.
Udzieliliśmy ponad 139,9 tys. porad prawnych i mamy 15 605 opinii Klientów

Zespół prawników

Specjaliści z różnych dziedzin prawa

Zadaj pytanie prawnikowi

(bezpłatna wycena)

Wycena do 2 godzin

(w większości przypadków do 1 h)

Chcę zapytać prawnika

(bezpłatna wycena)

Zadanie pytania nic Cię nie kosztuje

Poznanie wyceny do niczego nie zobowiązuje

Chcę zapytać prawnika

(bezpłatna wycena)

Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Szkody wyrządzone przez złamane drzewo

Na granicy dzielącej dwie zabudowane nieruchomości rosło długowieczne drzewo o bardzo dużych rozmiarach. Jakiś czas temu silne sztormowe wiatry złamały je i przewróciły na znajdujące się w pobliżu budynki jednego z właścicieli. Do kogo należy drzewo (w tym w szczególności drewno)? Kto powinien pokryć koszty jego usunięcia i naprawy uszkodzonych budynków? Jak w tym przypadku wygląda zakres odpowiedzialności za wyrządzone przez drzewo szkody?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie. Pomagamy w podobnych sprawach.

Szkody wyrządzone przez złamane drzewo

Do kogo należą drzewa rosnące na granicy dwóch zabudowanych nieruchomości?

Odpowiedź na pierwsze Pańskie pytanie daje wprost przepis art. 154 Kodeksu cywilnego (K.c.). W świetle § 1 tego art.: „Domniemywa się, że mury, płoty, miedze, rowy i inne urządzenia podobne, znajdujące się na granicy gruntów sąsiadujących, służą do wspólnego użytku sąsiadów. To samo dotyczy drzew i krzewów na granicy”. „Korzystający z wymienionych urządzeń obowiązani są ponosić wspólnie koszty ich utrzymania” (art. 154 § 2 K.c.). Zatem drzewo, które rosło na granicy dwóch zabudowanych nieruchomości, stanowi wspólnie pożytek obu właścicieli, którzy po połowie powinni ponosić zarówno koszty usunięcia drzewa, jak i w takiej samej proporcji należy do nich drewno pozostałe po jego złamaniu.

Masz problem prawny? Kliknij tutaj i zapytaj prawnika ›

Kto odpowiada za szkody powstałe na skutek powalenia się drzewa rosnącego na granicy dwóch nieruchomości?

Jak wynika z opisu okoliczności sprawy, drzewo zostało złamane poprzez działanie sił przyrody, tj. silnych sztormowych wiatrów. Przechodząc na grunt drugiego z zadanych pytań, należy stwierdzić, że w tej sytuacji sąsiad absolutnie nie może ponosić odpowiedzialności majątkowej za to zdarzenie, zaszło ono bowiem na skutek okoliczności, na które nie miał żadnego wpływu. W myśl przepisu art. 415 K.c.: „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Bez wątpienia nie można mówić o winie sąsiada, nie istnieje także inna podstawa jego odpowiedzialności na zasadzie ryzyka (jak np. w przypadku posiadaczy mechanicznych środków komunikacji, zawalenia się budowli lub oderwania jej części, wyrzucenia, wylania lub wypadnięcia przedmiotu z zajmowanego pomieszczenia).

 

Zaistniała szkoda może zostać zrekompensowana pod warunkiem, że właściciel, na którego zabudowania przewróciło się złamane drzewo, był objęty ubezpieczeniem majątkowym. Jeśli tak, szkodę należy zgłosić do ubezpieczyciela, którego zadaniem będzie ustalenie podstaw jego odpowiedzialności, rozmiaru szkody i okoliczności zdarzenia, a następnie wypłata odszkodowania. W razie braku zgody na poczynione w toku postępowania likwidacyjnego ustalenia poszkodowanemu właścicielowi służy prawo wytoczenia powództwa do sądu powszechnego. Brak polisy ubezpieczeniowej od określonego ryzyka skutkuje niestety koniecznością dokonania naprawy budynku z własnych środków. Nie ma bowiem podstaw, aby kogokolwiek obciążać obowiązkiem naprawienia skutków tego wypadku przyrodniczego.

 

W myśl przepisu art. 1 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (j.t. Dz. U. z 2013 r., poz. 392 z późn. zm.) obowiązkowemu ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej podlegają posiadacze pojazdów mechanicznych oraz rolnicy z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, natomiast obowiązkowe ubezpieczenie budynków obejmuje wyłącznie budynki wchodzące w skład gospodarstwa rolnego; ubezpieczeniem objęte jest ryzyko ognia i innych zdarzeń losowych. W konsekwencji, jeśli budynek, na który upadło złamane drzewo, nie wchodzi w skład gospodarstwa rolnego, to nie istniał obowiązek ubezpieczenia. Stąd jeśli dobrowolnie właściciel nie zdecydował się ubezpieczyć swego mienia, nie może liczyć na wypłatę odszkodowania z tego tytułu.

 

Powyższa ustawa definiuje pojęcie budynku wchodzącego w skład gospodarstwa rolnego oraz samego gospodarstwa rolnego na potrzeby regulacji zawartej w tej ustawie, odnosząc się do już funkcjonującego pojęcia gospodarstwa chociażby na tle przepisów o podatku rolnym. Zgodnie z treścią przepisu art. 2 ust. 1 pkt 2 tej ustawy budynek wchodzący w skład gospodarstwa rolnego to obiekt budowlany o powierzchni powyżej 20 m2 określony w art. 3 pkt 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 z późn. zm.), będący w posiadaniu rolnika. Gospodarstwo rolne zaś (art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych) to obszar użytków rolnych, gruntów pod stawami oraz sklasyfikowanych jako użytki rolne gruntów pod zabudowaniami, przekraczający łącznie powierzchnię 1,0 ha, jeżeli podlega on w całości lub części opodatkowaniu podatkiem rolnym, a także obszar takich użytków i gruntów, niezależnie od jego powierzchni, jeżeli jest prowadzona na nim produkcja rolna, stanowiąca dział specjalny w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Potrzebujesz pomocy prawnika? Kliknij tutaj i opisz swój problem ›

Usunięcie drzewa uznanego za pomnik przyrody

Działanie przyrody to siła wyższa, za której skutki aktywności ubezpieczyciele oczywiście mogą przyjąć na siebie odpowiedzialność, odpowiednio kalkulując składkę po analizie prawdopodobieństwa zajścia danego zdarzenia. Zawarcie umowy ubezpieczenia mogło zatem uchronić właściciela od negatywnych dla jego majątku konsekwencji zjawisk przyrodniczych i wyrządzonych przez nie szkód, zwłaszcza wobec położenia nieruchomości i jej narażenia na działanie silnych wiatrów. Warto też dodać, że obok umowy ubezpieczenia budynków można było rozważyć potrzebę usunięcia drzewa, mimo że mogło być ono uznane za pomnik przyrody. W tym celu należało wspólnie z sąsiadem złożyć do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta wniosek o zezwolenie na wycięcie drzewa.

 

Jak stanowi przepis art. 40 ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (j.t. Dz. U. z 2009 r. Nr 151, poz. 1220 z późn. zm.):

 

„1. Pomnikami przyrody są pojedyncze twory przyrody żywej i nieożywionej lub ich skupiska o szczególnej wartości przyrodniczej, naukowej, kulturowej, historycznej lub krajobrazowej oraz odznaczające się indywidualnymi cechami, wyróżniającymi je wśród innych tworów, okazałych rozmiarów drzewa, krzewy gatunków rodzimych lub obcych, źródła, wodospady, wywierzyska, skałki, jary, głazy narzutowe oraz jaskinie.

 

2. Na terenach niezabudowanych, jeżeli nie stanowi to zagrożenia dla ludzi lub mienia, drzewa stanowiące pomniki przyrody podlegają ochronie aż do ich samoistnego, całkowitego rozpadu”.

 

A contrario pomniki przyrody na terenach zabudowanych, mogące stanowić zagrożenie dla ludzi i ich mienia, podlegają procedurze usunięcia. Jeśli zezwolenie jest udzielane osobie fizycznej na cele niezwiązane z prowadzoną działalnością gospodarczą, nie podlega ono wówczas opłacie, podobnie jest w przypadku, gdy jest udzielane wobec zagrożenia bezpieczeństwa ludzi i mienia w istniejących obiektach budowlanych (art. 86 ust. 1 pkt 2 i 4 ustawy o ochronie przyrody).

Kliknij tutaj i zapytaj prawnika online ›

Przykłady

W niewielkiej miejscowości na Mazurach, podczas letniej burzy z porywistym wiatrem, ogromny dąb rosnący dokładnie na granicy dwóch posesji przewrócił się na dach drewnianego garażu jednego z sąsiadów. Drzewo było zdrowe, bez widocznych oznak choroby, a wcześniej nikt nie zgłaszał obaw co do jego stanu. Po oględzinach straży pożarnej i rzeczoznawcy ustalono, że przyczyną była siła wyższa, więc koszty usunięcia pnia i konarów podzielono po połowie, a naprawa garażu została sfinansowana z polisy właściciela budynku.

 

W podwarszawskiej gminie po kilku dniach intensywnych opadów i silnych wiatrów stary jesion runął na przydomowy taras, niszcząc balustradę i część zadaszenia. Jak się później okazało, drzewo miało od lat spróchniały pień, co było widoczne gołym okiem. Sąd w późniejszym postępowaniu uznał, że właściciele działek, na granicy których drzewo rosło, ponoszą wspólną odpowiedzialność za zaniedbanie pielęgnacji, a tym samym za szkody wyrządzone sąsiadowi.

 

W małej wsi na Podkarpaciu klon uznany za pomnik przyrody od dekad górował nad okolicznymi domami. Gdy wichura powaliła jeden z jego potężnych konarów na dach obory, władze gminy musiały interweniować w sprawie usunięcia reszty drzewa, ponieważ stwarzało dalsze zagrożenie. Procedura wymagała zgody wójta, ale z uwagi na ryzyko dla bezpieczeństwa ludzi i mienia decyzję wydano w trybie pilnym, a koszty prac zostały pokryte z budżetu gminy oraz środków ubezpieczeniowych rolnika.

Podsumowanie

Sytuacje, w których drzewo rosnące na granicy nieruchomości ulega złamaniu i powoduje szkody, wymagają rozróżnienia między odpowiedzialnością właścicieli a działaniem siły wyższej. Jeśli przyczyną jest nieprzewidywalne zjawisko pogodowe, odpowiedzialność odszkodowawcza zwykle nie powstaje, a koszty naprawy ponosi poszkodowany lub jego ubezpieczyciel. Współwłasność drzewa oznacza jednak wspólny obowiązek poniesienia kosztów jego usunięcia i podziału pożytków. Gdy szkoda wynika z zaniedbania stanu drzewa, właściciele mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. W przypadku drzew objętych ochroną przepisy przewidują możliwość ich usunięcia, jeśli stwarzają zagrożenie dla ludzi lub mienia.

Oferta porad prawnych

Jeśli znalazłeś się w sytuacji sporu z sąsiadem o szkody wyrządzone przez drzewo lub chcesz ustalić swoje prawa i obowiązki związane z utrzymaniem zieleni na granicy nieruchomości, skorzystaj z naszej pomocy prawnej online. Analizujemy każdy przypadek indywidualnie, wskazujemy możliwe rozwiązania, przygotowujemy pisma i pomagamy w kontaktach z ubezpieczycielem lub urzędem. Porady udzielamy szybko, rzetelnie i bez wychodzenia z domu.

 

Źródła:

 

1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane - Dz.U. 1994 nr 89 poz. 414

3. Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody - Dz.U. 2004 nr 92 poz. 880
4. Ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych - Dz.U. 2003 nr 124 poz. 1152

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę, wypełniając  formularz poniżej  ▼▼▼. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Zapytaj prawnika - porady prawne online

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

O autorze: Anna Sochaj-Majewska

Radca prawny z wieloletnim doświadczeniem, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Specjalizuje się w prawie podatkowym, administracyjnym, prawie spółek handlowych, a także w problematyce dotacji unijnych. Udziela porad prawnych również z zakresu prawa Unii Europejskiej. Wiedzę prawniczą łączy ze znajomością analizy finansowej, dysponuje także uprawnieniami samodzielnego księgowego.


.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem.

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

porady spadkowe

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl

Paragraf jako alternatywne logo serwisu