.
ePorady24.pl
Porady prawne online od 2006 roku
Ponad 144 tys. udzielonych porad

Przycinanie drzew po wcześniejszym zniszczeniu a kara administracyjna

• Stan prawny na: 2026-08-06

Samo to, że wcześniejsze zniszczenie drzewa się przedawniło, nie wyklucza odpowiedzialności za nowe cięcia. Kluczowe jest jednak to, jak organ obliczy zakres aktualnej ingerencji w koronę i czy w sprawie w ogóle stosuje się ograniczenia z ustawy o ochronie przyrody.

Wyjaśniamy, kiedy przycięcie może zostać uznane za uszkodzenie albo zniszczenie drzewa, jak działa 5-letni termin z art. 89 ust. 10 ustawy o ochronie przyrody i od czego w praktyce zależy nałożenie kary.

Najważniejsze:
  • Prace w obrębie korony co do zasady nie mogą prowadzić do usunięcia gałęzi przekraczającego 30% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa, chyba że zachodzi wyjątek z art. 87a ust. 2 ustawy o ochronie przyrody.
  • Usunięcie gałęzi ponad 30% korony oznacza uszkodzenie drzewa, a ponad 50% korony – zniszczenie drzewa, jeżeli cięcia nie mieszczą się w ustawowych wyjątkach.
  • Postępowania w sprawie administracyjnej kary pieniężnej nie wszczyna się, a wszczęte umarza, gdy od końca roku, w którym doszło do uszkodzenia albo zniszczenia, upłynęło 5 lat.
  • Przedawnienie wcześniejszego czynu nie „legalizuje” nowych cięć – organ ocenia nową ingerencję jako odrębne zdarzenie, z uwzględnieniem sposobu liczenia korony wynikającego z art. 87a ustawy i orzecznictwa.

Kiedy przycinanie drzewa jest legalne

Podstawowe znaczenie ma art. 87a ust. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. Zgodnie z tym przepisem prace w obrębie korony drzewa nie mogą prowadzić do usunięcia gałęzi w wymiarze przekraczającym 30% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa, chyba że celem prac jest:

  • usunięcie gałęzi obumarłych lub nadłamanych – art. 87a ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody,
  • utrzymywanie uformowanego kształtu korony drzewa – art. 87a ust. 2 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody,
  • wykonanie specjalistycznego zabiegu w celu przywrócenia statyki drzewa – art. 87a ust. 2 pkt 3 ustawy o ochronie przyrody.

Jeżeli cięcie wykracza poza ten limit i nie mieści się w jednym z powyższych wyjątków, może zostać zakwalifikowane jako delikt administracyjny.

Warto też pamiętać, że kwestia legalnego przycinania zależy nie tylko od samego procentu usuniętych gałęzi, ale również od celu prac, rodzaju drzewa i statusu nieruchomości.

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Uszkodzenie a zniszczenie drzewa – jaka jest różnica

Zgodnie z art. 87a ust. 4 ustawy o ochronie przyrody usunięcie gałęzi w wymiarze przekraczającym 30% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa, w celu innym niż wskazany w art. 87a ust. 2, stanowi uszkodzenie drzewa.

Z kolei art. 87a ust. 5 ustawy o ochronie przyrody stanowi, że usunięcie gałęzi w wymiarze przekraczającym 50% tej korony, w celu innym niż wskazany w art. 87a ust. 2, stanowi zniszczenie drzewa.

W praktyce ma to znaczenie dla odpowiedzialności administracyjnej, bo organ bada nie tylko sam fakt cięcia, lecz także jego rozmiar i cel. Gdy sprawa jest sporna, ustalenia często opierają się na oględzinach, dokumentacji fotograficznej, opinii dendrologa albo biegłego.

Jak liczyć 30% i 50% korony po wcześniejszych cięciach

To najważniejszy problem w opisanej sytuacji. W orzecznictwie przyjmuje się, że zwrot „korona, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa” z art. 87a ust. 2, 4 i 5 ustawy o ochronie przyrody nie oznacza wyłącznie stanu korony bezpośrednio sprzed ostatniego cięcia.

