.
ePorady24.pl
Porady prawne online od 2006 roku
Ponad 144 tys. udzielonych porad

Przeniesienie praw do filmu na YouTube – co daje zamawiającemu?

• Stan prawny na: 2026-08-04

Samo ogólne oświadczenie o przeniesieniu autorskich praw majątkowych do filmu zwykle nie wystarcza, aby zamawiający mógł swobodnie korzystać z utworu na wszystkich polach. W umowie trzeba precyzyjnie wskazać pola eksploatacji, a przy filmie publikowanym na YouTube warto też osobno uregulować monetyzację, modyfikacje i dalsze udostępnianie.

Wyjaśniam, kiedy klauzula przenosząca prawa jest skuteczna, co pozostaje przy twórcy, czy zamawiający może pobierać przychody z reklam oraz jakie zapisy warto dodać, aby umowa była bezpieczna.

Najważniejsze:
  • Przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga wyraźnego wskazania pól eksploatacji – bez tego zapis może nie wywołać zamierzonego skutku.
  • Autorskie prawa osobiste co do zasady nie przechodzą na zamawiającego i pozostają przy twórcy.
  • Samo przeniesienie praw do filmu nie rozstrzyga jeszcze automatycznie, kto ma pobierać przychody z monetyzacji YouTube – trzeba to wyraźnie zapisać w umowie.
  • Jeżeli film ma pozostać na kanale twórcy, umowa powinna osobno regulować publikację, licencję dla kanału, reklamy Adsense i prawo do dalszych modyfikacji materiału.

Czy taki zapis daje zamawiającemu pełne prawo do dysponowania filmem?

Nie zawsze. W polskim prawie autorskim samo ogólne zdanie, że twórca „przenosi autorskie prawa majątkowe do dzieła”, jest zbyt mało precyzyjne, jeżeli umowa nie wskazuje, na jakich polach eksploatacji prawa są przenoszone. Wynika to wprost z art. 41 ust. 2 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zgodnie z którym umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych obejmuje pola eksploatacji wyraźnie w niej wymienione.

To oznacza, że zamawiający nie nabywa „wszystkiego z automatu”. Może korzystać z utworu tylko w takim zakresie, jaki został jasno opisany w umowie. Jeżeli umowa nie wskazuje np. publikacji w internecie, korzystania w mediach społecznościowych, wykorzystywania fragmentów filmu w reklamie, utrwalania, zwielokrotniania czy modyfikowania, to później powstaje realny spór, co właściwie zostało przeniesione.

Przy konstruowaniu takiej klauzuli warto zobaczyć, jak wygląda poprawne przeniesienie praw majątkowych w umowie.

Dlaczego pola eksploatacji są kluczowe?

Art. 50 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wskazuje przykładowe pola eksploatacji, w szczególności w zakresie utrwalania i zwielokrotniania utworu, obrotu egzemplarzami oraz rozpowszechniania utworu w sposób inny niż wprowadzenie do obrotu. Dla filmu publikowanego na YouTube zwykle istotne są zwłaszcza następujące obszary:

  • utrwalanie i zwielokrotnianie filmu dowolną techniką cyfrową,
  • wprowadzanie do pamięci komputera i serwerów,
  • publiczne udostępnianie w internecie w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i czasie przez siebie wybranym,
  • wykorzystanie w serwisach społecznościowych i reklamowych,
  • tworzenie skrótów, wersji teaserowych, cutdownów i adaptacji,
  • łączenie filmu z innymi materiałami promocyjnymi.

Jeżeli te pola nie są wpisane do umowy, zamawiający może twierdzić, że kupił „pełnię praw”, ale z perspektywy prawnej taka teza będzie wątpliwa. Dodatkowo na podstawie art. 41 ust. 4 tej samej ustawy umowa może dotyczyć tylko pól eksploatacji znanych w chwili jej zawarcia.

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Czy brak pól eksploatacji powoduje nieważność całego zapisu?

Najbezpieczniej przyjąć, że taki zapis jest co najmniej poważnie wadliwy i może okazać się nieskuteczny w zakresie, którego strony oczekiwały. W praktyce nie należy opierać bezpieczeństwa umowy na ogólnym zdaniu o „przeniesieniu praw”, jeżeli nie wiadomo dokładnie, co nabywa zamawiający. Taki zapis stwarza ryzyko sporu zarówno o możliwość korzystania z filmu, jak i o wynagrodzenie oraz monetyzację.

Jeżeli stan faktyczny jest bardziej złożony, sąd może badać całą treść umowy, cel stron i sposób wykonywania kontraktu. Nie zmienia to jednak podstawowej zasady z art. 41 ust. 2 ustawy: pola eksploatacji powinny być wymienione wyraźnie.

Czy zamawiający może zarządzać filmem, jeśli materiał jest na Pana kanale YouTube?

To zależy od treści umowy i od technicznego modelu współpracy. Jeżeli film pozostaje opublikowany na Pana kanale, to samo przeniesienie autorskich praw majątkowych nie rozwiązuje jeszcze wszystkich kwestii praktycznych. Trzeba osobno ustalić:

  • czy film ma być opublikowany wyłącznie na Pana kanale, czy również na kanałach i profilach zamawiającego,
  • czy zamawiający może żądać usunięcia filmu albo jego przeróbek,
  • czy ma Pan zachować prawo do utrzymywania filmu na kanale i do jego archiwizacji,
  • kto decyduje o tytule, miniaturze, opisie, tagach i czasie publikacji,
  • czy zamawiający może wykorzystać plik źródłowy poza YouTube.

Jeżeli tego nie zapiszecie, powstaną wątpliwości, czy zamawiający ma tylko prawo do użycia filmu, czy też może ingerować w sposób jego prezentacji na kanale twórcy.

Ważne: W sprawach dotyczących filmów sponsorowanych największe spory dotyczą zwykle nie samego wykonania dzieła, ale zakresu praw do publikacji, edycji materiału, czasu korzystania z filmu i przychodów z monetyzacji. Jeżeli umowa tego nie reguluje, warto ją poprawić przed podpisaniem.

Czy zamawiającemu należą się pieniądze z reklam Adsense?

Nie wynika to automatycznie z samego faktu przeniesienia autorskich praw majątkowych. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie zawiera przepisu, który wprost przesądzałby, że przychody z monetyzacji platformy internetowej zawsze przypadają nabywcy praw. To trzeba uregulować umownie.

Jeżeli film jest opublikowany na Pana kanale YouTube i to Pan jest stroną relacji z platformą, to technicznie przychód z Adsense trafia zwykle do właściciela kanału zgodnie z zasadami platformy. Nie oznacza to jednak, że zamawiający nie mógłby domagać się jego przekazania, jeżeli umowa przewidywałaby taki obowiązek. Jeżeli umowa milczy w tej kwestii, sytuacja jest sporna i niepotrzebnie ryzykowna.

Dlatego warto wpisać wprost jedno z poniższych rozwiązań:

  • przychody z monetyzacji filmu na kanale YouTube pozostają przy twórcy,
  • przychody z monetyzacji filmu są rozliczane między stronami według określonej proporcji,
  • film nie podlega monetyzacji,
  • zamawiający otrzymuje prawo do wykorzystania filmu, ale bez prawa do przychodów z emisji na kanale twórcy.

Przy dalszym obrocie prawami lub rozliczeniach rodzinnych i majątkowych może mieć znaczenie także to, kto ma prawo do pobierania pożytków i kto kontroluje dysponowanie wynagrodzeniem z praw autorskich.

Wynagrodzenie za przeniesienie praw autorskich

Zgodnie z art. 43 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jeżeli z umowy nie wynika, że przeniesienie praw nastąpiło nieodpłatnie, twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia. Z kolei art. 45 tej ustawy stanowi, że jeżeli umowa nie określa wysokości wynagrodzenia autorskiego, wynagrodzenie określa się z uwzględnieniem zakresu udzielonego prawa oraz korzyści wynikających z korzystania z utworu.

W praktyce w umowie warto wyraźnie wskazać, czy ustalone wynagrodzenie obejmuje:

  • wykonanie filmu,
  • przeniesienie autorskich praw majątkowych,
  • zgodę na korzystanie z wizerunku lub głosu, jeżeli to potrzebne,
  • prawo do modyfikacji, skracania i łączenia filmu z innymi materiałami,
  • publikację na kanale twórcy przez określony czas.

Brak takiego rozbicia nie zawsze unieważnia umowę, ale bardzo utrudnia ocenę, za co dokładnie zapłacono.

Autorskie prawa osobiste pozostają przy twórcy

Ważne jest odróżnienie autorskich praw majątkowych od autorskich praw osobistych. Zgodnie z art. 16 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych autorskie prawa osobiste chronią więź twórcy z utworem, są nieograniczone w czasie i niepodlegające zrzeczeniu się ani zbyciu. Oznacza to, że co do zasady nie można ich „przekazać” zamawiającemu tak jak praw majątkowych.

Do praw osobistych należą w szczególności:

  • prawo do autorstwa utworu,
  • prawo do oznaczenia utworu swoim nazwiskiem, pseudonimem albo do udostępnienia go anonimowo,
  • prawo do nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania,
  • prawo do decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności,
  • prawo do nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.

W praktyce zamawiający często oczekuje nie przeniesienia tych praw, lecz odpowiednich zgód twórcy, np. na wykonywanie zależnych praw autorskich, dokonywanie skrótów, zmian montażowych albo publikację bez oznaczenia autora. To powinno być ujęte osobno i precyzyjnie.

Czy można zmieniać film po przeniesieniu praw?

Nie należy zakładać tego automatycznie. Jeżeli zamawiający ma prawo przerabiać film, tworzyć skróty, dodawać napisy, wycinać fragmenty albo używać poszczególnych ujęć w innych kampaniach, warto dodać wyraźną zgodę na wykonywanie praw zależnych lub odpowiednie postanowienie umowne. Ma to znaczenie zwłaszcza w świetle art. 2 ust. 1 i ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, które regulują opracowanie cudzego utworu oraz rozporządzanie i korzystanie z opracowania.

Bez takiego doprecyzowania może dojść do sporu, czy zamawiający może jedynie korzystać z gotowego filmu, czy wolno mu też tworzyć jego przeróbki.

Jak powinien wyglądać bezpieczny zapis w umowie?

Bezpieczna klauzula powinna odpowiadać na pięć podstawowych pytań:

ElementCo warto wpisać
Przedmiot przeniesieniaCzy chodzi o gotowy film, surowe materiały, projekt scenariusza, miniaturę, opis i pliki źródłowe.
Pola eksploatacjiDokładne sposoby korzystania: YouTube, social media, reklamy płatne, strona www, newsletter, telewizja, VOD itp.
ModyfikacjeCzy zamawiający może skracać, montować, łączyć z innymi materiałami, dodawać napisy i lektora.
MonetyzacjaKto pobiera przychody z Adsense, sponsoringu, lokowania i dalszego licencjonowania filmu.
Czas i terytoriumCzy przeniesienie jest bezterminowe, odpłatne, wyłączne i czy obejmuje cały świat.

Dobrze też uregulować, czy ma Pan prawo zostawić film w portfolio, na swoim kanale i w materiałach promujących własną działalność.

Praktyczna ocena przedstawionego zapisu

Przy opisanym stanie faktycznym klauzula, która jedynie stwierdza, że wraz z przekazaniem dzieła wykonawca przenosi autorskie prawa majątkowe, jest niewystarczająca. Nie rozstrzyga ona jasno:

  • na jakich polach eksploatacji zamawiający może korzystać z filmu,
  • czy może publikować go poza Pana kanałem,
  • czy może ingerować w treść filmu,
  • czy obejmuje pliki źródłowe i materiały wyjściowe,
  • kto ma prawo do monetyzacji i innych przychodów z filmu.

Dlatego przed podpisaniem umowy warto zażądać doprecyzowania tego punktu. Jeżeli druga strona oczekuje pełnej swobody dysponowania filmem, powinna opisać to wprost i odpowiednio wycenić. Jeżeli zaś Pan chce zachować kanał, monetyzację i kontrolę nad publikacją, to również musi wynikać z tekstu umowy.

Co warto dopisać do umowy przed podpisaniem?

  • wyraźne wyliczenie pól eksploatacji odnoszących się do internetu i YouTube,
  • postanowienie, czy przeniesienie ma charakter wyłączny czy niewyłączny w praktycznym korzystaniu,
  • zapis, że publikacja filmu na Pana kanale i przychody Adsense pozostają przy Panu, jeżeli taki jest cel stron,
  • ewentualną zgodę na korzystanie z filmu przez zamawiającego równolegle na jego kanałach,
  • zasady modyfikacji, skracania i wykorzystywania fragmentów,
  • wynagrodzenie za wykonanie filmu oraz za przeniesienie praw,
  • zasady usunięcia filmu z kanału, jeśli współpraca się zakończy lub powstanie spór.

Przykłady

Poniższe sytuacje pokazują, jak bardzo praktyczne skutki umowy zależą od jednego lub dwóch zdań dopisanych do klauzuli autorskiej.

PRZYKŁAD 1

Twórca nagrał sponsorowany film o aplikacji i opublikował go na własnym kanale. Umowa przewidywała przeniesienie praw majątkowych, ale nie regulowała monetyzacji i nie wskazywała, czy zamawiający może zażądać wyłączenia reklam. Po kilku miesiącach sponsor zażądał przekazania przychodów z Adsense. Spór powstał właśnie dlatego, że strony nie zapisały, czy wynagrodzenie obejmuje także przychody z dalszej emisji filmu na kanale twórcy.

PRZYKŁAD 2

Producent filmu reklamowego podpisał umowę z ogólnym zapisem o przeniesieniu praw. Zamawiający później pociął materiał na krótkie rolki, dodał nowe napisy i użył ujęć w kolejnej kampanii. Twórca uznał, że nie zgadzał się na takie przeróbki. Gdyby umowa zawierała wyraźną zgodę na opracowania i wskazywała pola eksploatacji związane z mediami społecznościowymi, ryzyko sporu byłoby znacznie mniejsze.

FAQ

Czy można przenieść prawa do filmu bez wskazania pól eksploatacji?

To bardzo ryzykowne. Zgodnie z art. 41 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych umowa obejmuje pola eksploatacji wyraźnie w niej wymienione, więc ogólny zapis może okazać się niewystarczający.

Czy autorskie prawa osobiste przechodzą na zamawiającego?

Nie. Zgodnie z art. 16 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych prawa osobiste są niepodlegające zrzeczeniu się ani zbyciu.

Czy zamawiający może zarabiać na filmie opublikowanym na moim kanale?

Tylko wtedy, gdy wynika to z umowy albo z późniejszych rozliczeń między stronami. Sam fakt publikacji na Pana kanale nie daje automatycznie zamawiającemu prawa do przychodów z Adsense, ale brak zapisu może prowadzić do sporu.

Czy trzeba osobno zapisać zgodę na przeróbki filmu?

Tak, to zalecane. Jeśli zamawiający ma tworzyć skróty, rolki, nowe wersje reklamowe albo łączyć film z innymi materiałami, warto to wyraźnie przewidzieć w umowie.

Czy wynagrodzenie za wykonanie filmu obejmuje też prawa autorskie?

Nie zawsze. Najbezpieczniej rozdzielić w umowie wynagrodzenie za wykonanie utworu i wynagrodzenie za przeniesienie praw albo wyraźnie napisać, że jedna kwota obejmuje oba elementy.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła

  • art. 2 ust. 1 i 2, art. 16, art. 41 ust. 2 i 4, art. 43 ust. 1, art. 45, art. 50 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 24).
Radca prawny Paulina Olejniczak-Suchodolska

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Radca prawny Paulina Olejniczak-Suchodolska

Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie...

>> więcej informacji