.
ePorady24.pl
Porady prawne online od 2006 roku
Ponad 144 tys. udzielonych porad

Podpisanie aneksu drugi raz a zarzut fałszerstwa dokumentu

• Stan prawny na: 2026-08-04

Samo ponowne złożenie własnego podpisu na tym samym aneksie, bez zmiany treści i bez zamiaru wprowadzenia kogokolwiek w błąd, co do zasady nie wyczerpuje znamion fałszerstwa dokumentu z art. 270 § 1 Kodeksu karnego.

Znaczenie ma jednak to, jak taki egzemplarz jest później używany. Wyjaśniamy, kiedy pojawia się ryzyko prawne, czy można posługiwać się kopią oraz jakie rozwiązanie jest najbezpieczniejsze w praktyce.

Najważniejsze:
  • Sam drugi własny podpis, bez zmiany treści dokumentu i bez zamiaru oszukania kogokolwiek, zwykle nie oznacza fałszerstwa z art. 270 § 1 Kodeksu karnego.
  • Ryzyko pojawia się wtedy, gdy egzemplarz z dopisanym później podpisem miałby sprawiać wrażenie, że od początku istniał w takiej postaci albo że zaakceptowały go obie strony.
  • Poświadczenie nieprawdy z art. 271 § 1 Kodeksu karnego co do zasady nie dotyczy prywatnej strony umowy, lecz funkcjonariusza publicznego albo innej osoby uprawnionej do wystawienia dokumentu.
  • Najbezpieczniej używać egzemplarza zgodnego u obu stron albo podpisać nowy aneks potwierdzający wcześniejsze ustalenia.

Czy dwa podpisy to już przerobienie dokumentu?

Nie automatycznie. Podstawowy przepis to art. 270 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, zgodnie z którym: „Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

W praktyce trzeba odróżnić dwie sytuacje. Czym innym jest techniczne dopisanie własnego podpisu na już istniejącym dokumencie, a czym innym przerobienie dokumentu po to, by stworzyć mylne wrażenie co do jego treści, daty, liczby egzemplarzy albo akceptacji przez strony. Sam fakt, że drugi podpis został złożony innym kolorem długopisu, nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności karnej.

Kluczowe jest to, czy doszło do przerobienia dokumentu w celu użycia go za autentyczny w znaczeniu nadanym przez art. 270 § 1 Kodeksu karnego. Jeżeli treść aneksu nie została zmieniona, podpis należy do tej samej osoby, a działaniu nie towarzyszył zamiar oszustwa, ryzyko odpowiedzialności karnej jest co do zasady małe.

Liczy się zamiar i sposób użycia dokumentu

W sprawach dotyczących dokumentów duże znaczenie ma zamiar sprawcy. Jeżeli ktoś działa bez zamiaru wywołania fałszywego obrazu rzeczywistości, ocena prawna jest inna niż wtedy, gdy celem jest wprowadzenie organu, kontrahenta lub sądu w błąd. Warto porównać znaczenie zamiaru przy poświadczeniu nieprawdy.

  • Jeżeli drugi podpis złożono wyłącznie „dla porządku”, bez zmiany treści aneksu – to nie jest typowa sytuacja fałszerstwa.
  • Jeżeli jednak taki egzemplarz miałby zostać przedstawiony tak, jakby od początku był jedynym oryginałem podpisanym w tej postaci przez obie strony – wtedy pojawia się realne ryzyko sporu co do autentyczności i celu działania.
  • Znaczenie ma też to, czy druga strona zna ten egzemplarz i czy go akceptuje.

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Czy może chodzić o fałszerstwo, skoro podpis jest własny?

W opisanej sytuacji nie chodzi o podrobienie cudzego podpisu, lecz o dopisanie własnego podpisu po czasie. To istotna różnica. W klasycznych sprawach z art. 270 § 1 Kodeksu karnego problemem bywa podrobienie lub użycie cudzego podpisu; zobacz też podrobienie podpisu na tablecie oraz podpisanie dokumentu za inną osobę.

Tutaj podpis należy do tej samej osoby, która zawierała aneks. To osłabia zarzut „podrobienia”. Nadal jednak trzeba uważać na zarzut „przerobienia” dokumentu, jeżeli dopisek lub drugi podpis mógłby zmieniać odbiór dokumentu w obrocie prawnym.

Największe zagrożenie nie wynika więc z samego atramentu, ale z tego, czy dokument zyskał po zmianie nową wymowę dowodową. Jeżeli na przykład drugi podpis miałby sugerować, że dokument został ponownie podpisany w określonej dacie, choć w rzeczywistości druga strona niczego wtedy nie potwierdzała, organ może badać, czy nie próbowano stworzyć mylącego dowodu.

Ważne: Jeżeli dokument ma być użyty w urzędzie, banku, sądzie albo w sporze z kontrahentem, warto wcześniej ocenić, czy dopisany później podpis nie zmienia jego znaczenia dowodowego. To zawsze zależy od konkretnego stanu faktycznego i celu, w jakim dokument ma zostać okazany.

Poświadczenie nieprawdy – czy ten przepis tu pasuje?

Co do zasady nie. Art. 271 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny dotyczy funkcjonariusza publicznego lub innej osoby uprawnionej do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne.

Prywatna strona umowy najmu co do zasady nie występuje w tej roli. Dlatego samo dopisanie własnego podpisu na prywatnym aneksie zwykle nie będzie kwalifikowane jako poświadczenie nieprawdy z art. 271 § 1 Kodeksu karnego. Tematycznie zbliżone zagadnienia omawia też poświadczenie nieprawdy w dokumencie dotyczący sytuacji, w których wchodzi w grę fałszerstwo albo poświadczenie nieprawdy.

To nie znaczy jednak, że nie ma żadnego ryzyka. Jeżeli ktoś używa dokumentu w sposób mający wywołać błędne przekonanie co do tego, kiedy i w jakiej postaci dokument powstał, analiza może pójść także w kierunku innych przepisów albo odpowiedzialności cywilnej za posłużenie się nierzetelnym dowodem.

Czy kolor długopisu ma znaczenie prawne?

Co do zasady nie ma ogólnego przepisu, który nakazywałby podpisywanie umów cywilnych wyłącznie niebieskim długopisem. Dla ważności aneksu najważniejsze są: zgodne oświadczenia woli stron, zachowanie wymaganej formy oraz możliwość ustalenia, kto dokument podpisał. Wynika to z ogólnych zasad składania oświadczeń woli oraz formy czynności prawnych, w szczególności z art. 60 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny oraz art. 78 § 1 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym do zachowania formy pisemnej czynności prawnej wystarcza złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść oświadczenia woli.

W praktyce niektóre instytucje wolą podpisy niebieskie, bo łatwiej odróżnić oryginał od kopii. To jednak wymóg techniczny lub obiegowy, a nie ogólna zasada ważności umów. Sam czarny podpis nie czyni aneksu nieważnym.

Jak bezpiecznie postąpić z aneksem, na którym są dwa podpisy?

Najrozsądniej przyjąć ostrożne podejście dowodowe:

  • nie przedstawiać egzemplarza z drugim podpisem tak, jakby od początku był jedyną pierwotną wersją dokumentu;
  • jeżeli trzeba go okazać, uczciwie wyjaśnić, że drugi podpis został dopisany później i nie zmieniał treści aneksu;
  • nie usuwać ani nie „retuszować” wcześniejszych śladów na dokumencie;
  • w miarę możliwości posługiwać się egzemplarzem zgodnym z wersją, którą ma druga strona;
  • gdy dokument ma istotne znaczenie praktyczne, podpisać z drugą stroną nowy aneks albo potwierdzenie obowiązywania dotychczasowych ustaleń.

Jeżeli obie strony zgodnie potwierdzą treść i dalsze obowiązywanie aneksu, nowy dokument będzie zwykle bezpieczniejszy niż tłumaczenie, dlaczego na starym egzemplarzu pojawił się dodatkowy podpis po roku.

Czy można posługiwać się kopią zamiast oryginału?

W obrocie prywatnym często tak, ale trzeba odróżnić praktykę od pełnej mocy dowodowej. Zgodnie z art. 308 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego sąd może dopuścić dowody z innych nośników informacji niż dokumenty, a kopie dokumentów bywają wykorzystywane jako materiał dowodowy. Jednocześnie zgodnie z art. 129 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego strona powołująca się na dokument jest obowiązana na zarządzenie sądu złożyć jego oryginał, jeżeli znajduje się on w jej posiadaniu.

To oznacza, że kopia może pomóc, ale nie zawsze zastąpi oryginał. Jeżeli więc ma Pan pierwszy egzemplarz aneksu bez późniejszego dopisku, właśnie nim najlepiej się posługiwać. Jeżeli dysponują nim obie strony, warto zachować jego kopie i nie tworzyć dodatkowych wersji, które mogą rodzić pytania.

Czy jednostronna zmiana własnego egzemplarza wpływa na ważność aneksu?

Nie zmienia ona automatycznie pierwotnie zawartej umowy, ale może skomplikować dowodzenie. Aneks jest porozumieniem stron. Jeżeli po podpisaniu jedna strona nanosi na swoim egzemplarzu dodatkowe oznaczenia, które nie zostały uzgodnione z drugą stroną, nie oznacza to jeszcze zmiany treści stosunku prawnego. Taka czynność może jednak utrudnić wykazanie, jaka wersja dokumentu była rzeczywiście wspólna.

W relacjach cywilnych ważne jest więc nie tylko to, czy dokument „istnieje”, ale czy można bez wątpliwości wykazać, że obie strony złożyły zgodne oświadczenia tej samej treści i w tej samej formie.

Kiedy ryzyko prawne rośnie?

Ryzyko wzrasta zwłaszcza wtedy, gdy:

Sytuacja Ocena praktyczna
Drugi podpis jest własny, treść niezmieniona, a przy okazaniu dokumentu wyjaśniono, kiedy go dopisano Ryzyko karne zwykle niewielkie, choć mogą paść pytania o wiarygodność dokumentu
Egzemplarz z dopisanym podpisem przedstawia się jako pierwotny oryginał wspólny dla obu stron Ryzyko sporu o autentyczność i cel działania wyraźnie rośnie
Poza podpisem pojawiają się dopiski, daty, poprawki lub ślady ingerencji Potrzebna jest indywidualna analiza, bo może chodzić już o istotną ingerencję w dokument
Dokument ma służyć w sporze sądowym, przed urzędem lub bankiem Najbezpieczniej przygotować zgodne potwierdzenie z drugą stroną albo nowy aneks

Co zrobić, jeśli urząd albo bank kwestionuje taki dokument?

Najlepiej nie wdawać się w improwizację. Można:

  • okazać pierwotny egzemplarz bez późniejszego dopisku, jeżeli jest dostępny;
  • złożyć krótkie wyjaśnienie, że treść dokumentu nie była zmieniana, a dodatkowy podpis został złożony później wyłącznie technicznie;
  • przedstawić drugi egzemplarz będący w posiadaniu kontrahenta;
  • uzyskać od drugiej strony pisemne potwierdzenie treści i daty obowiązywania aneksu;
  • w razie potrzeby sporządzić nowy aneks lub potwierdzenie obowiązywania wcześniejszych ustaleń.

Przykłady

Poniższe sytuacje pokazują, kiedy drugi podpis jest tylko problemem technicznym, a kiedy może wywołać poważniejsze wątpliwości.

PRZYKŁAD 1

Najemca podpisał aneks w 2023 r. czarnym długopisem. W 2024 r. urząd poprosił o oryginał i zasugerował, że niebieski podpis byłby czytelniejszy. Najemca dopisał więc obok swój drugi podpis, bez zmiany choćby jednego słowa w treści. Gdy później okazał dokument, od razu wyjaśnił, kiedy i dlaczego to zrobił. W takiej sytuacji problem dotyczy głównie wiarygodności dowodowej, a nie automatycznie odpowiedzialności z art. 270 § 1 Kodeksu karnego.

PRZYKŁAD 2

Wynajmujący po roku dopisał na swoim egzemplarzu drugi podpis, a następnie przedstawił dokument tak, jakby od początku był to jedyny obowiązujący oryginał wspólny dla obu stron. Druga strona zaprzeczyła, by kiedykolwiek widziała tę wersję. Tu ryzyko jest większe, bo organ albo sąd może badać, czy nie próbowano wytworzyć mylnego obrazu dokumentu.

PRZYKŁAD 3

Strony zauważyły po czasie, że bank nie chce przyjąć kopii starego aneksu. Zamiast dopisywać kolejne podpisy na dawnym egzemplarzu, sporządziły nowe krótkie potwierdzenie: że aneks z określonego dnia został skutecznie zawarty i nadal obowiązuje w niezmienionej treści. To najczystsze dowodowo rozwiązanie, szczególnie gdy dokument ma być używany urzędowo.

FAQ

Czy drugi własny podpis na aneksie jest nieważny?

Nie ma przepisu, który sam w sobie unieważniałby dokument tylko dlatego, że później dopisano drugi własny podpis. Problem dotyczy raczej tego, jak taki dokument będzie oceniany dowodowo i czy nie tworzy mylnego obrazu jego historii.

Czy urząd może odmówić przyjęcia dokumentu podpisanego czarnym długopisem?

Co do zasady kolor podpisu nie decyduje o ważności dokumentu. W praktyce urząd może żądać lepszej czytelności albo oryginału, ale nie istnieje ogólna reguła, że ważny jest tylko niebieski podpis.

Czy lepiej używać kopii pierwszej wersji niż oryginału z dwoma podpisami?

Jeżeli kopia odzwierciedla zgodny egzemplarz obu stron, zwykle jest bezpieczniejsza praktycznie niż okazywanie dokumentu budzącego pytania. Trzeba jednak pamiętać, że sąd lub organ może zażądać oryginału.

Czy warto podpisać aneks jeszcze raz?

Tak, często to najlepsze rozwiązanie. Nowy aneks albo pisemne potwierdzenie obowiązywania wcześniejszego aneksu usuwa wątpliwości, zwłaszcza gdy dokument ma być używany przed urzędem, w banku albo w sporze sądowym.

Czy grozi odpowiedzialność z art. 271 Kodeksu karnego?

Zwykle nie, bo art. 271 § 1 Kodeksu karnego dotyczy funkcjonariusza publicznego lub innej osoby uprawnionej do wystawienia dokumentu, a nie zwykłej prywatnej strony umowy.

Podsumowanie

Samo ponowne złożenie własnego podpisu na tym samym aneksie, bez zmiany treści i bez zamiaru oszustwa, co do zasady nie oznacza automatycznie fałszerstwa dokumentu. Decydujące znaczenie mają jednak okoliczności późniejszego użycia dokumentu oraz to, czy nie ma ryzyka wprowadzenia innych osób w błąd co do jego pierwotnej postaci.

Najbezpieczniej posługiwać się wersją zgodną u obu stron albo sporządzić nowy dokument potwierdzający wcześniejsze ustalenia. Jeżeli aneks ma być wykorzystany w postępowaniu, urzędzie, banku albo sporze, warto wcześniej ocenić całą sytuację indywidualnie.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła

1. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny – Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553
2. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny – Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
3. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego – Dz.U. 1964 nr 43 poz. 296
4. Art. 270 i art. 271 Kodeksu karnego – tekst przepisu w bazie LEX: linki zachowane z materiału źródłowego.

Radca prawny Paulina Olejniczak-Suchodolska

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Radca prawny Paulina Olejniczak-Suchodolska

Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie...

>> więcej informacji