Mamy 11 676 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Przystanek autobusu szkolnego w pobliżu domu

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 16.06.2014

Jakiś czas temu przeprowadziłem się na nieduże osiedle. Przy granicy mojej działki, na drodze gminnej, od kilku dni zatrzymuje się autobus szkolny (wcześniej przystanek był zlokalizowany gdzie indziej – wójt przeniósł go bez pytania mnie o opinię). Dzieci, które na niego czekają, bawią się tuż przy moim ogrodzeniu. Na razie nic nie zniszczyły i zachowują się poprawnie, ale boję się, co będzie dalej. Czy mogę coś zrobić? Czy wójt miał prawo wyznaczyć przystanek obok mojej działki bez mojej zgody?

 


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Prawo reguluje jedynie część sytuacji, które występują w rzeczywistości. To, co Pan uznał za istotę problemu, zapewne nie jest problemem w rozumieniu prawa – zwłaszcza prawa cywilnego. Proszę zwrócić uwagę na ustawowe określenie własności, czyli na treść artykułu 140 Kodeksu cywilnego (skrótowo: K.c.): „W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą”.

 

Pana wyłączne uprawnienia (czyli uprawnienia „z wyłączeniem innych osób”) obejmują wyłącznie przedmioty Pana własności. Pas drogowy (w rozumieniu ustawy o drogach publicznych) zapewne stanowi przedmiot władztwa publicznego – w przypadku dróg gminnych zapewne jest to własność gminna. Wójt (jako organ danej gminy) ma prawo podejmować (w granicach prawa) decyzje o korzystaniu z mienia gminnego – w tym z pasa gruntu przylegającego do jezdni. Pan – jako osoba trzecia – ma obowiązek szanować decyzje właściciela wobec mienia gminnego. To jest oczywiste na gruncie prawa cywilnego. Pan może prosić, apelować, przekonywać lub korzystać ze wsparcia innych, ewentualnie pośrednio oddziaływać na decyzje w sprawie lokalizacji miejsca zatrzymywania autobusu szkolnego. Jeżeli obecność ludzi (w dodatku dzieci) w pobliżu Pańskiej posesji bardzo Panu przeszkadza, w grę wchodzi zmiana miejsca zamieszkania – jeśli ktoś lubi zacisze, to przeprowadza się na odludzie, a nie do centrum metropolii. Z własności należy korzystać w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego (art. 140 K.c.). Trudno byłoby uznać za zgodne z zasadami współżycia społecznego żądanie likwidowania przystanków lub miejsc zatrzymywania się autobusów szkolnych – zwłaszcza wyłącznie z powodu wyobrażeń właścicieli nieruchomości sąsiednich.

 

Z Pana słów jednoznacznie wynika, że teraz nie występują negatywne oddziaływania na Pana nieruchomość z powodu określonego usytuowania miejsca zatrzymywania się autobusu szkolnego. Gdyby takie negatywne oddziaływania wystąpiły, mogłoby Panu przysługiwać roszczenie na podstawie artykułu 144 K.c., stanowiącego: „Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych”. Skoro stosunki miejscowe są takie, że dzieci muszą korzystać z transportu szkolnego – np. dlatego, że ich rodziców nie stać na wynajmowanie taksówek w tym celu – to trudno byłoby uznać za zasadne żądanie wyznaczania miejsc zatrzymywania się autobusu szkolnego „w polu”. Autobus taki ma zwiększać bezpieczeństwo użytkowników dróg (nie tylko dzieci), a nie powodować (nawet pośrednio) wzrost zagrożenia. Dlatego autobusy szkolne powinny zatrzymywać się w miarę niedaleko od miejsc, w których mieszkają ich użytkownicy. W przedstawionej przez Pana sytuacji ewentualnemu powództwu (z żądaniem zakazania zatrzymywania się autobusu szkolnego w pobliżu Pana posesji) mogłyby zostać przeciwstawione zasady współżycia społecznego – zarówno na podstawie art. 140 K.c., jak i z uwagi na brzmienie artykułu 5 K.c.: „Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony”.

 

W przedstawionej przez Pana sytuacji wystąpienie z takim żądaniem (zwłaszcza na drogę sądową) mogłoby mieć poważne następstwa. Pierwszym (z uwagi na prawo cywilne) byłoby prawdopodobnie przegranie sprawy sądowej, z czym zazwyczaj wiąże się obowiązek pokrywania kosztów sądowych – art. 98 i następne Kodeksu postępowania cywilnego (skrótowo: K.p.c.) – niekiedy obejmuje to również obowiązek zwrotu stronie przeciwnej nakładów na pomoc prawną (a gminy często korzystają z usług radców prawnych). Akcentuję zagadnienie kosztów, ponieważ zakładam, że w niejednej kancelarii prawnej znalazłby się prawnik (np. adwokat) gotowy do poprowadzenia takiej sprawy – Pan zapłaciłby honorarium najętemu przez siebie prawnikowi, a ponadto zapewne (z uwagi na prawdopodobne przegranie sprawy) poniósłby Pan również inne koszty. Do tego trzeba dodać koszty społeczne. W różnych miejscach – jakże często w małych miejscowościach – bardzo duże znaczenie ma opinia innych ludzi. Plotkarstwo niekiedy jest w takich miejscach jedną z czołowych rozrywek. Samo zażądanie przeniesienia miejsca zatrzymywania się autobusu szkolnego – zwłaszcza bez akcentowania dobra dzieci – mogłoby się obrócić przeciwko Panu, z czym należy się liczyć. Oczywiście, można procesować się z połową wsi, ale są lepsze sposoby spędzania czasu. Akcentuję aspekt społeczny, ponieważ do moich obowiązków należy ochrona Pana interesów, a zazwyczaj „litera prawa” to stanowczo za mało, by mieć satysfakcję życiową (nawet w wybranych sferach aktywności ludzkiej).

 

Gdyby w przyszłości oddziaływania na Pańską nieruchomość (art. 46 K.c.) z nieruchomości sąsiedniej – za sprawą zatrzymywania się obok autobusu szkolnego – były poważne, to ewentualne roszczenie na podstawie artykułu 144 K.c. miałoby większe szanse powodzenia. Proszę pamiętać o ważnym kryterium „przeciętnej miary”, którego charakterystykę znajdujemy w tezie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 grudnia 1979 r. (sygnatura akt: III CRN 249/79): „Pojęcie »przeciętna miara« w rozumieniu art. 144 K.c. zakłada obowiązek biernego znoszenia oddziaływania we wszelkiej postaci w określonym stopniu, jeżeli to oddziaływanie nie ma charakteru szykany. Elementem konkretnie współokreślającym »przeciętną miarę« jest społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości. Roli pszczół w środowisku przyrodniczym nie można pomijać przy ocenie »przeciętnej miary« zakłóceń korzystania przez sąsiadów ze swoich nieruchomości”. Czymś powszechnym jest znoszenie określonych stanów rzeczy w związku z zachowaniami innych ludzi lub funkcjonowaniem określonych rozwiązań technicznych – przykładowo: znosi się sytuacje zwiazane z przystankami komunikacyjnymi oraz ruchem lotniczym (samolot lata – z perspektywy właścicieli nieruchomości – po „ich” niebie).

 

Wracam do odbioru społecznego. Zapewne Pan słyszał, że Polska „wymiera”. Czemu ma służyć okazywanie niechęci dzieciom – tylko dlatego że są dziećmi? Pogorszenie warunków komunikacji z miejscem edukacji może przemawiać za wyprowadzaniem się ludzi tam, gdzie ich rodziny (z dziećmi) są życzliwie traktowane. Mniej mieszkańców to niższe podatki, a więc docelowo niższy standard usług publicznych w danej gminie. Znakomitym przykładem skutków migracji są niektóre obszary na wschodzie Niemiec, gdzie burzy się całe osiedla mieszkaniowe – niekiedy polskie osadnictwo ratuje takie tereny przed jeszcze większym wyludnieniem.

 

Jestem przekonany, że korzysta Pan z infrastruktury publicznej. Dzieci również mają do tego prawo. Proszę rozważyć, jak Pan by się czuł, gdyby ktoś zażądał likwidacji przystanku autobusowego lub kolejowego, ponieważ Pan z niego korzysta, lub usunięcia sprzed jego posesji chodnika tylko z powodu chodzenia po nim przez Pana. Relacje z ludźmi oznaczają znoszenie ich obecności. Ludzie w miastach latami (niekiedy przez całe swe życie) znoszą tłumy innych ludzi dosłownie pod swymi oknami – to jeden z oczywistych składników rzeczywistości społecznej.

 

Obawy co do ewentualnych zachowań ludzkich nie mogą być podstawą roszczeń. Jeżeli wystąpią jakieś szkody, to będzie Pan mógł domagać się odszkodowania (art. 415 i następne K.c.) – od dzieci w wieku lat 13 i starszych albo od kogoś sprawującego nad nimi pieczę (art. 426, art. 428 K.c.). Gdyby doszło do naruszania Pańskiej własności, to w grę mogłyby wchodzić roszczenia na podstawie artykułu 222 § 2 K.c., który stanowi: „Przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń”. Dopóki Pana własność jest wolna od naruszeń, to wystąpienie z takim roszczeniem (czyli z roszczeniem negatoryjnym) byłoby przedwczesne i narażałoby Pana na koszty (o czym wyżej).

 

Wójt nie miał obowiązku pytać właścicieli sąsiednich nieruchomości. Ma on obowiązek zorganizować dowóz dzieci do szkoły (szkół), a to oznacza (między innymi) wskazanie miejsc zatrzymywania się autobusu szkolnego. Można pośrednio oddziaływać na lokalizację jakiegoś miejsca zatrzymywania się autobusu szkolnego (które oficjalnie nie jest przystankiem). Można zawnioskować o oznaczenie takiego miejsca – by kierowcy (innych aut) szczególnie uważali. Można skierować zapytanie do komendy powiatowej policji o to, czy lokalizacja danego miejsca zatrzymywania się autobusu szkolnego jest odpowiednia – zgodna z parametrami oraz przepisami o ruchu drogowym. Można też prosić policję lub Inspekcję Transportu Drogowego o sprawdzenie stanu technicznego autobusu szkolnego. Pośrednio – zwłaszcza akcentując dobro dzieci (zwłaszcza ich bezpieczeństwo) – może Pan mieć większą szansę na załatwienie sprawy po Pana myśli, niż w przypadku cywilnych sporów prawnych (zwłaszcza opartych na niepokojących wyobrażeniach ewentualnych zdarzeń przyszłych).

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 8 plus jeden =

»Podobne materiały

Jak sprawdzić, czy małżeństwu udzielono rozwodu

Gdzie mogę sprawdzić, czy mój partner jest faktycznie rozwiedziony (tak twierdzi)?

 

Przedawnienie długu za telefon z działalności gospodarczej

Dzisiaj otrzymałam zawiadomienie z ZUS o zajęciu komorniczym mojej renty rodzinnej w związku z zadłużeniem za telefon komórkowy. Dług powstał, gdy prowadziłam działalność gospodarczą, umowa została podpisana na firmę. Firma została rozwiązana w 2010 r., ostatni nieuregulowany rachunek pochodził właś

 

Skarga na komornika

Komornik zajął nieruchomość. Dłużnik wystąpił do komornika z wnioskiem o uchylenie zajęcia, przedstawiając dokumenty świadczące o tym, że nieruchomość nie podlega egzekucji. Komornik po 3 miesiącach oddalił wniosek, ignorując przedstawiony dowód (prawomocne postanowienie sądu). W uzasadnieniu oddale

 

Wada telefonu zakupionego na firmę a gwarancja

Kupiłem telefon na firmę kilka miesięcy temu. Niedawno pojawił się problem czy też wada telefonu. Są kłopoty z ładowaniem oraz kablem ładowarki. Po zgłoszeniu reklamacji z tytułu rękojmi serwis odpisał mi, że moje roszczenia są nieuzasadnione, ponieważ w dniu wydania telefon był sprawny. Czytałem gd

 

Wyrejestrowanie utraconego pojazdu

Przed dwoma laty mój samochód osobowy został przywłaszczony. Zgłosiłem tę sprawę na policję. Po ponad roku sprawca został zatrzymany. Sprawa oczywiście trafiła do sądu, efektem czego przed miesiącem zapadł wyrok uznający oskarżonego winnym popełnienia przestępstwa przywłaszczenia i obecnie ta o

 

Nieruchomość budynkowa na cudzym gruncie

Ponad 20 lat temu mój ojciec wybudował nieruchomość budynkową (garaż) bez zezwolenia, potem jednak zalegalizowano tę samowolę budowlaną. Budowa jednak nie została zgłoszona do planu zagospodarowania. Obecnie jako córka nie mogę wykupić garażu, bo nie ma go w planie (grunt należy do gminy). Muszę pła

 

Sprzedaż towaru do UE a VAT

Prowadzę działalność gospodarczą jako osoba fizyczna (WEG), jestem VAT-owcem. Moja firma zajmuje się importem towarów z krajów trzecich. Importuję te towary do Polski (przez port w Gdyni) lub poprzez porty w UE (najczęściej przez Antwerpię i Hamburg). Mam swoich agentów celnych w tych portach,

 

Wynajem lokalu z TBS a własne mieszkanie

Córka jest właścicielką kawalerki (spłaca kredyt zaciągnięty na jej zakup). Chciałaby również wynająć większy lokal z TBS. Czy może sprzedać lub przekazać darowizną mieszkanie nam (rodzicom), choć mamy lokatorskie spółdzielcze prawo do swojego mieszkania? Chcielibyśmy zobowiązać się do spłaty kredyt

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »