Mamy 11 498 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Boję się kolejnej podwyżki alimentów

Autor: Anna Sufin • Opublikowane: 21.12.2015

Mam dziecko z zakończonego już związku. Płacę alimenty 400 zł, co dwa lata matka dziecka je podnosi. Zarabiam 2,5 tys. zł brutto, spłacam kredyt i wynajmuję mieszkanie. Boję się kolejnej podwyżki alimentów. Jak jej uniknąć?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Na mocy art. 133 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego „rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania”. „Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego” (art. 135 § 1). „Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie albo wobec osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego” (art. 135 § 2).

 

O ile nie sprawuje Pan osobiście opieki nad dzieckiem, zobowiązany jest Pan do zapłaty alimentów, które pokryją jego uzasadnione koszty utrzymania i wychowania. Po stronie powoda (tu: dziecka reprezentowanego przez matkę) będzie leżało udowodnienie, jaka kwota pokryje te koszty.

 

Zgodnie z art. 138 Kodeksu w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego (także Pan może wnosić o zmniejszenie alimentów w przypadku zmiany stosunków, która by to uzasadniała). Wnosząc o zmianę orzeczenia w zakresie wysokości alimentów, matka zapewne każdorazowo uzasadnia, że wzrosły koszty utrzymania dziecka, tak ze względu na ogólny wzrost kosztów utrzymania, jak i z uwagi na wyższe usprawiedliwione potrzeby (np. dodatkowe korepetycje, zajęcia pozaszkolne).

 

Jednakże przy podwyższaniu alimentów sąd nie może abstrahować od Pana sytuacji finansowej. Drugą przesłanką ustalenia wysokości alimentów są bowiem możliwości majątkowe zobowiązanego (tu nie tylko wynagrodzenie, ale też oszczędności, wartościowe przedmioty, nawet nieruchomości, które można by sprzedać). „Możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego określają zarobki i dochody, jakie uzyskiwałby przy pełnym wykorzystaniu swych sił fizycznych i zdolności umysłowych, nie zaś rzeczywiste zarobki i dochody” (orzeczenie SN z dnia 9.I.1959 r., sygn. akt III CR 212/59).

 

Zaznaczam, że sąd odnosi kwotę alimentów do Pana możliwości zarobkowych, nie zaś do rzeczywiście uzyskiwanych zarobków (te mogą być mniejsze, jeśli nie wykorzystuje Pan swoich możliwości i pracuje np. na pół etatu).

 

Przy badaniu możliwości zarobkowych uwzględnia się obowiązek zaspokojenia potrzeb nowej rodziny, jeśli taką zobowiązany założył. Jeśli w drugim związku także ma dzieci, wysokość alimentów nie może prowadzić do uprzywilejowania dzieci z któregoś związku.

 

Wysokość alimentów jest określana stosownie do zasady równej stopy życiowej i do granicy niedostatku. „Dzieci mają prawo do równej z rodzicami stopy życiowej niezależnie od tego, czy żyją z nimi wspólnie, czy też oddzielnie” (orzeczenie SN z dn. 9.I.1959 r., sygn. akt III CR 212/59). Orzeczenie alimentów nie może prowadzić do niedostatku którejś ze stron. Powództwo o alimenty powinno zostać oddalone, jeżeli strony mają porównywalne dochody, ponoszą zbliżone wydatki (wyrok SN z dnia 16.05.2000 r., sygn. akt IV CKN 1230/00).

 

Jednakże „na wysokość alimentów nie mogą mieć wpływu obciążające pozwanego w sprawie sądowej koszty sądowe i koszty procesu. Także zadłużenie bankowe pozwanego nie może powodować ograniczenia należnych małoletniemu powodowi środków utrzymania i wychowania. Osoba bowiem, na której ciąży obowiązek alimentacyjny, musi się z tym liczyć przy podejmowaniu wydatków na zakup mebli, telewizora, lodówki itp. i ich wysokość planować stosownie do posiadanych możliwości z uwzględnieniem wspomnianego obowiązku”(orzeczenie SN z dnia 12.11.1976 r., sygn. akt IIICRN 236/76).

 

Zgodnie z tą ostatnią zasadą obowiązek zapłaty alimentów nie może Pana postawić w sytuacji niedostatku. Z drugiej jednak strony sąd weźmie pod uwagę, kiedy i na co zostały zaciągnięte kredyty, oceni konieczność ich zaciągnięcia w perspektywie liczenia się z obowiązkiem zapłaty alimentów. Zatem Pana koszty utrzymania i zobowiązania także są istotne przy określaniu obowiązku alimentacyjnego, jednakże raty kredytu niekoniecznie będą stanowiły podstawę utrzymania alimentów na dotychczasowym poziomie. Warto jednak się na nie powołać, gdyż one odzwierciedlą Pana rzeczywistą sytuację finansową.

 

W celu udowodnienia swojej ciężkiej sytuacji musi Pan precyzyjnie wyliczyć i udowodnić ponoszone wydatki. Proszę zatem w sądzie przedstawić umowę najmu, rachunki za media, umowy kredytu i umowy, z których wyniknęły zobowiązania – w szczególności jeśli były one zawarte jeszcze przed dowiedzeniem się, że będzie Pan ojcem (zaciągając je, nie miał Pan obowiązku liczyć się z obowiązkiem zapłaty alimentów), potwierdzenia przelewów spłaty zobowiązań, zaświadczenia o poprzednich zarobkach, które nie pozwalały na rzetelne regulowanie rat kredytu, wezwania do zapłaty z wyliczeniem odsetek itd. Tylko przedstawienie dowodów na ponoszenie obciążeń i wydatków, a w przypadku kredytów – także dowodów na okoliczności zawarcia umów kredytowych, dowodów na niemożność spłaty kredytów w terminie, jeśli wyniknęły z tego dodatkowe należności, może Pana uchronić przed podwyższeniem alimentów. W istocie bowiem kwota 2,5 tys. zł brutto przy konieczności wynajmowania mieszkania i spłacie kredytów, przy których zaciągnięciu nie musiał się Pan liczyć z obowiązkiem alimentacyjnym, daje uzasadnione podstawy, by alimenty pozostawić na dotychczasowym poziomie.

 

Biorąc pod uwagę wszystkie podane wyżej zasady, sąd oceni, jaką kwotę Pan jest w stanie przeznaczyć na alimenty. Sąd podwyższy alimenty, jeśli stwierdzi, że usprawiedliwione potrzeby dziecka wzrosły, a Pan jest w stanie płacić wyższą kwotę niż poprzednio i ten obowiązek zapłaty nie doprowadzi do Pana niedostatku. Musi się Pan zatem skupić na przedstawieniu dowodów, że nie będzie się Pan w stanie utrzymać przy obowiązku zapłaty wyższej kwoty alimentów, a comiesięczne wydatki, które Pan ponosi, są niezbędne dla Pana utrzymania lub wynikają ze zobowiązań zaciągniętych nie na zaspokojenie potrzeb zbytkowych, lecz koniecznych (a jeśli zbytkowych – zostały zaciągnięte zanim dowiedział się Pan, że będzie ojcem).

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 0 - 3 =

»Podobne materiały

Alimenty a drugi związek małżeński

Za kilka miesięcy wyjdę ponownie za mąż. Czy zawarcie drugiego związku małżeńskiego wpłynie w jakiś sposób na wysokość alimentów, które otrzymuję na dziecko z poprzedniego małżeństwa?

 

Zażalenie na postanowienie o zabezpieczeniu alimentów

Dostałem postanowienie o zabezpieczeniu alimentów na dwoje dzieci od daty wniesienia pozwu o rozwód na kwotę 1400 zł. Moje dochody wynoszą 2800 zł netto, spłacam kredyt hipoteczny, rodzicom daję na opłaty i utrzymanie. Żona przed wniesieniem sprawy o rozwód wystąpiła o alimenty, ale na sali rozpraw

 

Alimenty na dziecko po 18 roku życia

Mieszkam razem z pełnoletnią, uczącą się córką. Dostaję na moje konto alimenty. Córka uważa, że teraz (po skończeniu 18 lat) ojciec ma przelewać pieniądze na jej konto i że ona będzie się ze mną rozliczać na podstawie przedstawionych rachunków. Jak wygląda sytuacja? Czy rodzice wspólnie (mimo że nie

 

Alimenty na dziecko z konkubinatu

Żyliśmy 8 lat w związku nieformalnym, mamy kilkuletnie dziecko, niestety doszło do rozstania. Mieszkaliśmy w moim domu, były partner włożył w niego sporo pracy, teraz mi wypomina, że został z niczym. Rzeczy, które kupił, są jego i nie mam nic przeciwko temu, aby je zabrał, ale on żąda jakichś spłat.

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »