Mamy 11 050 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Uszkodzony towar podczas transportu a brak zapłaty za transport

Autor: Katarzyna Siwiec • Opublikowane: 27.10.2019

Posiadam firmę transportową zajmującą się przewozem towarów. Podczas transportu warzyw do Polski towar uległ przechyleniu i uszkodzeniu. Właściciel towaru wystawił notę w prawdopodobnie zawyżonej kwocie, gdyż ubezpieczyciel się z tym nie zgodził i wypłacił 2/3 odszkodowania. Nie chce wypłacić mi za przewóz tego towaru, twierdząc, że sam nie dostał pełnego odszkodowania, i będzie zakładał sprawę w sądzie firmie ubezpieczeniowej; jak jemu wypłacą pełną kwotę, on mi wypłaci. Czy ma prawo do niewypłacenie za transport, mimo że sam wziął większą część ubezpieczenia? Czy muszę czekać, skoro ubezpieczyciel wziął na siebie odpowiedzialność? Do wyliczenia noty obciążeniowej właściciel towaru przyjął cenę sprzedaży towaru.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Uszkodzony towar podczas transportu a brak zapłaty za transport

Fot. Fotolia

Postaram się szczegółowo wyjaśnić Panu sytuację prawną, która w pewnym sensie jest mocno skomplikowana. Otóż, Panu przysługuje roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za wykonaną usługę transportową. Jeżeli tylko ją Pan wykonał, wynagrodzenie przysługuje, z tym tylko, że nienależyte wykonania usługi może skutkować koniecznością wypłaty odszkodowania drugiej stronie, o czym później szerzej napiszę.

 

W sensie prawnym istnieją w tej chwili dwie tzw. wierzytelności – niekwestionowana Pana wierzytelność o zapłatę wynagrodzenia i wierzytelność drugiej strony z tytułu odszkodowania za uszkodzenie przewożonej przesyłki. Fakt, że towar był ubezpieczony, sam z siebie nie powoduje, że nie można żądać odszkodowania. Można jak najbardziej, bo często jest właśnie tak, że ubezpieczyciel nie wypłaca – czasem z byle powodu – wynagrodzenia. Generalnie ubezpieczenie ładunku na czas transportu nie zwalnia przewoźnika od odpowiedzialności za stan przewożonego towaru, tak więc nadal jest Pan odpowiedzialny za ewentualne szkody w przesyłce.

 

Generalnie Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR) z dnia 19 maja 1956 r. (dalej CMR), która ma zastosowanie do przewozów międzynarodowych, w art. 17 ust 1 stanowi, że przewoźnik odpowiada za całkowite lub częściowe zaginięcie towaru lub za jego uszkodzenie, które nastąpiło w czasie między przyjęciem towaru a jego wydaniem, jak również za opóźnienie dostawy. Tak więc podstawa prawna Pana odpowiedzialności niestety istnieje.

 

Ponieważ wspomniał Pan, że do wyliczenia noty obciążeniowej właściciel towaru przyjął cenę sprzedaży towaru, wyjaśnię jeszcze, że art. 25 Konwencji CMR stanowi, że w razie uszkodzenia przesyłki przewoźnik płaci kwotę, o którą obniżyła się wartość towaru, obliczoną według wartości towaru ustalonej zgodnie z artykułem 23, ustępy 1, 2 i 4 (tu zacytuję art. 23: „Jeżeli na podstawie postanowień niniejszej Konwencji przewoźnik obowiązany jest zapłacić odszkodowanie za całkowite lub częściowe zaginięcie towaru, odszkodowanie to oblicza się według wartości towaru w miejscu i w okresie przyjęcia go do przewozu. Wartość towaru określa się według ceny giełdowej lub w razie jej braku według bieżącej ceny rynkowej, a w braku jednej i drugiej – według zwykłej wartości towarów tego samego rodzaju i jakości”). Tak więc niestety, ale decyduje wartość rynkowa towaru, a więc taka, za jaką towar ten na rynku można nabyć, stąd taka wartość w wystawionej nocie obciążeniowej.

 

I na koniec postaram się Panu wyjaśnić kwestię dochodzenia przysługującej Panu należności o zapłatę wynagrodzenia. Otóż, Pan może sądownie domagać się wynagrodzenia za wykonaną usługę ale wówczas druga strona na pewno skorzysta z tzw. prawa potrącenia. Art. 498 § 1 Kodeksu cywilnego stanowi, że gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym.

 

Mówiąc potocznie, Pan będzie się domagał zapłaty wynagrodzenia w kwocie 100 zł, a Pana kontrahent odszkodowania w kwocie 99 zł, złoży Panu oświadczenie o potrąceniu i wówczas Pana wierzytelność umarza się do kwoty 1 zł – tyle może Pan skutecznie dochodzić. Oczywiście Pan może kwestionować wysokość noty, np. że jest zawyżona, i wówczas Pana kontrahent będzie musiał udowodnić, że taka właśnie jest cena rynkowa, aczkolwiek musi się Pan liczyć ze sporem sądowym w takiej sytuacji, bo na pewno takie oświadczenie o potrąceniu druga strona złoży.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 6 + dwa =

»Podobne materiały

Ubezpieczenie budynku w dwóch firmach ubezpieczeniowych

Przed dwoma laty ubezpieczyłem w dwóch firmach ubezpieczeniowych mój nowo wybudowany dom na sumę ubezpieczeniową po 500 tys. zł od szkód powstałych w wyniku zdarzeń niszczących. Latem tego roku nad moją miejscowością przeszła nawałnica wyrządzając szkodę w budynku na ok. 80 tys. zł według koszt

 

Odszkodowanie za utraconą wartość rynkową samochodu

Posiadam dwuletni, serwisowany samochód zachodniej marki. Dwa miesiące temu miałem kolizję z innym uczestnikiem ruchu drogowego nie z mojej winy. Samochód został uszkodzony, naprawiałem go w serwisie. Niestety, pomimo naprawy, samochód nie wygląda już tak samo jak przed kolizją. Przy uważnym oglądzi

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »