Rozwód z orzeczeniem winy małżonka, przesłanki
Podstawa prawna: przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).
Mając na uwadze przedstawiony przez Panią stan faktyczny, o ile nie ma Pani sobie nic do zarzucenia, powinna Pani domagać się rozwodu z wyłącznej winy męża. Oczywiście musi się Pani przygotować na to, że mąż w obronie własnej – mniemam, że nie będzie miał odwagi przyznać się do winy – będzie Pani zarzucał różnego rodzaju niedopatrzenia, które doprowadziły go do zdrady, aczkolwiek nie oznacza to, że będzie Pani uznana za współwinną rozkładu pożycia małżeńskiego.
Udowodnienie zdrady przed sądem
Jak już Pani wie, w przypadku żądania rozwodu z winy męża będzie to Pani musiała udowodnić. Przy czym musi mieć Pani świadomość, że już samo opuszczenie mieszkania przez męża, choć na Pani prośbę po tym jak dowiedziała się Pani o zdradzie, może przemawiać przeciwko mężowi. O ile posiada Pani dowody na zdradę męża, skoro jest świadek, który to potwierdzi, wydaje się, że powinno to wystarczyć do uzyskania rozwodu z wyłącznej winy męża. Niemniej jednak na Pani miejscu postarałbym się o rozmowę z mężem, którą bym na Pani miejscu nagrywał, a w której poruszyłbym temat rozwodu i orzeczenia o winie, np. pytając, jak sobie wyobraża rozwód bez winy, skoro Panią zdradził? Miejmy nadzieję, że wówczas mąż powie, że owszem, do zdrady doszło, ale na skutek tego, że nie czuł się w małżeństwie szczęśliwy. Każdy dowód będzie korzystny dla Pani, o ile będzie z niego wynikało, że zachowanie męża stwarza choćby pozory zdrady.
Zachodzi bowiem pytanie, z kim teraz mąż zamieszkuje. Godzi się bowiem podkreślić, że: „Zamieszkanie kobiety zamężnej w jednej izbie z innym mężczyzną, w warunkach stwarzających pozory zdrady małżeńskiej i to trwające stale, przez dłuższy czas, może być uznane za zawinioną przez nią przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego bez potrzeby zakwalifikowania tego jako cudzołóstwa.”.
Masz problem prawny? Kliknij tutaj i zapytaj prawnika ›
Niewierność jako przyczyna rozkładu pożycia małżeńskiego
Dochowanie wierności, która stosownie do art. 23 K.r.o. jest jednym z obowiązków każdego z małżonków, nie polega jedynie na utrzymywaniu stosunków płciowych przez małżonków tylko ze sobą i powstrzymywaniu się od kontaktów seksualnych z innymi osobami. Naruszeniem obowiązku wierności jest także takie zachowanie się małżonka, które sprawia pozory naruszenia tego obowiązku. W szczególności jest nim zachowanie się małżonka wobec osoby trzeciej wskazujące na nawiązanie między nimi więzi erotyczno-emocjonalnej, mogące nasuwać podejrzenie zdrady małżeńskiej lub w inny sposób wykraczające poza granice postępowania zakreślone powszechnie przyjętymi normami obyczajowości i przyzwoitości. Stanowisko takie niejednokrotnie już zostało wyrażone w judykaturze (zob. np. orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 19 grudnia 1950 r., C 322/50, OSN 1953, z. I, poz. 7, z dnia 24 kwietnia 1951 r., C 735/50, NP 1951, nr 12, s. 44, z dnia 26 marca 1952 r., C 813/51, NP 1953, nr 5, s. 82). Nie zostało ono podważone w doktrynie prawa i jest przytaczane jako wynik wykładni art. 23 K.r.o., nienaruszającej zasad obowiązujących przy jej dokonywaniu.
Innymi słowy, jeżeli między Panią a mężem od dłuższego czasu nastąpił rozkład w pożycia w sferze: uczuciowej, fizycznej i gospodarczej, to należałoby się zastanowić, czy mamy do czynienia ze zdradą. Nie może być mowy o zdradzie, które to zdrada przyczyniła się do rozkładu małżeństwa, jeżeli doszło do niej po tym, jak nastąpił rozkład pożycia między Państwem. Konieczne jest zatem ustalenie, kiedy nastąpił rozkład pożycia. Potwierdzeniem powyższego jest stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w tezie orzeczenia (którego uzasadnienie nie zostało opublikowane) z dnia 19 września 1949 r., Wa.C.103/49 (DPP 1950, nr 3, s. 61) w którym przyjął, że „małżonek dopuszczający się cudzołóstwa nie wywołuje tym rozkładu pożycia małżeńskiego, jeżeli poprzednio rozkład ten nastąpił już z innych przyczyn, a zwłaszcza wskutek zachowania się drugiego małżonka”. Mimo upływu kilkudziesięciu lat stanowisko to jest nadal aktualne.