W wyroku WSA w Rzeszowie z 24 października 2019 r., sygn. II SA/Rz 831/19, wskazano, że przy ocenie przekroczenia ustawowych progów należy brać pod uwagę koronę z całego okresu rozwoju drzewa, a nie tylko gałęzie istniejące bezpośrednio przed ostatnim zabiegiem. Sąd wyjaśnił również, że jako taką koronę należy rozumieć objętość korony sprzed pierwszego zabiegu redukcji powiększoną o późniejszy przyrost.

To oznacza, że nowe cięcie może zostać ocenione jako naruszenie także wtedy, gdy procentowo nie wygląda groźnie w odniesieniu do tego, „co zostało”, ale po przeliczeniu do korony rozwiniętej w całym okresie rozwoju drzewa organ uzna, że próg został przekroczony.

Jednocześnie nie można pomijać tego, że art. 87a został dodany z dniem 1 stycznia 2016 r. Jeżeli wcześniejsze cięcia miały miejsce przed tą datą, nie powinny być oceniane według tego przepisu. Taki wniosek wynika również z powołanego wyroku WSA w Rzeszowie z 24 października 2019 r., sygn. II SA/Rz 831/19.

Ważne: Jeżeli spór dotyczy tego, ile realnie usunięto korony i czy wcześniejsze cięcia powinny być uwzględnione, wynik sprawy bardzo często zależy od dokumentacji zdjęciowej, dat wykonania prac oraz opinii specjalisty od drzew. Bez tych danych trudno przewidzieć, jak organ zakwalifikuje zdarzenie.

Czy przedawnienie wcześniejszego zniszczenia wyklucza karę za nowe cięcie

Nie. Przedawnienie wcześniejszego deliktu administracyjnego nie blokuje automatycznie ukarania za nowe, późniejsze działanie. Organ nie może już nałożyć kary za zdarzenie sprzed ponad 5 lat, ale może badać, czy doszło do nowego uszkodzenia albo zniszczenia drzewa.

Podstawą jest art. 89 ust. 10 ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którym nie wszczyna się postępowania w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej, a wszczęte postępowanie umarza się, jeżeli od końca roku, w którym usunięto lub zniszczono drzewo albo uszkodzono drzewo, upłynęło 5 lat.

Termin ten liczy się więc od końca roku kalendarzowego, w którym doszło do czynu, a nie od dokładnej daty cięcia.

SytuacjaSkutek prawny
Cięcie wykonano np. w maju 2019 r.5-letni termin liczy się od 31 grudnia 2019 r.
Po 31 grudnia 2024 r. nie wszczęto skutecznie postępowania o karę za ten czynSprawa za to konkretne zdarzenie jest przedawniona na podstawie art. 89 ust. 10 ustawy o ochronie przyrody
W 2025 r. wykonano kolejne cięcieOrgan może oceniać odrębnie to nowe zdarzenie

Inaczej mówiąc: wcześniejsze przedawnienie nie oznacza, że drzewo „wypada” spod ochrony prawnej. Oznacza tylko, że nie można już prowadzić postępowania karnego administracyjnego za tamten konkretny czyn.

Kiedy nowe cięcie może skutkować karą

Kara jest możliwa wtedy, gdy organ ustali, że nowe prace same w sobie wypełniają przesłanki z art. 87a ust. 4 albo 5 ustawy o ochronie przyrody oraz nie zachodzi przedawnienie z art. 89 ust. 10 tej ustawy.

W praktyce trzeba więc odpowiedzieć na kilka pytań:

  • czy drzewo podlega w ogóle reżimowi z art. 87a ustawy o ochronie przyrody,
  • czy zachodzi któryś z wyjątków z art. 87a ust. 2,
  • jaki procent korony usunięto przy ostatnich pracach, liczony zgodnie z ustawą i orzecznictwem,
  • czy wcześniejsze cięcia były po 1 stycznia 2016 r. i czy można je uwzględniać przy ocenie,
  • czy od końca roku, w którym wykonano ostatnie zakwestionowane cięcia, nie minęło 5 lat.

Jeżeli nowe cięcia nie przekraczają 30% korony w rozumieniu art. 87a ust. 2 ustawy albo mieszczą się w ustawowych wyjątkach, podstawa do nałożenia kary co do zasady nie powinna powstać.

Jeżeli jednak organ uzna, że doszło do przekroczenia limitu lub wręcz do zniszczenia drzewa, może wszcząć postępowanie administracyjne i wymierzyć administracyjną karę pieniężną na zasadach określonych w art. 88 i art. 89 ustawy o ochronie przyrody. Gdy sprawa dotyczy nie przycinania, lecz całkowitego usunięcia drzewa, osobno omawiamy kary administracyjne i odpowiedzialność karną za nielegalne wycięcie drzew.

Wyjątek dla niektórych drzew na prywatnej nieruchomości

Trzeba zwrócić uwagę także na art. 87a ust. 6 ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którym przepisów art. 87a ust. 1–5 nie stosuje się do drzew lub krzewów, o których mowa w art. 83f ust. 1 tej ustawy.

W praktyce może to mieć znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy drzewo rośnie na nieruchomości stanowiącej własność osoby fizycznej, a prace nie są związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Na ten kierunek wykładni wskazał m.in. wyrok WSA w Rzeszowie z 16 czerwca 2020 r., sygn. II SA/Rz 1451/19.

Nie oznacza to jednak, że w każdej sprawie prywatny właściciel jest całkowicie wyłączony spod odpowiedzialności. Trzeba zawsze sprawdzić konkretny stan faktyczny: kto jest właścicielem nieruchomości, jaki jest cel prac, czy sprawa dotyczy usunięcia drzewa, czy tylko ingerencji w koronę, oraz czy nie wchodzą w grę inne przepisy ochronne.

Jeśli problem dotyczy drzewa rosnącego przy granicy działki, dodatkowo dochodzą kwestie własności, zgody współwłaściciela albo konfliktu sąsiedzkiego, które mogą wpływać na ocenę całej sytuacji.

Jak organ ustala, czy doszło do naruszenia

Postępowanie prowadzi co do zasady organ właściwy w sprawach ochrony przyrody. W zależności od okoliczności analizowane są:

  • oględziny drzewa,
  • zdjęcia sprzed i po cięciu,
  • zeznania świadków,
  • informacje o dacie wykonania prac,
  • opinia specjalisty z zakresu dendrologii albo biegłego.

W sprawach granicznych najtrudniejsze bywa nie samo zastosowanie przepisu, lecz ustalenie faktów: ile gałęzi usunięto, jaki był ich udział w koronie, czy były to gałęzie obumarłe, czy cięcie miało charakter pielęgnacyjny, czy destrukcyjny.

Dlatego w spornej sprawie bardzo ważne jest szybkie zabezpieczenie dowodów. Bez nich organ zwykle oprze się na własnych oględzinach i opinii specjalistycznej.

Co wynika z opisanej sytuacji

Jeżeli pierwsze, bardzo głębokie cięcie miało miejsce ponad 5 lat temu i od końca roku, w którym je wykonano, upłynął termin z art. 89 ust. 10 ustawy o ochronie przyrody, to za tamto zdarzenie nie powinno już dojść do skutecznego wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej.

Nie przesądza to jednak automatycznie o braku odpowiedzialności za kolejne cięcie. Nowe prace mogą zostać ocenione samodzielnie. Jeżeli jednak – po prawidłowym zastosowaniu art. 87a ustawy o ochronie przyrody i z uwzględnieniu orzecznictwa – okaże się, że ostatnie cięcie nie przekracza ustawowych progów albo mieści się w wyjątkach, podstawa do ukarania nie powinna powstać.

Decydujące znaczenie ma więc nie sam fakt, że drzewo było kiedyś już mocno przycięte, lecz to, czy obecne cięcie stanowi nowy delikt administracyjny w rozumieniu ustawy.

Przykłady

Poniższe sytuacje pokazują, jak w praktyce może wyglądać ocena ponownego przycinania drzewa po wcześniejszych ingerencjach.

PRZYKŁAD 1

W 2018 r. właściciel zlecił bardzo mocne cięcie lipy. Gmina nie wszczęła wtedy postępowania. W 2025 r. wykonano kolejne cięcie, ale dotyczyło ono wyłącznie suchych i nadłamanych konarów po wichurze. Jeżeli rzeczywiście celem było usunięcie gałęzi obumarłych lub nadłamanych, zastosowanie ma art. 87a ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody, więc samo przekroczenie zwykłego progu 30% nie powinno być oceniane tak jak niedozwolona redukcja korony.

PRZYKŁAD 2

Drzewo było już kiedyś nieprawidłowo ogłowione, a sprawa się przedawniła. Po kilku latach właściciel ponownie zlecił radykalne skrócenie nowych odrostów, argumentując, że „to tylko to, co odrosło”. Organ może jednak ocenić, czy nowe cięcie – liczone w odniesieniu do korony rozwiniętej w całym okresie rozwoju drzewa – nie stanowi kolejnego uszkodzenia albo zniszczenia w rozumieniu art. 87a ust. 4 lub 5 ustawy o ochronie przyrody.

PRZYKŁAD 3

Osoba fizyczna przycięła drzewo rosnące na własnej posesji, niezwiązanej z działalnością gospodarczą. W takiej sprawie trzeba dodatkowo zbadać, czy na podstawie art. 87a ust. 6 w związku z art. 83f ust. 1 ustawy o ochronie przyrody ograniczenia z art. 87a ust. 1–5 w ogóle mają zastosowanie. Bez tej analizy nie da się prawidłowo ocenić, czy organ może nałożyć karę.

FAQ

Czy po 5 latach organ nie może już nic zrobić?

Za konkretne uszkodzenie albo zniszczenie drzewa – nie, jeżeli upłynął termin z art. 89 ust. 10 ustawy o ochronie przyrody. Organ może jednak badać nowe, późniejsze cięcia jako odrębne zdarzenie.

Od kiedy liczy się 5-letni termin?

Od końca roku kalendarzowego, w którym usunięto, uszkodzono albo zniszczono drzewo. Wynika to wprost z art. 89 ust. 10 ustawy o ochronie przyrody.

Czy liczy się tylko ostatnie cięcie, czy cała historia drzewa?

To zależy od stanu faktycznego. W orzecznictwie przyjmuje się, że przy ocenie przekroczenia progów z art. 87a ustawy o ochronie przyrody bierze się pod uwagę koronę rozwiniętą w całym okresie rozwoju drzewa, a nie wyłącznie stan bezpośrednio sprzed ostatniego cięcia.

Czy każde przekroczenie 30% oznacza karę?

Nie. Najpierw trzeba ustalić, czy zachodzi któryś z wyjątków z art. 87a ust. 2 ustawy o ochronie przyrody oraz czy przepisy te w ogóle mają zastosowanie do danego drzewa i nieruchomości.

Jak bronić się w takiej sprawie?

Najważniejsze są dowody: data cięcia, zdjęcia, opis celu prac, ewentualna opinia arborysty lub dendrologa. W wielu sprawach to właśnie dowody techniczne przesądzają, czy organ uzna działanie za legalne cięcie pielęgnacyjne, czy za uszkodzenie albo zniszczenie drzewa.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła

1. Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody – Dz.U. 2004 nr 92 poz. 880.

2. Wyrok WSA w Rzeszowie z dnia 16 czerwca 2020 r., sygn. akt II SA/Rz 1451/19.

3. Wyrok WSA w Rzeszowie z dnia 24 października 2019 r., sygn. akt II SA/Rz 831/19.

Radca prawny Paulina Olejniczak-Suchodolska

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Radca prawny Paulina Olejniczak-Suchodolska

Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie...

>> więcej informacji