.
ePorady24.pl
Porady prawne online od 2006 roku
Ponad 144 tys. udzielonych porad

Naruszenie praw autorskich w internecie – jak skutecznie dochodzić swoich praw?

• Stan prawny na: 2026-07-27

Jeżeli ktoś bez zgody udostępnia w internecie Twój e-book, artykuł, nagranie albo inny utwór, możesz równolegle żądać usunięcia treści, zabezpieczyć dowody i dochodzić roszczeń cywilnych, a w części przypadków także złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Wyjaśniamy, kiedy dochodzi do naruszenia praw autorskich, jakie roszczenia przysługują twórcy na podstawie konkretnych przepisów oraz jak praktycznie postępować, gdy sprawca działa pod nickiem i nie znasz jego danych.

Najważniejsze:
  • Autor może żądać usunięcia skutków naruszenia, zaniechania dalszych naruszeń, naprawienia szkody, wydania korzyści i publikacji odpowiedniego oświadczenia na podstawie art. 78 i art. 79 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
  • Przed zgłoszeniem usunięcia plików warto zabezpieczyć dowody: zrzuty ekranu, adresy URL, datę i godzinę, dane konta, a najlepiej także protokół notarialny lub inne wiarygodne utrwalenie treści.
  • Bezprawne rozpowszechnianie cudzego utworu może stanowić przestępstwo z art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, nawet jeśli sprawca działa pod pseudonimem.
  • Brak danych osobowych sprawcy nie zamyka drogi działania – dane mogą być ustalane w toku postępowania karnego albo w postępowaniu cywilnym po właściwym sformułowaniu żądań dowodowych.

Jeżeli ktoś udostępnia w sieci Pana e-booki bez zgody, co do zasady dochodzi do naruszenia autorskich praw majątkowych, a niekiedy również autorskich praw osobistych. Sam fakt, że utwór jest oferowany odpłatnie przez autora, a równolegle bezprawnie rozpowszechniany na innym koncie lub platformie, może prowadzić zarówno do szkody majątkowej, jak i osłabienia kontroli nad sposobem eksploatacji utworu.

Podstawą ochrony jest ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z art. 1 ust. 1 tej ustawy utworem jest „każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia”. E-book, poradnik, opracowanie lub inny autorski tekst najczęściej spełnia tę definicję, jeżeli ma indywidualny i twórczy charakter.

Jakie prawa autora są naruszane przy nielegalnym udostępnianiu e-booka?

Jeżeli jest Pan twórcą utworu, przysługują Panu autorskie prawa osobiste z art. 16 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz autorskie prawa majątkowe z art. 17 tej ustawy.

Na podstawie art. 16 ustawy autorskie prawa osobiste chronią w szczególności:

  • autorstwo utworu,
  • oznaczenie utworu nazwiskiem, pseudonimem albo udostępnienie anonimowo,
  • nienaruszalność treści i formy utworu oraz jego rzetelne wykorzystanie,
  • decydowanie o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności,
  • nadzór nad sposobem korzystania z utworu.

Z kolei art. 17 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych przyznaje twórcy wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Bezprawne wrzucenie e-booka do otwartego zasobu internetowego zwykle narusza właśnie to wyłączne prawo.

W przypadku publikacji odpłatnych warto też zadbać o poprawne uregulowanie zasad obrotu na własnej stronie, bo przy sprzedaży e-booków online znaczenie mają nie tylko prawa autorskie, ale też prawidłowe warunki licencji, regulamin i zasady zawierania umowy.

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Czy udostępnienie e-booka na koncie użytkownika zawsze jest naruszeniem?

Nie zawsze. Ocena zależy od konkretnego stanu faktycznego. Trzeba odróżnić:

  • dozwolony użytek osobisty,
  • zwielokrotnienie i udostępnianie publiczne,
  • przekazanie pliku jednej osobie bliskiej,
  • umieszczenie pliku w miejscu dostępnym dla nieograniczonego kręgu odbiorców.

Zgodnie z art. 23 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Według art. 23 ust. 2 ustawy zakres ten obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

Ten wyjątek nie legalizuje jednak publicznego udostępniania plików na platformie, z której mogą korzystać bliżej nieoznaczeni użytkownicy. Jeżeli plik jest dostępny szerzej niż dla zamkniętego, prywatnego kręgu osób, najczęściej nie mieści się to w art. 23 ustawy. Trzeba też pamiętać, że programy komputerowe są objęte odrębnymi ograniczeniami, a niektóre wyjątki nie mają do nich zastosowania.

Samo zabezpieczenie folderu hasłem nie rozwiązuje sprawy automatycznie. Jeżeli w praktyce dostęp mają osoby spoza relacji osobistej albo plik jest oferowany publicznie, ryzyko naruszenia pozostaje wysokie.

Co zrobić najpierw – usunąć plik czy zabezpieczyć dowody?

Najpierw warto zabezpieczyć dowody. To zwykle najważniejszy krok praktyczny. Jeżeli najpierw doprowadzi Pan do usunięcia pliku, później może być trudniej wykazać, co dokładnie zostało udostępnione, od kiedy, z jakiego konta i w jaki sposób.

W praktyce warto zebrać:

  • zrzuty ekranu całej strony z widoczną datą i godziną systemową,
  • adres URL podstrony i profilu użytkownika,
  • nazwę pliku, opis, liczbę pobrań, komentarze i metadane widoczne publicznie,
  • kopię korespondencji od czytelników lub klientów zgłaszających naruszenie,
  • dowody autorstwa utworu, np. pliki źródłowe, daty publikacji, wersje robocze, umowy wydawnicze, faktury sprzedaży.

W sprawach istotnych finansowo warto rozważyć notarialne poświadczenie zawartości strony internetowej albo inne profesjonalne utrwalenie dowodu elektronicznego. W postępowaniu cywilnym i karnym znaczenie ma nie tylko sam wydruk, ale też możliwość wykazania jego wiarygodności.

Ważne: Jeżeli naruszenie ma większą skalę, dotyczy sprzedaży, abonamentów albo wielu plików, warto od początku przygotować strategię dowodową z prawnikiem. Błędy popełnione na starcie często utrudniają późniejsze dochodzenie roszczeń.

Zgłoszenie naruszenia do serwisu lub hostingu

Równolegle z zabezpieczaniem dowodów można skorzystać z procedury zgłoszenia naruszenia do operatora serwisu lub usługodawcy hostingu. W praktyce wiele platform udostępnia formularze notice and takedown. Jeżeli operator po uzyskaniu wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych nie zablokuje dostępu, może to mieć znaczenie prawne.

W prawie polskim podstawą jest art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgodnie z tym przepisem nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępnia zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę, jeżeli nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia albo uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych.

Dlatego zgłoszenie do serwisu powinno być precyzyjne i zawierać:

  • identyfikację utworu,
  • wskazanie, że jest Pan uprawnionym,
  • dokładne adresy URL,
  • opis naruszenia,
  • żądanie zablokowania dostępu lub usunięcia plików,
  • w miarę potrzeby wezwanie do zabezpieczenia logów i danych technicznych na potrzeby postępowania.

Sam serwis zwykle nie przekaże Panu swobodnie danych osobowych użytkownika, bo wchodzą tu w grę przepisy o ochronie danych i tajemnica związana ze świadczeniem usług. Nie oznacza to jednak, że danych nie da się ustalić w ogóle – mogą zostać udostępnione uprawnionym organom lub na podstawie odpowiednich instrumentów procesowych.

Jakie roszczenia cywilne przysługują autorowi?

Jeżeli doszło do naruszenia autorskich praw osobistych, może Pan skorzystać z art. 78 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Przepis ten pozwala żądać m.in. zaniechania działania zagrażającego prawu, dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, w szczególności złożenia publicznego oświadczenia o odpowiedniej treści i formie, a gdy naruszenie było zawinione – także zadośćuczynienia pieniężnego albo zapłaty odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny.

Jeżeli doszło do naruszenia autorskich praw majątkowych, zastosowanie ma art. 79 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Uprawniony może żądać od osoby, która naruszyła te prawa:

  • zaniechania naruszania,
  • usunięcia skutków naruszenia,
  • naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych albo poprzez zapłatę sumy pieniężnej odpowiadającej opłacie licencyjnej lub innemu stosownemu wynagrodzeniu, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne za udzielenie zgody na korzystanie z utworu,
  • wydania uzyskanych korzyści.

W praktyce wysokość roszczenia zależy od tego, czy da się wykazać rozmiar szkody, liczbę pobrań, model sprzedaży utworu i rynkową wartość licencji. Nie w każdej sprawie da się to policzyć tak samo. W części przypadków bardziej realne jest szybkie usunięcie pliku i zablokowanie dalszej dystrybucji niż odzyskanie znacznych kwot.

Jeżeli naruszenie uderza także w renomę przedsiębiorcy, markę wydawniczą albo wprowadza klientów w błąd, warto ocenić również roszczenia z ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. To jednak zależy od konkretnego modelu działania sprawcy i od tego, czy działa on w obrocie gospodarczym.

Czy warto składać zawiadomienie o przestępstwie?

Tak – w wielu sprawach jest to zasadne, zwłaszcza gdy doszło do publicznego udostępniania utworu bez zgody autora, a sprawca pozostaje anonimowy. Postępowanie karne może pomóc w ustaleniu sprawcy i zabezpieczeniu dowodów technicznych.

Kluczowy jest art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z tym przepisem:

  • art. 116 ust. 1 – kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2,
  • art. 116 ust. 2 – jeżeli sprawca dopuszcza się tego czynu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3,
  • art. 116 ust. 3 – jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania tego przestępstwa stałe źródło dochodu albo organizuje lub kieruje taką działalnością, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5,
  • art. 116 ust. 4 – w wypadku nieumyślności sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

W przypadku publicznego udostępniania pliku na platformie internetowej zwykle chodzi o „rozpowszechnianie” w rozumieniu ustawy, czyli udostępnienie utworu publicznie w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i czasie przez siebie wybranym – por. art. 6 ust. 1 pkt 3 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Warto podkreślić, że przestępstwo z art. 116 może zostać popełnione również wtedy, gdy trudno od razu wykazać konkretną wysokość szkody. Dla odpowiedzialności karnej zasadnicze znaczenie ma samo bezprawne rozpowszechnianie, a nie tylko końcowy wynik finansowy.

Czy brak danych sprawcy blokuje postępowanie?

Nie. Zawiadomienie można złożyć także wtedy, gdy zna Pan tylko nick użytkownika, nazwę konta, link do zasobu i okoliczności naruszenia. Organy ścigania mają dalej idące możliwości ustalania danych niż sam pokrzywdzony.

W zawiadomieniu warto wskazać:

  • że jest Pan twórcą i uprawnionym,
  • jakie utwory zostały naruszone,
  • gdzie zostały udostępnione,
  • jakie dowody zostały zabezpieczone,
  • że wnosi Pan o zabezpieczenie danych informatycznych, logów, numerów IP, historii logowań i danych abonenta, o ile są dostępne.

W sprawach karnych znaczenie mają m.in. przepisy Kodeksu postępowania karnego dotyczące zabezpieczania i żądania wydania danych, dokumentów i nośników. To, jakie konkretnie działania podejmie prokurator lub Policja, zależy jednak od realiów sprawy, skali naruszenia i dostępności danych po stronie operatora.

Jeżeli postępowanie karne zakończy się ustaleniem sprawcy albo zgromadzeniem istotnych danych, często ułatwia to późniejsze dochodzenie roszczeń cywilnych.

Czy serwis internetowy odpowiada za pliki użytkownika?

Nie zawsze. Sam fakt, że naruszenie miało miejsce na platformie, nie oznacza automatycznie odpowiedzialności operatora za odszkodowanie. Kluczowe jest to, jaką rolę pełni serwis i czy po uzyskaniu wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych niezwłocznie zareagował.

Jak wskazano wyżej, art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną przewiduje tzw. wyłączenie odpowiedzialności hostingodawcy, jeżeli nie wiedział o bezprawności danych, a po uzyskaniu wiadomości zablokował dostęp. Dlatego w praktyce najczęściej łatwiej kierować zasadnicze roszczenia wobec bezpośredniego sprawcy, a wobec serwisu – żądać sprawnego usunięcia treści i zabezpieczenia danych.

Inaczej może być, gdy rola platformy wykracza poza bierne przechowywanie danych i wymagałaby szerszej oceny prawnej. To jednak zawsze zależy od konkretnego modelu działania serwisu oraz aktualnego orzecznictwa.

Jak wygląda praktyczna kolejność działań?

KrokCo zrobićPo co
1Zabezpieczyć dowody naruszeniaAby móc wykazać zakres i sposób udostępniania utworu
2Przygotować zgłoszenie do serwisuAby doprowadzić do blokady lub usunięcia plików
3Rozważyć zawiadomienie o przestępstwieAby ustalić sprawcę i zabezpieczyć dane techniczne
4Ocenić roszczenia cywilneAby dochodzić odszkodowania, wydania korzyści lub publikacji przeprosin
5Zabezpieczyć model sprzedaży i licencji na przyszłośćAby ograniczyć kolejne naruszenia i lepiej wykazywać wysokość roszczeń

Jakie błędy popełniają autorzy najczęściej?

  • Zbyt szybkie zgłoszenie usunięcia pliku bez utrwalenia dowodów.
  • Brak dokumentów potwierdzających autorstwo lub nabycie praw.
  • Mylenie dozwolonego użytku osobistego z publicznym udostępnianiem.
  • Żądanie danych osobowych sprawcy bez właściwej podstawy prawnej.
  • Szacowanie szkody „na oko”, bez powiązania z ceną licencji, sprzedaży albo skalą naruszenia.

Przykłady

Poniżej dwa typowe scenariusze pokazujące, jak te zasady działają w praktyce.

PRZYKŁAD 1

Autor sprzedaje poradnik w PDF na własnej stronie. Czytelnik przesyła mu link do otwartego folderu na platformie plikowej, gdzie ten sam poradnik można pobrać bez opłat. Autor wykonuje zrzuty ekranu, zapisuje URL, datę, liczbę pobrań i regulamin serwisu, a następnie składa zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 116 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz odrębnie zgłasza naruszenie operatorowi. To prawidłowa kolejność – najpierw dowody, potem działania zmierzające do zablokowania dostępu.

PRZYKŁAD 2

Twórczyni kursu elektronicznego odkrywa, że była klientka rozsyła pliki i hasła dostępu w zamkniętej grupie liczącej kilkadziesiąt osób. Nie jest to już zwykły użytek osobisty z art. 23 ustawy, bo krąg odbiorców nie ma prywatnego, osobistego charakteru. Po zabezpieczeniu korespondencji i screenów twórczyni kieruje do sprawczyni wezwanie do zaniechania naruszeń, żąda usunięcia skutków naruszenia i zapłaty kwoty odpowiadającej należnemu wynagrodzeniu licencyjnemu na podstawie art. 79 ust. 1 ustawy.

FAQ

Czy mogę zgłosić sprawę na Policję, jeśli znam tylko nick sprawcy?

Tak. W zawiadomieniu można wskazać nick, link do konta, adres URL pliku i opis naruszenia. Brak pełnych danych osobowych nie wyklucza wszczęcia czynności.

Czy jednorazowe udostępnienie pliku też może być przestępstwem?

Tak, jeżeli doszło do bezprawnego rozpowszechniania cudzego utworu w rozumieniu art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Nie trzeba wykazywać długotrwałej działalności.

Czy mogę żądać odszkodowania od samego serwisu?

Nie zawsze. W pierwszej kolejności trzeba ocenić, czy serwis działał jedynie jako hostingodawca i czy po uzyskaniu wiarygodnej wiadomości zareagował zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Czy dozwolony użytek pozwala wrzucić kupionego e-booka na platformę plikową?

Zwykle nie. Dozwolony użytek osobisty z art. 23 ustawy nie obejmuje publicznego udostępniania utworu nieoznaczonemu kręgowi osób.

Czy po sprawie karnej mogę jeszcze pozwać sprawcę cywilnie?

Tak. Postępowanie karne i cywilne mogą się uzupełniać. Ustalenia dotyczące sprawcy i sposobu działania często ułatwiają późniejsze dochodzenie roszczeń majątkowych.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła

  • art. 1 ust. 1, art. 6 ust. 1 pkt 3, art. 16, art. 17, art. 23 ust. 1 i 2, art. 78 ust. 1, art. 79 ust. 1, art. 116 ust. 1–4 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
  • art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną
  • wyrok Sądu Najwyższego z 26 marca 2008 r., II KK 17/08
Radca prawny Tomasz Krupiński

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Radca prawny Tomasz Krupiński

Radca prawny, absolwent wydziału prawa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie (studia ukończył z wynikiem bardzo dobrym) oraz podyplomowych studiów z zakresu zarządzania projektami europejskimi. Radca prawny z siedmioletnim doświadczeniem zawodowym w obsłudze prawnej...

>> więcej informacji