Pozew do sądu o uchylenie alimentów na dziecko o koszty
Opłata sądowa od pozwu wynosi 400 zł. Sądem właściwym jest sąd rejonowy, wydział rodzinny i nieletnich właściwy dla miejsca zamieszkania syna.
Istotny z punktu widzenia Pana interesu jest przepis art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z jego treścią:
„Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.
§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się”.
Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.
Dorywcza praca syna i problemy finansowe ojca
Sąd Najwyższy w tezie IV uchwały z dnia 16 grudnia 1987 r. w sprawach alimentacyjnych, przyjmują, że „przez usprawiedliwione potrzeby uprawnionego rozumieć należy potrzeby, których zaspokojenie zapewni mu – odpowiedni do jego wieku i uzdolnień – prawidłowy rozwój fizyczny i duchowy. Możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego określają zarobki i dochody, jakie uzyskiwałby przy pełnym wykorzystaniu swych sił fizycznych i zdolności umysłowych, nie zaś rzeczywiste zarobki i dochody. Dzieci mają prawo do równej z rodzicami stopy życiowej, niezależnie od tego, czy żyją z nimi wspólnie, czy też oddzielnie”.
Zasad równej stopy życiowej rodziców i dzieci nie ma jednak charakteru bezwzględnego. Wskazać oczywiście należy na głos doktryny, zgodnie z którym „z definicji obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dziecka (utrzymanie i wychowanie) wynika, że obowiązek ten ustaje dopiero wówczas, gdy dziecko osiągnie samodzielność życiową, co z reguły łączy się z możliwością podjęcia pracy zarobkowej. Możliwość podjęcia pracy zarobkowej nie może być jednak rozważana w oderwaniu od osobistej i życiowej sytuacji uprawnionego. Jeżeli mianowicie kontynuuje on naukę, uczy się zawodu, uczęszcza na kurs doskonalenia zawodowego, to za usprawiedliwione uznać należy dalsze alimentowanie go” (Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz).
Wskazać należy jednak, iż każda sprawa jest rozpatrywana w sposób odrębny, albowiem każda ma inny stan faktyczny, który w konkretnych okolicznościach będzie przemawiał właśnie za uchyleniem obowiązku alimentacyjnego lub za obniżenie alimentów.
Masz problem prawny? Kliknij tutaj i zapytaj prawnika ›
Zmniejszenie alimentów na pracującego dorywczo syna
Istotny z punktu widzenia opisanego przez Pana stanu faktycznego jest fakt, iż dziecko nie dochowuje należytej staranności do usamodzielnienia się. Nie może być bowiem tak, że syn nie podejmuje żadnych prób samodzielnego utrzymania, a wręcz przeciwnie – robi wszystko, by jak najdłużej być na utrzymaniu rodziców, a w szczególności ojca. W mojej ocenie brak należytej staranności syna w uzyskaniu zawodu, usamodzielnieniu się nie pozbawia go w całości szans na uzyskanie świadczenia alimentacyjnego od ojca, ale wpływa na wysokość takiego świadczenia.
Jak wynika z opisu, wysokość alimentów otrzymywanych przez syna miała ogromny wpływ na jego losy. Im wyższe alimenty, tym mniej zapału i ambicji w dążeniu do usamodzielnienia się. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 listopada 1997 r., III CKN 257/97 (OSNC 1998, nr 4, poz. 70): „Przy orzekaniu o obowiązku alimentacyjnym rodziców wobec dzieci, które osiągnęły pełnoletność, brać należy także pod uwagę, czy wykazują one chęć dalszej nauki oraz czy ich osobiste zdolności i cechy charakteru pozwalają na rzeczywiste kontynuowanie przez nie nauki”.
W mojej ocenie winien Pan nadto dążyć do ustalenia za pomocą portali społecznościowych, gdzie syn spędza wakacje, gdzie spędza wolny czas, gdzie robi zakupy. Być może syn informuje o tym „świat” za pośrednictwem porali społecznościowych. Jeżeli tak by było, wówczas byłoby idealnie, bowiem jeżeli stać go na wyjazdy, spędzanie czasu wolnego ze znajomymi, zamiast pracować to nie widzę powodów do dalszego jego alimentowania. Wtedy Pana szanse na uchylenie alimentów oceniałbym bardzo wysoko.