.
Mamy 12 156 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Publikacja zdjęcia z prześmiewczym wizerunkiem Jezusa a obraza uczuć religijnych

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 29.04.2011

Na naszej stronie internetowej mieliśmy pewne zdjęcie z wizerunkiem Jezusa. Zostaliśmy zasypani groźbami, że zostaniemy podani do sądu za obrazę uczuć religijnych. Dla świętego spokoju zdjęcie zostało usunięte, jednakże ogranicza to naszą swobodę oraz swobodę innych ludzi, którzy traktują temat z dystansem. Chcielibyśmy uniknąć takich sytuacji w przyszłości. Czy wystarczy zamieścić na stronie – zanim użytkownik będzie mógł obejrzeć zdjęcie – odpowiednią informację o tym, że zawartość może obrazić czyjeś uczucia? Jeżeli tak, to jak miałaby wyglądać taka informacje, by była zgodna z naszym prawem?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Zgodnie z art. 196 Kodeksu karnego: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

 

Przedmiotem ochrony jest wynikające z wolności religijnej prawo do ochrony uczuć religijnych. Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 07.06.1994 r. (K 17/93, OTK 1994, cz. I poz. 11, s. 90) konstytucyjna ochrona wolności sumienia i wyznania wyraża się również w zakazie naruszania uczuć religijnych: „Uczucia religijne, ze względu na ich charakter podlegają szczególnej ochronie prawa. Bezpośrednio powiązane są bowiem z wolnością sumienia i wyznania stanowiącą wartość konstytucyjną”.

 

Przestępstwo ma charakter powszechny – może go się dopuścić każdy. Jest ścigane z oskarżenia publicznego, nie trzeba więc wniosku pokrzywdzonego czy prywatnego aktu oskarżenia – organy ścigania, gdy powezmą wiedzę (czy to ze źródeł własnych, czynności operacyjno-rozpoznawczych, czy też ze źródeł zewnętrznych, np. zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osobę, która czuje, iż obrażono jej uczucia religijne), podejmą odpowiednie działania.

 

Znamiona tego przestępstwa są następujące:

  1. obraza uczuć religijnych innych osób,
  2. znieważenie:
    1. przedmiotu czci religijnej lub
    2. miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych (tzw. miejsca kultu religijnego),
  3. znieważenie musi mieć charakter publiczny.

 

Ad 1. Obraza uczuć religijnych

 

Pojęcie jest bardzo subiektywne, chodzi tutaj bowiem o sytuację, gdy członek jakiejś wspólnoty religijnej uznaje zachowanie sprawcy za poniżające lub obelżywe dla przedmiotu tych uczuć (w szczególności dla przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych). Problem polega na tym (za co przepis ten jest bardzo krytykowany), że to, co dla jednego jest obrazą uczuć religijnych, dla innego nie jest, i bardzo trudno jest tutaj wyznaczyć jakiś obiektywny miernik.

 

Dla przykładu można podać pojawiające się kiedyś masowo na ulicach jednego z polskich miasta napis na ścianach: „Jezus jest OK”. Dla większości katolików będzie to raczej obojętne, natomiast dla osób o bardziej radykalnych poglądach samo napisanie imienia Jezusa na murze może być obrazą ich uczuć religijnych.

 

Powinniśmy więc patrzeć co prawda na subiektywne odczucia danej osoby, ale jednocześnie oceniać, czy obiektywnie zachowanie sprawcy może obrażać uczucia religijne przeciętnego, rozsądnego członka danej wspólnoty religijnej.

 

Problem, co w sytuacji, kiedy jakaś religia jest skrajnie ortodoksyjna i nie akceptuje jakiejkolwiek krytyki. Czy powinniśmy brać za wzorzec przeciętnego członka wspólnoty religijnej (tej, w którą to skierowane są działania rzekomo znieważające), czy przeciętnego członka wspólnoty religijnej w ogóle (przeciętna osoba w coś wierząca), czy też po prostu przeciętnego członka danego społeczeństwa (a więc z uwzględnieniem również tego, że są osoby niewierzące)?

 

Ponadto obraza uczuć religijnych musi faktycznie nastąpić, tzn. dana konkretna osoba musi poczuć się dotknięta zachowaniem sprawcy. Jeśli takiej osoby nie ma, to nie mamy do czynienia z przestępstwem, jednakże potencjalna możliwość obrazy uczuć religijnych może kwalifikować się jako usiłowanie popełnienia tego przestępstwa, a usiłowanie jest również karalne.

 

Ad 2. Znieważenie

 

Znieważenie może nastąpić w dowolny sposób: słowem, gestem, przez rysunki, obrazy, muzykę. Przypisanie danemu zachowaniu charakteru znieważenia powinno być dokonywane z uwzględnieniem społecznych norm kulturowo-obyczajowych i powszechnie przyjętych kryteriów oceny (wyrok Sądu Najwyższego z 17.02.1993 r. III KRN 24/92, Wokanda 1993, Nr 10, s. 8 i n.).

 

Znieważenie może mieć więc najróżniejszy charakter, np. ktoś przeklina Boga, Jezusa czy Matkę Boską czy też wypowiada się o nich obelżywie lub w sposób bluźnierczy. Może być to także parodiowanie z intencją poniżenia gestów uznawanych za sprawowanie eucharystii. Może być to posługiwanie się wizerunkami osób świętych w sposób uwłaczający, np. złośliwe komiksy przedstawiające Jezusa, przedstawienie wizerunku papieża w kreskówce typu South Park czy 13 Dzielnica (była tam m.in. scena wykpiwająca papieża).

 

W doktrynie prawa karnego toczy się jeszcze dyskusja, gdzie jest granica pomiędzy sztuką obrazą uczuć religijnych (np. ktoś wykorzystuje wizerunek Jezusa jako element kreacji artystycznej). Uznaje się, że wypowiedź lub zachowanie wyrażające negatywny stosunek do przedmiotu czci religijnej lub wykorzystujące ten przedmiot jako element kreacji artystycznej nie jest znieważaniem, jeśli nie zawiera elementów poniżających, uwłaczających, bluźnierczych czy obelżywych. Niemniej artystyczna kreacja może jednocześnie stanowić obrazę uczuć religijnych.

 

Ad 3. Przedmiot czci religijnej

 

Jest nim Bóg pojmowany osobowo lub w inny sposób, a także rzecz, symbol, wizerunek, określone słowo lub imiona, które według doktryny danej wspólnoty religijnej uznawane są za święte, godne najwyższego szacunku, poważania i uwielbienia (Słownik języka polskiego pod red. M. Szymczaka, t. 3, Warszawa 1981, s. 468; Uniwersalny słownik języka polskiego, t. 3, Warszawa 2003, s. 1607) – w szczególności takie, które wyrażają bezpośrednio obecność Boga lub też stanowią jego znak. Nie chodzi tutaj o przedmiot materialny, ale bardzo często np. o wizerunek Jezusa.

 

Postać świętego, Matki Boskiej, rytuał, słowa dotyczące np. sakramentów też mogą być kwalifikowane jako przedmiot czci religijnej. Parodiowanie zachowań religijnych, czynności kultowych dokonywanych przez osoby duchowne czy np. obraźliwe słowa pod adresem księży również, moim zdaniem, mogą być uznane za znieważanie przedmiotu czci religijnej.

 

Ad 4. Miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych (miejsce kultu)

 

Jest to miejsce w sposób szczególny przystosowane do sprawowania kultu lub aktów religijnych w obecności innych osób. Najbardziej typowym przykładem jest katedra, kościół, dom modlitewny czy kaplica.

 

Może być to jednak miejsce o charakterze czasowym, np. takie, gdzie aktualnie odbywa się msza polowa, czy takie, gdzie modlą się pielgrzymi. Już w dwudziestoleciu międzywojennym znakomity polski karnista Juliusz Makarewicz podawał przykład, że miejscem kultu religijnego jest także przestrzeń zajęta przez osoby uczestniczące w mszy polowej czy osoby zgromadzone przy nabożeństwie majowym przy figurze wyobrażającej Matkę Boską. Takim miejscem jest także cmentarz (Kanon 1205 Kodeksu prawa kanonicznego).

 

Ad 5. Znieważenie musi mieć charakter publiczny

 

Jest to najważniejsza przesłanka z punktu widzenia Pana sprawy. „Publiczny” to nie znaczy „w miejscu publicznym”. Opublikowanie w internecie zdjęcia z wizerunkiem Jezusa ma charakter publiczny – oznacza to, iż znieważenie musi zostać dostrzeżone większą lub bliżej nieoznaczoną liczbę osób.

 

Warunek ten nie jest spełniony, jeżeli działanie polegające na znieważeniu nie spełniało wyżej wspomnianych warunków, zostało jednak zarejestrowane i przekazane następnie szerszej grupie (np. za pośrednictwem prasy). Typowym przykładem może być tutaj sytuacja, kiedy na imprezie studenckiej studenci nagrywają filmik, w którym parodiują gesty Jezusa, a następnie jeden z nich publikuje ten filmik na YouTube. Obrazy uczuć religijnych dopuszcza się wówczas jedynie ten, który opublikował filmik na YouTube, ale nie pozostali występujący na tym filmie, parodiujący Jezusa.

 

Znamię „publicznego” charakteru znieważenia jest o tyle istotne, że samo znieważanie przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych nie jest zakazana. Nikt nikomu nie zabrania wykpiwać symboli religijnych czy urządzać czarnych mszy w domu, o ile jego zachowanie nie będzie miało charakteru publicznego znieważenia (pomijamy oczywiście kwestie odpowiedzialności przed Bogiem czy inną odpowiedzialność wynikającą z przynależności do danej wspólnoty religijnej). Kilku studentów może urządzić zamkniętą imprezę, na której opowiadają dowcipy religijne, ubrani koszulki z prześmiewczymi wizerunkami świętych. Ale jeśli w tych samych koszulkach przyjdą na wykład, wówczas mogą obrażać uczucia religijne innych studentów czy wykładowcy.

 

Jak to odnieść do internetu? Otóż przede wszystkim część portalu, w której znajdują się takie zdjęcia, nie powinna być dostępna dla wszystkich użytkowników. Wprowadzenie obowiązku rejestracji, loginu i hasła dla użytkownika, który chciałby zapoznać się z taką treścią, to moim zdaniem rzecz konieczna.

 

Wiążę się to jeszcze z jednym warunkiem przestępstwa – otóż ma ono charakter umyślny, i to z zamiarem bezpośrednim („znieważa”). Pojęcia „znieważa” zakłada celowe, umyślne działanie, nastawione na dokonanie określonego czynu, zachowania właśnie w postaci znieważania. Ważne jest to, że sprawca musi objąć swoim zamiarem wszystkie znamiona przestępstwa, a więc zarówno publiczny charakter znieważania, jak i skutek w postaci obrazy uczuć religijnych innej osobie wynikły z tego znieważania. Jest to niezmiernie istotne, bo sprawca, któremu nie jesteśmy w stanie udowodnić zamiaru obrazy czyichś uczuć religijnych, nie może być pociągnięty do odpowiedzialności z tego przestępstwa.

 

Aby więc uniknąć w przyszłości sytuacji, o których Pan pisze, można wprowadzić coś takiego na stronie internetowej:

  1. Obowiązek rejestracji – użytkownik niezarejestrowany nie ma dostępu do treści serwisu zawierającej takie zdjęcia (ograniczy to liczbę użytkowników i publiczny charakter odbioru treści);
  2. Stosowna informacja (pojawiająca się przed otwarciem strony zawierającej takie zdjęcia) w stylu: „Zdajemy sobie sprawę, że prezentowane przez nas zdjęcia mogą (choć nie muszą) ze względu na swój charakter obrażać uczucia religijne niektórych osób. Jeśli nie chcesz ich oglądać lub czujesz, że Twoje uczucia religijne mogą zostać obrażone, prosimy o kliknięcie przycisku „Nie wchodzę”. Nie jest naszą intencją obrażanie czyichkolwiek uczuć religijnych, znieważanie przedmiotów czci religijnej czy miejsc przeznaczonych do publicznego wykonywania obrzędów religijnych. Chcemy, żeby z naszymi zdjęciami zapoznały się jedynie osoby, które podchodzą do tematu uczuć religijnych z dystansem oraz poczuciem humoru”.

 

Jeśli ktoś godzi się mimo to oglądać takie zdjęcia, to w tym przypadku należy uznać, że mamy do czynienia ze zgodą pokrzywdzonego, która stanowi kontratyp wyłączający bezprawność. Jest to zasada volenti non fit iniuria (chcącemu nie dzieje się krzywda).

 

Problem można zresztą przyrównać do treści pornograficznych. Sama prezentowanie (nawet publiczne) treści pornograficznych nie jest zakazane. Nikt też nie zabrania nikomu włączać na imprezach filmów pornograficznych i oglądać ich nawet w szerokim gronie znajomych. Zakazane jest jedynie prezentowanie takich treści w sposób mogący narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy.

 

Podobnie w przypadku treści naruszających (obrażających) potencjalnie uczucia religijne innych osób. Nikt nie zabrania ich prezentować, przestępstwem jest tylko prezentowanie ich publicznie, mogące wywołać efekt w postaci rzeczywistego obrażenia uczuć osób, które nie życzą sobie oglądania takich treści.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (2):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 1 minus V =

22.04.2013

Nie ma (szkoda) również prawa, które popierałoby humor jako taki, ani takiego, które popierałoby dystans wobec siebie...
A po drugie - gdzie prawa osób niewierzących do przestrzeni publicznej wolnej od religii?

niekoniecznie

27.01.2013

Nie ma na świecie żadnego prawa, które popierałoby i broniłoby pod jakąkolwiek postacią agresję, humor ws. uczuć religijnych. Pytam się, co wy […] powiecie Panu Bogu w dniu swojej śmierci? Czas ucieka, a wieczność czeka...

wierzący

.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »

porady spadkowe

porady budowlane

porady prawnika odpowiedziprawne.pl

ozdobne poduszki Hampton