
Podpisałem aneks dwa razy, czy mogę usłyszeć zarzut fałszerstwa?• Data publikacji: 13-12-2025 • Autor: Radca prawny Paulina Olejniczak-Suchodolska |
|
Podpisałem aneks do umowy najmu czarnym długopisem. Urzędy często wymagają podpisów niebieskim, więc po jakimś czasie — mniej więcej rok później — złożyłem na tym samym dokumencie jeszcze raz swój podpis, tym razem niebieskim długopisem. Treści aneksu oczywiście nie zmieniałem. W efekcie na dokumencie są dwa moje podpisy: pierwszy czarny (z dnia podpisania aneksu) i drugi niebieski (złożony później). Czy mogę posługiwać się takim dokumentem? Czy drugi podpis może być potraktowany jako przerobienie dokumentu albo poświadczenie nieprawdy? A jeśli takiego egzemplarza lepiej nie używać, to czy mogę posługiwać się tylko kserokopią wersji z pierwszym podpisem? |
|
Czy dwa podpisy to już przerobienie dokumentu?Zgodnie z art. 270 § 1 Kodeksu karnego (K.k.) (fałszerstwo dokumentu):
§ 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Liczy się zamiar, nie kolor długopisuKluczowe znaczenie ma cel działania. W opisanym stanie faktycznym:
W doktrynie i orzecznictwie uznaje się co do zasady, że nie stanowi przerobienia dokumentu samo dodanie podpisu, jeśli nie towarzyszy mu zamiar wprowadzenia w błąd co do daty, treści lub stron dokumentu.
Generalnie zatem złożenie drugiego podpisu nie stanowi przerobienia dokumentu, o ile nie zmienia to treści aneksu i nie służyło nadaniu mu pozorów, że podpis został złożony wcześniej. Poświadczenie nieprawdy? Nie w tym przypadkuZgodnie z art. 271 K.k.: § 1. Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. (…)
Przepis ten dotyczy funkcjonariuszy publicznych lub innych osób uprawnionych do wystawienia dokumentu, a nie prywatnych stron umowy. Pańskie działanie – jako strony umowy – nie może być kwalifikowane jako poświadczenie nieprawdy w rozumieniu ww. art. 271 K.k. Jak postąpić, żeby nie mieć kłopotów?Mimo wszystko zalecałabym zachować ostrożność w posługiwaniu się tym drugim (z dwoma podpisami) dokumentem i zapewnić pełną przejrzystość. Skoro druga strona tą wersją nie dysponuje, lecz tylko Pan, to aby uniknąć wątpliwości, sugeruję:
Podpis powinien być bowiem z dnia umowy, bo wszelkie zmiany czynione tylko przez jedną ze stron nie są formalnie wiążące. Sama nazwa wskazuje: aneks = akceptacja dwóch stron i posiadanie identycznej wersji przez obie strony.
Samowolne zmiany na swojej wersji nie są wiążące i zawsze istnieje ryzyko zarzutów w przypadku wprowadzania takiego dokumentu do obiegu i posługiwania się nim jak oryginałem.
Bezpieczniej jest po prostu aneksować aneks jeszcze raz, podpisać kolorem, jaki urząd bez wątpliwości akceptuje, i posługiwać się wersją, którą mają obie strony. Kopia też dowód, ale nie zawsze wystarczyW relacjach prywatnych strony często uznają kopie za wystarczające, o ile obie dysponują identyczną wersją dokumentu. Kopia jest również dowodem w postępowaniu cywilnym, ale jej wartość dowodowa może być niższa niż oryginału – i organ (w tym sąd) ma prawo żądać okazania oryginału.
Zgodnie z zasadą równorzędności stron, jeśli posługuje się Pan kopią, strona przeciwna również powinna mieć identyczny egzemplarz (czyli kopię tego samego dokumentu podpisanego w tym samym dniu). Można zatem posługiwać się kopią z pierwszym podpisem, o ile druga strona również ją posiada. Dlaczego oryginał może być potrzebny?W kontekście obrotu prawnego i obowiązków wynikających np. z umowy najmu posiadanie oryginału aneksu może być istotne m.in. dla:
Brak oryginału może być negatywnie oceniony. Należy dołożyć wszelkich starań, aby zachować oryginał aneksu.
Jeśli dysponuje Pan jedynie kopią – wskazane jest sporządzenie poświadczonej kopii (np. przez notariusza) lub odtworzenie dokumentu w trybie uzgodnienia z drugą stroną. Kolor nie ma znaczenia — prawo stoi po stronie rozsądkuZalecam wszędzie posługiwać się wersją pierwotną i wskazywać, że żaden przepis nie nakazuje, jakiego koloru długopisu należy używać. Proszę pamiętać, że oryginał może zawsze okazać druga strona na żądanie organu. PrzykładyPodpis w złym kolorze Pani Anna złożyła w urzędzie wniosek o dotację z umową podpisaną czarnym długopisem. Urzędnik odesłał dokument z adnotacją „brak oryginalnego podpisu”. Po wyjaśnieniu, że kolor nie ma znaczenia prawnego, urząd jednak przyjął dokument.
Dwa podpisy, jedno zamieszanie Pan Marek podpisał umowę najmu, a rok później dopisał swój podpis niebieskim długopisem, „żeby wyglądało urzędowo”. Gdy bank poprosił o kopię, doradca zapytał, dlaczego dokument ma dwa podpisy. Sprawa skończyła się tylko na wyjaśnieniach, ale emocji nie brakowało.
Zgubiony oryginał aneksu Spółka wynajmująca lokal zgubiła oryginał aneksu do umowy. Na szczęście obie strony miały identyczne kopie, a notariusz poświadczył ich zgodność. Dzięki temu dokument zachował moc dowodową i uniknięto konieczności podpisywania wszystkiego od nowa. PodsumowanieKolor długopisu nie decyduje o ważności dokumentu — liczy się treść i zgodna wola stron. Złożenie drugiego, identycznego podpisu bez zamiaru wprowadzenia kogokolwiek w błąd nie stanowi przerobienia dokumentu. Warto jednak zachować ostrożność i posługiwać się wersją, którą mają obie strony. W razie wątpliwości zawsze lepiej złożyć nowy, wspólnie podpisany aneks niż ryzykować niejasności. Oferta porad prawnychPotrzebujesz pomocy przy sporządzeniu aneksu, umowy najmu lub wyjaśnienia kwestii związanych z podpisem i ważnością dokumentu? Skorzystaj z naszych porad prawnych online oraz pomocy w przygotowaniu pism. Aby skorzystać z naszych usług, opisz swój problem w formularzu pod artykułem. Źródła:1. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę, wypełniając formularz poniżej ▼▼▼. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
O autorze: Radca prawny Paulina Olejniczak-Suchodolska Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie gospodarczym, prawie pracy, prawie zamówień publicznych, a także w prawie konsumenckim i prawie administracyjnym. Obecnie prowadzi własną kancelarię radcowską oraz obsługuje spółki i instytucje państwowe. |
|
Zapytaj prawnika
Najnowsze pytania w dziale