.
Mamy 12 435 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Umowa mediacyjna w sprawie opieki nad dziećmi

Autor: Eliza Rumowska • Opublikowane: 22.05.2014

Kilka lat temu mój mąż wniósł pozew o rozwód. Zgodziłam się na rozwód bez orzekania o winie. Nasze dwie córki zostały ze mną, choć były mąż zapowiedział, że je zabierze, gdy „ułoży” sobie życie (wiem, że aktualnie ma nową żonę). Właśnie wystąpił o mediacje w sprawie opieki naprzemiennej po dwa tygodnie. Dla dobra dzieci chcę się na to zgodzić. Młodsza córka godzi się na taką opiekę, zaś starsza woli najpierw sprawdzić, jak by to wyglądało, a potem zdecydować. Zaznaczam, że nigdy nie utrudniałam eksmężowi kontaktów z dziećmi. Moje pytania:

  1. Czy umowa mediacyjna może być zawarta na okres próbny?
  2. Czy umowa mediacyjna musi być zatwierdzona przez sąd?
  3. Co będzie, jeżeli córki stwierdzą, że wolą mieszkać ze mną? Czy wtedy będą powtórne mediacje i znowu umowa do zatwierdzenia przez sąd?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Zapoznałam się z Pani sytuacją i w dalszej części mojej odpowiedzi wyjaśnię Pani wątpliwości zawarte w pytaniach. Jednak zanim przejdę do Pani pytań – pragnę przedstawić obiektywnie Pani sytuację. Rozumiem Pani dobre intencje jak największego zbliżenia dzieci (córek) do ojca. Jednak niepokoją mnie „pogróżki” Pani eksmęża, że odbierze Pani dzieci. Pani – ma dobre rodzicielskie podejście do sytuacji dzieci, tj. separacji faktycznej od jednego z rodziców. Jednak mąż – o ile myśli tak, jak Pani to przedstawiła – traktuje dzieci przedmiotowo, jak zestaw, który powoli „kompletuje”, tworząc nową rodzinę. Dlatego to, co Pani będzie czyniła w sprawie zmiany kontaktów czy opieki, powinno być poprzedzone:

 

  • konsultacją prawną,
  • dużą dozą ostrożności i ograniczonego zaufania do ojca dzieci przy jednoczesnym zachowaniu dobrej woli porozumienia,
  • a przede wszystkim uważnym i racjonalnym wsłuchaniem się w wolę dzieci (zalecam ocenę przez RODK).

 

Pani na dzień dzisiejszy dysponuje wyrokiem, w którym orzeczono, że to Pani sprawuje opiekę. W mojej ocenie – dla dobra dzieci – powinno tak pozostać, a zmienić trzeba tylko zakres kontaktów. Ważne byłoby też postawienie bardzo dużego nacisku na wolę i rozsądne propozycje dzieci. Szkoda, że nie podaje Pani wieku, bo to ma bardzo duże znaczenie – jednakże to nie problem, może to Pani zrobić w ramach dodatkowego pytania. Co do samej umowy mediacyjnej – dobry pomysł, ale zasadniczy warunek jest taki, że obie strony mają czyste intencje, a ja z doświadczenia moich klientów znam ten schemat. Mam nieodparte wrażenie, że Pani mąż nie gra czysto, a opieka naprzemienna ma prowadzić do uszczuplenia Pani władzy rodzicielskiej, w skrajnym przypadku do jej ograniczenia. Dlatego rzeczywiście, mając zawartą umowę przed mediatorem, warto ją przedłożyć w sądzie jako wolę zmiany sposobu sprawowania opieki. To jest w pełni dopuszczalne prawem, ale ja zalecam ostrożność z powodów czysto praktycznych i moich ww. wątpliwości co do intencji Pani męża.

 

Poniższej odpowiadam na Pani pytania:

 

1. „Czy umowa mediacyjna może być zawarta na okres próbny?”.

 

Taka umowa sama w sobie (z uwagi na swój przedmiot) jest oczywiście możliwa do zmienienia, bowiem zawsze, gdy jej regulacje godzą w praktyce w dobro małoletnich dzieci – sąd ją uchyli. Oczywiście w jej treści też można ustalić granice czasowe. Raczej nie najlepsze byłoby określenie „na próbę” – prędzej na okres np. 1 roku. Ważne, aby takiej umowy Pani nie podpisywała „od ręki” – nawet gdy się Pani zdecyduje, lecz by ją Pani skonsultowała z prawnikiem, a gdy okaże się „bezpieczna prawnie” – także z dziećmi i RODK.

 

2. „Czy umowa mediacyjna musi być zatwierdzona przez sąd?”.

 

Raczej przy ukształtowaniu reguł w tej umowie, czyli dojścia do ugody w zakresie opieki naprzemiennej (jej zmiany), lepiej, gdy Wasze ustalenia mają moc ugody sądowej niż umowy cywilnoprawnej. Ugodę w sposób proceduralny łatwiej egzekwować, a także wnosić o jej zmianę. Zatwierdzanie takich „umów” przez sąd jest w mojej ocenie oczywiste.

 

3. „Co będzie, jeżeli córki stwierdzą, że wolą mieszkać ze mną? Czy wtedy będą powtórne mediacje i znowu umowa do zatwierdzenia przez sąd?”.

 

Proste – wniosek do sądu i zmiana ugody. Tu wychodzi to, o czym napisałam przed udzieleniem odpowiedzi na Pani pytania – nie warto zmieniać zakresu opieki, racjonalniej jest zmienić zakres kontaktów. Na kontakt dziecko nie musi się godzić, po prostu pakuje „rzeczy do plecaka”, dzwoni do mamy i wraca do domu; opiece zaś powinno się podporządkować na czas jej obowiązywania. Sądy starają się szybko załatwić takie wnioski, ale nic nie dzieje się od ręki. Dlatego warto dziesięć razy się zastanowić przed podjęciem decyzji.

 

Opieka naprzemienna przez wielu ludzi jest traktowana jako stadium do „wyrwania dziecka” rodzicowi, który sprawuje opiekę. Nie straszę – po prostu ostrzegam. Oczywiście treść zawartej umowy, która staje się kanwą dla ugody sądowej – jest bardzo istotna, jednak „podział” opieki naprawdę wymaga dobrze pojmowanej spójności działań, mobilności, empatii, a także wzajemnego wsparcia między rodzicami – a z kontekstu sprawy wynika, że raczej nie ma Pani co liczyć na to ze strony eksmałżonka.

 

Proszę wszystko spokojnie przemyśleć – w razie potrzeby służę dalszymi wyjaśnieniami.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • siedem - 4 =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »