Mamy 11 794 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Gra na skrzypcach jako zakłócanie ciszy

Autor: Marcin Górecki • Opublikowane: 22.05.2012

Mieszkam w tzw. bliźniaku. Od dłuższego czasu syn sąsiadów wiele godzin dziennie gra na skrzypcach. Jest to moim zdaniem zakłócanie ciszy, ponieważ w naszym mieszkaniu wszystko słychać, a rozmowy domowników są utrudnione. Prosiłam sąsiadów o wyciszenie pokoju dziecka – nie zgodzili się. Ich zdaniem syn może grać na skrzypcach nawet do 22. Hałas jest nie do zniesienia. Czy wobec tego możemy jakoś walczyć w sądzie o zaniechanie zakłócania ciszy przez sąsiadów?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Wskazać należy na możliwość wystąpienia do sądu cywilnego z pozwem o zaniechanie naruszeń i przywrócenie stanu zgodnego z prawem. Podstawę prawną pozwu będzie przepis art. 144 Kodeksu cywilnego, w myśl którego „właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywić się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych”. Art. 144 ustanawia zatem zakaz tylko takich działań właściciela nieruchomości, które przestają być uprawnieniem wynikającym z własności, a stają się działaniem bezprawnym, bez względu na winę tego, kto dopuścił się zakłóceń, i na szkodę wyrządzoną na nieruchomości sąsiedniej. Granice te określa przeciętna miara zakłóceń wynikająca – z jednej strony – ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości (w tym przypadku będą to cele mieszkalne), a z drugiej strony – ze stosunków miejscowych. Chodzi tu o tak zwany zakaz immisji pośrednich. Do ustalenia, czy mamy do czynienia z przekroczeniem przeciętnej miary, niezbędna jest ocena, czy działanie lub zaniechanie zakłóca korzystanie z nieruchomości ponad przeciętną miarę wynikającą nie tylko ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości, ale także ze stosunków miejscowych.

 

Właściciel nieruchomości może więc w dopuszczalnych granicach dokonywać różnych działań na swojej nieruchomości, których skutkiem jest zakłócenie korzystania z nieruchomości sąsiednich. Jeżeli jednak już to czyni, to powinien starać się o to, ażeby działania te nie przekraczały „przeciętnej miary”. W razie przekroczenia tej granicy właścicielowi nieruchomości sąsiedniej przysługuje roszczenie negatoryjne o zaniechanie naruszeń i przywrócenie stanu zgodnego z prawem.

 

Zgodnie z przepisami prawa cywilnego to na Pani jako na powodzie będzie ciążył ciężar udowodnienia, iż zachowanie sąsiadów przekracza przeciętną miarę, że gra na skrzypcach jest trudnym do zniesienia zakłócaniem ciszy.

 

Przy ocenie, czy „przeciętna miara” zakłócenia ciszy została przekroczona, należy mieć na uwadze sposób korzystania zarówno z nieruchomości wyjściowej, jak i z nieruchomości, na którą oddziaływanie jest skierowane.

 

Art. 144 określa – w imię sąsiedzkich stosunków – granicę wykonywania uprawnień właściciela. W razie przekroczenia tej granicy właścicielowi nieruchomości sąsiedniej przysługuje roszczenie negatoryjne o zaniechanie naruszeń i przywrócenie stanu zgodnego z prawem (art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego), w tym także dokonanie określonych działań pozytywnych, bez których przywrócenie do stanu zgodnego z prawem nie byłoby możliwe. Roszczenie to obejmuje także, w razie potrzeby, żądanie zaniechania czynności przygotowawczych niezbędnych do przeprowadzenia zakazanych immisji.

 

W wyroku z 14 maja 2002 r., sygn. akt V CKN 1021/2000, Sąd Najwyższy trafnie uznał, że roszczenie z art. 144 w związku z art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego pozwala na nałożenie na właściciela nieruchomości, z której pochodzą negatywne oddziaływania, nie tylko obowiązku całkowitego zaprzestania działań stanowiących źródło immisji, ale także nałożenia na niego takich obowiązków, które doprowadzą do przywrócenia zakłóceń do granic „przeciętnej miary”, a więc dozwolonego negatywnego oddziaływania na nieruchomości sąsiednie.

 

W świetle powyższych informacji należy stwierdzić, że takie zjawisko jak uciążliwy hałas można uznać jako immisję. W przedmiotowej sprawie przysługiwałoby Pani powództwo negatoryjne z art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim „przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń”. Na podstawie powyższego przepisu może więc Pani spróbować wystąpić do sądu cywilnego z żądaniem zaniechania naruszeń (wytwarzania immisji) przez uciążliwego sąsiada, wnosząc, że głośna gra na skrzypcach jest zakłócaniem ciszy.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 6 minus dwa =
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

Poduszki