Zasiedzenie nieruchomości przez współmałżonka
Trzydzieści lat to termin zasiedzenia (czyli zmiany właściciela wskutek posiadania samoistnego) – taki termin obowiązuje od końca 1990 r., kiedy weszła w życie jedna z dużych nowelizacji Kodeksu cywilnego (K.c.); w tym przypadku chodzi o zmianę treści artykułu 172. Z tym prawdopodobnie wiąże się umieszczenie przez Pana słowa „zasiedzenie” w swoim zapytaniu.
Jeżeli Pańscy rodzice mieszkają w jednej nieruchomości, a przez większość czasu zapewne mieszkali wspólnie, to najprawdopodobniej nie ma szans na stwierdzenie zasiedzenia przez sąd – przepisy proceduralne o stwierdzaniu zasiedzenia skoncentrowano w artykułach: 609 i 610 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.). Chodzi o to, że dla stwierdzenia zasiedzenia niezbędne jest posiadanie samoistne. Niezwykle trudno (jeśli w ogóle) jest udowodnić wspólne z właścicielem rzeczy posiadanie tej rzeczy w charakterze posiadacza (a właściwie współposiadacza) samoistnego. Gdyby jakaś wyodrębniona część domu, jakiś budynek – być może nawet znajdujący się na tej samej nieruchomości gruntowej (art. 46-48 K.c.) – przez odpowiednio wiele lat znajdował się w wyłącznym władaniu Pańskiego ojca, to byłyby większe szanse na wykazanie zasiedzenia (art. 172 i następne K.c.).
Korzystanie z lokalu mieszkalnego współmałżonka w celu zaspokajania potrzeb rodziny
Prawdopodobnie, w zakresie prawa rzeczowego, szanse Pańskiego ojca (zwłaszcza na stwierdzenie zasiedzenia) są minimalne (jeżeli w ogóle są jakieś). Nieco lepiej mogłoby być „na styku” prawa rzeczowego oraz prawa zobowiązań. Wcześniej, zwłaszcza w czasie wspólnego pożycia Pańskich rodziców – ojciec korzystał z cudzego domu najprawdopodobniej w charakterze osoby biorącej rzecz w użyczenie (art. 710 i następne K.c.), zwłaszcza przed uzyskaniem własności przez Pańską matkę; od czasu otrzymania darowizny (art. 888 i następne K.c.) przez Pańską matkę takim tytułem prawnym Pańskiego Ojca stało się korzystanie z lokalu mieszkalnego współmałżonka w celu zaspokajania potrzeb rodziny – taki tytuł prawny do lokalu jakiś czas temu ustawodawca wysłowił w artykule 281 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.). Rozwód (a nawet separacja) powoduje ustanie tytułu prawnego do lokalu na podstawie artykułu 281 K.r.o. – nie ma już wspólnego pożycia, nie ma zaspokajania potrzeb rodziny, w ten sposób więc „odpada” taki tytuł prawny do lokalu.
Zameldowanie (meldunek) ma głównie znaczenie administracyjne, w tym ewidencyjne; nie jest tytułem prawnym do lokalu – zwłaszcza w warunkach kapitalizmu (oficjalnie w Polsce przywróconego około 25 lat temu). Dopóki Pański ojciec mieszka w danym domu (niezależnie od przysługiwania tytułu prawnego do lokalu), ma prawo być w nim zameldowany, ponieważ zameldowanie odzwierciedla zamieszkiwanie „pod danym adresem”.
Korzystanie z mieszkania którego właścicielem jest była żona
Pan (jako syn) mógłby stać się pełnomocnikiem swego ojca (art. 98 i następne K.c.), również w sprawie cywilnej (art. 87 K.p.c.). Pełnomocnictwo mogłoby przydać się przynajmniej do tego, by Pan zapoznał się z aktami sprawy rozwodowej swych rodziców (np. przechowywanymi w archiwum sądowym). Samo zapoznanie się z odpisem wyroku w sprawie o rozwód może nie wystarczyć, aczkolwiek lektura odpisu takiego wyroku może pomóc w ustaleniu, co orzeczono w sprawie rozwodowej – zwłaszcza odnośnie do korzystania ze wspólnego mieszkania (art. 58 K.r.o.) oraz w zakresie podziału majątku wspólnego (sporo przepisów K.r.o. może wchodzić w drogę).
Gdyby Pańska matka wystąpiła na drogę sądową w celu orzeczenia eksmisji Pańskiego ojca, to przejrzenie odpisu wyroku rozwodowego oraz akt sprawy rozwodowej byłoby szczególnie zasadne. Jeżeli w takim wyroku orzeczono uprawnienie Pańskiego ojca w zakresie korzystania z domu, którego właścicielką jest Pańska matka, to takie orzeczenie może ojcu dawać tytuł prawny do korzystania z cudzego domu. Taki tytuł prawny należałoby przedstawić – jako dowód z dokumentu (art. 244 i następne K.p.c.) – sądowi w sprawie o eksmisję; można by również (w nowej sprawie) zawnioskować o przeprowadzenie dowodu z akt innej sprawy (np. dotyczącej rozwodu rodziców). O przeprowadzenie dowodu (w tym z treści orzeczeń lub z akt sądowych) należy wnioskować – proszę unikać błędnego przekonania, jakoby sędzia (przecież będący człowiekiem) dysponował jakąś nadludzką zdolnością przenikania spraw innych ludzi. Ponadto przepisy (zwłaszcza proceduralne) tak „wyprofilowano”, że „trzeba starać się o swoje”, ponieważ aktywność sądu jest ograniczona, szczególnie w zakresie „poszukiwania dowodów”.
Rozliczenie nakładów na nieruchomość byłej żony
Jeżeli sąd w sprawie o rozwód orzekł, że Pański ojciec jest uprawniony (w określonym zakresie) korzystać z domu swej byłej żony, to matka mogłaby wystąpić o zmianę takiego orzeczenia. Przed takim żądaniem można by bronić się przez odwołanie do zasad współżycia społecznego (art. 5 K.c.) – zwłaszcza wykazując znaczące nakłady Pańskiego ojca na nieruchomość (w tym na dom) właścicielki. Unikać należy ewentualnych prób pozwania o eksmisję z przemilczeniem wyroku rozwodowego, jeżeli w nim orzeczono uprawnienie Pańskiego ojca do korzystania z danego domu.
W grę może wchodzić również podjęcie starań przez ojca (lub jego pełnomocnika) o zmianę orzeczenia rozwodowego poprzez „dodanie” do niego uprawnienia do korzystania z odnośnego cudzego domu. Szanse mogą być niezbyt wielkie, ale są – zwłaszcza w przypadku udowodnienia nakładów ojca na daną nieruchomość (czy to z majątku wspólnego, czy to z jego majątku osobistego).
Potencjalnie spore szanse może mieć Pański ojciec w zakresie rozliczania nakładów na majątek osobisty swej ówczesnej żony – jeżeli nakłady takie były czynione z majątku wspólnego (art. 45 K.r.o.). Potencjalnie, ponieważ z podanych przez Pana informacji nie można wywnioskować, czy wyrok rozwodowy obejmował zagadnienia majątkowe – zwłaszcza z zakresu wspólności majątkowej między rodzicami. Proszę swoje przyszłe działania w sprawie ojca rozpocząć od zapoznania się z odpisem lub kopią wyroku rozwodowego (zwłaszcza w temacie dotyczącym zagadnień majątkowych oraz winy za rozkład pożycia małżeńskiego).