.
Mamy 12 503 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Opłaty dla ZAiKS-u

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 04.08.2010

Jestem właścicielką kilku sklepów. Niedawno jeden z nich odwiedził przedstawiciel ZAiKS-u i powiedział, że muszę płacić abonament za puszczanie radia w sklepie. Radia słuchają pracownice. Płacę abonament radiowo-telewizyjny, czy faktycznie muszę jeszcze płacić ZAiKS-owi?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Charakterystyka ZAiKS jako organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi

 

ZAiKS jest organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi w rozumieniu art. 104 Prawa autorskiego. Organizacjami takimi są stowarzyszenia zrzeszające twórców, artystów wykonawców, producentów lub organizacje radiowe i telewizyjne, których statutowych zadaniem jest zbiorowe zarządzanie i ochrona powierzonych im praw autorskich lub praw pokrewnych oraz wykonywanie uprawnień wynikających z ustawy. Do takich organizacji stosuje się co do zasady przepisy Prawa o stowarzyszeniach (art. 104 ust. 2), z tym że podjęcie działalności przez taką organizację wymaga zezwolenia ministra właściwego ds. kultury i ochrony dziedzictwa narodowego. Zgodnie z art. 104 ust. 3 Prawa autorskiego „minister właściwy ds. kultury i ochrony dziedzictwa narodowego udziela zezwolenia, o którym mowa wyżej, organizacjom dającym rękojmię należytego zarządzania powierzonymi prawami”.

 

W przypadku ZAIKS zezwolenie takie zostało udzielone decyzją 5 DP/041/Z/8/95 z 01.02.1995 r., zmienioną decyzją BP/WPA/041/Z/9/98 z 23.10.1998 r. oraz decyzją DP.WPA.024/98/03/mp z 28.02.2003 r. Zgodnie z tymi decyzjami udzielenie zezwolenia na zbiorowe zarządzanie prawami autorskimi do utworów słownych, muzycznych, słowno-muzycznych, pantomimicznych i choreograficznych w utworze audiowizualnym, w tym do pobierania wynagrodzenia, obejmuje następujące pola eksploatacji:

 

  1. utrwalanie;
  2. zwielokrotnianie;
  3. wprowadzanie do obrotu;
  4. wprowadzanie do pamięci komputera;
  5. publiczne wykonanie;
  6. publiczne odtwarzanie;
  7. wyświetlanie;
  8. wystawianie;
  9. użyczenie i najem;
  10. nadanie za pomocą wizji lub fonii przewodowej albo bezprzewodowej przez stację naziemną;
  11. nadanie za pośrednictwem satelity;
  12. reemisję;
  13. publiczne udostępnianie utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym.

 

Zgodnie z art. 105 ust. 1 „domniemywa się, że organizacja zbiorowego zarządzania jest uprawniona do zarządzania i ochrony w odniesieniu do pól eksploatacji objętych zbiorowym zarządzaniem oraz ma legitymację procesową w tym zakresie”. Oznacza to, że ZAiKS może (formalnie, abstrahując na razie od tego, czy roszczenie jest zasadne) zarówno żądać wynagrodzenia, jak i wytoczyć proces cywilny przeciwko Pani o zapłatę wynagrodzenia.

 

Istnieje pewien problem z wysokością wynagrodzenia. Otóż do 2006 r. obowiązywał przepis, który stanowił, iż Komisja Prawa Autorskiego w składzie 6 arbitrów oraz przewodniczącego jako superarbitra, wyznaczonych przez ministra właściwego ds. kultury i ochrony dziedzictwa narodowego z grona arbitrów, zatwierdza lub odmawia zatwierdzenia przedstawionych przez organizacje zbiorowego zarządzania tabel wynagrodzeń za korzystanie z utworów lub artystycznych wykonań objętych zbiorowym zarządzaniem. Obecnie tego przepisu nie ma i w zasadzie każda organizacja ustala wysokość wynagrodzeń indywidualnie. Kryteria określa jednak art. 110, zgodnie z którym „wysokość wynagrodzeń dochodzonych w zakresie zbiorowego zarządzania przez organizacje zbiorowego zarządzania powinna uwzględniać wysokość wpływów osiąganych z korzystania z utworów i artystycznych wykonań, a także charakter i zakres korzystania z tych utworów i wykonań artystycznych”. W razie sporu rozstrzygać powinien sąd. Stawka przyjęta jednostronnie przez organizację (48 zł za miesiąc za sklep o mniejszym metrażu i 70 zł za sklep o większym metrażu) nie musi być więc bezwzględnie wiążąca.

 

Wreszcie, zgodnie z art. 105 ust. 2, „w zakresie swojej działalności organizacja zbiorowego zarządzania może się domagać udzielenia informacji oraz udostępnienia dokumentów niezbędnych do określenia wysokości dochodzonych przez nią wynagrodzeń i opłat”. Może więc od Pana żądać informacji, jakie odbiorniki radiowe Pani posiada, jakie posiada Pani płyty CD, jaka muzyka jest grana w sklepach itd. Nie jest konieczne postanowienie sądu.

 

Ewentualne postępowanie karne

 

Zgodnie z art. 116 Prawa autorskiego „kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

 

Zgodnie z ust. 2 „jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

 

„Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślne, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku” (ust. 4).

 

Organizacja zbiorowego zarządzania nie ma natomiast uprawnień organów ścigania – w szczególności jej przedstawiciele nie mają prawa wstępu do Pani obiektu (mogą jedynie domagać się okazania dokumentów i udzielenia informacji), nie mogą również dokonać przeszukania, niezależnie od tego, czy jest nakaz sądowy, czy nie, ponieważ takie uprawnienia przysługują jedynie organom określonym w Kodeksie postępowania karnego. W postępowaniu karnym organizacja zbiorowego zarządzania ma jedynie uprawnienia pokrzywdzonego (art. 1221 ) – co oznacza, iż może złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa wraz z wnioskiem o ściganie (ściganie przestępstwa z art. 116 następuje bowiem na wniosek pokrzywdzonego).

 

Kwestie zasadności roszczenia

 

Obecnie istnieje kilka organizacji zbiorowego zarządzania – STOART (reprezentuje artystów wykonawców), SAWP (reprezentuje tych artystów wykonawców, których nie reprezentuje STOART), ZAiKS (reprezentujący autorów) i ZPAV (reprezentujący producentów). Niestety, jak widać, każda organizacja reprezentuje kogo innego (np. SAWP reprezentuje artystów polskich, a STOART zarówno polskich, jak i zagranicznych), w związku z czym płacić trzeba na rzecz każdej z organizacji. Organizacje bowiem nie rozliczają się ze sobą, a umowa proponowana przez jedną z nich nie obejmuje podmiotów zrzeszonych w innych podobnych organizacjach. Oznacza to, iż jeśli nawet zawrze Pan umowę z ZAiKS, to za jakiś czas może pojawić się przedstawiciel innej organizacji i również zażądać zapłaty – np. ze STOART, który pobiera miesięczną minimalną stawkę za radio w wysokości 7 zł, za telewizor – 15,40 zł, czy SAWP – 2,50 zł za radio, 5 zł za telewizor.

 

Opłata uiszczana na rzecz takich organizacji jest niezależna od opłaty abonamentowej.

 

Zgodnie z art. 17 Prawa autorskiego „jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, twórcy przysługuje prawa do korzystania z utworu i rozporządzania nim we wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu”. Ktoś, kto korzysta z utworów bez zgody twórcy, musi zawrzeć umowę licencyjną i zapłacić wynagrodzenie, chyba że jego działanie mieści się w granicach tzw. dozwolonego użytku. W przypadku programów radiowych i TV dozwolony użytek przewiduje art. 24 Prawa autorskiego o następującym brzmieniu.

 

Art. 24. 1. „Wolno rozpowszechniać za pomocą anteny zbiorowej oraz sieci kablowej utwory nadawane przez inną organizację radiową lub telewizyjną drogą satelitarną albo naziemną, jeżeli następuje to w ramach równoczesnego, integralnego i nieodpłatnego rozpowszechniania programów radiowych lub telewizyjnych i przeznaczone jest do oznaczonego grona odbiorców znajdujących się w jednym budynku lub w domach jednorodzinnych obejmujących do 50 gospodarstw domowych.

