Mamy 10 970 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podróż służbowa a czas pracy

Autor: Wioletta Dyl • Opublikowane: 18.04.2013

Wyjechałam w podróż służbową 15 maja o godzinie 8.00. Na miejsce dotarłam o godzinie 15.00. Pracowałam tam do 21.00 i udałam się w drogę powrotną. Do domu wróciłam o godzinie 4.00 16 maja. Kiedy powinnam stawić się w pracy? Mój czas pracy zgodnie z harmonogramem trwa od 8.00 do 16.00.


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Podroż służbowa co do zasady składa się z dwóch etapów. Pierwszy to czas dojazdów do celu podroży i z powrotem, drugi – okres wykonywania zadań zleconych przez pracodawcę. Kodeks pracy (K.p.) nie reguluje kwestii dojazdów – czy stanowią one czas pracy, czy nie – ale odniósł się do tego problemu Sąd Najwyższy. Z jego orzeczeń wynika, że co do zasady czas dojazdu i powrotu w ramach odbywania podróży służbowej nie jest czasem pracy, jeżeli podróż służbowa nie odbywa się w czasie pracy wynikającej z harmonogramu (wyrok z 27 października 1981 r., I PR 85/81). Państwowa Inspekcja Pracy jest tego samego zdania. Zatem przejazd w podróży służbowej można zaliczyć do czasu pracy wtedy, gdy w jego trakcie pracownik wykonuje zadania zlecone przez pracodawcę lub odbywa się ona w godzinach pracy.

 

Należy ponadto pamiętać, że pracownikowi należy zapewnić co najmniej 11-godzinny nieprzerwany odpoczynek dobowy i 35-godzinny tygodniowy. Co to dla Pani oznacza, wyjaśniam na przykładzie przedstawionego przez Panią stanu faktycznego.

 

Skoro rozpoczęła Pani podroż służbową w ramach swojego harmonogramu pracy (8.00-16.00), to dojazd w godzinach 8.00-15.00 należy zaliczyć Pani do czasu pracy. Praca od 15.00 do 16.00 odbyła się również w ramach harmonogramu i należy ją także zaliczyć do normy Pani czasu pracy. Natomiast praca od godziny 16.00 do 21.00 jest już pracą w godzinach nadliczbowych, za które przysługuje Pani czas wolny albo ekwiwalent finansowy. Podroż od 21.00 do 4.00 rano następnego dnia nie jest już czasem pracy. Powstaje więc problem, od której godziny liczyć prawo do dobowego odpoczynku. Kodeks pracy znowu tej kwestii nie reguluje, z kolei orzecznictwo SN jest tu niejednolite.

 

Przeważają opinie, że czas dojazdu w podróży służbowej nie narusza 11-godzinnego odpoczynku, zatem nie ma podstaw prawnych, aby pracodawca „oddawał” go po dotarciu pracownika do celu (domu), ponieważ podroż służbowa, która przypada poza rozkładowym czasem pracy, nie ogranicza prawa do odpoczynku. Niemniej w wyroku Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego z 23 czerwca 2005 r. (II PK 265/04) uznano, że czas dojazdu i powrotu z miejscowości stanowiącej cel pracowniczej podróży służbowej (oraz ewentualnego pobytu w tej miejscowości) nie jest pozostawaniem do dyspozycji pracodawcy w miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy (art. 128 § 1 K.p.), lecz w zakresie przypadającym na godziny normalnego rozkładu czasu pracy podlega wliczeniu do jego normy (nie może być od niej „odliczony”), natomiast w zakresie wykraczającym poza rozkładowy czas pracy ma w sferze regulacji czasu pracy i prawa do wynagrodzenia doniosłość o tyle, o ile uszczupla limit gwarantowanego pracownikowi czasu odpoczynku. To oznacza, że w takim przypadku pracownikowi należą się dni wolne albo dodatkowe wynagrodzenie.

 

Ważny w kontekście podanego przez Panią przykładu będzie również § 3 pkt 5 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielenia pracownikom zwolnień od pracy (Dz. U. Nr 60, poz. 281 z późn. zm.). Zgodnie z jego treścią zatrudniony, który odbywa podróż służbową w porze nocnej, może przedstawić oświadczenie potwierdzające liczbę godzin, które mu zajął dojazd, z uwzględnieniem, że do rozpoczęcia pracy nie upłynęło 8 godzin, co tym samym uniemożliwiło mu odpoczynek nocny (a więc w porze nocnej między 21.00 a 7.00 rano).

 

Moim zdaniem słuszna jest koncepcja SN. Gdyby jej się trzymać, to pracę powinna Pani zacząć o godzinie 15.00 16 maja. W mojej opinii czas pozostawania pracownika w podróży służbowej już po wykonaniu powierzonych mu zadań nie stanowi dla niego czasu odpoczynku. Pracownik nie dysponuje bowiem swobodnie swoim czasem. Gdyby nie polecenie podróży służbowej, spędzałby czas w inny sposób. W związku z powyższym należy uznać, że 11 godzin gwarantowanego odpoczynku liczy się od faktycznego zakończenia podróży służbowej, włącznie z przejazdem z miejsca wykonywania zadania.

 

Natomiast w przypadku przyjęcia koncepcji urzędniczej pracę winna Pani rozpocząć o godzinie 12.00 16 maja.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 6 + 9 =

»Podobne materiały

Wyjazdy służbowe

Pracodawca zleca mi coraz więcej wyjazdów służbowych. Nieraz, by dotrzeć we wskazane miejsce na poniedziałek rano, muszę wyjechać już w niedzielę po południu. Innym razem powrót po piątkowej pracy trwa do sobotniego południa. Moje godziny pracy to jednak 8-16. Zdaniem pracodawcy czas dojazdu nie wli

 

Skrócony tydzień pracy

Czy cała firma może pracować w trybie skróconego tygodnia pracy (4 razy w tygodniu po 10 godzin)? Firma jest niewielka, zatrudnia dziesięć osób.

 

Delegacja i zaliczka w walucie obcej

Zostałam wysłana samochodem służbowym w delegację do Wilna. Poprosiłam o zaliczkę w walucie obcej – litach litewskich. Pracodawca jednak wypłacił mi zaliczkę w euro. Podczas podróży płaciłam m.in. za paliwo i hotele – opłaty uiszczałam w euro, jednak na rachunkach widnieją kwoty w waluta

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »