Podwójne umowy z pracodawcą a ZUS i wezwanie do sądu• Stan prawny na: 2026-08-08 |
|
Jeżeli obok etatu wykonywała Pani pracę na podstawie zlecenia zawartego z własnym pracodawcą albo z podmiotem powiązanym, ale faktycznie na rzecz pracodawcy, to co do zasady składki powinny być rozliczone jak od pracownika. Odpowiedzialność za zgłoszenie i opłacenie składek obciąża przede wszystkim płatnika, a nie pracownika. Wezwania z sądu nie warto ignorować. Poniżej wyjaśniam, kiedy trzeba się stawić, jakie mogą być skutki nieobecności, czy grozi Pani odpowiedzialność za podpisanie zlecenia i jak praktycznie zareagować. |
|
|
Najważniejsze:
Dwie umowy z tym samym pracodawcą – kiedy ZUS traktuje je jak jeden tytułJeżeli pracownik ma umowę o pracę i jednocześnie wykonuje umowę-zlecenie dla własnego pracodawcy albo dla innego podmiotu, ale faktycznie na rzecz tego pracodawcy, to dla celów ubezpieczeń społecznych może być traktowany jak pracownik także z tej umowy cywilnoprawnej. Wynika to wprost z art. 8 ust. 2a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Przepis ten stanowi, że za pracownika uważa się również osobę wykonującą pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy-zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, jeżeli zawarła taką umowę z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy, albo jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz tego pracodawcy. W praktyce oznacza to, że przychód z obu umów może wejść do podstawy wymiaru składek jak przy zatrudnieniu pracowniczym. Nie ma wtedy znaczenia sama nazwa umowy, lecz to, na czyją rzecz praca była faktycznie wykonywana i kto był jej rzeczywistym beneficjentem. Takie podejście potwierdziła uchwała Sądu Najwyższego z 2 września 2009 r., II UZP 6/09, oraz późniejsze orzecznictwo, m.in. wyrok SN z 17 stycznia 2019 r., II UK 477/17 i wyrok SN z 3 października 2017 r., II UK 488/16. Jeżeli chce Pani porównać, kiedy dopuszczalne jest zlecenie zamiast umowy o pracę, trzeba zawsze ocenić rzeczywisty sposób wykonywania obowiązków, a nie sam zapis dokumentów. Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule? Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje Kto odpowiada za składki – pracodawca czy pracownik?Co do zasady obowiązki wobec ZUS wykonuje płatnik składek. Zgodnie z art. 17 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych składki na ubezpieczenia społeczne oblicza, rozlicza i przekazuje do ZUS płatnik składek. Z kolei art. 46 ust. 1 tej ustawy nakłada na płatnika obowiązek obliczania, potrącania z dochodów ubezpieczonych, rozliczania i opłacania należnych składek za każdy miesiąc kalendarzowy. To bardzo ważne w Pani sytuacji: samo podpisanie umowy-zlecenia nie oznacza jeszcze, że pracownik odpowiada za błędne rozliczenia składkowe firmy. Jeżeli pracownik nie organizował systemu wynagrodzeń, nie składał deklaracji do ZUS i nie decydował o sposobie rozliczeń, to zasadnicza odpowiedzialność za zaległości obciąża płatnika. Inaczej mogłoby być tylko w wyjątkowych stanach faktycznych, np. gdyby pracownik świadomie uczestniczył w pozornych rozliczeniach, fałszowaniu dokumentów albo innych działaniach bezprawnych. To wymagałoby jednak odrębnych, konkretnych ustaleń dowodowych. Sam brak wiedzy o składkach i podpisywanie przedstawianych umów nie przesądza o odpowiedzialności pracownika. W tle takich spraw mogą pojawiać się także nielegalne praktyki płacowe, ale odpowiedzialność pracownika zawsze zależy od tego, czy miał realną świadomość i udział w naruszeniach. Czy pracownik jest w takiej sprawie poszkodowany?Najczęściej tak. Jeżeli od części wynagrodzenia nie odprowadzano należnych składek, mogło to wpłynąć na stan konta ubezpieczonego i w przyszłości na wysokość świadczeń, w szczególności emerytury lub renty. Dlatego pracownik nie jest tu „winny z definicji”, lecz często należy do osób, których interes został naruszony. Warto jednak odróżnić dwie rzeczy:
To, czy w konkretnej sprawie została Pani formalnie oznaczona jako strona, zainteresowana albo świadek, zależy od treści pisma z sądu i charakteru postępowania. W sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych sąd może wzywać osobę, której praw bezpośrednio dotyczy wynik postępowania. Wezwanie do sądu – czy trzeba się stawić?Jeżeli sąd wezwał Panią do osobistego stawiennictwa, takiego pisma nie należy ignorować. Skutek niestawiennictwa zależy jednak od tego, w jakim charakterze została Pani wezwana i jakie pouczenia zawiera wezwanie. Jeżeli chodzi o przesłuchanie strony, zastosowanie mają przede wszystkim art. 299-304 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego. Dowód z przesłuchania stron ma charakter uzupełniający i sąd może go przeprowadzić, gdy po wyczerpaniu innych środków dowodowych pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 299 K.p.c.). Jeżeli strona nie stawi się bez usprawiedliwienia, sąd może pominąć ten dowód i rozpoznać sprawę na podstawie pozostałego materiału. Nie oznacza to automatycznie kary pieniężnej w każdym przypadku, ale oznacza realne ryzyko, że sąd uzna, iż rezygnuje Pani z przedstawienia własnej wersji zdarzeń. Jeżeli wezwanie zawiera informację o możliwości udziału zdalnego, warto z tego skorzystać. W praktyce bywa to najlepsze rozwiązanie, gdy mieszka Pani w innym mieście, ma problemy zdrowotne albo nie chce ponosić kosztów dojazdu.
Ważne:
Jeżeli nie może się Pani stawić osobiście, proszę jak najszybciej złożyć do sądu pismo z wnioskiem o udział zdalny albo o usprawiedliwienie nieobecności, wskazując konkretną przyczynę i dołączając dokumenty, jeżeli są dostępne.
Jak usprawiedliwić nieobecność na rozprawie?Najbezpieczniej zrobić to jeszcze przed terminem posiedzenia. W piśmie do sądu warto:
Jeżeli przyczyną jest choroba, trzeba pamiętać, że w postępowaniu cywilnym samo zwykłe zwolnienie lekarskie nie zawsze wystarcza. W praktyce znaczenie może mieć zaświadczenie wystawione zgodnie z wymaganiami dotyczącymi niemożności stawienia się przed sądem. To zależy od treści pouczenia w wezwaniu i od tego, czy sąd wymaga szczególnej formy usprawiedliwienia. Jeżeli nie ma Pani umowy-zlecenia, należy to wyraźnie napisać. Brak egzemplarza po latach nie jest niczym nadzwyczajnym. Sąd może ustalać treść stosunków prawnych także na podstawie akt ZUS, dokumentacji płatnika, list płac, przelewów, zeznań i innych dowodów. Brak umowy-zlecenia – czy to problem?Nie. To może utrudnić odtworzenie szczegółów, ale nie przekreśla sprawy. Proszę wprost wskazać, że:
W sprawach o podleganie ubezpieczeniom lub o podstawę wymiaru składek sądy bardzo często opierają się nie tylko na dokumentach prywatnych stron, ale również na dokumentacji kadrowej i rozliczeniowej płatnika. Czy można odmówić składania zeznań?To zależy od tego, czy jest Pani przesłuchiwana jako strona czy jako świadek oraz czy pytania dotyczyłyby okoliczności objętych ustawowym prawem odmowy odpowiedzi. W postępowaniu cywilnym świadek może odmówić odpowiedzi na pytanie, jeżeli zeznanie mogłoby narazić jego albo osobę mu bliską na odpowiedzialność karną, hańbę albo dotkliwą i bezpośrednią szkodę majątkową; wynika to z art. 261 § 2 K.p.c. Wobec stron mechanizm wygląda inaczej, bo przesłuchanie strony służy ustaleniu faktów sprawy. Jeżeli ma Pani obawę, że określone pytania mogłyby dotyczyć Pani osobistej odpowiedzialności, warto przed rozprawą skonsultować treść wezwania i akt sprawy z prawnikiem. Sam niepokój nie jest jednak podstawą do zignorowania wezwania.
Zobacz również:
Czy ZUS może dochodzić zaległych składek po latach?Tak, choć w sprawie trzeba badać terminy przedawnienia według stanu prawnego właściwego dla okresów, których dotyczą należności. Zgodnie z art. 24 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych należności z tytułu składek co do zasady ulegają przedawnieniu po upływie 5 lat od dnia, w którym stały się wymagalne. Trzeba jednak pamiętać, że bieg przedawnienia może ulec przerwaniu albo zawieszeniu w przypadkach przewidzianych w ustawie, a w starszych okresach obowiązywały także inne regulacje przejściowe. Dlatego przy zobowiązaniach sprzed wielu lat nie da się odpowiedzieć automatycznie bez analizy decyzji ZUS, dat wymagalności i czynności podejmowanych w sprawie. Sama okoliczność, że praca była wykonywana 8 lat temu lub dawniej, nie oznacza jeszcze, że sprawa jest definitywnie zamknięta. Praktycznie: co najlepiej zrobić po otrzymaniu wezwania?W Pani sytuacji najrozsądniejsze jest:
Nie trzeba znać przepisów o składkach ani rozliczeniach, żeby złożyć prawdziwe i użyteczne zeznania. Sąd zwykle oczekuje od pracownika przede wszystkim opisu faktów, a nie oceny prawnej. PrzykładyPoniższe sytuacje pokazują, jak podobne sprawy wyglądają w praktyce i co zwykle ma znaczenie dla sądu oraz ZUS.
PRZYKŁAD 1
Pani Anna pracowała w sklepie na etacie jako sprzedawczyni, a dodatkowo podpisywała zlecenia z inną spółką z tej samej grupy. Formalnie miała wykonywać „czynności promocyjne”, ale faktycznie nadal obsługiwała klientów w tym samym sklepie, pod nadzorem tego samego kierownika. ZUS uznał, że praca ze zlecenia była wykonywana na rzecz pracodawcy w rozumieniu art. 8 ust. 2a ustawy systemowej. Sąd oparł się głównie na zeznaniach pracowników i grafikach, mimo że część osób nie miała już własnych egzemplarzy umów.
PRZYKŁAD 2
Pan Marek po kilku latach od odejścia z pracy dostał wezwanie do sądu, ale mieszkał już 400 km od siedziby sądu. Złożył pismo z wnioskiem o przesłuchanie na odległość, wskazał aktualny adres i numer telefonu oraz wyjaśnił, że nie posiada dawnych dokumentów. Sąd dopuścił udział zdalny. Przesłuchanie trwało kilkanaście minut i dotyczyło tylko tego, kto zlecał pracę, jak wyglądały obowiązki i czy zlecenie różniło się od etatu.
PRZYKŁAD 3
Pani Ewa uznała, że nie przyjdzie na rozprawę, bo „to sprawa firmy, nie jej”. Nie wysłała żadnego usprawiedliwienia. Sąd pominął dowód z jej przesłuchania i rozpoznał sprawę na podstawie innych dowodów. Później okazało się, że jej zeznania mogły pomóc w dokładniejszym ustaleniu okresów pracy i wysokości podstaw składkowych. Brak udziału nie spowodował automatycznie odpowiedzialności za składki, ale pozbawił ją wpływu na ustalenie faktów. FAQCzy mogę po prostu nie iść do sądu?Nie warto. Jeżeli wezwanie nakazuje osobiste stawiennictwo, nieobecność powinna być usprawiedliwiona. W przeciwnym razie sąd może pominąć dowód z Pani przesłuchania i procedować dalej. Czy grozi mi odpowiedzialność za to, że podpisałam umowę-zlecenia?Samo podpisanie zlecenia zwykle nie oznacza odpowiedzialności za nieopłacenie składek. Co do zasady odpowiada za to płatnik składek. Inaczej byłoby tylko przy szczególnych okolicznościach, np. świadomym współudziale w bezprawnych działaniach. Czy brak mojej kopii umowy szkodzi w sprawie?Nie przekreśla sprawy. Sąd może korzystać z akt ZUS, dokumentacji pracodawcy, list płac, przelewów i zeznań. Trzeba po prostu uczciwie wskazać, że nie ma Pani egzemplarza umowy. Czy mogę zeznawać zdalnie?Często tak, jeżeli sąd dopuści taki tryb. Jeżeli w wezwaniu jest wzmianka o wideokonferencji albo zdalnym udziale, warto niezwłocznie złożyć odpowiedni wniosek. Czy mogę żądać skorygowania składek na swoim koncie?Tak, wynik sprawy może mieć znaczenie dla prawidłowego rozliczenia Pani konta ubezpieczeniowego. Sposób działania zależy jednak od decyzji ZUS, etapu postępowania i zakresu ustaleń dotyczących okresów zatrudnienia. PodsumowanieJeżeli zlecenie było wykonywane na rzecz własnego pracodawcy, ZUS mógł prawidłowo zakwestionować brak składek od obu umów. W takim układzie odpowiedzialność za rozliczenia ciąży co do zasady na płatniku, nie na pracowniku. Wezwania z sądu nie należy jednak lekceważyć — najlepiej stawić się albo zawczasu zawnioskować o przesłuchanie zdalne czy usprawiedliwić przeszkodę. Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie? Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny Źródła:1. Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych - Dz.U. 1998 nr 137 poz. 887 4. Uchwała SN z 2 września 2009 r., II UZP 6/09 5. Wyrok SN z 17 stycznia 2019 r., II UK 477/17 6. Wyrok SN z 3 października 2017 r., II UK 488/16 |
|
|