.
Mamy 13 183 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne porady prawne

Pliki można dodać w kolejnym kroku
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!

Szkody wyrządzone przez gradobicie - konflikt z ubezpieczalnią

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 14.12.2015 • Zaktualizowane: 10.10.2021

Kilka miesięcy temu miało w zdarzyło się w mojej miejscowości silne gradobicie, które uszkodziło dachy budynku mieszkalnego i gospodarczego, parapety, rynny i część elewacji (siding). Zgłosiłem szkodę i otrzymałem w ubezpieczenia ok. 2 tys. zł – kwota ustalona na podstawie protokołu szkody oraz kosztorysu sporządzonego przez Towarzystwo na tę okoliczność. Uważam, że to zdecydowanie za mało, inny rzeczoznawca oszacował szkody na 15 tys. zł zł (budynek mieszkalny) oraz 11 tys. zł (budynek gospodarczy). Jak walczyć z TU o należne mi odszkodowanie? W załączeniu dokumenty.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Szkody wyrządzone przez gradobicie - konflikt z ubezpieczalnią

Odszkodowanie za szkody wyrządzone gradobiciem

UWAGA! Poniższy tekst stanowi jedynie fragment dłuższej odpowiedzi.

 

Z opisanego stanu faktycznego wynika, iż zawarł Pan umowę ubezpieczenia potwierdzoną polisą, na okres roku. Przedmiotem ubezpieczenia jest dom mieszkalny będący Pana własnością. Zakres ubezpieczenia obejmował:

 

1. Ubezpieczenie od ognia i zdarzeń losowych – zakres rozszerzony, obejmujący zarówno budynek mieszkalny wraz z pomieszczeniami przynależnymi i elementami stałymi, budynki gospodarcze, ruchomości domowe wraz ze stałymi elementami – na sumy ubezpieczenia odpowiednio 350 tys. zł, 150 tys. zł, 20 tys. zł. Dodatkowo ubezpieczenie obejmowało także ubezpieczenie od powodzi, ubezpieczenie od deszcze nawalnego (100% sumy ubezpieczenia) oraz od przepięcia – 5000 zł.

2. Ubezpieczenie od kradzieży z włamaniem, rabunku i dewastacji – suma ubezpieczenia 5000 w użytkowaniu i 3000 zł w budowie.

 

(…)

 

Kilka miesięcy temu miało miejsce silne gradobicie, które uszkodziło dachy budynku mieszkalnego i gospodarczego, parapety, rynny i część elewacji (siding). Szkodę zgłosił Pan telefonicznie następnego dnia. Zakład ubezpieczeń uznał swą odpowiedzialność co do zasady i wypłacił Panu odszkodowanie w wysokości ok. 2000 zł. Wysokość odszkodowania została ustalona na podstawie protokołu szkody oraz kosztorysu sporządzonego przez Towarzystwo na tę okoliczność. Pan kwestionuje wysokość przyznanego odszkodowania, powołując się na rozbieżności w kosztorysie naprawy sporządzonym przez rzeczoznawcę towarzystwa ubezpieczeniowego oraz tym sporządzonym przez innego rzeczoznawcę na Pana zlecenie.

Rozbieżności w kosztorysie naprawy sporządzonym przez rzeczoznawcę towarzystwa ubezpieczeniowego oraz sporządzonym przez innego rzeczoznawcę

Z kosztorysów tych wynika, iż naprawa szkody po gradobiciu to koszt 15 tys. zł zł (budynek mieszkalny) oraz 11 tys. zł (budynek gospodarczy). Kosztorysy ten obejmuje pełny zakres robót niezbędnych do usunięcia szkód po gradobiciu i przywróceniu budynków do stanu technicznego i estetycznego przed zdarzeniem losowym, gradobiciem, z uwzględnieniem zużycia technicznego budynków, odliczono wartość pozostałości blachy z demontażu.

 

W sytuacji, gdy sporna jest między stornami umowy ubezpieczenia mienia wysokość przyznanego odszkodowania:

 

Po pierwsze – należy dokładnie ustalić, jakie są zasady ustalania odszkodowania w myśl ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU). I tak zgodnie z ust. 1 „w ubezpieczeniu mienia, wysokość szkody ustala się według przyjętej w umowie ubezpieczenia podstawy szacowania wartości ubezpieczonego mienia, tj. według wartości odtworzeniowej albo rynkowej, w graniach sum ubezpieczenia, określonych dla danego przedmiotu ubezpieczenia i limitów odpowiedzialności określonych w §7 i umowie ubezpieczenia”. Zgodnie z ust. „2 Ubezpieczający powinien przedstawić wykaz traconych bądź zniszczonych przedmiotów ubezpieczenia oraz inne dokumenty uzasadniające wysokość roszczenia. W razie braku dokumentów potwierdzających wartość utraconego mienia przyjmuje się najniższą wartość zakupu przedmiotu o podobnych lub najbardziej zbliżonych parametrach z uwzględnieniem stopnia jego zużycia lub bez – w zależności od przyjętego w umowie ubezpieczenia sposobu szacowania rozmiaru szkody”.

Ustalenie rozmiaru szkody w budynku mieszkalnym

Zgodnie z ust. 3 „rozmiar szkody w lokalu mieszkalnym, budynku mieszkalnym, pomieszczeniach przynależnych, budynkach gospodarczych, budowlach oraz elementach stałych ustala się:

 

  • W przypadku szkody częściowej – wg odpowiednich do zakresu uszkodzeń kosztów naprawy lub remontu niezbędnych do doprowadzenia go do stanu bezpośrednio przed wystąpieniem szkody, nie więcej jednak niż jego wartość odtworzeniowa, z zastrzeżeniem zachowania dotychczasowych parametrów, wymiarów, konstrukcji, technologii oraz rodzaju zastosowanych materiałów, udokumentowanych rachunkiem wraz ze szczegółową specyfikacją wykonanych robót, według kosztorysu powykonawczego, bez naliczonego narzutu na zysk.
  • W przypadku szkody całkowitej polegającej na całkowitym zniszczeniu mienia lub jego utracie – rozmiar szkody odpowiada wartości odtworzeniowej mienia bezpośrednio przed wystąpieniem szkody”.

 

Stosownie do ust. 9 „za koszty odbudowy lub remontu budynków i budowli przyjmuje się koszty wykonania robót budowlanych i instalacyjnych (wodnokanalizacyjnych, ogrzewania i elektrycznych) z uwzględnieniem nakładów na opracowanie dokumentacji projektowej i nadzoru nad budową. Koszty te muszą być wyliczone zgodnie z obowiązującymi zasadami kalkulacji i ustalania cen robót budowlanych w oparciu – jeżeli nie umówiono się inaczej – o nakłady rzeczowe z Katalogu Norm Rzeczowych oraz średnich cen i średnich wskaźników narzutów oraz potwierdzone rachunkami wykonawcy i kosztorysem powykonawczym, a w przypadku gdy Ubezpieczający dokonywał prac remontowych we własnym zakresie – kosztorysem powykonawczym bez naliczonego narzutu zysku”.

 

Stosownie do ust. 14 „TU nie ponosi odpowiedzialności za brak części zamiennych i materiałów niezbędnych do odtworzenia mienia do stanu sprzed szkody. Gdy nie ma możliwości dokonania naprawy uszkodzonego przedmiotu ubezpieczenia, wartość szkody ustala się procentowo w stosunku do stopnia uszkodzenia, tj. wartość mienia pomniejszona zostaje o pozostałość po szkodzie”.

Jaka jest procedura ustalenia wysokości odszkodowania?

Tak więc generalnie procedura ustalenia wysokości odszkodowania jest taka, iż w przypadku szkody częściowej oblicza się ją według odpowiednich do zakresu uszkodzeń kosztów naprawy lub remontu niezbędnych do doprowadzenia budynku do stanu bezpośrednio przed wystąpieniem szkody, z tym że koszty te muszą być udokumentowane rachunkiem, wraz ze szczegółową specyfikacją wykonanych robót, według kosztorysu powykonawczego, bez naliczonego narzutu na zysk.

 

Już tutaj widać, że przepis ten jest mało korzystny dla ubezpieczonego, ponieważ wskazuje wymóg udokumentowani poniesionych kosztów rachunkiem oraz szczegółową specyfikacją wykonanych robót. W praktyce stawia to ubezpieczonego przed koniecznością dokonania przywrócenia stanu poprzedniego na własną rękę, zebrania rachunków, sporządzenia kosztorysu i dopiero później wystąpienia do ubezpieczenia o odszkodowanie. Ma to zapobiegać sytuacji, gdy ubezpieczony np. otrzymuje wysokie odszkodowanie a naprawia dom za pół ceny (co jest nagminne w przypadku ubezpieczeń AC samochodów).

 

Po drugie, kosztorys ma być bez naliczonego narzutu na zysk, odszkodowanie obejmuje więc przywrócenie stanu poprzedniego „po kosztach”, bez uwzględnienia np. wynagrodzenia, jaką bierze firma budowlana czy remontowa. Znów ma to zapobiegać sytuacji, w której np. ubezpieczony „dogaduje się” z firmą budowlaną czy remontową, aby ta wystawiła mu fakturę na wysokie koszty robocizny, ewidentnie zawyżone, wówczas ubezpieczyciel i tak wypłaci odszkodowanie równie wartości remontu czy naprawy „po kosztach”.

 

(…)

Samodzielne szacowanie szkody przez ubezpieczyciela na podstawie opinii swojego rzeczoznawcy

Praktyka jest więc taka – ubezpieczyciel szacuje szkodę samodzielnie, nie żądając rachunków lub faktur, na podstawie opinii swojego rzeczoznawcy (zaniżając jej wartość), wypłaca niewielkie odszkodowanie i informuje ubezpieczonego, że – zgodnie z ogólnymi warunkami – może on otrzymać więcej – jeśli przedłożony on rachunku lub faktury dokumentujące poniesienie nakładów czy wydatków oraz kosztorys. Problem w tym, że po pierwsze znaczna część poszkodowanych nie dysponuje rachunkami lub fakturami, gdyż albo naprawia na własną rękę, albo w celu ograniczenia kosztów – wykonawcy nie wystawiają rachunków czy faktur, albo też po prostu w ogóle nie naprawia lub naprawia np. na znacznie tańszych materiałach. Po drugie – nawet jeśli rachunki lub faktury są, to ubezpieczyciel potrafi je zakwestionować, twierdząc np. że koszty robocizny są zawyżone i nie odpowiadają stawkom rynkowym.

Ubezpieczenie OC - uszkodzenie pojazdu

W przypadku ubezpieczenia OC sprawcy sytuacja jest prosta. Krótko mówiąc – jeśli np. ktoś spowoduje wypadek ze swojej winy i uszkodzi mi samochód, a dochodzę odszkodowania OC sprawcy, to w ogóle nie mam obowiązku naprawiać samochodu i przedkładać rachunków za części. Mam otrzymać tyle, ile „obiektywnie” wynosi koszt naprawy, nawet jeśli sam jej nie dokonuje. W przypadku jednak ubezpieczeń mienia jest trochę inaczej. Przede wszystkim tutaj zawieram umowę z ubezpieczycielem (której treść zawierają ogólne warunki) i ubezpieczyciel może mi narzucić pewne warunki uzyskania odszkodowania, jak choćby wymóg udokumentowania faktycznej wysokości kosztów naprawy rachunkami czy fakturami.

 

Na gruncie ubezpieczeń mienia AC (gdzie zasada jest podobna jak przy ubezpieczeniu budynków) mamy taki pogląd:

 

„Z kolei w odniesieniu do ubezpieczenia dobrowolnego, jakim jest autocasco, obowiązki ubezpieczonego [w zakresie przedłożenia faktur i rachunków źródłowych – przyp. mój] należy dekodować z treścią zawartej umowy i jej ogólnych warunków. Poniżej przedstawione zostaną tytułem przykładu postanowienia Ogólnych warunków ubezpieczenia autocasco dla klienta indywidualnego oraz małego lub średniego przedsiębiorcy, ustalone uchwałą Zarządu Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej nr UZ/117/2010 z dnia 11 marca 2010 r. ze zmianami ustalonymi uchwałą nr UZ/399/2010 z dnia 8 listopada 2010 r. (dalej: o.w.u.).

 

Obowiązki ubezpieczonego, ubezpieczającego lub osoby uprawnionej do korzystania z pojazdu w razie powstania szkody polegającej na uszkodzeniu pojazdu zostały zakreślone w o.w.u. przede wszystkim w § 30, który statuuje obowiązek ratowania mienia, niedokonywania zmian w pojeździe do czasu oględzin, powiadomienia o szkodzie, odnotowania danych drugiego uczestnika kolizji oraz przeprowadzenia dodatkowych badań technicznych. Stosownie natomiast do § 33, w związku z wystąpieniem wypadku ubezpieczeniowego (który to wypadek został zdefiniowany jako zdarzenie, objęte zakresem ubezpieczenia określonym w o.w.u. i umowie ubezpieczenia), ubezpieczony, ubezpieczający lub osoba uprawniona do korzystania z pojazdu są zobowiązani m.in. przedstawić posiadane dowody dotyczące zajścia wypadku ubezpieczeniowego lub poniesionych kosztów”.

 

(…)

Spór z ubezpieczycielem o wysokość odszkodowania

Tak więc generalnie w Pana przypadku spór sprowadzał się będzie:

 

  1. po pierwsze – do tego, jaka jest rzeczywista wartość uszkodzeń domu (tutaj zakładam, że rzeczywiście jest wyższa, niż wyliczył ubezpieczyciel) – tę okoliczność rozstrzyga w sądzie powołany przez niego na Pana wniosek biegły z zakresu prac remontowo – budowlanych. Opinia ta jest sporządzona podobnie jak opinia, którą sporządził rzeczoznawca na Pana zlecenie. Dodam, że musi to być jednak opinia biegłego sądowego, gdyż prywatne ekspertyzy sporządzone na zlecenie stron są w sądzie traktowane jako twierdzenia stron i nie stanowią wystarczającego dowodu (aczkolwiek oczywiście biegły sądowe nieraz bierze pod uwagę opinie prywatne wydane przez swoich kolegów po fachu). Tak więc to zagadnienie należy do kwestii ustaleń faktycznych i tutaj wypowie się biegły sądowy;
  2. po drugie – jeśli rzeczywista wartość szkody jest wyższa niż wyliczona przez ubezpieczyciela, to pojawia się problem, czy jeśli tak jest, to warunkiem wypłacenia Panu odszkodowania w wyższej wysokości jest przedstawienie przez Pana rachunków i faktur dokumentujących rzeczywiste poniesienie wydatków w tej wysokości. To zagadnienie należy do kwestii interpretacji prawa i tutaj sądy mogą mieć różne zadania. Na Pana korzyść przemawia to, że, jak rozumiem, ubezpieczając dom, działał Pan jako konsument (osoba prywatna) i jest Pan na słabszej pozycji. Niemniej zagadnienie jest sporne, aczkolwiek w praktyce przeważa pogląd, iż ubezpieczyciel nie może żądać wypłaty odszkodowania w wysokości wynikającej z kosztorysu szkody (sporządzonego również przez biegłego sądowego) od udokumentowania naprawy czy remontu fakturami czy rachunkami. (…)

 

Informujemy, że świadczymy pomoc prawną z zakresu przedstawionej tematyki.

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej  ▼▼▼

Zapytaj prawnika - porady prawne online

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 10 - jeden =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

spadek.info

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl