Umowa B2B, prawa autorskie i wizerunek po zakończeniu współpracy• Stan prawny na: 2026-08-04 |
||||||
|
Po rozwiązaniu umowy B2B nie trzeba automatycznie usuwać wszystkich materiałów stworzonych przez wykonawcę. Co do zasady trzeba jednak odróżnić prawa autorskie do treści od prawa do rozpowszechniania wizerunku osoby występującej w nagraniu lub poście. W artykule wyjaśniam, kiedy można dalej korzystać z opłaconych materiałów, kiedy konieczna jest zgoda na wizerunek i jakie roszczenia mogą powstać po obu stronach sporu. |
||||||
|
||||||
|
Najważniejsze:
Prawa autorskie do treści a prawo do wizerunku to dwie różne kwestieW opisanej sytuacji kluczowe jest rozdzielenie dwóch obszarów:
To, że zapłacono za przygotowanie materiału i że umowa przewiduje przeniesienie praw autorskich, nie oznacza jeszcze automatycznie, że wolno bez ograniczeń dalej publikować materiał z wizerunkiem tej osoby. Wynika to z odrębności ochrony autorskiej i ochrony wizerunku przewidzianej w art. 81 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jeżeli więc była współpracowniczka stworzyła treści w ramach umowy, to samo żądanie usunięcia całego contentu „bo go zrobiła” co do zasady nie jest wystarczające, jeśli prawa autorskie majątkowe zostały skutecznie przeniesione albo udzielono odpowiednio szerokiej licencji. Inaczej trzeba jednak ocenić te materiały, na których widnieje jej wizerunek. Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule? Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje Czy można żądać usunięcia treści stworzonych w ramach umowy B2B?Co do zasady nie, jeżeli chodzi wyłącznie o same utwory stworzone na podstawie umowy i opłacone zgodnie z ustaleniami. W praktyce trzeba sprawdzić:
Jeżeli umowa prawidłowo przenosiła prawa autorskie do tworzonych treści, wykonawca nie może potem dowolnie cofnąć tego skutku tylko dlatego, że współpraca zakończyła się konfliktem. W praktyce przy rozliczeniu umowy warto też sprawdzić zakres przeniesienia praw, bo od treści konkretnych zapisów zależy, czy można nadal publikować, przerabiać i archiwizować materiały. Jednocześnie trzeba pamiętać, że zgodnie z art. 16 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych autorskie prawa osobiste są co do zasady niezbywalne. W praktyce umowy często przewidują zobowiązanie twórcy do niewykonywania tych praw w określonym zakresie, ale nie znosi to odrębnej ochrony wizerunku. Zgoda na wykorzystanie wizerunku po zakończeniu współpracyPodstawowy przepis to art. 81 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zgodnie z którym rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. Ten sam przepis przewiduje wyjątek: w braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. To właśnie ten wyjątek bywa w podobnych sprawach najważniejszy. Nie oznacza on jednak, że każda zapłata za usługi marketingowe automatycznie jest zapłatą za pozowanie. Trzeba ustalić, czy:
Jeżeli z umowy, korespondencji, akceptacji scenariuszy, harmonogramów publikacji lub praktyki współpracy wynika, że wykonawczyni świadomie występowała w materiałach promocyjnych za uzgodnionym wynagrodzeniem, można bronić stanowiska, że doszło do udzielenia zgody, a nawet że zachodzi sytuacja z art. 81 ust. 1 zdanie drugie. Jeżeli jednak umowa całkowicie milczy o wizerunku, a udział w nagraniach był incydentalny albo nieuzgodniony, ryzyko sporu po stronie zamawiającego rośnie. Ważne: W sporach o wizerunek najczęściej nie wystarcza ogólne twierdzenie „przecież wiedziała, że publikujemy te rolki”. Im słabiej udokumentowana zgoda, tym większe ryzyko żądania usunięcia materiałów, wezwania przedsądowego albo pozwu. Kiedy zgoda na wizerunek nie jest potrzebna?Wyjątki wynikają z art. 81 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
W opisanym stanie faktycznym te wyjątki zazwyczaj nie będą miały zastosowania. Osoba występująca w rolce lub poście promocyjnym marki zwykle nie jest „szczegółem całości”, lecz jednym z głównych elementów materiału. To oznacza, że brak wyraźnej lub możliwej do udowodnienia zgody może realnie uzasadniać żądanie zaprzestania dalszego rozpowszechniania. Zobacz również: przy sporach z nierzetelnym wykonawcą warto przeanalizować także klauzule zabezpieczające, które powinny znaleźć się w umowie dotyczącej projektu, contentu lub kampanii. Czy zgoda na wizerunek musi być pisemna?Przepisy nie wymagają dla zgody na rozpowszechnianie wizerunku formy pisemnej pod rygorem nieważności. Zgoda może wynikać także z zachowania danej osoby. Problem w praktyce polega jednak na dowodzie. To korzystający z wizerunku musi wykazać, że zgoda istniała i jaki miała zakres. Ma to znaczenie także na tle dóbr osobistych. Wizerunek jest chroniony nie tylko przez art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ale również jako dobro osobiste na podstawie art. 23 i art. 24 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny. Osoba, której wizerunek rozpowszechniono bez podstawy prawnej, może żądać m.in.:
W orzecznictwie podkreśla się też, że zgoda powinna być dostatecznie skonkretyzowana, tak aby dało się ustalić sposób wykorzystania podobizny. Znaczenie mają m.in. miejsce publikacji, czas, kanał, charakter kampanii i zakres komercyjnego użycia. Co grozi za dalsze publikowanie materiałów bez podstawy?Jeżeli po zakończeniu współpracy nadal publikowane są filmy lub posty z rozpoznawalnym wizerunkiem byłej współpracowniczki, a brak jest skutecznej zgody lub podstawy z art. 81 ust. 1 zdanie drugie, mogą pojawić się roszczenia z dwóch reżimów:
Warto przy tym ostrożnie podchodzić do automatycznego odwoływania się do art. 79 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Ten przepis dotyczy roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych, a w sprawach stricte o wizerunek nie zawsze będzie właściwą podstawą. O tym, jakie roszczenie rzeczywiście może być dochodzone, przesądza konkretny stan faktyczny: czy doszło do naruszenia prawa autorskiego, dobra osobistego, czy obu tych sfer jednocześnie. Czy trzeba usunąć te 3 posty z grudnia 2023 r.?Nie zawsze. Odpowiedź zależy od tego, czy potrafią Państwo wykazać podstawę dalszego rozpowszechniania wizerunku. W praktyce trzeba przeanalizować:
Jeżeli brak mocnej podstawy do dalszego rozpowszechniania wizerunku, bezpieczniejsze może być usunięcie albo edycja tych konkretnych postów z twarzą byłej usługodawczyni, przy jednoczesnym zachowaniu pozostałych materiałów, do których prawa autorskie zostały skutecznie nabyte. Jeżeli natomiast istnieją mocne dowody, że udział w nagraniach był elementem odpłatnej współpracy marketingowej i nie było ograniczeń czasowych, można bronić stanowiska, że usuwanie nie jest konieczne. To jednak wymaga oceny dokumentów, korespondencji i praktyki współpracy, a nie tylko samego konfliktu po rozwiązaniu umowy. Jak postąpić praktycznie krok po kroku?W podobnej sytuacji najlepiej działać według następującej kolejności:
Jak zabezpieczać kolejne umowy B2B?Na przyszłość w umowie warto osobno uregulować:
Dobrze przygotowana umowa powinna też zawierać jasne mechanizmy na wypadek konfliktu, w tym terminy przekazania materiałów, odpowiedzialność za nienależyte wykonanie, kary umowne tam, gdzie są dopuszczalne, oraz procedurę odbioru i akceptacji prac. To często ważniejsze niż późniejsze spory o pojedyncze posty. Zobacz również: przy planowaniu kolejnych współprac warto uporządkować postanowienia o prawach do dzieła, odpowiedzialności wykonawcy i zasadach publikacji materiałów. PrzykładyPoniższe sytuacje pokazują, jak ten sam problem może zostać oceniony różnie w zależności od treści umowy i dowodów. PRZYKŁAD 1 Firma kosmetyczna zawarła z freelancerką umowę B2B na prowadzenie Instagrama. W umowie wskazano przeniesienie praw do scenariuszy, opisów i rolek, a dodatkowo osobny paragraf przewidywał zgodę na utrwalanie i rozpowszechnianie wizerunku w social mediach firmy przez 3 lata, także po zakończeniu współpracy. Po rozstaniu wykonawczyni zażądała usunięcia rolek z jej udziałem. W takim układzie firma ma mocne argumenty, by odmówić, bo ma odrębną i skonkretyzowaną podstawę do dalszego korzystania z wizerunku. PRZYKŁAD 2 Przedsiębiorca zamówił prowadzenie TikToka. Umowa mówiła tylko o tworzeniu contentu i przeniesieniu praw autorskich do nagrań, ale nic nie przewidywała o wizerunku. Wykonawca wystąpił w kilku filmach, bo „tak wyszło w trakcie pracy”. Po rozwiązaniu umowy zażądał usunięcia materiałów ze swoją twarzą. W takiej sytuacji pozostawienie filmów jest ryzykowne, bo samo przeniesienie praw do utworu nie przesądza jeszcze o prawie do dalszego rozpowszechniania wizerunku. FAQCzy zapłata za usługę oznacza automatycznie zgodę na publikację wizerunku?Nie zawsze. Zgodnie z art. 81 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych znaczenie ma to, czy była to umówiona zapłata za pozowanie. Sama zapłata za obsługę social mediów nie musi jeszcze oznaczać zgody na nieograniczone wykorzystywanie twarzy wykonawcy. Czy można zostawić opublikowane wcześniej materiały, ale nie robić nowych publikacji?Czasem tak, ale zależy to od zakresu zgody. Jeżeli zgoda obejmowała publikację danego materiału, a nie obejmowała dalszego promowania czy ponownego wykorzystania, bezpieczniejsze może być pozostawienie archiwum bez dodatkowej promocji. To wymaga jednak analizy konkretnej dokumentacji. Czy była współpracowniczka może żądać usunięcia wszystkich treści, nawet bez jej wizerunku?Nie, jeżeli prawa autorskie majątkowe do tych treści zostały skutecznie przeniesione albo udzielono odpowiedniej licencji. Sam konflikt po zakończeniu współpracy nie cofa automatycznie nabytych praw. Czy zgoda na wizerunek może wynikać z maili lub wiadomości?Tak, ponieważ przepisy nie wymagają co do zasady formy pisemnej pod rygorem nieważności. Problemem jest jednak wykazanie treści i zakresu tej zgody, dlatego dokumentacja mailowa lub komunikatorowa może mieć duże znaczenie dowodowe. Czy można przyciąć film i zostawić resztę materiału?Tak, często jest to najpraktyczniejsze rozwiązanie. Jeżeli da się usunąć ujęcia z wizerunkiem bez naruszania praw do pozostałej części materiału, pozwala to ograniczyć ryzyko sporu i zachować część opłaconego contentu. PodsumowanieByła usługodawczyni nie ma automatycznego prawa domagać się skasowania całego contentu tylko dlatego, że go stworzyła. Jeżeli jednak na części materiałów widnieje jej rozpoznawalny wizerunek, a brak jest wyraźnej lub dającej się udowodnić zgody na dalsze rozpowszechnianie, żądanie usunięcia tych konkretnych postów może okazać się prawnie uzasadnione. Najważniejsze jest więc nie tyle to, kto „ma rację moralnie”, ale co wynika z umowy, korespondencji i sposobu wykonywania współpracy. W praktyce osobno ocenia się prawa do utworu i osobno prawo do wizerunku. Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie? Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny Źródła:1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny – Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93 |
|
|