.
ePorady24.pl
Porady prawne online od 2006 roku
Ponad 144 tys. udzielonych porad

Kopiowanie artykułów z internetu i gazet a prawo autorskie

• Stan prawny na: 2026-06-15

Kopiowanie całych artykułów z internetu, gazet lub serwisów branżowych na własny portal co do zasady wymaga zgody uprawnionego. Samo podanie autora, źródła albo odczekanie kilku miesięcy od publikacji nie legalizuje takiego działania.

W artykule wyjaśniamy, kiedy wolno korzystać z cudzego tekstu w ramach prawa cytatu, czym różni się cytat od kopiowania treści, jakie znaczenie ma licencja oraz jaka odpowiedzialność grozi za naruszenie praw autorskich.

Najważniejsze:
  • Nie można legalnie kopiować 99% cudzego artykułu tylko dlatego, że poda się autora i źródło.
  • Prawo cytatu pozwala przytaczać fragmenty cudzych utworów tylko w uzasadnionym celu, np. wyjaśnienia, polemiki, analizy krytycznej, nauczania albo praw gatunku twórczości.
  • Artykuł opublikowany w internecie jest chroniony tak samo jak tekst w gazecie, książce lub czasopiśmie.
  • Publikowanie cudzych tekstów na portalu zarabiającym na reklamach zwiększa ryzyko roszczeń cywilnych i odpowiedzialności karnej.
  • Bezpiecznym rozwiązaniem jest licencja, zgoda wydawcy albo tworzenie własnych tekstów z prawidłowym przeniesieniem praw autorskich.

Czy można kopiować artykuły z internetu lub gazet?

Nie, jeżeli chodzi o kopiowanie całych artykułów albo ich zasadniczej części i publikowanie ich na własnej stronie internetowej. Taki model działania zwykle oznacza zwielokrotnienie i publiczne udostępnienie cudzego utworu bez zgody uprawnionego. Nie zmienia tego fakt, że dostęp do portalu jest bezpłatny dla czytelników, jeżeli właściciel serwisu uzyskuje korzyści np. z reklam, ruchu użytkowników, budowania bazy odbiorców albo pozycjonowania strony.

Podanie źródła ma znaczenie wtedy, gdy korzystanie z cudzego utworu mieści się w granicach dozwolonego użytku, w szczególności prawa cytatu. Nie jest natomiast samodzielną zgodą na kopiowanie. Nie istnieje też zasada, zgodnie z którą cudzy artykuł można swobodnie przedrukować po upływie 3 miesięcy, pół roku czy roku od publikacji.

W praktyce należy oddzielić trzy sytuacje: legalny cytat, własne opracowanie tematu oparte na informacjach i wiedzy oraz bezprawne kopiowanie tekstu. Problem zaczyna się wtedy, gdy cudzy artykuł staje się główną treścią publikacji na Państwa stronie, a własny wkład ogranicza się do wklejenia źródła albo krótkiego komentarza.

Kiedy artykuł jest chronionym utworem?

Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Wprost wymienione są m.in. utwory wyrażone słowem, w tym literackie, publicystyczne i naukowe.

Ochroną nie są objęte same fakty, idee, procedury, metody działania ani proste informacje. Można więc napisać własny artykuł o tym samym zagadnieniu, korzystając z ogólnodostępnych faktów, aktów prawnych, danych urzędowych czy własnej wiedzy. Nie wolno jednak przejmować twórczej formy cudzego tekstu: jego sformułowań, konstrukcji, doboru przykładów, komentarza i charakterystycznego sposobu wyrażenia.

Artykuł medyczny, prawny, techniczny lub branżowy może być utworem nawet wtedy, gdy opisuje fakty albo przepisy. Ochrona obejmuje twórczy sposób ich ujęcia, a nie samą informację, że dane zdarzenie miało miejsce albo że przepis ma określoną treść.

Prawo cytatu a kopiowanie 99% artykułu

Art. 29 ustawy o prawie autorskim pozwala przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów, a także rozpowszechnione utwory plastyczne, fotograficzne lub drobne utwory w całości, ale tylko w zakresie uzasadnionym celami cytatu. Takimi celami mogą być m.in. wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie albo prawa gatunku twórczości.

Nie ma jednego ustawowego limitu procentowego, ale cytat musi być podporządkowany własnemu tekstowi. Jeżeli cudzy artykuł stanowi 80%, 90% albo 99% publikacji, a Państwa wkład ogranicza się do kilku zdań, trudno mówić o cytacie. Wtedy cudzy utwór nie jest materiałem pomocniczym, lecz główną treścią publikacji.

Przy ocenie, czy korzystanie mieści się w prawie cytatu, trzeba ustalić granice cytatu: po co fragment został przytoczony, czy jest konieczny dla własnego wywodu, czy oznaczono autora i źródło oraz czy cytat nie zastępuje odbiorcy lektury oryginału.

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Czy podanie źródła wystarczy?

Nie. Podanie autora i źródła jest warunkiem korzystania z utworu w granicach dozwolonego użytku, ale nie zastępuje zgody właściciela praw autorskich. Art. 34 ustawy wskazuje, że korzystanie w ramach dozwolonego użytku wymaga wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła, o ile jest to możliwe. Art. 35 dodaje, że dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu ani godzić w słuszne interesy twórcy.

Jeżeli portal przejmuje cudze artykuły i dzięki temu buduje własny ruch, przychody reklamowe lub ekspercki wizerunek, może to godzić w interesy autora i wydawcy. Czytelnik zamiast wejść na stronę źródłową, otrzymuje zasadniczą treść u podmiotu, który nie uzyskał licencji.

Czy opóźnienie publikacji ma znaczenie?

Opóźnienie czasowe nie legalizuje przedruku. Prawa autorskie majątkowe do artykułu trwają co do zasady 70 lat, liczonych według reguł z art. 36 ustawy. Trzymiesięczne opóźnienie może najwyżej zmniejszyć aktualność informacji, ale nie powoduje wygaśnięcia ochrony.

W przypadku publikacji prasowych trzeba dodatkowo pamiętać o prawie wydawcy publikacji prasowej w ramach świadczenia usług drogą elektroniczną. Aktualne przepisy przewidują ochronę publikacji prasowej m.in. przy jej publicznym udostępnianiu przez usługodawcę. Wyjątki obejmują m.in. własny użytek osobisty niezwiązany z celem zarobkowym, publiczne udostępnianie hiperłącza oraz pojedyncze słowa lub bardzo krótkie fragmenty publikacji prasowej. To nie jest jednak zgoda na kopiowanie całych artykułów.

Bezpieczne jest samo linkowanie do źródła, krótka zajawka mieszcząca się w ustawowych granicach oraz własny komentarz. Ryzykowne jest przejmowanie tekstu, zdjęć, tytułów, leadów i struktury artykułu w takim zakresie, że odbiorca nie musi już korzystać z oryginału.

Przeróbka, streszczenie i własny artykuł

Nie każde napisanie tekstu na ten sam temat narusza prawo autorskie. Można samodzielnie opracować temat, opisać fakty, przywołać przepisy, porównać stanowiska i dodać własne wnioski. Trzeba jednak uważać, aby nie tworzyć pozornej parafrazy, która zachowuje układ, dobór argumentów i charakterystyczne sformułowania cudzego artykułu.

Jeżeli nowy tekst jest w istocie przeróbką, adaptacją albo tłumaczeniem cudzego utworu, może stanowić opracowanie. Zgodnie z art. 2 ustawy rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego, chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły. W praktyce warto ocenić, gdzie kończy się własne opracowanie a cytat, zwłaszcza przy wielokrotnym kopiowaniu i parafrazowaniu tekstów z tego samego źródła.

Najbezpieczniejszy model polega na tym, aby cudzy tekst służył co najwyżej jako inspiracja lub jedno ze źródeł wiedzy, a publikowany artykuł miał własną strukturę, własny tok rozumowania, własne przykłady i własne wnioski.

Licencja, zgoda wydawcy i wynagrodzenie

Jeżeli celem jest regularne publikowanie cudzych artykułów w całości albo w znaczących fragmentach, potrzebna jest zgoda uprawnionego. Najczęściej będzie to licencja udzielona przez wydawcę, właściciela portalu, agencję prasową albo inny podmiot, który nabył autorskie prawa majątkowe od autora.

Wynagrodzenie za licencję nie ma jednej ustawowej stawki. Zależy m.in. od rozpoznawalności autora lub wydawcy, długości tekstu, tematyki, zasięgu portalu, czasu korzystania, liczby artykułów, pól eksploatacji, wyłączności albo braku wyłączności, sposobu oznaczania źródła oraz tego, czy portal zarabia na reklamach. Jeżeli strony nie uzgodnią stawki, uprawniony nie ma obowiązku udzielenia licencji.

W umowie trzeba precyzyjnie określić pola eksploatacji. Przy stronie internetowej istotne jest zwłaszcza zwielokrotnianie techniką cyfrową oraz publiczne udostępnianie utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i czasie przez siebie wybranym. Są to pola eksploatacji wymienione w art. 50 ustawy.

Ważne: Jeżeli planowany portal ma stale korzystać z cudzych artykułów, warto przed startem ustalić model prawny publikacji: licencję, zasady cytowania, procedurę oznaczania źródeł i wzór umowy z autorami. Późniejsze usuwanie skutków naruszeń bywa znacznie droższe niż prawidłowe uregulowanie praw od początku.

Odpowiedzialność cywilna za naruszenie praw autorskich

Za naruszenie autorskich praw osobistych autor może żądać m.in. zaniechania naruszeń, usunięcia ich skutków, złożenia publicznego oświadczenia, a przy zawinionym naruszeniu także zadośćuczynienia albo zapłaty odpowiedniej sumy na cel społeczny. Wynika to z art. 78 ustawy.

Za naruszenie autorskich praw majątkowych uprawniony może żądać m.in. zaniechania naruszania, usunięcia skutków naruszenia, naprawienia szkody, wydania uzyskanych korzyści, a także publikacji oświadczenia albo części orzeczenia. Aktualny art. 79 przewiduje możliwość dochodzenia naprawienia szkody na zasadach ogólnych albo przez zapłatę sumy odpowiadającej stosownemu wynagrodzeniu. Dawne roszczenie o trzykrotność stosownego wynagrodzenia przy zawinionym naruszeniu utraciło moc w tym zakresie po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 23 czerwca 2015 r., sygn. SK 32/14.

Wysokość roszczeń zależy od konkretnej sprawy: zakresu przejętego tekstu, czasu publikacji, liczby odsłon, przychodów, zawinienia, rynkowej wartości licencji i sposobu oznaczenia autorstwa. Jeżeli wydawca lub autor kieruje wezwanie do zapłaty, trzeba ocenić zarówno sam fakt naruszenia, jak i konsekwencje przekroczenia cytatu, w tym zasadność żądanej kwoty.

Odpowiedzialność karna za bezprawne rozpowszechnianie

Oprócz odpowiedzialności cywilnej możliwa jest odpowiedzialność karna. Zgodnie z art. 116 ustawy kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Jeżeli sprawca działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, zagrożenie wzrasta do 3 lat pozbawienia wolności. Jeżeli uczynił sobie z takiego przestępstwa stałe źródło dochodu albo działalność przestępną organizuje lub nią kieruje, grozi kara od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Przy działaniu nieumyślnym grozi grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do roku.

Ściganie części przestępstw z art. 116 następuje na wniosek pokrzywdzonego. W praktyce takim pokrzywdzonym może być autor, wydawca albo inny podmiot, któremu przysługują prawa majątkowe do artykułu.

Jak zgodnie z prawem korzystać z cudzych artykułów?

Jeżeli prowadzą Państwo portal internetowy, warto przyjąć kilka bezpiecznych zasad:

  1. nie kopiować całych artykułów ani ich dominującej części bez licencji;
  2. stosować cytat tylko wtedy, gdy jest potrzebny dla własnego wywodu, analizy, polemiki lub wyjaśnienia;
  3. zawsze oznaczać autora i źródło przy cytacie, jeżeli jest to możliwe;
  4. linkować do źródła zamiast przejmować treść;
  5. tworzyć własne teksty na podstawie wiedzy, faktów i przepisów, bez przejmowania twórczej formy cudzego artykułu;
  6. przy współpracy z autorami zawierać umowy przenoszące prawa albo jasne licencje na konkretne pola eksploatacji;
  7. archiwizować zgody, licencje i ustalenia mailowe dotyczące praw do publikowanych materiałów.

W przypadku zlecania tekstów zewnętrznym autorom sama zapłata za artykuł nie zawsze oznacza nabycie autorskich praw majątkowych. Umowa powinna wyraźnie wskazywać, czy dochodzi do przeniesienia praw, czy tylko do udzielenia licencji, na jakich polach eksploatacji i za jakie wynagrodzenie.

Przykłady

Poniższe przykłady pokazują różnicę między legalnym korzystaniem z cudzego tekstu a działaniem, które może naruszać prawa autora lub wydawcy.

PRZYKŁAD 1

Właściciel portalu medycznego publikuje własny artykuł o nowych zaleceniach diagnostycznych. Przytacza dwa krótkie fragmenty tekstu z branżowego czasopisma, aby je skomentować i porównać z innymi źródłami. Oznacza autora, tytuł i źródło. Jeżeli cytowane fragmenty są rzeczywiście potrzebne do analizy i nie zastępują lektury oryginału, takie działanie może mieścić się w prawie cytatu.

PRZYKŁAD 2

Portal kopiuje prawie cały artykuł z gazety, dodając na końcu jedno zdanie komentarza i link do źródła. Tekst przyciąga użytkowników oraz generuje odsłony reklam. W takiej sytuacji podanie źródła nie wystarczy, ponieważ cudzy artykuł stał się główną treścią publikacji. Wydawca może żądać usunięcia tekstu, zapłaty i naprawienia skutków naruszenia.

PRZYKŁAD 3

Przedsiębiorca zamawia u autora serię tekstów eksperckich na blog firmowy. W umowie wskazuje, że autor przenosi autorskie prawa majątkowe do tekstów na polach eksploatacji obejmujących utrwalanie, zwielokrotnianie techniką cyfrową i publiczne udostępnianie w internecie. Dzięki temu portal może legalnie publikować zamówione artykuły, o ile umowa jest prawidłowo skonstruowana i obejmuje potrzebny zakres korzystania.

FAQ

Czy można skopiować artykuł, jeśli podam autora i źródło?

Co do zasady nie. Podanie autora i źródła jest potrzebne przy legalnym cytacie, ale nie zastępuje zgody na przedruk całego artykułu lub jego zasadniczej części.

Czy wolno cytować 99% cudzego artykułu?

W praktyce bardzo trudno obronić takie działanie jako cytat. Cytat powinien służyć własnemu wywodowi, a nie zastępować cudzy tekst. Jeżeli przejęta treść dominuje, zwykle potrzebna jest zgoda uprawnionego.

Czy mogę opublikować cudzy artykuł po 3 miesiącach od publikacji?

Nie. Upływ kilku miesięcy od publikacji nie powoduje wygaśnięcia praw autorskich. Ochrona majątkowa trwa co do zasady 70 lat według reguł ustawowych.

Czy samo streszczenie cudzego artykułu jest legalne?

Może być legalne, jeżeli streszczenie jest samodzielne, nie przejmuje twórczej formy oryginału i opiera się na faktach lub własnym komentarzu. Ryzykowne jest przepisywanie struktury, argumentacji i charakterystycznych sformułowań pod pozorem parafrazy.

Czy mogę linkować do cudzych artykułów?

Co do zasady tak. Samo publiczne udostępnianie hiperłącza do publikacji prasowej jest odrębnie wskazane jako wyjątek od prawa wydawcy publikacji prasowej. Linkowanie nie powinno jednak łączyć się z kopiowaniem istotnej części tekstu.

Od czego zależy wynagrodzenie za zgodę na publikację artykułu?

Od zakresu licencji, liczby tekstów, czasu korzystania, pól eksploatacji, rozpoznawalności źródła, zasięgu portalu i komercyjnego charakteru wykorzystania. Nie ma jednej ustawowej tabeli stawek dla takich przedruków.

Co zrobić, jeśli wydawca żąda zapłaty za skopiowany artykuł?

Najpierw należy zabezpieczyć korespondencję, zrzuty strony, daty publikacji i treść żądania. Następnie trzeba ocenić, czy doszło do naruszenia, jaki był zakres przejęcia tekstu i czy żądana kwota odpowiada realnym roszczeniom.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła

  • Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, tekst jednolity: Dz.U. 2025 poz. 24, w szczególności art. 1, 2, 17, 29, 34, 35, 36, 50, 78, 79, 997, 998, 116, 122 i 1221.
  • Tekst jednolity ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych w Dzienniku Ustaw.
  • Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 23 czerwca 2015 r., sygn. SK 32/14, dotyczący art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy o prawie autorskim.
Jakub Bonowicz

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Jakub Bonowicz

Radca prawny obsługujący przedsiębiorców i osoby fizyczne z kraju, a także z zagranicy. W kręgu jego zainteresowań pozostają sprawy trudne i skomplikowane, dotyczące obszarów słabo jeszcze uregulowanych prawnie (w tym...

>> więcej informacji