Mamy 7404 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Porady Prawne przez internet

Wpisz tutaj swoje pytanie, aby trafiło do naszego prawnika specjalisty.
(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Wyniki badań laboratoryjnych a prawo autorskie

Autor: Monika Wycykał • Opublikowane: 03.05.2017

Mam klientów, którzy poszukują usług laboratoryjnych, czyli pośredniczę pomiędzy klientem a laboratorium. Otrzymuję zlecenie od klienta, a następnie moja firma zleca je akredytowanemu laboratorium. Oni wykonują dla mnie to zlecenie i przekazują mi wyniki, które ja następnie przekazuję klientowi, a on płaci mi za te badania. Czy wyniki badań są utworem w sensie prawa autorskiego? Nie zawierają żadnej interpretacji, a jedynie sam wynik laboratoryjny. Czy w takim przypadku muszę uzyskać prawa majątkowe od laboratorium, by świadczyć usługi z ich wynikami badań?

Jakub Bonowicz

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek
Cóż ja mogę napisać. Jedynie chwalić w niebiosa, wszystkich Prawników którzy na łamach tego portalu, pomagają, za dość niską cenę, zwykłym „Kowalskim” w ich problemach Zwłaszcza wielkie dzięki dla Pani Elizy - PROFESJONALISTKA W PEŁENEJ KRASIE!!!
Stały klient Tomasz
Tak profesjonalnego portalu prawniczego nie spotkałam, mimo szuflowania w necie! Nie musicie się obawiać o dużą konkurencję bo wiarygodność Wasza pozwala w razie potrzeby tylko TUTAJ kliknąć! Sposób informowania klienta poprzez maile, to przykład jak serio podchodzicie do załatwienia sprawy, zaangażowanie się paru prawników do jednej kwestii problemu to również zasługuje na "piec z plusem". Jesteście WIELCY! nikt Wam do tej pory dorównać nie jest w stanie! Pozdrowienia dla całej ekipy tego portalu.
Iwona
Wspaniały serwis, wspaniali prawnicy. Szybka odpowiedź na pytanie i, co najważniejsze, wyczerpująca odpowiedź. Prawnicy są wspaniali, dostałam bardzo przejrzystą odpowiedź, zawierającą ważne szczegóły. Pani prawnik dokładnie doradziła mi, co mam robić, jak działać, jakie mam możliwości, co mam uwzględnić, pisząc wniosek, z jakiego paragrafu i co dla mnie ważne – napisała także od siebie, co najlepiej wypisać i na co zwracać uwagę. Gorąco polecam.
Agnieszka
Serdecznie dziękuję za szybką i wyczerpującą opinię. Szczerze mówiąc, korzystałam z porad kilku prawników. Zdecydowanie jesteście najbardziej solidni, widać w opinii, że przygotowana jest dla konkretnej sprawy, a przygotowujący ją prawnik wnikliwie przeanalizował konkretną sytuację, a nie tylko cytował fragmenty prawa autorskiego. Pozdrawiam i dziękuję.
Anna
Polecam ten serwis, ponieważ oprócz fachowej i wyczerpującej odpowiedzi na moje pytania potrafią zrozumieć ludzkie nieszczęście. Na pewno przy kolejnych sprawach prawnych zwrócę sie do waszego serwisu.
Krzysztof
Dziękuję za fachową poradę – bardzo mnie uspokoiła. Pani sędzia podczas rozprawy, uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, również powołała się na cytowane przez Pana artykuły. Pozdrowienia dla Pana Lenowieckiego – od dziś polecam wszystkim EPORADY24.
Danuta
Fachowa porada bardzo dokładnie opisana szybko na temat miałem uczucie że rozmawiam z prawnikiem w cztery oczy - gorąco polecam.
Maciej
Super profesjonalna porada!!!! Polecam wszystkim fachowców którzy na łamach tego portalu pomagają zwykłym „Kowalskim” w sprawach dla Nich trudnych i niezrozumiałych. Starannie z wielką dokładnością opisany problem został wytłumaczony i zaproponowany tok załatwienia problemu za co, z całego serca DZIĘKUJE!!!!
Tomasz
Dziękuję za szybką i rzetelną pomoc. Do porad prawnych udzielanych internetowo podchodziłam raczej ostrożnie. Jednak po kilku wizytach w kancelariach prawnych, w których prawnik rezerwuje sobie czas ok. 15 min na klienta, a ponadto udziela odpowiedzi z głowy, bez żadnego wcześniejszego przygotowania, mówiąc: „prawdopodobnie”, z żalem stwierdziłam, że straciłam tylko czas i pieniądze. W związku z tym po przestudiowaniu kilku porad w interesującym mnie temacie postanowiłam spróbować skorzystać z serwisu ePorady24.pl. Opisałam jak najdokładniej zaistniałą sytuację i w ciągu 2 dni otrzymałam wyczerpującą i jasną odpowiedź. Byłam bardzo mile zaskoczona. Tutaj prawnik ma czas, aby przetrawić problem, zajrzeć gdzie trzeba, aby pomóc w rozwiązaniu sytuacji, i to jest WIELKI PLUS tego portalu. Polecam wszystkim taka formę!
Małgosia
Dziękuję za jasną, rzeczową i bardzo szybką odpowiedź. Dzięki waszej pomocy sprawę w sądzie wygrałam. Wszystkim będę polecać Wasz portal eporady24.
Joanna
Serdecznie dziękuję prawnikom tego portalu za pomoc. Odpowiedzi były naprawdę rzetelne i, co ważne, udzielane bardzo szybko. Wiem, „na czym stoję”. Wiedzy nigdy za wiele, w kancelarii bywało, że po opisaniu swojego problemu dowiadywałem się jedynie, że sprawa jest ciekawa i trudna, traciłem czas, pieniądze i wiedziałem tyle, co wiedziałem. W przypadku tego portalu tak się nie da – jest pytanie i jest wyczerpująca odpowiedź. Osobiście jestem bardzo zadowolony z porady.
Roman
BARDZO POLECAM. Sprawa z którą się zwróciłem wydawała się bez wyjścia. Wplątałem się w bardzo skomplikowany "układ" współpracy z dużym producentem materiałów budowlanych. Sądziłem, że mając gwarancję + aprobaty + deklaracje + faktury i wykonując usługi na wysokim poziomie mogę spać spokojnie. Myliłem się. Realia okazały się bardzo brutalne. Byłem załamany - wszystkie próby zainteresowania różnych instytucji były nieskuteczne. Pani Eliza wskazała mi sposób i czynnie POMOGŁA w jego wprowadzeniu. Wiem, że do ostatecznego rozstrzygnięcia minie jeszcze sporo czasu. Sprawa jest naprawdę bardzo trudna. Odzyskałem jednak wiarę w siebie i ludzi. Kontakt bardzo dobry - o wiele lepszy od kontaktów z innymi prawnikami. Jeszcze raz gorąco POLECAM.
Zbyszek
Panie, Panowie, nie marnujcie czasu na przeszukiwanie internetu i poszukiwanie właściwych rozwiązań co do waszych prywatnych spraw. Napiszcie zapytanie do „eporady24”, a szybko, konkretnie i na temat dostaniecie odpowiedź... Za niewielką opłatą uzyskałem nie „odpowiedź”, lecz „odpowiedzi”, bo było ich kilka i jestem w pełni usatysfakcjonowany.
Jarek
Jeżeli w poradach rozdawaliby Oskary, na pewno bym wysłał nominację do Oskara na eporady24.
Piotr
Dziękuję bardzo za rzetelną i wyczerpującą odpowiedź. Od jakiegoś czasu słyszałam różne sprzeczne opinie dotyczące mojego problemu i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, do kogo się zwrócić, by uzyskać potrzebne informacje. W stosownym urzędzie nie dowiedziałam się niestety niczego konkretnego, a korzystanie z drogich usług biur doradczych nie wchodziło w grę. Państwa konkurencja w internecie wyceniła mój problem drożej. Pan Aleksander Słysz dokładnie przeanalizował moje pytania i rozwiał wątpliwości. Teraz wiem, jakie powinnam podjąć kroki w najbliższej przyszłości. Przyznam się, że obawiałam się krótkiej, lakonicznej odpowiedzi, niekoniecznie adekwatnej do wpłaconej kwoty, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Duży plus za możliwość zadawania pytań dodatkowych.
Roksana
Chodziło o jedną sprawę - zadałem w sumie 5 pytań. Myślałem że odpowiedź to będzie kilka zdań tymczasem dostałem kilka stron naprawdę fachowej porady - każdy problem został dokładnie opisany. Teraz praktycznie nie muszą wynajmować prawnika - dostałem gotowe rozwiązanie. Mało tego prócz porady dosłałem kilkadziesiąt innych źródeł (książki internet) których znalezienie i zweryfikowanie zajęło by mi pewnie bardzo dużo czasu. A co do ceny to muszę bez wahania przyznać że usługa była za pól darmo w porównaniu do ilości wiedzy jaką dostałem.
Krzysztof

W sytuacji, którą Pan opisał, należy ustalić, czy znajdą zastosowanie przepisy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (j.t. Dz. U. 2006 r. Nr 90, poz. 631, z późn. zm. – dalej: „Pr. aut.”). Ustawa ta chroni tak zwane „utwory”, których definicję może Pan znaleźć w art. 1 ust. 1-2 Pr. aut.:

 

„1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

2. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:

1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe);

2) plastyczne;

3) fotograficzne;

4) lutnicze;

5) wzornictwa przemysłowego;

6) architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne;

7) muzyczne i słowno-muzyczne;

8) sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne;

9) audiowizualne (w tym filmowe)”.

 

Co bardzo ważne, autor utworu – np. fotografii, piosenki, filmu – nie musi nigdzie zgłaszać faktu jego stworzenia ani nigdzie go rejestrować, ponieważ w Europie ochrona prawnoautorska rodzi się automatycznie, nawet wbrew woli i zamierzeniom twórcy (inaczej jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie funkcjonuje system copyright). Jest to wprost zapisane w art. 1 ust. 4 Pr. aut.: „Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności”.


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Fot. Fotolia

Wyniki badań laboratoryjnych a prawo autorskie

 

Ustawa zawiera szereg wyłączeń, które powodują, że nawet pomimo spełnienia wymienionych powyżej przesłanek ochrona prawnoautorska nie powstaje, a tym samym twórca nie może żądać ochrony swoich praw z tego tytułu. Chodzi tutaj o 2 artykuły: art. 1 ust. 21 Pr. aut. oraz art. 4 Pr. aut.:

 

„Art. 1. 21. Ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia; nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne”.

 

„Art. 4. Nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego:

1) akty normatywne lub ich urzędowe projekty;

2) urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole;

3) opublikowane opisy patentowe lub ochronne;

4) proste informacje prasowe.”

 

W świetle powyższych regulacji za chronione utwory możemy uznać bardzo wiele przejawów ludzkiej kreatywności, ponieważ zastosowana definicja jest niezwykle szeroka. I musi taka być, ponieważ ustawodawca nie potrafiłby stworzyć zamkniętego katalogu utworów, zważywszy, w jak wielu postaciach może przejawiać się działalność twórcza.

 

Zarówno w piśmiennictwie prawniczym, jak i orzecznictwie sądów powszechnych przyjmuje się, że ochrona prawnoautorska w odniesieniu do konkretnego wytworu przysługuje tylko wówczas, gdy zostaną spełnione przesłanki wskazane w art. 1 ust. 1 Pr. aut.:

 

„a) utwór jest dziełem człowieka,

b) jest wynikiem działalności twórczej (oryginalność),

c) posiada indywidualny charakter,

d) został ustalony w jakiejkolwiek postaci (czyli mogą się z nim zapoznać inne osoby niż twórca)”.

 

O ile łatwo jest stwierdzić, czy to człowiek jest autorem danego dzieła, o tyle wątpliwości pojawiają się – co oczywiste – przy ustalaniu, czy dany wytwór powstał w wyniku działalności twórczej i czy posiada indywidualny charakter. Jakie bowiem kryteria przyjąć dla weryfikacji, że analizowany przedmiot odznacza się dostateczną oryginalnością, by jego twórcy przyznać prawa autorskie?

 

Sąd Apelacyjny w Warszawie opisał przesłankę twórczości w sposób następujący: „Przesłanka twórczości jest spełniona wówczas, gdy istnieje subiektywnie nowy wytwór intelektu. Z twórczością mamy do czynienia zawsze, gdy w grę wchodzi wysiłek intelektualny, uwieńczony powstaniem określonego rezultatu, jeżeli nie polega on na odtworzeniu istniejącego już wytworu. Przesłankę twórczości należy uznać za spełnioną, gdy w rzeczywistości pojawia się wytwór, będący efektem wysiłku intelektualnego, niezależnie od subiektywnego przekonania twórcy o jego nowości” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23 października 2015 r., sygn. I ACa 121/15).

 

Problem ten jest przedmiotem namysłów od dziesiątek lat i w tym zakresie powstało wiele teorii. Najpopularniejszą pozostaje teoria statystycznej jednorazowości Maxa Kummera, zgodnie z którą trzeba badać, czy dane dzieło powstało wcześniej oraz czy jest możliwe w świetle prawdopodobieństwa wytworzenie go w przyszłości przez inną osobę. Nieco upraszczając: w zakresie badania oryginalności i indywidualności wytworu trzeba się zastanowić, jaka istnieje szansa, że dany wytwór powstał wcześniej lub może powstać później. Inaczej będzie wyglądało to prawdopodobieństwo np. w przypadku „Potopu” Henryka Sienkiewicza (nie jest prawdopodobne, aby jakakolwiek osoba usiadła i napisała identyczne dzieło, nie znając powieści Sienkiewicza), a inaczej w przypadku hasła reklamowego „100% masła w maśle” (w tej sytuacji wydaje się prawdopodobne, by dwie osoby niezależnie od siebie stworzyły ten sam slogan). W związku z powyższym powieści Sienkiewicza można przypisać oryginalność i indywidualność, natomiast banalnemu hasłu reklamowemu — już nie. Ma to oczywiście przełożenie na ochronę prawnoautorską, ponieważ, jak wspomniałam wcześniej, prawa autorskie przysługują wyłącznie wobec utworu.

 

W praktyce sądy często posiłkują się teorią M. Kummera: „Pogląd, zgodnie z którym SIWZ nie stanowi utworu, lecz jest materiałem urzędowym naruszyła art. 1 ust. 1 i art. 4 pkt 2 Pr.autor. przez błędną wykładnię tych przepisów. Oceniając stopień indywidualności określonego wytworu intelektu należy uwzględnić rodzaj dzieła. Inne przesłanki decydują w przypadku dzieła literackiego (np. poetyckość języka, dobór środków stylistycznych i wersyfikacji), inne zaś w odniesieniu do utworów o charakterze referencyjnym, jakim jest SIWZ. (…) Dla oceny określonego dzieła referencyjnego przydatna jest koncepcja tzw. statystycznej jednorazowości, która zakłada badanie, czy takie samo lub bardzo podobne dzieło powstało już wcześniej oraz czy jest statystycznie prawdopodobne sporządzenie w przyszłości takiego samego dzieła przez inną osobę. Odpowiedź przecząca uzasadnia tezę o istnieniu cechy indywidualności dzieła” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2009 r., sygn. V CSK 337/08).

 

Opisana powyżej metoda nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów. W polskim prawie autorskim istnieje tendencja do zbyt szerokiego ujmowania kategorii utworu i przyznawania ochrony prawnoautorskiej wytworom, gdzie stopień twórczości bywa śladowy. Dlatego też w doktrynie prawniczej wyodrębnia się „graniczne wytwory intelektu”:

 

„Za graniczne kategorie wytworów intelektu przyjmuje się takie, których zaliczenie do utworów w rozumieniu ustawy jest szczególnie sporne ze względu na „niski poziom twórczości”. Chodzi tu m.in. o: listy, pamiętniki, rysunki techniczne i inne formy dokumentacji technicznej, tabele, wykresy, nieurzędowe projekty aktów normatywnych, formularze, testy egzaminacyjne, wywiady, wzory umów, książki adresowe lub telefoniczne, tabele, zestawienia programów telewizyjnych i radiowych, instrukcje obsługi, książki kucharskie, rozkłady jazdy, katalogi, cenniki, prospekty reklamowe, slogany reklamowe. Precyzyjne wskazanie zakresu ochrony takich wytworów nie jest możliwe. Z reguły nie są kwalifikowane do kategorii „utworów”: drukowane czy umieszczane na stronach internetowych tygodniowe programy telewizyjne i radiowe, programy teatralne, a także terminarze wydarzeń sportowych, bilety wstępu, bilety tramwajowe itd.” (Komentarz do art. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w: Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz, red. J. Barta, R. Markiewicz, LEX 2011).

 

Jak widać, granicznych wytworów intelektu jest bez liku i tylko od interpretacji sądu rozstrzygającego dany spór zależy, czy uzna dany przedmiot za zasługujący na przyznanie ochrony zgodnie z przepisami prawa autorskiego. Nie ma żadnego uniwersalnego sposobu ustalenia, czy konkretny wytwór zostanie zakwalifikowany jako utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 Pr. aut.

 

Odnosząc się bezpośrednio do zadanego pytania — nie udało mi się odnaleźć orzeczenia sądowego, które zapadłoby w okolicznościach faktycznych podobnych do opisanych, tj. żaden sąd nie analizował wyników badań laboratoryjnych pod kątem przepisów prawa autorskiego lub taki wyrok nie został umieszczony w dostępnych bazach orzeczeń. Natrafiłam jednakże na rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego w Warszawie dotyczące przygotowania tabel i wykresów zawierających wyniki pomiarów, dokonanych w ramach eksperymentu: „Nawet twórczy wkład członka Zespołu lub osoby biorącej udział w przeprowadzeniu eksperymentu, w wyniku czego przedstawił on w tabeli i na wykresie wynik przeprowadzonych przez siebie pomiarów nie korzysta z ochrony przewidzianej w Prawie autorskim, ponieważ wkład ten w ostatecznej wersji opracowania tego eksperymentu traci cechy indywidualnego i samoistnego i to zarówno tego prawa z dnia 10 lipca 1952 r. jak i z dnia 4 lutego 1994 r. Nie można również uznać, aby sama tylko techniczna strona przedstawienia wyników dokonanych pomiarów stanowiła »twórczość naukową« podlegającą ochronie przewidzianej w art. 23 kc bez podania metod badawczych zastosowanych przez powoda” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 marca 1996 r., sygn. I ACr 104/96).

 

W opisanej sytuacji sąd nie przyznał ochrony prawnoautorskiej — co nie oznacza równocześnie, że inny sąd nie miałby odmiennego zdania w tym zakresie.

 

W kontekście poczynionych rozważań należy stwierdzić, że same wyniki badań laboratoryjnych raczej nie są utworem. Posiłkując się teorią statystycznej jednorazowości M. Kummera, można dojść do wniosku, że jeżeli inne laboratorium otrzymałoby tę samą próbkę, przypuszczalnie rezultaty byłyby identyczne (przy stosowaniu tożsamej metodologii). Dlatego trudno tutaj mówić o jakiejkolwiek oryginalności czy indywidualności. Wynik badań laboratoryjnych nie może być wynikiem niczyjej twórczości.

 

Ewentualne wątpliwości mogą się pojawić przy sposobie wyrażenia tych wyników w formie graficznej. Jeżeli laboratorium stosuje jakąś oryginalną metodę zapisywania tych wyników (np. w zakresie twórczego uporządkowania, przedstawienia wizualnego etc.), to taki zapis mógłby hipotetycznie stanowić graniczny wytwór intelektu jako zawierający szczątkowe elementy twórczości. W moim odczuciu byłoby to trudne do udowodnienia, ale jednocześnie nie jest całkowicie wykluczone.

 

Jeżeli chciałby Pan należycie zabezpieczyć swoje interesy na przyszłość, mając świadomość, jak bardzo rozmyte pozostają granice prawa autorskiego, to w tym celu wystarczy wprowadzić do umowy z laboratorium zapisy dotyczące tego, że jeżeli przy wykonywaniu umowy powstanie jakikolwiek wytwór spełniający przesłanki uznania go za utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 Pr. aut., to laboratorium przeniesienie na Pana autorskie prawa majątkowe do tego utworu — na polach eksploatacji zawartych w art. 50 Pr. aut. i bez wynagrodzenia. Tak, jak wskazałam, szansa na objęcie wyników badań laboratoryjnych ochroną z tytułu praw autorskich pozostaje niewielka, ale czysto teoretycznie istnieje, więc nadmiar ostrożności w tym zakresie absolutnie nie zaszkodzi.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • II - VI =

Porady Prawne przez internet

Wpisz tutaj swoje pytanie, aby trafiło do naszego prawnika specjalisty.
(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

»Podobne materiały

Pomysł na portal internetowy – jak ochronić pomysł przed kradzieżą?

Mam koncepcję portalu internetowego (tzw. storyboard – opis portalu, jego funkcje, schemat kolorystyczny, układ najważniejszych stron) i chciałbym go uruchomić we współpracy z programistą lub agencją interaktywną. Przed nawiązaniem współpracy chciałbym jednak mieć pewność, że jeśli pomysł nie wypali, to mój „wspólnik” nie ukradnie mi pomysłu. Jak prawnie zabezpieczyć swój pomysł i prawa do serwisu?

Przywłaszczenie własności intelektualnej – dochodzenie roszczeń

Moje pytanie dotyczy zawłaszczenia profilu w serwisie internetowym Facebook, który stworzyłem. Profil dotyczył klubu muzycznego, miał i ma wielu odwiedzających, dlatego jego wartość jest niemała. W jaki sposób mogę dochodzić swoich praw?

Opiszę sytuację bardziej szczegółowo: założyłem stronę klubu muzycznego na Facebooku, przez długi czas uzupełniałem go o nowości i informacje dotyczące wydarzeń w klubie. Po kilku tygodniach pracownik klubu poprosił mnie, abym udzielił mu uprawnień administratora, aby również od czasu do czasu mógł dołączać „newsy”. Niedawno ów pracownik usunął moje konto i pozbawił mnie praw do profilu, który stworzyłem, reklamowałem i który dzięki mnie zdobywał fanów. W ramach wyjaśnienia usłyszałem, że to nieważne, kto go stworzył – oni mają prawo do profilu, bo dotyczy ich klubu. Co powinienem w tej sytuacji zrobić? To, co chciałbym uzyskać, to ekwiwalent za stworzenie i wypromowanie strony, w innym wypadku chciałbym zwrotu uprawnień administratora.

Prawa autorskie do logo i sloganu reklamowego wymyślonych na forum internetowym

Kilku chłopaków podczas dyskusji na forum wymyśliło slogan reklamowy i logo pewnych naklejek. Naklejki cieszyły się zainteresowaniem, więc chłopaki postanowili założyć stronę WWW, której adresem byłaby nazwa tego sloganu, oczywiście z domeną .pl . Okazało się jednak, że administratorzy forum cichaczem zarejestrowali taki adres (z domeną .pl ). Co teraz? Kto ma prawo do sloganu i logo? Czy chłopaki mogą odzyskać tę domenę?
wizytówka Szukamy prawników »