.
Mamy 12 503 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podejrzenie sąsiada o zabijanie kotów

Autor: Mateusz Rzeszowski • Opublikowane: 08.04.2019

Jestem właścicielem kilku kotów, które czasami wchodzą na sąsiednią posesję. Podejrzewam sąsiada o zabijanie moich kotów! Dawniej 2 martwe podrzucono mi do ogrodu, teraz zniknęły kolejne dwa. Sąsiad puszcza psa luzem (także poza posesję), jest on agresywny. Co mam robić?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

W pierwszej kolejności należy przywołać przepisy art. 431 § 1 Kodeksu cywilnego: „kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy”.

 

Zgodnie z cytowanym przepisem właściciel zwierzęcia ponosi odpowiedzialność za wyrządzone przez niego szkody na zasadzie ryzyka, jednak jest ona ograniczona jedynie do przypadków winy w nadzorze. Oznacza to, że właścicielowi nie można przypisać winy np. w sytuacji, kiedy pies zerwał się z łańcucha i oddalił się poza nieruchomość, czego właściciel nie mógł przewidzieć. Również w sytuacji, kiedy zwierze wyrządziło szkodę na nieruchomości należącej do jego właściciela, ale nieruchomość ta była zabezpieczona przed dostępem z zewnątrz (zamknięta bramka itp.) nie możemy mówić o winie, a tym samym odpowiedzialności właściciela zwierzęcia. Obawiam się, iż nie ponosi od winy także w sytuacji, kiedy Pańskie koty zabłąkały się na jego nieruchomość, pomimo że była ona odgrodzona płotem, przez który przedostał się kot. Właściciel nieruchomości ma bowiem prawo w takiej sytuacji puścić psa luzem, jeśli posiada odpowiednie środki mające na celu ograniczenie dostępu do nieruchomości z zewnątrz.

 

Sytuacja jest z goła inna w przypadku, jeśli pies puszczony jest luzem poza granice działki. W takiej sytuacji aktualizuje się odpowiedzialność z cytowanego wyżej przepisu, gdyż nie możemy powiedzieć, żeby właściciel nie ponosił odpowiedzialności w nadzorze nad psem. Jest on wobec tego zobowiązany do naprawienia wszelkich szkód wyrządzonych przez jego zwierze, przy czym konieczność udowodnienia że szkody wyrządził jego pies będzie spoczywała na poszkodowanym. W związku z tym powstaje tu pewien problem dowodowy, dlatego też konieczne jest jak najlepsze dokumentowanie spowodowanych szkód. Co więcej, mówimy tu nie tylko o szkodach rzeczowych, ale i o szkodach na osobie. W sytuacji jeśli pies np. kogoś pogryzie, jego właściciel musi liczyć się z możliwością bardzo wysokiego odszkodowania. Odnosząc powyższe rozważania do Pana problemu, w przypadku jeśli pies zagryzłby Pana kota poza terenem działki, możemy mówić o odpowiedzialności jego właściciela, jednak odszkodowanie będzie zapewne miarkowane faktem, że także nie zapewnił Pan odpowiedniego poziomu nadzoru nad kotem (choć sąd pewnie weźmie pod uwagę nature tego zwierzęcia i brak możliwości zapewnienia kontroli zupełnej).

 

W omawianej sytuacji warto jeszcze zwrócić uwagę na art. 10a ust. 3 i 4 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt:

 

„3. Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna.

4. Zakaz, o którym mowa w ust. 3, nie dotyczy terenu prywatnego, jeżeli teren ten jest ogrodzony w sposób uniemożliwiający psu wyjście”.

 

Zgodnie z cytowanym przepisem nie wolno poza terenem prywatnym puszczać psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna. W takim przypadku pies taki może zostać zgłoszony jako bezpański i odłowiony przez gminę. Ponadto warto zbadać także przepisy miejscowe, które określać będą zasady wyprowadzania psów, a które mogą nakładać na właściciela obowiązek np. stosowania smyczy i kagańca za każdym razem. Odpowiednie informacje na ten temat powinna posiadać straż miejska lub policja, do których można także zgłosić agresywnego psa błąkającego się po okolicy.

 

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • dziewięć plus dziewięć =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »