Rozwód z orzeczeniem o winie czy bez orzeczenia o winie?
Zgodnie z art. 57 K.r.io. na zgodne żądanie małżonków sąd zaniecha orzekania o winie. W tym wypadku następują skutki takie, jak gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy.
Jeśli nie dojdzie Pan z małżonką do porozumienia, wtedy sąd będzie orzekał o winie. Z opisu sytuacji Pana małżeństwa nie widzę podstaw do orzeczenia Pana wyłącznej winy rozkładu pożycia.
Jak słusznie zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 marca 2003 r. (II CKN 1270/00), dla ustalenia, w myśl art. 57 § 1 K.r.o., który z małżonków ponosi winę za rozkład pożycia małżeńskiego, istotne są zachowania małżonków, które miały miejsce przed jego zastosowaniem, tylko one bowiem, stosownie do art. 361 § 1 K.c., mogą być uznane za przyczynę rozkładu i ocenione jako zawinione spowodowanie rozkładu pożycia – oznacza to, iż sąd będzie oceniał jedynie powody Państwa rozstania sprzed roku 2004, nie będzie np. ważne dla orzekania o winie, czy któryś z małżonków wyprowadził się, czy też żyje w nowym związku.
Skutki rozwodu z orzeczeniem o winie
Nie sugeruję również, aby zbyt pochopnie godził się Pan na orzeczenie Pana wyłącznej winy dla tzw. świętego spokoju – taka decyzja może mieć wpływ na Pana sytuację finansową do końca życia. Warto bronić się w sprawie rozwodowej. Zgodnie bowiem z art. 60 K.r.io., jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd – na żądanie małżonka niewinnego – może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.
W przypadku rozwodu bez orzekania o winie lub z orzeczeniem winy obustronnej małżonek rozwiedziony (który znajduje się w niedostatku) może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego – co do zasady obowiązek ten wygasa w ciągu 5 lat od chwili orzeczenia rozwodu.
Koszt reprezentacji w tego typu sprawach wynosi około 4000 zł. Osobiście wydaje mi się, iż na sprawie da Pan sobie radę sam, ewentualnie może Pan skorzystać z pomocy prawnika przy sporządzaniu pism procesowych.