 

2. Posiadacze urządzeń służących do odbioru programu radiowego lub telewizyjnego mogą za ich pomocą odbierać nadawane utwory, choćby urządzenia te były umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych”.

 

Art. 24 ust. 2, który stanowi tutaj podstawę Pani obrony, formułuje instytucję odbioru publicznego. O ile przesłanki zastosowania tego przepisu są spełnione, o tyle mamy do czynienia z tzw. dozwolonym użytkiem publicznym (licencja ustawowa).

 

Przede wszystkim należy wskazać, iż w pierwszej kolejności przepis mówi o „odbiorze programu radiowego lub telewizyjnego”, a nie płyt CD. Odbiór płyt CD, kaset, mp3 jest zatem co do zasady wyłączony i nie mieści się w zakresie dozwolonego odbioru publicznego.

 

Drugi ważny punkt – jeśli mamy do czynienia z odbiorem programu radiowego lub telewizyjnego, to urządzenia te mogą być umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym. Ustawodawca unika sformułowania „miejsce publiczne”, które zawsze wywoływało wątpliwości. Miejsce ogólnie dostępne to miejsce, do którego każdy ma dostęp (przynajmniej w określonych godzinach, a przede wszystkim w takich, w których następuje odbiór programu radiowego lub TV). Takim miejscem z pewnością jest sklep, pawilon handlowy, pasaż itd.

 

Po trzecie, rozpowszechnianie w ten sposób utworów nie może dla nikogo łączyć się z korzyściami majątkowymi. Jest to w zasadzie powtórzenie przesłanki, która obowiązuje dla wszystkich licencji ustawowych (art. 35 – zgodnie z którym każdy „dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy”). Chodzi tutaj więc o wyłączenie działalności wyraźnie zarobkowej związanej z rozszerzeniem kręgu odbiorców, jak i nawet pośredniej korzyści wynikającej z szerokiego uprzystępnienia odbioru. Jest to zgodne z zasadą, według której podmiot uprawniony powinien zawsze partycypować w korzyściach, jakie inne osoby uzyskują z rozpowszechniania jego utworu.

 

Reszta to już kwestia praktyki. Przyjrzyjmy się orzecznictwu:

 

I tak w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21.11.1963 r., sygn. akt II CR 991/62, OSPiKA 1965, z glosą S. Rittermana: „jeśli klub sportowy korzystając z głośników przekazuje publiczności zgromadzonej na imprezie sportowej utwory nadawane w danej chwili przez stacje Polskiego Radia, to wówczas nie ciąży na nim obowiązek wynagrodzenia autorów (kompozytorów) nadawanych utworów. Natomiast nie wolno mu bez zapłaty odpowiedniego wynagrodzenia nadawać przez głośniki płyt gramofonowych, na które przeniesione zostały utwory kompozytorów – odbiór na stadionie muzyki z radia, jeśli łączą się z tym korzyści majątkowe, nie jest wolny, gdyż taki użytek godziłby w słuszne interesy twórców (Art. 35) i licencja z Art. 24 ust. 2 przestaje znajdować zastosowanie.

 

Gdy właściciel hotelu lub pensjonatu odtwarza na użytek swoich gości nagrany podczas nadawania radiowo-telewizyjnego utwór – nie mieści się to w ramach dozwolonego użytku utworu.

 

Gdy PKP lub inny przewoźnik odtwarza przez głośniki muzykę z taśm samodzielnie nagranych z programów radiowych – nie jest to dozwolony użytek”.

 

Przypadek podobny do Pani jest wprost opisywany w Komentarzu do prawa autorskiego napisanym pod redakcją prof. J. Barty i R. Markiewicza (E. Traple, w: J. Barta, R. Markiewicz, Komentarz do ustawy o prawie autorskich i prawach pokrewnych, Dom Wydawniczy ABC 2001, wyd. II, komentarz do art. 24). Autorzy ci poruszają problem, gdy przewoźnik albo właściciel domu towarowego puszcza przez centralny głośnik muzykę nadawaną w radio. Celem takiego działania jest często umilenie pasażerom lub klientom czasu spędzonego w podróży lub przy zakupach, co pośrednio może łączyć się z uzyskiwaniem korzyści majątkowych, a zatem przekracza ramy dozwolonego użytku. Biura marketingowe prowadzone w różnych krajach wskazują na istnienie ścisłego związku pomiędzy ilością dokonywanych zakupów a miłą, odprężającą atmosferą, panującą w sklepie. Udostępnianie utworów za pośrednictwem odbiornika umieszczonego w miejscu publicznie dostępnym jest formą rozpowszechniania i jest dozwolone na zasadzie wyjątku, zatem to korzystający z takiego urządzenia powinien udowodnić, że jego działanie nie przynosi mu nawet pośrednio zwiększenia korzyści z prowadzonej działalności. W praktyce taki dowód mógłby dotyczyć małych placówek handlowych, w których czas przebywania klienta jest niezmiernie krótki ze względu na ograniczony asortyment towaru i niewielką powierzchnię sklepową (w których przeważnie i tak nie ma muzyki – jednak u Pani jest inaczej).

 

M. Bienias, Gdy radio gra, „Rzeczpospolita” 2003, nr 8/28: „Organizacje zbiorowego zarządzania [prawami autorskimi] nie mogą żądać zawarcia umowy licencyjnej na publiczne odtwarzanie radia wewnątrz sklepów, a przedsiębiorca i właściciel sklepu nie muszą jej podpisywać”.

 

Pismo Ministra Kultury i Sztuki z dnia 19.08.1995 r. (sygn. akt DPA.024/144/95): „Art. 24 ust. 2 oznacza, że podmiot korzystający z odbiorników radiowych czy TV nie jest zasadniczo zobligowany do wypłaty stosownego wynagrodzenia autorom nadawanych utworów. Obowiązek taki może ewentualnie powstać, jeżeli użytkownik radia czy TV nagra wyemitowane w trakcie nadawanego programu utwory muzyczne w celu późniejszego ich publicznego odtworzenia, z czym mogą wiązać się dodatkowe korzyści majątkowe (np. w przypadku osób prowadzących zarobkowo bary, hotele, itp. instytucje, gdzie postępowanie takie nie mieści się w ramach integralnego i równoczesnego rozpowszechniania utworu)”.

 

Natomiast w dwóch grupach wypadków orzecznictwo stoi na stanowisku, iż autorom (organizacji zbiorowego zarządzania) należy się wynagrodzenie. Dotyczy to:

 

  1. Lokali gastronomicznych (pismo MK z 10.09.2002 r., sygn. akt DP/WPA/024/355) – przyjmuje się, że odbiór muzyki z radia lub programu TV w lokalu gastronomicznym jest przeznaczony dla klientów lokalu. Puszczanie przez głośnik programu radiowego czy umożliwienie klientom oglądania programu TV zwykle łączy się z osiąganiem korzyści majątkowych przez właściciela lokalu. Umieszczenie odbiornika w takim miejscu ma na celu uprzyjemnienie klientom czasu spędzonego w lokalu i może wpływać na decyzje konsumenckie, a więc i zwiększenie korzyści z prowadzonej działalności (zob. też pismo MK z dnia 17.10.2002 r., sygn. akt DP/WPA 024/324).
  2. Pokoi hotelowych – umieszczanie odbiorników RTV podwyższa standard pokoi hotelowych, więc generalnie uznaje się, że odbiór ten łączy się z osiąganiem korzyści majątkowych przez właściciela hotelu. Publiczne odtwarzanie obejmuje odbiór przez gości hotelowych programu radiowego lub TV w pokojach hotelowych. Właściciel hotelu, umieszczając odbiorniki radiowe lub TV w pokojach, umożliwia gościom taki odbiór (publiczne rozpowszechnianie dzieł nadawanych) – pismo MK z dnia 02.12.2002 r., sygn. akt DP/WPA 024/415/02 (zob. też J. Mordwikło, „Studia Iuridica” 2005, nr 44/241; Orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 08.10.2004 r., sygn. akt VI ACa 62/04/).

 

Odbiór programu w restauracjach, barach, pokojach hotelowych – co do zasady należy przyjąć, iż taki odbiór łączy się z dodatkowymi korzyściami. Muzyka jest niekiedy podstawowym czynnikiem, który decyduje o wyborze pubu. Wyjątkowo, odbieranie audycji za pomocą odbiornika radiowego lub TV umieszczonych w klubie o charakterze zamkniętym stanowi przejaw dozwolonego użytku chronionych utworów (pismo Ministra Kultury i Sztuki z dnia 01.01.1996 r., sygn. akt DPA/024/313/96). Jeśli chodzi o programy radiowe i telewizyjne, to podstawą jest art. 24 ust. 2. Jeśli chodzi zaś o CD, to podstawą stałby się tutaj art. 23 ust. 1 i 2 – kiedy członkowie klubu pozostają w faktycznym stosunku towarzyskim (jeśli członkowie klubu znają się, podtrzymują więzy towarzyskie, a zatem krąg członków klubu nie jest jedynie grupą formalną bardzo luźno powiązanych ze sobą osób).

 

Pozostaje jeszcze jeden problem faktyczny, ważny, jeśli chce Pani uniknąć uiszczania opłat na rzecz ZAiKS. Otóż – kto musi wykazać fakt nieosiągania korzyści majątkowej? Innymi słowy, czy to ZAiKS musi wykazać, iż osiąga Pani korzyści majątkowe (dodatkowe) z tego względu, że w sklepie jest muzyka z odbiornika radiowego, czy też to Pani musi wykazać, iż korzyści takich Pani nie osiąga?

 

Zdaniem M. Bleszyńskiego (glosa do wyroku sądu apelacyjnego z dnia 04.12.2000 r., sygn. akt I ACa 239/00), Teza Nr 3, PUG 2003/6/17: „W konstrukcji art. 24 ust. 2 PrAut [przesłanka osiągania korzyści majątkowych] ujęta została jako przesłanka negatywna. W konsekwencji fakt nieosiągania korzyści wykazać musi nie wywodzący tytuł do roszczeń z prawa autorskiego, a posiadacz urządzenia. W przepisie użyto bowiem sformułowania jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych. Dowodzić powinien więc ten, kto twierdzi, że korzystanie było dozwolone ze względu na brak korzyści majątkowych z odtwarzania (art. 6 kc)”.

 

Wyrok SA w Katowicach z dnia 14.03.2008 r., sygn. akt I ACa 102/08: „Bezwzględne prawo twórcy do wynagrodzenia za korzystanie z jego utworu wiąże się, z tym że powinien on zawsze partycypować w korzyściach osiąganych przez inne osoby, co do zasady, włączenie utworu w prowadzoną działalność zarobkową oznacza osiąganie korzyści w sposób pośredni, bo każde korzystanie z utworów chronionych dla realizacji celów komercyjnych stanowi jeden z elementów prowadzonej działalności gospodarczej i łączy się z osiąganiem korzyści. Należy jednak mieć na uwadze, że przewidziana powołanym przepisem (art. 24 ust. 2 u.p.a.p.p.) możliwość wykazania nieosiągania korzyści majątkowej nie może być pustym zapisem, zakłada, że mogą istnieć takie sytuacje, w których nie zachodzi nawet pośredni wpływ odbioru nadawanych w programie radiowym utworów na powodzenie prowadzonej działalności. Pozwany przedstawił dowody wskazujące na brak związku z prowadzoną działalnością opisanego odbierania utworów nadawanych w programach radiowych oraz możliwości osiągania z tego tytułu jakichkolwiek korzyści majątkowych. Rzeczą powoda utrzymującego, że zachodzi związek odbierania nadawanych utworów z działalnością pozwanego i jej efektem, było wskazanie w czym wyraża się korzyść pozwanego”.

 

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28.09.2005 r., sygn. akt I CK 164/05: „Zgodnie z konstrukcją art. 24 ust. 2 ustawy z 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych publiczny odbiór tylko wtedy jest dozwolony, jeśli nie łączy się z nim osiąganie korzyści majątkowych. W myśl ogólnej reguły dowodowej z art. 6 k.c. zaistnienie przesłanek do zastosowania tego wyjątkowego przepisu powinien więc udowodnić korzystający z utworów. Przyjęcie innego rozkładu obowiązku dowodowego jest niedopuszczalne ze względu na to, że art. 24 ust. 2 wprowadza wyjątek od prawa wyłącznego, i to korzystający z tego wyjątku musi udowodnić, że działanie jego mieści się w dozwolonych kryteriach”.

 

Sąd powiedział tak:

 

„Sytuacje, w których odtwarzanie «niedramatycznych» utworów muzycznych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej nie będzie łączyć się z korzyściami majątkowymi dla odtwarzającego, powstaną przede wszystkim wtedy, gdy klienci nie będą poddawani oddziaływaniu odbioru. Może tu chodzić przede wszystkim o małe powierzchnie handlowe, drobne zakłady usługowe, w których odtwarzanie służy zapełnieniu czasu personelowi. Odtwarzanie owych utworów na większych przestrzeniach handlowych, w których klient przebywa dłuższą chwilę, podlegają zakwalifikowaniu jako połączone z korzyściami majątkowymi. Na taką funkcję wskazuje zwłaszcza specjalne rozmieszczenie głośników do odbioru w salach obsługi klienta”.

 

W przypadku, gdy w sklepie jest włączone radio, właściciel ma obowiązek płacić za nadawanie utworów, o ile nie udowodni, że nie przysparza mu to korzyści majątkowych. To Pani więc musi wykazać, iż nie osiąga Pani korzyści majątkowych (dodatkowych) z powodu tego, iż włączone jest radio. Może Pani wskazywać, iż po pierwsze, żaden klient nie wchodzi do sklepu, by posłuchać muzyki; po drugie, sklepy mają małą powierzchnię (inaczej byłoby, gdyby była to duża galeria handlowa – bo takie obiekty mają charakter centrum rozrywki, gdzie muzyka pełni bardzo ważną rolę). Ponadto, przydatne mogą okazać się zeznania świadków – pracowników, którzy zeznają, iż muzyka służy przede wszystkim im, aby mogli przyjemniej spędzać czas w pracy. Trudno tutaj powiedzieć, by wiązało się z tym osiąganie korzyści majątkowych, ponieważ i tak dostają oni pensję, a chodzi po prostu o uprzyjemnienie dnia pracy. Nie są oni klientami sklepu i to nie oni są źródłem Pani dochodów. Oczywiście można stwierdzić, iż słuchanie muzyki wpływa na samopoczucie pracownika, który pracuje wydajniej i efektywniej, a jeśli tak, to jest np. milszy dla klientów, bardziej zaangażowany i sklep osiąga większe obroty (jakość obsługi jest przecież w sklepach odzieżowych jednym z decydujących czynników), a zatem wzrastają Pani dochodu (czerpie Pani korzyści majątkowe), niemniej wniosek taki byłby chyba zbyt daleko posunięty.

 

Natomiast proszę pamiętać, iż dozwolony użytek publiczny obejmuje jedynie utwory nadawane w radiu czy TV (także przez radio internetowe oczywiście). Natomiast nie obejmuje utworów nagranych samodzielnie czy kupionych, np. na płytach CD – tych odtwarzać publicznie nie wolno, bo to nie mieści się w granicach dozwolonego użytku publicznego.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (1):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • II minus jeden =

29.03.2013

Ja mam pytanie dotyczące odbiornika telewizyjnego. Otóż planuję takowy powiesić w swoim lokalu, natomiast nie chcę z niego puszczać muzyki (co do tego polecam muzykę undergroundową, bądź inne alternatywne źródła bez zaiksu), a jedynie pragnę odtwarzać programy np tvp1, albo tvp2... czy do tego ZAIKS też może się przyczepić? Czy wystarczy opłacać abonament radiowo-telewizyjny? Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam

Anna


Od redakcji: Pani Anno! Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli jest Pani zainteresowana uzyskaniem odpowiedzi, proszę skorzystać z formularza na stronie. Wycena jest bezpłatna, porady prawne są płatne.

.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »