Mamy 11 498 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Wadliwe wykonanie zlecenia – jak ubiegać się o rekompensatę?

Autor: Łukasz Poczyński • Opublikowane: 06.02.2012

Zapłaciłam lakiernikowi 700 zł za wadliwie wykonane zlecenie. Trzy razy oddawałam samochód do poprawek, ale lakiernik nie dokonał żadnych zmian. W innym warsztacie wyceniono koszty naprawy szkód zrobionych przez obecnego zleceniobiorcę na 3500 zł. Chciałabym wytoczyć pozew cywilny przeciw lakiernikowi, który nie reaguje na pisma reklamacyjne, które mu wysyłam. Boję się jednak, ponieważ łączyła nas tylko umowa ustna i dysponuję jedynie zdjęciami pojazdu po „naprawie”. Czy mogę obecnie oddać samochód do innego warsztatu i potem żądać zwrotu kosztów? Z jakimi opłatami wiąże się wniesienie pozwu i jak długo trwa taka sprawa?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Na początku warto zauważyć, że zgodnie z art. 6271 Kodeksu cywilnego (w skrócie K.c.) „do umowy zawartej w zakresie działalności przedsiębiorstwa przyjmującego zamówienie, z osobą fizyczną, która zamawia dzieło, będące rzeczą ruchomą, w celu niezwiązanym z jej działalnością gospodarczą ani zawodową, stosuje się odpowiednio przepisy o sprzedaży konsumenckiej”.

 

Należy jednak podkreślić, że przepisy tej ustawy mają zastosowanie w sytuacji, gdy rzecz, która ma być reklamowana, jest nowa, wytworzona od początku (na przykład wykonane na zamówienie okna, drzwi, buty lub odzież uszyta przez krawca).

 

W przedmiotowej sprawie nie mamy jednak do czynienia z taką sytuacją. W związku z powyższym w sprawie znajdą zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego o umowie o dzieło i rękojmi za wady dzieła (art. 627-646). Sprawa powinna więc być rozpatrywana na gruncie przepisów Kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 637 K.c.:

 

„§ 1. Jeżeli dzieło ma wady, zamawiający może żądać ich usunięcia, wyznaczając w tym celu przyjmującemu zamówienie odpowiedni termin z zagrożeniem, że po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu nie przyjmie naprawy. Przyjmujący może odmówić naprawy, gdyby wymagała nadmiernych kosztów.

 

§ 2. Gdy wady usunąć się nie dadzą albo gdy z okoliczności wynika, że przyjmujący zamówienie nie zdoła ich usunąć w czasie odpowiednim, zamawiający może od umowy odstąpić, jeżeli wady są istotne; jeżeli wady nie są istotne, zamawiający może żądać obniżenia wynagrodzenia w odpowiednim stosunku. To samo dotyczy wypadku, gdy przyjmujący zamówienie nie usunął wad w terminie wyznaczonym przez zamawiającego”.

 

Zobowiązaniem lakiernika było właściwe wykonanie dzieła w postaci polakierowania samochodu. Z pytania wynika, że lakiernik wadliwie wykonał dzieło (usługę). Trzykrotnie umożliwiła Pani lakiernikowi poprawę wykonanej usługi – niestety bezskutecznie. W związku z tym zleciła Pani naprawę źle wykonanej usługi innemu warsztatowi, co wiązało się dla Pani z określonymi kosztami.

 

W przedmiotowej sprawie proponuję przede wszystkim skorzystać z uprawnienia do odstąpienia od zawartej umowy, które przyznaje Pani art. 637 § 2 K.c.

 

Jak zauważył Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 27.02.2001 r.,  sygn. akt I ACa 981/00, „przepisy umowy o dzieło nie przewidują wypowiedzenia tej umowy, natomiast regulują możliwość odstąpienia od umowy, czyli złożenia oświadczenia woli, na skutek którego stosunek prawny wygasa od momentu zawarcia umowy”.

 

Zgodnie z art. 637 § 2 K.c. gdy wady dzieła nie dadzą się usunąć, albo gdy z okoliczności wynika, że wykonawca nie zdoła usunąć wad w odpowiednim czasie, zamawiający może odstąpić od umowy, jeżeli wady dzieła mają charakter istotny. Przy czym „wady istotne dzieła, o których mowa w art. 637 § 2 k.c., mogą być zarówno wadami usuwalnymi, jak i nieusuwalnymi. Zamawiający może odstąpić od umowy, gdy dzieło ma wadę istotną, choć usuwalną, wtedy gdy wykonawca, mimo wyznaczenia mu przez zamawiającego odpowiedniego terminu, wady tej nie usunie” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28.07.1999 r., sygn. akt I ACa 620/99).

 

Taka sytuacja ma miejsce w Pani sprawie – mimo kilku możliwości naprawy wykonanej usługi lakiernik nie zdołał tego zrobić.

 

Odstąpienie to nic innego jak prawnokształtujące oświadczenie woli, na mocy którego umowa jest traktowana tak, jakby nigdy nie była zawarta. Strony zobowiązane są do zwrotu tego, co sobie świadczyły.

 

Powinna Pani więc wysłać do lakiernika listem poleconym Pani oświadczenie o odstąpieniu od umowy i zażądać zwrotu zapłaconej kwoty. Jednocześnie będzie Pani mógł dochodzić od lakiernika naprawienia szkody, jakiej doznała Pani na skutek wadliwie wykonanej przez lakiernika usługi. Na tę szkodę będą się składały przede wszystkim koszty, jakie musiała Pani ponieść, aby doprowadzić samochód do należytego stanu.

 

Jeśli lakiernik nie będzie chciał dobrowolnie zaspokoić Pani roszczeń, wówczas pozostanie Pani tylko droga sądowa. W pytaniu martwi się Pani, że umowa nie została sporządzona na piśmie. Musi Pani wiedzieć, że forma umowy o dzieło może być dowolna, gdyż Kodeks cywilny nie zastrzega dla ważności umowy o dzieło żadnej formy szczególnej, tak więc i ustna umowa jest ważna.

 

Fakt zawarcia umowy może Pani wykazać przed sądem np. za pomocą zeznań świadków. Zdjęcia samochodu i pismo reklamacyjne również będą istotnymi dowodami w sprawie.

 

Ważne jest też, że co do zasady wierzyciel nie powinien samodzielnie naprawiać szkody, ale pozostawić to dłużnikowi. Generalnie wierzyciel, aby wykonać czynność na koszt dłużnika, musi uzyskać w tym celu upoważnienie sądu. Takie wykonanie czynności przez wierzyciel na koszt dłużnika nosi w prawie miano „wykonania zastępczego”.

 

W sytuacji, gdy wierzyciel nie uzyska upoważnienia sądu do wykonania zastępczego, będzie ono odbywało się na jego ryzyko, czyli będzie musiał udowodnić, że zaistniał nagły wypadek, o którym mowa w § 3 art. 480 K.c., zgodnie z którym „w wypadkach nagłych wierzyciel może, zachowując roszczenie o naprawienie szkody, wykonać bez upoważnienia sądu czynność na koszt dłużnika lub usunąć na jego koszt to, co dłużnik wbrew zobowiązaniu uczynił”. Przywołana regulacja wskazuje, że wierzyciel bez upoważnienia sądu może wyłącznie w wypadkach nagłych wykonać świadczenie na koszt dłużnika.

Nagły wypadek, o którym mowa w zdaniu poprzednim, należy każdorazowo określać na podstawie okoliczności danego przypadku, dlatego też nie jest możliwe wskazanie uniwersalnego kręgu zdarzeń czy też wypadków, które mogłyby zdefiniować to pojęcie. Jak wskazuje się w literaturze przedmiotu, możliwość powierzenia innej osobie zastępczego wykonania czynności na koszt dłużnika bez uzyskania uprzedniego upoważnienia sądu jest dopuszczalna tylko i wyłącznie w wypadkach nagłych – niebezpieczeństwa powstania szkody bądź awarii, udowodnionych przez wierzyciela. Do tego instrumentu dozwolonej samopomocy wierzyciel może się uciec , jeżeli wykonanie czynności dopiero na podstawie upoważnienia sądu nie miałoby dla niego znaczenia bądź z uwagi na naturę zobowiązania, bądź z uwagi na niemożność osiągnięcia celu , w którym umowę zawarto albo też groziłoby wierzycielowi rażącą stratą. Jeżeli przesłanka działania bez tego upoważnienia nie była spełniona, wierzyciel odpowiada za wyrządzoną w ten sposób szkodę.

 

Jeżeli wierzyciel zatem wykona świadczenie na koszt dłużnika – nie posiadając przy tym upoważnienia sądu oraz nie wykazując ani nie udowodniając nagłości wypadku – wówczas będzie ponosił wobec dłużnika odpowiedzialność odszkodowawczą wynikłą z nieuzasadnionego wykonania zastępczego.

 

Reasumując, raz jeszcze wskazać należy, że wierzyciel nie może samowolnie powierzyć wykonania określonej czynności osobie trzeciej na koszt dłużnika. Jedynie w sytuacjach wyjątkowych wierzyciel może skorzystać z omawianego uprawnienia, pamiętając, że w razie sporu to na nim spoczywał będzie obowiązek wykazania, iż faktycznie zaistniał nagły wypadek.

 

Jeśli samochód nie może już dłużej czekać, wówczas proszę jak najlepiej utrwalić fakt zaistnienia i rozmiary powstałej szkody – mogą to być zdjęcia czy opinia niezależnego rzeczoznawcy. Będzie Pani również musiała potem w sądzie wykazać, że polakierowanie samochodu nie mogło być odkładane i musiała Pani zlecić tę czynność innemu warsztatowi.

 

W sądzie będzie Pani mogła się domagać zarówno zwrotu zapłaconej ceny, jak i pokrycia kwoty polakierowania w innym warsztacie.

 

Jeśli chciałaby Pani, aby w sprawie opinię wydał niezależny rzeczoznawca (biegły sądowy), wówczas najlepiej będzie, jeśli sama Pani zgłosi taki wniosek w pozwie.

 

Aby uniknąć też kłopotów ze zwrotem kosztów, radzę Pani wysłać dwa odrębne pisma. do lakiernika. W pierwszym proszę zawrzeć oświadczenie o odstąpieniu od umowy z żądaniem zwrotu zapłaconej ceny i wyznaczyć w tym celu np. 7-dniowy termin.

 

Z kolei w drugim piśmie może Pani wezwać lakiernika do naprawienia szkody poprzez zwrot kosztów, jakie musiała Pani ponieść w związku z koniecznością polakierowania auta w innym warsztacie.

 

Jeśli lakiernik nie zareaguje na żadne z tych pism, wówczas proponuję wystosować do sądu pozew z żądaniem zwrotu zapłaconej ceny i naprawy szkody.

 

W ewentualnej sprawie sądowej może występować Pani sama – nie ma przymusu brania profesjonalnego prawnika.

 

Nie potrafię Pani powiedzieć, jak długo będzie trwała Pani sprawa, bowiem to zależy od wielu czynników, jak choćby obłożenie danego sądu sprawami. Mogę tylko Pani orientacyjnie podać, że minimalny termin to około miesiąc.

 

Przy wnoszeniu pozwu będzie musiała Pani uiścić opłatę sądową – co do zasady jest to 5% wartości przedmiotu sporu. W trakcie procesu mogą oczywiście pojawić się inne wydatki – jak np. zaliczka na koszty biegłego (jeśli takowy byłby w sprawie powołany).

 

Musi Pani jednak wiedzieć, że w przypadku wygrania procesu strona pozwana będzie miała obowiązek zwrócić na Pani żądanie wszystkie koszty, które poniosła Pani w sprawie.

 

Jeśli mimo zapadłego wyroku lakiernik nie zapłaci, wówczas sprawę trzeba będzie skierować do komornika.

 

Decyzja o tym, czy kierować sprawę do sądu, należy oczywiście do Pani. Pragnę jednak zaznaczyć, że za dodatkową opłatą możemy dla Pani sporządzić projekt pozwu, a także służyć poradą w trakcie procesu.

 

Na koniec chcę dodać, że mając na uwadze postawę zaprezentowaną przez lakiernika, z przykrością stwierdzam, że w przedmiotowej sprawie pozostaje Pani jedynie droga sądowa (a potem najprawdopodobniej i komornicza) na wyegzekwowanie swoich roszczeń.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 0 + I =

»Podobne materiały

Wyegzekwowanie pokrycia szkód przez właściciela psa, który uderzył w samochód

Miesiąc temu podczas jazdy samochodem w bok pojazdu uderzył biegnący pies. Samochód został uszkodzony, wezwałem więc policję, która odszukała właściciela psa, sporządziła notatkę o zdarzeniu drogowym i ukarała właściciela mandatem. Sprawca przy policjantach obiecywał pokrycie szkód (wgniecenie

 

Jak walczyć o wyższe odszkodowanie za zalanie mieszkania?

Mieszkam w bloku spółdzielczym, mam własnościowe mieszkanie. Niedawno wybiła rura w kuchni i woda zalała całe pomieszczenie, niszcząc nowe meble i sprzęty. Ubezpieczyciel spółdzielni wycenił straty na 2 tys. zł, co stanowi w mojej ocenie ok. 1/3 strat. Jak walczyć o wyższe odszkodowanie za zalanie m

 

Potrącenie na pasach i żądanie przez poszkodowaną odszkodowania

Potrąciłem na przejściu dla pieszych kobietę w średnim wieku. W zasadzie zahamowałem tuż przed przejściem, lekko stuknąłem wózek zakupowy kobiety, ona się przewróciła. Wezwałem karetkę, pani została przewieziona do szpitala i zwolniona po kilku godzinach obserwacji. Dostałem mandat, byłem trzeźwy. O

 

Odszkodowanie za przestój pojazdu

Mam szkodę ciągnika, która zostanie usunięta z ubezpieczenia AC. To jedyny samochód w firmie, który służy w celach zarobkowych. Autoryzowany serwis trzyma samochód już ponad 2 tygodnie, ponieważ części doszły nie takie, jak trzeba. Czy mam prawo odwoływać się o zwrot kosztów przestoju mojego pojazdu

 

Odszkodowanie za zalanie mieszkania fekaliami

Doszło do zalania mojego mieszkania fekaliami (wylanie z pionów kanalizacyjnych). Byłam ubezpieczona. Jednak takie zalanie to wina zarządcy budynku. Czy mogę więc żądać odszkodowania również od spółdzielni?  

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »