Mamy 10 894 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zarzut naruszenia posiadania

Autor: Anna Sufin • Opublikowane: 14.05.2016

Wynajmowałam mieszkanie siostrzeńcowi jedynie za cenę czynszu. W tym czasie mieszkałam w domu mojej mamy – taki jest status prawny nieruchomości, niemniej dom był remontowany i opłacany przeze mnie. Poczyniłam olbrzymie nakłady finansowe na remont i wyposażenie tego domu. Wyjechaliśmy z mężem za granicę na kontrakt. Z przyczyn finansowych postanowiliśmy wynająć mieszkanie za normalną stawkę, a że siostrzeńcowi to nie odpowiadało – wymówił nam umowę. W akcie złości w porozumieniu z siostrą wywieźli nasze rzeczy osobiste z domu, w którym mieszkaliśmy, do mieszkania, które wynajmowaliśmy. Cała sytuacja odbyła się bez naszej wiedzy, jak również bez wiedzy mamy. Ponieśliśmy stratę, ponieważ mieszkanie obecnie nie nadaje się do wynajmy – jest zawalone naszymi rzeczami. Zostało naruszone nasze dobro osobiste – bez naszej wiedzy i zgody przewożono nasze rzeczy, grzebano w dokumentach. Klucze do domu otrzymali od mamy w celu opieki nad domem na czas jej wyjazdu za granicę. Co możemy w tej sytuacji zrobić?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

W pierwszej kolejności rozważyć należy naruszenie Państwa posiadania domu poprzez zadysponowanie zajmowanymi przez Państwa pomieszczeniami i zabranie z nich Państwa rzeczy.

 

Pozostawiając rzeczy w domu, w którym Państwo jedynie czasowo nie przebywali, ale w istocie na stałe zamieszkiwali (co potwierdza dokonywanie w nim nakładów), faktycznie władali Państwo zamieszkiwaną przez Państwa częścią domu (por. 336 K.c.). Rodzina, wywożąc rzeczy, dokonała ingerencji w to władanie. Takie postępowanie stanowi naruszenie posiadania i wiążą się nim określone roszczenia.

 

Zgodnie z art. 344 § 1 Kodeksu cywilnego (K.c.) przeciwko temu, kto samowolnie naruszył posiadanie, jak również przeciwko temu, na czyją korzyść naruszenie nastąpiło, przysługuje posiadaczowi roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego i o zaniechanie naruszeń. Roszczenie to nie jest zależne od dobrej wiary posiadacza (Państwa) ani od zgodności posiadania ze stanem prawnym , chyba że prawomocne orzeczenie sądu lub innego powołanego do rozpoznawania spraw tego rodzaju organu państwowego stwierdziło, że stan posiadania powstały na skutek naruszenia jest zgodny z prawem. Roszczenie to jednak wygasa, jeżeli nie będzie dochodzone w ciągu roku od chwili naruszenia (§ 2).

 

Jednakże powyższe roszczenie nie przysługuje w stosunkach między współposiadaczami tej samej rzeczy, jeżeli nie da się ustalić zakresu współposiadania (art. 346 K.c.) – czy w domu mamy mieszkali tylko Państwo, czy mieli Państwo wydzielone pomieszczenia? Jak wyglądało władanie tym domem i pomieszczeniami, w których Państwo mieli swoje rzeczy podczas swej nieobecności – czy siostra miała jedynie klucze i doglądała domu, czy też miała tam swoje rzeczy i pomieszkiwała? W przypadku ewentualnego postępowania wszystkie te okoliczności byłyby rozważane i istotne, by udowodnić Państwa posiadanie i jego zakres.

 

Gdyby stan faktyczny był taki, iż Państwo samodzielnie władali domem mamy bądź też jego częścią albo współwładali z rodziną, jednakże można ustalić jednoznacznie zakres władania każdej z osób, przysługuje Państwu roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego i zaniechanie naruszeń (o ile nie upłynął roczny termin od wywiezienia rzeczy) – tj. osoby, które dokonały naruszenia będą musiały przewieźć rzeczy z powrotem do domu mamy, a w przypadku ich ponownego wywożenia, będą się Państwo legitymować sądowym zakazem takiego postępowania. Sprawę wnosi się przeciwko osobie, która dokonała naruszenia posiadania, w sądzie rejonowym właściwym dla miejsca położenia nieruchomości (art. 17 ust. 1 pkt 4 i art. 38 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, dalej: K.p.c.).

 

Art. 415 K.c. stanowi, że kto z winy swojej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Ewentualnie na gruncie tego przepisu należałoby rozpatrywać, czy przysługuje Państwu roszczenie o odszkodowanie za utracone dochody w związku z niemożliwością wynajmu mieszkania (za szkodę uznaje się tak rzeczywisty uszczerbek majątkowy, jak i utracone korzyści).

 

Uznaje się, że „winę” należy odnieść jedynie do opisania cech zachowania się osoby wyrządzającej szkodę. Jednak dopiero czyn bezprawny może być oceniany w kategoriach czynu zawinionego w rozumieniu art. 415 K.c. (por. A. Szpunar, Nadużycie prawa podmiotowego, Kraków 1947, s. 112 i n.; B. Lewaszkiewicz-Petrykowska, Wina jako podstawa odpowiedzialności z tytułu czynów niedozwolonych, SPE 1969, vol. II, s. 90; Z. Banaszczyk (w:) Kodeks..., s. 1213 i cyt. tam autorzy; G. Bieniek (w:) Komentarz..., s. 217). „Brak przekonywujących ustaleń co do bezprawnego charakteru działania osoby, która wyrządziła szkodę eliminuje w ogóle możliwość rozważania odpowiedzialności tej osoby, przynajmniej w świetle przepisów o odpowiedzialności deliktowej” (A. Rzetecka – Gil, Komentarz do art. 415 Kodeksu cywilnego, punkt IV, teza 14, LEX, por. wyrok SN z dnia 15 marca 2007 r., II CSK 528/2006, niepubl.)”. Istotą pojęcia winy jest więc możliwość postawienia sprawcy zarzutu niewłaściwego zachowania się” (A. Rzetecka – Gil, op. cit., teza 15).

 

W postępowaniu o naruszenie posiadania udowodnią Państwo bezprawny charakter wywiezienia rzeczy z domu, z tym bezprawnym działaniem wiązało się też zadysponowanie Państwa rzeczami i przewiezienie ich do Państwa mieszkania (zatem bezprawne przejęcie faktycznego władztwa nad Państwa rzeczami, a także być może nad mieszkaniem – skoro siostrzeniec nie był już uprawniony do tego, by nim władać – tu jednak trzeba by te okoliczności wykazać, a jeśli nie odebrali mu Państwo kluczy, byłoby to utrudnione). W mojej ocenie nie ma też wątpliwości, że osobom, które wywiozły rzeczy, można postawić zarzut niewłaściwego zachowania się. Z powyższego wynika, że mogą Państwo udowadniać, iż szkoda w postaci utraconych dochodów wyniknęła z zawinionego działania osoby, która rzeczy przewiozła, a co za tym idzie – że osoba ta winna jest Państwu odszkodowanie w wysokości tych utraconych dochodów. Proponuję jednakże dochodzić powyższych roszczeń już po ewentualnym postępowaniu o naruszenie posiadania, bowiem wtedy łatwiej będzie Państwu dowieść bezprawności działania i winę.

 

Żeby bowiem wygrać podobne postępowanie o odszkodowanie, należy udowodnić:

 

  • zaistnienie szkody, jej wysokość;
  • winę sprawcy;
  • związek przyczynowy między winą sprawcy i zaistnieniem szkody (tu np. gdyby mieszkanie i tak nie mogło być wynajmowane z innych przyczyn, nie dowiodą Państwo tego związku przyczynowego).

 

Piszą Państwo o naruszeniu dóbr osobistych. Dobra osobiste, w tym nietykalność mieszkania, prawo do prywatności pozostają pod ochroną prawa cywilnego (art. 23 K.c.). Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego za wyrządzoną krzywdę lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny (art. 24 § 1 K.c.). Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych (art. 24 § 2 K.c.). Art. 448 K.c. stanowi ponadto, że w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.

 

W niniejszej sprawie, dowodząc naruszenia dobra osobistego w postaci nietykalności mieszkania, prawa do prywatności, mogliby Państwo dochodzić odszkodowania, o ile ponieśli Państwo szkodę związaną z samym naruszeniem (roszczenia o odszkodowanie – jak pisałam powyżej – opieraliby Państwo jednak na naruszeniu posiadania i własności, stąd trudno wyobrazić sobie dodatkową szkodę związaną już bezpośrednio z naruszeniem dóbr osobistych), a także zadośćuczynienia, udowadniając krzywdę, jaką Państwu wyrządzono. Rozmiar krzywdy należałoby tu dowodzić Państwa przesłuchaniem, jednak proszę mieć na względzie, że nawet jeśli dotkliwie Państwo przeżyli zadysponowanie Państwa rzeczami, przeciwko przyjęciu, iż w istocie doznali Państwo znacznej krzywdy przemawia fakt, że Państwo wyjechali i mogli liczyć się z tym, że osoba opiekująca się domem będzie mogła wkraczać w pewną sferę Państwa prywatności. Mieszkanie, które Państwo wynajmowali, też było pozostawione do dyspozycji siostrzeńca, więc także w sytuacji, że ktoś (nie obcy) wszedł tam bez wiedzy i zgody Państwa, obiektywnie trudno przyjąć znaczny zakres krzywdy. Te wszystkie okoliczności wskazują, że nawet gdyby sąd przyjął, że Państwo tej krzywdy doznali, zapewne zasądziłby jedynie symboliczne zadośćuczynienie.

 

W przypadku każdego z zaproponowanych postępowań, będą Państwo musieli przedstawić dowody na podnoszone twierdzenia. Przed ich ewentualnym zainicjowaniem proponuję podjęcie rozmów ugodowych i wystosowanie wezwania do zapłaty i zaprzestania naruszania posiadania (tu proszę się zastanowić, czy chcą Państwo, by to siostrzeniec sam przewiózł rzeczy z powrotem, czy by zrobił to ktoś inny, a on tylko nie przeszkadzał zostawieniu ich w miejscu, gdzie były wcześniej).

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 2 - 6 =

»Podobne materiały

Podział współwłasności gruntu – czy należy mi się więcej niż bratu?

Ja i mój brat jesteśmy współwłaścicielami domu i działki (po 50%). Podczas podziału budynku okazało się, że powierzchnia, którą ja zajmuję, jest o 20 m2 większa. Czy będzie to miało jakiekolwiek znaczenie w przypadku podziału gruntu? Czy należy mi się proporcjonalnie większy udział w gruncie?

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »