.
Mamy 13 116 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne porady prawne

Pliki można dodać w kolejnym kroku
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!

Dług wobec uczelni

Autor: Katarzyna Siwiec • Opublikowane: 07.08.2013

W 2009 r. podjęłam studia w prywatnej uczelni, ale po paru miesiącach (pod koniec tego roku) musiałam je przerwać. Nie przeczytałam jednak dokładnie regulaminu studiów i nie dopełniłam formalności, wskutek czego po paru miesiącach okazało się, że mam dług wobec uczelni. Wysłałam do instytucji podanie z prośbą o zmniejszenie należności i rozłożenie jej na raty, jednak nie otrzymałam odpowiedzi. Teraz dostałam pismo od firmy windykacyjnej, wzywające do natychmiastowego uregulowania długu wraz z odsetkami. Czy mogę uniknąć tych kosztów? Jak powinnam postąpić?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Po pierwsze wyjaśnię, że zgodnie z art. 751 Kodeksu cywilnego (w skrócie: K.c.) z upływem lat dwóch przedawniają się:

 

  1. roszczenia o wynagrodzenie za spełnione czynności i o zwrot poniesionych wydatków przysługujący osobom, które stale lub w zakresie działalności przedsiębiorstwa trudnią się czynnościami danego rodzaju; to samo dotyczy roszczeń z tytułu zaliczek udzielonych tym osobom;
  2. roszczenia z tytułu utrzymania, pielęgnowania, wychowania lub nauki, jeżeli przysługują osobom trudniącym się zawodowo takimi czynnościami albo osobom utrzymującym zakłady na ten cel przeznaczone.

 

Tym samym roszczenie z tytułu czesnego przedawnia się po upływie 2 lat od dnia wymagalności. Z Pani pytania wynika, że czesne było wymagalne z końcem 2009 r. (decyduje data, kiedy trzeba je było zapłacić), tak więc ono mniej więcej w styczniu 2012 r. byłoby przedawnione i mogłaby się Pani uchylić od zapłaty.

 

W myśl bowiem art. 117 § 2 K.c. po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jako przykłady czynności równoznacznych ze zrzeczeniem się zarzutu przedawnienia Sąd Najwyższy wskazał pertraktacje dłużnika z wierzycielem na temat rozłożenia długu na raty, zawarcie umowy nowacyjnej, zawarcie ugody sądowej lub pozasądowej. Inaczej wskazuje wyrok SA w Katowicach z dnia 30 września 2005 r. (I ACa 693/05, Lex, nr 164623), którego teza brzmi: „Zrzeczenie się przedawnienia winno być wyraźne”. Dlatego też proszę absolutnie w żadnej formie wymienionej lub podobnej nie przyznawać, że dług wobec uczelni istnieje.

 

Niestety, jak rozumiem, jeszcze przed upływem terminu przedawnienia podjęła Pani pertraktacje z uczelnią, czym niestety przerwała Pani bieg przedawnienia.

 

Jak wynika bowiem z przepisu art. 124 § 1 K.c. po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo, a według art. 123 § 1 pkt 2 K.c. bieg przedawnienia przerywa się przez uznanie długu przez dłużnika. Prośba o rozłożenie na raty jest takim przerwaniem biegu terminu przedawnienia, a to oznacza niestety, że od momentu napisania przez Panią pisma potrzeba kolejnych dwóch lat, aby roszczenie się przedawniło.

 

Proszę sprawdzić, kiedy napisała Pani pismo i doliczyć 2 lata – może roszczenie uległo jednak przedawnieniu. Jeżeli nie, to nie może Pani zmusić uczelni do umorzenia Pani części długu wobec niej, niestety jest to tylko dobra wola instytucji. Nie istnieją środki prawne, które niejako wymuszają umorzenie długu.

 

Pismo otrzymane z firmy windykacyjnej to typowy „straszak”. Co więcej – takie firmy bardzo często wysyłają wezwania do zapłaty przedawnionych należności, licząc, że adresat się wystraszy, zadzwoni, oni poproszą o napisanie pisma o rozłożenie na raty lub anulowanie odsetek i w ten sposób zyskawszy uznanie długu na piśmie, skierują sprawę do sądu.

 

Jeśli zatem od wysłania pisma upłynęły już lub upłyną niedługo 2 lata, proszę nie reagować na wezwania, tak aby w żaden sposób Pani dług wobec uczelni nie został uznany. Jeżeli zaś termin przedawnienia minie dopiero za rok czy pół roku, możliwe, że firma windykacyjna Panią pozwie, a wówczas Pani zadłużenie powiększy się o koszty sadowe.

 

Musi więc Pani zdecydować: podjąć ryzyko oczekiwania na przedawnienie (chyba że już upłynął termin 2 lat od daty wysłania Pani pisma do uczelni) – wtedy jeśli powoła Pani przed sądem ten zarzut, sąd oddali powództwo – albo po prostu zapłacić. Innego wyjścia z tej sytuacji nie widzę.

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej  ▼▼▼

Zapytaj prawnika - porady prawne online

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 8 + trzy =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

spadek.info

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl