

 

Potwierdza to wyrok Sądu Najwyższego z 23 listopada 1998 r. (II CKN 58/98), według którego odpowiedzialność z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia obciąża wzbogaconego niezależnie od tego, w wyniku jakiego zdarzenia uzyskał korzyść majątkową.

 

Świadczenie jest nienależne w przypadku, gdy spełniający je w rzeczywistości nie był do tego zobowiązany w ogóle lub wobec tej osoby, której świadczył. Może to mieć miejsce wtedy, gdy w chwili spełnienia świadczenia nie było ważnego zobowiązania (gdyż nigdy nie istniało lub wygasło wcześniej), mimo że świadczący pozostawał w przekonaniu, że ono istnieje. Świadczenie jest nienależne także, jeśli wprawdzie zobowiązanie to istniało wówczas, ale w rozmiarze mniejszym niż spełniony (tj. istniała nadpłata) albo nie wobec tej osoby, która otrzymała świadczenie.

 

Uważam, że w Pana sytuacji ta podstawa nie zachodzi, ponieważ był Pan (i nadal jest) zobowiązany do alimentacji na rzecz pełnoletniej córki, a także w chwili wykonania zobowiązania w wysokości 800 zł był Pan zobowiązany przez sąd do dokonywania takiej właśnie płatności na rzecz córki.

 

Warto przytoczyć wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 2003 r. (II CKN 121/01), który stwierdza, że prawomocne orzeczenie sądowe tworzy tytuł prawny wyłączający przesłanki bezpośredniego wzbogacenia oraz nienależnego świadczenia.

 

Sąd uznał wniosek Pana córki dotyczący zabezpieczenia alimentów w kwocie 800 zł na czas trwania sprawy i wydał prawomocne orzeczenie o zabezpieczeniu alimentów, a więc musiał Pan wykonywać postanowienie sądu i płacić alimenty. Pańska córka może więc na tej podstawie bronić się przed Pana roszczeniem o zwrot nadpłaconych alimentów, jeżeli Pan wystąpi z takim żądaniem.

 

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 20 października 2010 r. (sygn. III CZP 59/10) orzekł, że świadczenie uiszczone na podstawie postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia zobowiązującego do łożenia na rzecz małżonka kosztów utrzymania rodziny nie podlega zwrotowi jako świadczenie nienależne (art. 410 K.c.) w razie prawomocnego oddalenia w wyroku rozwodowym jego żądania zasądzenia alimentów na podstawie art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (w skrócie: K.r.o.).

 

Ponadto, w ewentualnym procesie, Pana córka może powołać się na art. 411 K.c., według którego nie można żądać zwrotu świadczenia:

 

  1. Jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej.
  2. Jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego.
  3. Jeżeli świadczenie zostało spełnione w celu zadośćuczynienia przedawnionemu roszczeniu.
  4. Jeżeli świadczenie zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna. 

 

Reasumując: oczywiście może Pan wystąpić do sądu z pozwem o zapłatę kwoty różnicy pomiędzy alimentami zabezpieczonymi a alimentami faktycznie zasądzonymi w wyroku, z tytułu świadczenia nienależnie pobranego. Ostateczną decyzję w sprawie podejmie sąd. Sąd może zasądzić zwrot nadpłaconych alimentów na Pana rzecz, a może też uznać, że „nadpłata” alimentów na córkę jest zgodna z zasadami współżycia społecznego, ponieważ pozwoliła na zaspokojenie wszelkich potrzeb dziecka i została spożytkowana dla jego dobra i w jego interesie. Jeżeli zamiast pozwu o zwrot nienależnego świadczenia chciałby Pan wnieść powództwo przeciwegzekucyjne, to jest to możliwe przy oświadczeniu (na piśmie) córce, że kwotę nadpłaconych alimentów potrąca sobie Pan z dochodzonych przez nią należności. W tym zakresie można żądać pozbawienia w części tytułu wykonawczego wykonalności.

 

Art. 840 § 1 pkt 2 K.p.c. wskazuje, że dłużnik może w drodze powództwa żądać pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności w całości lub części albo ograniczenia, jeżeli po powstaniu tytułu egzekucyjnego nastąpiło zdarzenie, wskutek którego zobowiązanie wygasło albo nie może być egzekwowane; gdy tytułem jest orzeczenie sądowe, dłużnik może powództwo oprzeć także na zdarzeniach, które nastąpiły po zamknięciu rozprawy, a także zarzucie spełnienia świadczenia, jeżeli zarzut ten nie był przedmiotem rozpoznania w sprawie.

 

Pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności w części dotyczącej potrąconych świadczeń zapobiega sytuacji, w której wierzyciel egzekwuje już zapłacone mu świadczenia.

 

Ewentualne powództwo przeciwegzekucyjne składa się w sądzie, w którego okręgu prowadzona jest egzekucja. Opłata sądowa wynosi 5% wartości przedmiotu sporu, czyli np. kwoty zapłaconych już alimentów, które wierzyciel mimo ich zapłacenia chce egzekwować.

 

Pozwanym w tej sprawie jest wierzyciel, a więc w przypadku określonym w Pana pytaniu – Pana córka.

 

Wiąże się to niestety z takim samym zagrożeniem, a mianowicie z możliwością uznania przez sąd, że kwota „nadpłaty” nie była nienależnym świadczeniem.

 

Co do zabezpieczenia wpłaconego na depozyt sądu, z samego tylko zajęcia przez komornika wynika, że pieniądze te należą się Panu. Powinien Pan wycofać z depozytu sądowego wpłacone pieniądze, gdyż postanowienie sądu o zabezpieczeniu upada. Należy więc sporządzić wniosek do właściwego sądu, jednak obecnie będzie on bezskuteczny, gdyż środki w depozycie są zajęte w postępowaniu egzekucyjnym.

 

W takim obrocie spraw sugeruję najpierw spłacić komornika w całości, a dopiero potem (ewentualnie z wszystkimi konsekwencjami, które przedstawiłem) żądać od córki zwrotu nienależnego świadczenia. Po zwolnieniu depozytu sądowego przez komornika należy złożyć wniosek o ich podjęcie.

 

Na marginesie jedynie dodam, iż zgodnie z art. 746 K.p.c.:

 

„§ 1. Jeżeli uprawniony nie wniósł pisma wszczynającego postępowanie w wyznaczonym terminie albo cofnął pozew lub wniosek, jak również gdy pozew zwrócono lub odrzucono albo powództwo bądź wniosek oddalono lub postępowanie umorzono, a także w przypadkach wskazanych w art. 744 § 2, obowiązanemu przysługuje przeciwko uprawnionemu roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej wykonaniem zabezpieczenia. Roszczenie wygasa, jeżeli nie będzie dochodzone w ciągu roku od dnia powstania szkody.

§ 2. Uprawnieni, którzy łącznie uzyskali zabezpieczenie, ponoszą solidarną odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę.

§ 3. Jeżeli w terminie miesiąca od dnia powstania roszczenia, o którym mowa w § 1, obowiązany nie wytoczył powództwa, sąd zwraca uprawnionemu, na jego wniosek, kaucję złożoną na zabezpieczenie tego roszczenia”.

 

Powyższy przepis ma charakter materialnoprawny i reguluje odpowiedzialność osoby, na której rzecz dokonano zabezpieczenia, za szkodę spowodowaną tym zabezpieczeniem. Odpowiedzialność ponosi nie tylko uprawniony wnoszący o udzielenie zabezpieczenia, lecz także podmiot, na którego rzecz nastąpiło zabezpieczenie z urzędu. Odpowiedzialność uprawnionego jest odpowiedzialnością za wynik postępowania, niezależną od jego winy. Tak też: Sąd Najwyższy w wyroku z 25 lutego 2010 r. (V CSK 293/09, LexPolonica, nr 2372329; OSNC 2010, nr 11, poz. 148). Uprawniony może jednak uwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że winę za dokonanie zabezpieczenia ponosi obowiązany, osoba trzecia, za którą nie ponosi odpowiedzialności, albo jego winę wyłącza siła wyższa.

 

Ze względu na to, że odpowiedzialność uprawnionego, o której mowa w art. 746 § 1, jest uzależniona od wyniku procesu, a nie od wyniku postępowania zabezpieczającego, obowiązanemu nie przysługuje roszczenie o naprawienie szkody, jeżeli postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia zostało uchylone lub zmienione na skutek odpadnięcia lub zmiany przyczyny zabezpieczenia albo złożenia przez obowiązanego do depozytu sumy wystarczającej do zabezpieczenia lub też na skutek uwzględnienia zażalenia obowiązanego, jeżeli uprawniony wygrał sprawę.

 

Panu jako obowiązanemu przysługuje roszczenie o naprawienie szkody, jeżeli szkoda ta powstała; okoliczność tę powinien Pan udowodnić. Roszczenie o naprawienie szkody obejmuje nie tylko szkodę efektywnie poniesioną, lecz również zysk utracony wskutek udzielenia zabezpieczenia. Obowiązany swoim zachowaniem może przyczynić się do powstania lub zwiększenia szkody, w takiej sytuacji uprawniony na zasadach ogólnych może żądać obniżenia odszkodowania.

 

Roczny termin do dochodzenia roszczenia ma charakter terminu prekluzyjnego i uwzględniany jest z urzędu. Niezachowanie go powoduje wygaśnięcie roszczenia obowiązanego. Natomiast upływ miesięcznego terminu określonego w § 3 nie wpływa na możność dochodzenia roszczenia od uprawnionego, pozbawia jedynie obowiązanego pierwszeństwa w zaspokojeniu się z kaucji uprawnionego oraz uprawnia sąd do zwrotu tej kaucji uprawnionemu.

 

Na zakończenie jednak muszę stwierdzić, że należy odróżnić roszczenie o zwrot świadczenia i roszczenie o odszkodowanie. Jeżeli zdecyduje się Pan na taką sprawę, to sugeruję bezwzględnie skorzystać z pomocy fachowego pełnomocnika.

 

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (1):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 6 - III =

09.04.2018

Zachodzi tu niezly relatywizm, w swoim doswiadczeniu "alimentacyjnym" miałem tak że musialem doplacic różnice miedzy tym co placilem dobrowolnie (1000pln) a sad zabezpieczyl ex partnerce (1500) na czas trwania postepowania. Zatem przez 7 miesiecy zebralo sie 3500pln (musialem zaplacic w ciagu 2tyg) po 19 miesiacach sprawy sadowej (w rejonowym i okregowym) postanowienie zapadlo ze mam placic na dziecko 1300. I roznice z nadplaty 19x200 ex. odmowila wyplacic mi. Nie pytam o rade, konsultacje tylko pisze na zasadzie jak to wyglada w praktyce, taka dwuznacznosc i dyskryminacja jednego z rodzicow

Lolo

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

Poduszki