Mamy 10 605 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Jak wyjść z kłopotliwej współwłasności samochodu?

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 18.07.2018

Jestem głównym właścicielem samochodu, brat jest współwłaścicielem. Od początku samochód użytkowałam tylko i wyłącznie ja, opłacałam polisę OC, przeglądy i wszelkie naprawy. Samochód chciałabym zezłomować. Brat przez internet powiedział, że żadnego pełnomocnictwa do zezłomowania i wyrejestrowania pojazdu mi nie podpisze (brat nie utrzymuje kontaktu z nikim z rodziny). Próbowałam się dodzwonić kilkukrotnie, lecz nie odbiera telefonu. Co mam w takiej sytuacji zrobić, jeżeli brat blokuje sprzedaż/zezłomowanie samochodu, a go nigdy nie użytkował i nic do niego nie dokładał? Słyszałam o wniosku do sądu o zniesienie współwłasności, tylko w tym przypadku muszę ponieść 1000 zł kosztów, a jeszcze potem pewnie oddać bratu połowę np. ze zezłomowania samochodu(?). Czy w takim wniosku mogę zawrzeć stwierdzenie dotyczące zwrotu połowy dotychczas poniesionych kosztów? Czy może wysłać poleconym pismo do niego razem z pełnomocnictwami i prośbą o kopie dowodu osobistego, a jeżeli to zostanie bez odzewu, to podstawić auto pod dom (jeżeli dalej tam mieszka, bo ponoć się gdzieś wyprowadził), a dokumenty i kluczyki wysłać poleconym, natomiast u ubezpieczyciela zgłosić kierowanie wszelkiej korespondencji na adres współwłaściciela?

Marek Gola

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek

W pierwszej kolejności wyraźnie podkreślić należy, iż niestety, ale opisany przez Panią przypadek jest bardzo częsty i choć mogłoby się to wydawać kuriozalne, częstokroć koszty postępowania sądowego są znacznie wyższe aniżeli wartość pojazdu. Zasadne jest zatem wskazanie na możliwość wystąpienia do Sądu z wnioskiem o zniesienie współwłasności. Jak słusznie Pani wskazuje, opłata sądowa wynosi 1000 zł. Jednakże częściowy koszt utrzymania pojazdu, a w szczególności koszty OC, koszty przeglądów technicznych mogą zostać przez Panią potrącone z należności, która ma przysługiwać bratu z tytułu udziału w prawie własności. Zakładając, że składka na OC jest obowiązkowa i wynosi 500 zł rocznie, to 250 zł winien Pani zwrócić brat, jeżeli tego nie uczynił, ma Pani prawo potrącić połowę składki OC. Warunkiem jest jednak wykazanie wysokości, a także tego, że taka składka została przez Panią opłacona.

 

Należy jednak wskazać, iż bratu będzie przysługiwało prawo podważenia wskazanej przez Panią wartości nieruchomości, co z kolei po pierwsze nałoży na przegranego dodatkowe koszty, a po drugie może doprowadzić do tego, że postępowanie przedłuży się o kolejne 4–5 miesięcy.

 

Odnosząc się do zaproponowane przez Panią „porzucenia własności pojazdu”, uważam, że pomysł może się nie sprawdzić, bowiem po pierwsze brat nie ma obowiązku przyjąć listu, co z kolei spowoduje zwrot przesyłki do Pani. Nie ma Pani jednak 100% gwarancji, że dowód rejestracyjny i kluczyki wrócą do Pani z powrotem. Po drugie brat może odesłać klucze do Pani, co z kolei spowoduje ciężką sytuację. Na Pani wniosek jako współwłaściciela ubezpieczyciel nie może kierować pism do brata, bowiem to nie brat występuje z takim żądaniem, lecz Pani.

 

Reasumując, w mojej ocenie, wbrew pozorom najlepszym i najpewniejszym sposobem jest jednak zniesienie współwłasności pojazdu w toku postępowania sądowego, gdyż jak mniemam, wysokość potrąceń z należnością brata doprowadzi do tego, że nie będzie Pani musiała go w żadnym stopniu spłacać, a brat będzie zmuszony do opłaty na rzecz Pani kosztów postępowania sądowego.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • dziewięć plus 1 =

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

»Podobne materiały

Korzystanie z części wspólnej

Mieszkamy w domu jednorodzinnym na parterze; piętro zajmuje sąsiadka (właścicielka) ze swoim konkubentem. Jedno z pomieszczeń (korytarz prowadzący do piwnicy) jest wspólne. Ostatnio w środku nocy nietrzeźwy konkubent wszedł do wspólnego korytarza, hałasując. Żona zwróciła mu uwagę, a on zaczął się awanturować i ją popychać, twierdząc, że ma prawo do korzystania z części wspólnej i może tam robić, co chce. Czy można zakwalifikować to zdarzenie jako zakłócenie miru domowego? Czy fakt, że kłótliwy sąsiad jest tylko konkubentem właścicielki (nie jej mężem), ma jakieś znaczenie?

Jak doprowadzić do zniesienia współwłasności działki rolnej?

Mój były mąż i moja córka w drodze testamentu otrzymali działkę rolną po matce męża w częściach: 2/6 syn teściowej, 4/6 wnuczka (moja córka). Na działce w domku letniskowym od lat zamieszkuje ojciec mojej córki. Niestety nie dba zupełnie o działkę, bezprawnie wycina drzewa, podejrzewam, że nielegalnie czerpie prąd. Boję się, żeby córka z tego tytułu nie miała kłopotów. Córka chciałaby sprzedać swoją część, ale gmina raczej nie wyrazi zgody na podział działki rolnej. Były mąż na pewno nie odkupi działki. Jak można wybrnąć z tej sytuacji?

Sądowe zniesienie współwłasności nieruchomości

Moi rodzice są w 50% współwłaścicielami nieruchomości. Pozostałe udziały należą do obcych nam osób – dwóch braci. Rodzice chcieliby sądownie znieść tę współwłasność. Niestety nie ma możliwości fizycznego wydzielenia udziałów. Sytuację komplikuje fakt, że z jednym z braci brak jest jakiegokolwiek kontaktu (mieszka za granicą). Drugi brat okazał nam pełnomocnictwo (nie wiemy, czy ważne) do reprezentowania brata. Jak przeprowadzić taką sprawę w sądzie? Z jakimi kosztami należy się liczyć? Na co jeszcze trzeba zwrócić uwagę, aby sprawa została rozstrzygnięta po naszej myśli?

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »