
Współwłasność mieszkania po rozstaniu, czy można się wprowadzić bez zgody byłego partnera?• Data publikacji: 28-11-2025 • Autor: Marta Słomka |
|
Jestem współwłaścicielką mieszkania wraz z byłym partnerem (mamy po 50%). Mieszkanie zostało kupione wspólnie; mamy kredyt frankowy, w związku z którym toczy się postępowanie sądowe przeciwko bankowi o unieważnienie umowy kredytowej. Lokal był dotąd wynajmowany, a każda ze stron otrzymywała połowę czynszu. Najemcy wyprowadzają się z końcem miesiąca – w tym terminie wygasa też umowa najmu. Ze względu na moją sytuację mieszkaniową chciałabym wprowadzić się do lokalu. Zaproponowałam byłemu partnerowi kontynuowanie dotychczasowych warunków finansowych: płaciłabym mu co miesiąc taką samą kwotę, jaką otrzymywał z tytułu najmu (czyli 50% czynszu). Dodatkowo zaproponowałam spisanie umowy u notariusza na mój koszt, aby zapewnić mu formalne zabezpieczenie. Pomimo tego pisemnie mi odmówił, właściwie bez podania powodu. Dodam, że jestem w tym mieszkaniu zameldowana na stałe. Chciałabym wyjaśnić tę sprawę. Zależy mi na uniknięciu konfliktu, ale nie chcę rezygnować z prawa do wspólnego lokalu. Czy jako współwłaścicielka mam prawo wprowadzić się do mieszkania bez jego zgody? Czy jego odmowa może zostać uznana za bezprawne pozbawienie mnie posiadania nieruchomości? Czy mogę wystąpić do sądu o dopuszczenie mnie do współposiadania lokalu? Czy istnieje ryzyko, że on podejmie kroki prawne przeciwko mnie, jeśli się wprowadzę? Jakie działania mogę podjąć, by zabezpieczyć swoje prawa (np. formalne pismo, mediacja, wniosek do sądu)? |
|
Prawo współwłaściciela: mogę mieszkać, bo współposiadamZgodnie z art. 206 Kodeksu cywilnego (K.c.): Każdy współwłaściciel jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w zakresie, jaki da się pogodzić z korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. Prawo to ma charakter bezpośredni i nie wymaga dodatkowego tytułu prawnego – wynika z samego faktu współwłasności.
W związku z powyższym Pani – jako współwłaścicielka – ma prawo korzystać z lokalu (w tym także wprowadzić się do niego), o ile nie dochodzi przy tym do naruszenia praw drugiego współwłaściciela. Wprowadzenie się do lokalu w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych – przy jednoczesnym braku korzystania z lokalu przez drugą stronę – mieści się co do zasady w zakresie uprawnienia do współposiadania. Sprzeciw drugiej strony nie zawsze ma znaczenieSprzeciw byłego partnera – o ile nie opiera się na konkretnych przesłankach lub planach wspólnego korzystania z lokalu – nie pozbawia Pani prawa do objęcia współposiadania. Z samego faktu jego niezgody nie wynika jeszcze, że doszłoby do naruszenia jego praw. Przeciwnie, uporczywe i nieuzasadnione blokowanie dostępu do rzeczy wspólnej może zostać ocenione jako bezprawne wyłączenie drugiego współwłaściciela ze współposiadania, co stanowi naruszenie art. 206 K.c. oraz może wypełniać przesłanki naruszenia posiadania w rozumieniu art. 344 § 1 K.c.
W takiej sytuacji mogłaby Pani powołać się na naruszenie posiadania rzeczy wspólnej i rozważyć skorzystanie z ochrony posesoryjnej (art. 344-345 K.c. oraz art. 478 i nast. K.p.c.). W praktyce jednak bardziej adekwatnym środkiem może okazać się wniosek do sądu cywilnego o uregulowanie sposobu korzystania z lokalu. Kiedy warto zwrócić się do sądu?W przypadku utrudniania dostępu do lokalu przez współwłaściciela można wystąpić z powództwem o dopuszczenie do współposiadania lub – co często jest bardziej właściwe – z wnioskiem o sądowe ustalenie sposobu korzystania z rzeczy wspólnej (art. 201 K.c. w zw. z art. 618 § 1 K.p.c.). W postępowaniu nieprocesowym sąd może określić zasady korzystania z rzeczy wspólnej, w tym przyznać wyłączne posiadanie całości lub części lokalu jednemu ze współwłaścicieli, jeśli służy to dobru stron oraz nie przekracza granic przysługującego udziału.
Utrwalone orzecznictwo Sądu Najwyższego dopuszcza w szczególnych przypadkach – zwłaszcza przy braku porozumienia – możliwość przyznania faktycznego wyłącznego korzystania z rzeczy jednemu współwłaścicielowi, przy jednoczesnym rozliczeniu wartości posiadania w ramach ewentualnych rozliczeń z tytułu korzystania z rzeczy (por. uchwała SN z 13 marca 2008 r., III CZP 3/08). Czy grożą roszczenia o bezumowne korzystanie?W przypadku samodzielnego wprowadzenia się do lokalu bez uprzedniego porozumienia były partner mógłby próbować dochodzić roszczenia o zapłatę za bezumowne korzystanie z części lokalu w zakresie przekraczającym Pani udział (por. art. 224-225 K.c.). Jednak jeżeli lokal nie jest przez niego faktycznie używany, a Pani nie wyłącza go z posiadania i nie uniemożliwia mu korzystania z rzeczy zgodnie z jego udziałem, ryzyko skuteczności takiego roszczenia jest niewielkie.
W przypadku konfliktu partner mógłby także wystąpić z wnioskiem o zniesienie współwłasności (art. 210 K.c.), jednak jest to odrębna procedura i nie niweczy Pani bieżącego uprawnienia do korzystania z rzeczy wspólnej. Jak działać spokojnie i zgodnie z prawem?Skoro chciałaby Pani uniknąć eskalacji sporu, rekomendowanym działaniem jest sporządzenie pisma do współwłaściciela, w którym – powołując się na art. 206 K.c. – wyraźnie zakomunikuje Pani zamiar zamieszkania w lokalu oraz zapewni o gotowości do uwzględnienia jego udziału w korzystaniu z lokalu, jak również o otwartości na mediację lub sądowe uregulowanie sposobu korzystania z rzeczy wspólnej.
W przypadku dalszego sprzeciwu wskazane jest rozważenie złożenia wniosku do sądu rejonowego o uregulowanie sposobu korzystania z lokalu lub o dopuszczenie do współposiadania. Alternatywnie możliwe jest również skierowanie sprawy do mediacji przy sądzie lub do prywatnego mediatora (na podstawie art. 183¹ i n. K.p.c.), co może pomóc w pozasądowym rozwiązaniu sporu. Prawo do lokalu i rozsądek w działaniu – rekomendacjePani – jako współwłaścicielka – ma prawo do współposiadania lokalu i może się do niego wprowadzić bez zgody drugiego współwłaściciela, o ile nie wyklucza go z możliwości korzystania z rzeczy. Odmowa partnera nie niweczy tych uprawnień i może być kwalifikowana jako bezprawne pozbawienie posiadania.
W przypadku eskalacji sporu wskazane jest rozważenie drogi sądowej – zarówno w zakresie ustalenia sposobu korzystania z rzeczy wspólnej, jak i ewentualnej ochrony posiadania. Ze względu na emocjonalny i potencjalnie sporny charakter relacji warto dokumentować całą komunikację oraz wykazywać wolę polubownego rozwiązania konfliktu. PrzykładyOn został w domu, ja się wyprowadziłam Po rozstaniu Ania wyprowadziła się z mieszkania kupionego wspólnie z partnerem. Po kilku miesiącach chciała wrócić – on odmówił. Dopiero po konsultacji z prawnikiem dowiedziała się, że jako współwłaścicielka ma prawo współposiadania i może mieszkać w lokalu, nawet bez jego zgody.
Pusty lokal, pełne raty kredytu Marta i Piotr spłacają kredyt frankowy za wspólne mieszkanie, w którym nikt nie mieszka. Piotr nie zgadza się, by Marta się wprowadziła, mimo że ona opłaca połowę rat. Sąd może uregulować sposób korzystania z lokalu i przyznać jej prawo do zamieszkania w części lub w całości mieszkania.
Zgoda niemożliwa, ale mediacja działa Beata i Krzysztof nie potrafili dojść do porozumienia w sprawie wspólnego mieszkania po rozstaniu. Zamiast iść do sądu, skorzystali z mediacji. Ustalili, że Beata zamieszka w lokalu, a Krzysztof otrzyma miesięczne wynagrodzenie odpowiadające jego udziałowi. PodsumowanieWspółwłasność mieszkania po rozstaniu często prowadzi do napięć i nieporozumień, jednak prawo jasno chroni uprawnienia każdego ze współwłaścicieli. Osoba posiadająca udział w nieruchomości ma prawo z niej korzystać, nawet jeśli druga strona się sprzeciwia. Kluczowe jest jednak, by działać spokojnie, dokumentować komunikację i – w razie potrzeby – sięgnąć po mediację lub sądowe uregulowanie zasad współposiadania. Takie podejście pozwala chronić swoje prawa bez zaostrzania konfliktu. Oferta porad prawnychUdzielamy porad prawnych online w sprawach dotyczących współwłasności mieszkań, sporów między współwłaścicielami oraz wniosków o dopuszczenie do współposiadania lub uregulowanie sposobu korzystania z lokalu. Przygotowujemy również pisma, wnioski i pozwy dostosowane do indywidualnej sytuacji. Aby skorzystać z naszych usług, opisz swój problem w formularzu pod artykułem. Źródła:1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę, wypełniając formularz poniżej ▼▼▼. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online O autorze: Marta Słomka |
|
Zapytaj prawnika
Najnowsze pytania w dziale