Mamy 7299 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Porady Prawne przez internet

Wpisz tutaj swoje pytanie, aby trafiło do naszego prawnika specjalisty.
(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Co grozi za sprzedaż na podróbek Allegro?

Autor: Monika Wycykał • Opublikowane: 25.09.2017

Prowadzę sprzedaż na Allegro. Pół roku temu zakupiliśmy od legalnie działającej firmy maskotki postaci znanych bajek. Oczywiście na zakup otrzymaliśmy fakturę. Ponieważ ceny nie były wygórowane, sprzedaż szła bardzo dobrze. Od tego czasu jeszcze kilka razy kupowaliśmy podobne maskotki. Ostatnio jednak otrzymaliśmy informację telefoniczną od osoby, która podała się za przedstawiciela hurtowni produktów licencjonowanych, że to podróbki i świadomie wprowadzamy je na rynek. Podobno mieliśmy obowiązek sprawdzenia pochodzenia produktu i powinniśmy zdobyć licencję na sprzedaż tych zabawek. Czy to prawda i co nam za to grozi? Obecnie zdjęliśmy większość aukcji z maskotkami, ale tym samym mniej zarabiamy. Co zrobić w tej sytuacji?

Jakub Bonowicz

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek
Cóż ja mogę napisać. Jedynie chwalić w niebiosa, wszystkich Prawników którzy na łamach tego portalu, pomagają, za dość niską cenę, zwykłym „Kowalskim” w ich problemach Zwłaszcza wielkie dzięki dla Pani Elizy - PROFESJONALISTKA W PEŁENEJ KRASIE!!!
Stały klient Tomasz
Tak profesjonalnego portalu prawniczego nie spotkałam, mimo szuflowania w necie! Nie musicie się obawiać o dużą konkurencję bo wiarygodność Wasza pozwala w razie potrzeby tylko TUTAJ kliknąć! Sposób informowania klienta poprzez maile, to przykład jak serio podchodzicie do załatwienia sprawy, zaangażowanie się paru prawników do jednej kwestii problemu to również zasługuje na "piec z plusem". Jesteście WIELCY! nikt Wam do tej pory dorównać nie jest w stanie! Pozdrowienia dla całej ekipy tego portalu.
Iwona
Wspaniały serwis, wspaniali prawnicy. Szybka odpowiedź na pytanie i, co najważniejsze, wyczerpująca odpowiedź. Prawnicy są wspaniali, dostałam bardzo przejrzystą odpowiedź, zawierającą ważne szczegóły. Pani prawnik dokładnie doradziła mi, co mam robić, jak działać, jakie mam możliwości, co mam uwzględnić, pisząc wniosek, z jakiego paragrafu i co dla mnie ważne – napisała także od siebie, co najlepiej wypisać i na co zwracać uwagę. Gorąco polecam.
Agnieszka
Serdecznie dziękuję za szybką i wyczerpującą opinię. Szczerze mówiąc, korzystałam z porad kilku prawników. Zdecydowanie jesteście najbardziej solidni, widać w opinii, że przygotowana jest dla konkretnej sprawy, a przygotowujący ją prawnik wnikliwie przeanalizował konkretną sytuację, a nie tylko cytował fragmenty prawa autorskiego. Pozdrawiam i dziękuję.
Anna
Polecam ten serwis, ponieważ oprócz fachowej i wyczerpującej odpowiedzi na moje pytania potrafią zrozumieć ludzkie nieszczęście. Na pewno przy kolejnych sprawach prawnych zwrócę sie do waszego serwisu.
Krzysztof
Dziękuję za fachową poradę – bardzo mnie uspokoiła. Pani sędzia podczas rozprawy, uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, również powołała się na cytowane przez Pana artykuły. Pozdrowienia dla Pana Lenowieckiego – od dziś polecam wszystkim EPORADY24.
Danuta
Fachowa porada bardzo dokładnie opisana szybko na temat miałem uczucie że rozmawiam z prawnikiem w cztery oczy - gorąco polecam.
Maciej
Super profesjonalna porada!!!! Polecam wszystkim fachowców którzy na łamach tego portalu pomagają zwykłym „Kowalskim” w sprawach dla Nich trudnych i niezrozumiałych. Starannie z wielką dokładnością opisany problem został wytłumaczony i zaproponowany tok załatwienia problemu za co, z całego serca DZIĘKUJE!!!!
Tomasz
Dziękuję za szybką i rzetelną pomoc. Do porad prawnych udzielanych internetowo podchodziłam raczej ostrożnie. Jednak po kilku wizytach w kancelariach prawnych, w których prawnik rezerwuje sobie czas ok. 15 min na klienta, a ponadto udziela odpowiedzi z głowy, bez żadnego wcześniejszego przygotowania, mówiąc: „prawdopodobnie”, z żalem stwierdziłam, że straciłam tylko czas i pieniądze. W związku z tym po przestudiowaniu kilku porad w interesującym mnie temacie postanowiłam spróbować skorzystać z serwisu ePorady24.pl. Opisałam jak najdokładniej zaistniałą sytuację i w ciągu 2 dni otrzymałam wyczerpującą i jasną odpowiedź. Byłam bardzo mile zaskoczona. Tutaj prawnik ma czas, aby przetrawić problem, zajrzeć gdzie trzeba, aby pomóc w rozwiązaniu sytuacji, i to jest WIELKI PLUS tego portalu. Polecam wszystkim taka formę!
Małgosia
Dziękuję za jasną, rzeczową i bardzo szybką odpowiedź. Dzięki waszej pomocy sprawę w sądzie wygrałam. Wszystkim będę polecać Wasz portal eporady24.
Joanna
Serdecznie dziękuję prawnikom tego portalu za pomoc. Odpowiedzi były naprawdę rzetelne i, co ważne, udzielane bardzo szybko. Wiem, „na czym stoję”. Wiedzy nigdy za wiele, w kancelarii bywało, że po opisaniu swojego problemu dowiadywałem się jedynie, że sprawa jest ciekawa i trudna, traciłem czas, pieniądze i wiedziałem tyle, co wiedziałem. W przypadku tego portalu tak się nie da – jest pytanie i jest wyczerpująca odpowiedź. Osobiście jestem bardzo zadowolony z porady.
Roman
BARDZO POLECAM. Sprawa z którą się zwróciłem wydawała się bez wyjścia. Wplątałem się w bardzo skomplikowany "układ" współpracy z dużym producentem materiałów budowlanych. Sądziłem, że mając gwarancję + aprobaty + deklaracje + faktury i wykonując usługi na wysokim poziomie mogę spać spokojnie. Myliłem się. Realia okazały się bardzo brutalne. Byłem załamany - wszystkie próby zainteresowania różnych instytucji były nieskuteczne. Pani Eliza wskazała mi sposób i czynnie POMOGŁA w jego wprowadzeniu. Wiem, że do ostatecznego rozstrzygnięcia minie jeszcze sporo czasu. Sprawa jest naprawdę bardzo trudna. Odzyskałem jednak wiarę w siebie i ludzi. Kontakt bardzo dobry - o wiele lepszy od kontaktów z innymi prawnikami. Jeszcze raz gorąco POLECAM.
Zbyszek
Panie, Panowie, nie marnujcie czasu na przeszukiwanie internetu i poszukiwanie właściwych rozwiązań co do waszych prywatnych spraw. Napiszcie zapytanie do „eporady24”, a szybko, konkretnie i na temat dostaniecie odpowiedź... Za niewielką opłatą uzyskałem nie „odpowiedź”, lecz „odpowiedzi”, bo było ich kilka i jestem w pełni usatysfakcjonowany.
Jarek
Jeżeli w poradach rozdawaliby Oskary, na pewno bym wysłał nominację do Oskara na eporady24.
Piotr
Dziękuję bardzo za rzetelną i wyczerpującą odpowiedź. Od jakiegoś czasu słyszałam różne sprzeczne opinie dotyczące mojego problemu i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, do kogo się zwrócić, by uzyskać potrzebne informacje. W stosownym urzędzie nie dowiedziałam się niestety niczego konkretnego, a korzystanie z drogich usług biur doradczych nie wchodziło w grę. Państwa konkurencja w internecie wyceniła mój problem drożej. Pan Aleksander Słysz dokładnie przeanalizował moje pytania i rozwiał wątpliwości. Teraz wiem, jakie powinnam podjąć kroki w najbliższej przyszłości. Przyznam się, że obawiałam się krótkiej, lakonicznej odpowiedzi, niekoniecznie adekwatnej do wpłaconej kwoty, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Duży plus za możliwość zadawania pytań dodatkowych.
Roksana
Chodziło o jedną sprawę - zadałem w sumie 5 pytań. Myślałem że odpowiedź to będzie kilka zdań tymczasem dostałem kilka stron naprawdę fachowej porady - każdy problem został dokładnie opisany. Teraz praktycznie nie muszą wynajmować prawnika - dostałem gotowe rozwiązanie. Mało tego prócz porady dosłałem kilkadziesiąt innych źródeł (książki internet) których znalezienie i zweryfikowanie zajęło by mi pewnie bardzo dużo czasu. A co do ceny to muszę bez wahania przyznać że usługa była za pól darmo w porównaniu do ilości wiedzy jaką dostałem.
Krzysztof

W opisanej sprawie należy sięgnąć przede wszystkim do przepisów ustawy – Prawo własności przemysłowej z dnia 30 czerwca 2000 r. (j.t. Dz. U. 2013 r., poz. 1410, z późn. zm. – dalej: P.w.p.), która chroni między innymi prawa do:

 

  1.  znaków towarowych,
  2. wzorów przemysłowych


i zabrania ich naruszania, np. przez oznaczanie określonego towaru cudzym znakiem towarowym lub naśladowanie kształtu cudzego produktu.

 

„Znakiem towarowym”, zgodnie z art. 120 ust. 1-2 P.w.p., może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Może nim być w szczególności wyraz, rysunek, ornament, kompozycja kolorystyczna, forma przestrzenna, w tym forma towaru lub opakowania, a także melodia lub inny sygnał dźwiękowy.

 

Z kolei za „wzór przemysłowy” zgodnie z art. 102 ust. 1-2 P.w.p. uznaje się nową i posiadającą indywidualny charakter postać wytworu lub jego części, nadaną mu w szczególności przez cechy linii, konturów, kształtów, kolorystykę, fakturę lub materiał wytworu oraz przez jego ornamentację. Takim wytworem jest każdy przedmiot wytworzony w sposób przemysłowy lub rzemieślniczy, obejmujący w szczególności opakowanie, symbole graficzne oraz kroje pisma typograficznego, z wyłączeniem programów komputerowych.


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Fot. Fotolia

 

Właściciel znaku towarowego lub wzoru przemysłowego może uzyskać na nie prawa ochronne na szczeblu krajowym lub unijnym poprzez rejestrację w odpowiednim urzędzie. Jeżeli dokona takiej rejestracji, to od tego momentu wszystkie osoby trzecie są zobowiązane szanować jego prawa i nie mogą czynić użytków z chronionych przedmiotów bez uzyskania zgody uprawnionego, poza nielicznymi przypadkami, gdy ustawa wyraźnie stanowi, że uzyskiwanie zezwolenia nie jest konieczne – są to wyjątki od reguły. W odniesieniu do znaków towarowych ustanawia je art. 155 i art. 156 P.w.p.

 

„Art. 155. 1. Prawo ochronne na znak towarowy nie rozciąga się na działania dotyczące towarów ze znakiem, polegające w szczególności na ich oferowaniu do sprzedaży lub dalszym wprowadzaniu do obrotu towarów oznaczonych tym znakiem, jeżeli towary te zostały uprzednio wprowadzone do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez uprawnionego lub za jego zgodą.

2. Nie stanowi również naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy import oraz inne działania, o których mowa w ust. 1, dotyczące towarów oznaczonych tym znakiem towarowym, jeżeli towary te zostały uprzednio wprowadzone do obrotu na terytorium Europejskiego Obszaru Gospodarczego przez uprawnionego lub za jego zgodą.

3. Przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się, jeżeli przemawiają za tym uzasadnione względy, które pozwalają uprawnionemu sprzeciwić się dalszej dystrybucji towarów, w szczególności jeżeli po wprowadzeniu do obrotu zmieni się lub pogorszy stan towarów.

 

Art. 156. 1. Prawo ochronne na znak towarowy nie daje uprawnionemu prawa zakazywania używania w obrocie przez inne osoby:

1) ich adresów oraz nazwisk albo nazw lub innych oznaczeń indywidualizujących danego przedsiębiorcę lub jego przedsiębiorstwo;

2) oznaczeń wskazujących w szczególności na cechy i charakterystykę towarów, ich rodzaj, ilość, jakość, przeznaczenie, pochodzenie czy datę wytworzenia lub okres przydatności;

3) zarejestrowanego oznaczenia lub oznaczenia podobnego, jeżeli jest to konieczne dla wskazania przeznaczenia towaru, zwłaszcza gdy chodzi o oferowane części zamienne, akcesoria lub usługi;

4) zarejestrowanego oznaczenia geograficznego, jeżeli prawo do jego używania przez te osoby wynika z innych przepisów ustawy.

2. Używanie oznaczeń wskazanych w ust. 1 jest dozwolone tylko wówczas, gdy odpowiada ono usprawiedliwionym potrzebom używającego i nabywców towarów i jednocześnie jest zgodne z uczciwymi praktykami w produkcji, handlu lub usługach.”

 

Na potrzeby korzystania ze wzorów przemysłowych bez zgody uprawnionego z rejestracji trzeba sięgnąć do art. 115 P.w.p.:

 

„Art. 115. Uprawniony z rejestracji wzoru przemysłowego nie może zakazać osobie trzeciej korzystania z wzoru:

1) do użytku osobistego lub niezwiązanego z działalnością gospodarczą;

2) w celu doświadczalnym;

3) polegającego na jego odtworzeniu do celów cytowania lub nauczania, jeżeli nie narusza dobrych obyczajów i nie utrudnia uprawnionemu w sposób nieuzasadniony korzystania z wzoru oraz wskazuje na źródło jego pochodzenia;

4) stosowanego lub zawartego w urządzeniach znajdujących się na środkach transportu lądowego i zarejestrowanych w innych państwach statkach morskich lub powietrznych, które czasowo znajdują się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej;

5) przez import części zamiennych i akcesoriów, w których wzór jest stosowany lub zawarty w celu napraw statków, o których mowa w pkt 4;

6) wykonywania napraw statków, o których mowa w pkt 4;

7) przez wykonanie na indywidualne zamówienie naprawy związanej z odtworzeniem części składowej wytworu złożonego, w celu przywrócenia mu pierwotnego wyglądu.”

 

Jak widać, tych wyjątków nie jest zbyt wiele i są one obwarowane dodatkowymi restrykcjami (np. w odniesieniu do dalszej odsprzedaży produktów oznaczonych znakiem towarowym niezbędne jest, aby wprowadzenie do obrotu zostało dokonane przez producenta lub za jego zgodą – wymóg ten stosuje się nawet w długim łańcuchu sprzedaży, gdy sprzedawca jest którymś ogniwem z kolei). Jeżeli nie można powołać się na żadną z przytoczonych wyżej okoliczności, to wówczas osoba handlująca produktami opatrzonymi cudzym znakiem towarowym lub stanowiącymi chroniony wzór przemysłowy naraża się na odpowiedzialność zarówno o charakterze cywilnym, jak i karnym.

 

Naruszenie prawa do znaku towarowego zostało precyzyjnie określone w art. 296 ust. 2 P.w.p. Polega ono na bezprawnym używaniu w obrocie gospodarczym:

 

„1) znaku identycznego do zarejestrowanego znaku towarowego w odniesieniu do identycznych towarów;

2) znaku identycznego lub podobnego do zarejestrowanego znaku towarowego w odniesieniu do towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem towarowym zarejestrowanym;

3) znaku identycznego lub podobnego do renomowanego znaku towarowego, zarejestrowanego w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, jeżeli takie używanie może przynieść używającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego”.

 

Aby poszerzyć zakres ochrony, ustawodawca rozciąga odpowiedzialność również na osoby dokonujące dalszego obrotu towarami opatrzonymi znakiem: „Z roszczeniami, o których mowa w ust. 1, można wystąpić również przeciwko osobie, która tylko wprowadza do obrotu oznaczone już znakiem towary, jeżeli nie pochodzą one od uprawnionego, bądź osoby, która miała jego zezwolenie na używanie znaku” (art. 296 ust. 3 P.w.p.).

 

W zakresie odpowiedzialności cywilnej podmiot uprawiony do znaku towarowego lub wzoru przemysłowego może zażądać:

 

  1. zaniechania naruszenia;
  2. wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści (a więc np. zarobku uzyskanego w wyniku sprzedaży produktów);
  3. naprawienia szkody na zasadach ogólnych lub poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej opłacie licencyjnej albo innego stosownego wynagrodzenia, które w chwili ich dochodzenia byłyby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie ze znaku towarowego lub wzoru przemysłowego.

 

Wszystkie powyższe roszczenia mogą być zgłoszone kumulatywnie, czyli można równocześnie żądać i wydania korzyści, i zapłaty odszkodowania. Dwa pierwsze roszczenia, tj. zaniechanie naruszenia i wydanie korzyści, nie zależą w żaden sposób od winy sprawcy, co oznacza, że może on być zobowiązany do ich zaspokojenia nawet wówczas, gdy nie można mu przypisać winy. Co do obowiązku naprawienia szkody, to tutaj ustawa piętnuje zachowania zawinione, jednak trzeba pamiętać, że w prawie cywilnym obok winy umyślnej występuje również wina nieumyślna – oznacza ona niedbalstwo, niedołożenie należytej staranności (przykład: niesprawdzenie pochodzenia towaru, mimo że w obrocie gospodarczym należałoby tego wymagać od podmiotu profesjonalnego).

 

To jednak nie wszystko. Jeżeli naruszenie dotyczy znaku towarowego, to wówczas może dojść również do popełnienia przestępstwa, które wiąże się z sankcją o charakterze karnym. Art. 305 P.w.p. stanowi bowiem, że:

 

„1. Kto, w celu wprowadzenia do obrotu, oznacza towary podrobionym znakiem towarowym, zarejestrowanym znakiem towarowym, którego nie ma prawa używać lub dokonuje obrotu towarami oznaczonymi takimi znakami, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca przestępstwa określonego w ust. 1 podlega grzywnie.

3. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełnienia przestępstwa określonego w ust. 1 stałe źródło dochodu albo dopuszcza się tego przestępstwa w stosunku do towaru o znacznej wartości, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5”.

 

Odpowiedzialności karnej z tego tytułu podlega zatem zarówno ten, kto wytwarza i oznacza podrobione produkty jako oryginalne, jak i osoba, która nimi handluje – generalnie powyższe regulacje mają przeciwdziałać obrotowi „podróbkami”. Przestępstwa opisane w art. 305 ust. 1 oraz ust. 2 P.w.p. są ścigane na wniosek pokrzywdzonego, a z ust. 3 – z urzędu (art. 310 ust. 1 P.w.p.).

 

Na pocieszenie należy dodać, że przestępstwa opisane w art. 305 P.w.p. można popełnić tylko umyślnie, gdyż ustawa nie przewiduje karalności zachowania nieumyślnego. „Druga odmiana tego przestępstwa, polegająca na dokonywaniu obrotu towarami, musi być popełniona w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym. Sprawca musi więc mieć świadomość, że działa bezprawnie oraz chcieć lub godzić się na to, że, nie mając do tego uprawnienia, dokona obrotu towarami oznaczonymi podrobionym znakiem towarowym bądź zarejestrowanym znakiem towarowym. W obu przypadkach sprawca musi mieć świadomość tego, że dokonuje czynności w odniesieniu do znaku towarowego, którego nie ma prawa używać. Jak wskazano w wyroku SN z dnia 24 czerwca 1999 r., III KKN 406/97, Prok. i Pr. 1999, nr 11-12, poz. 4 – dodatek Orzecznictwo, mimo że ochrona prawna znaku towarowego przysługuje z chwilą jego zarejestrowania w Urzędzie Patentowym RP, nie oznacza to jednak, że z tą chwilą automatycznie każdy, kto wprowadza do obrotu towary, posługując się zarejestrowanym znakiem towarowym, którego nie ma prawa używać, naraża się na odpowiedzialność karną. Warunkiem odpowiedzialności karnej jest bowiem wina umyślna, czyli świadomość, że znak towarowy został zarejestrowany na inną osobę fizyczną lub prawną” (G. Tylec, Komentarz do art. 305 Prawa własności przemysłowej, w: T. Demendecki, Prawo własności przemysłowej. Komentarz, LEX 2015).

 

Powyższa analiza pokazuje, że jeżeli wprowadzali Państwo do obrotu zabawki i figurki, które są tworzone według zarejestrowanego wzoru przemysłowego, i(lub) opatrzone znakiem towarowym osoby trzeciej, to mimo braku woli, by naruszać cudze prawa własności intelektualnej, mogą Państwo ponieść odpowiedzialność, przede wszystkim o charakterze cywilnym – wymóg umyślności powoduje, że być może uda się uniknąć kary za popełnienie przestępstwa.

 

Na koniec chciałabym jednak dodać, że jeżeli kupili Państwo towar od osoby, która nie poinformowała Państwa o prawach ochronnych do zabawek i figurek, mogą Państwo dochodzić swoich praw z tytułu rękojmi za wady prawne rzeczy (oczywiście pod warunkiem, że w umowie nie ograniczyli Państwo lub nie wyłączyli całkowicie odpowiedzialności sprzedawcy). Sprzedawca bowiem odpowiada za wszelkie wady rzeczy, zarówno fizyczne, jak i prawne, przy czym przez „wadę prawną” należy rozumieć między innymi obciążenie prawem osoby trzeciej. Uprawnienia kupującego dotyczące wady prawnej określa art. 574 § 1 Kodeksu cywilnego:

 

„Jeżeli z powodu wady prawnej rzeczy sprzedanej kupujący złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy albo obniżeniu ceny, może on żądać naprawienia szkody, którą poniósł przez to, że zawarł umowę, nie wiedząc o istnieniu wady, choćby szkoda była następstwem okoliczności, za które sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności, a w szczególności może żądać zwrotu kosztów zawarcia umowy, kosztów odebrania, przewozu, przechowania i ubezpieczenia rzeczy, zwrotu dokonanych nakładów w takim zakresie, w jakim nie odniósł z nich korzyści, a nie otrzymał ich zwrotu od osoby trzeciej, oraz zwrotu kosztów procesu. Nie uchybia to przepisom o obowiązku naprawienia szkody na zasadach ogólnych”.

 

Gdyby zaistniały trudności z ustaleniem, czy sprzedawca ponosi odpowiedzialność z tytułu rękojmi, czy nie, zawsze pozostaje Państwu przepis ustanawiający generalny obowiązek naprawienia szkody wynikłej z zawartej umowy, przy czym szkodą jest nie tylko rzeczywista strata, ale również utracone korzyści (czyli np. to, co można by zarobić, gdyby towar był dostarczony zgodnie z umową): „Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi” (art. 471 K.c.).

 

Ochrona praw własności intelektualnych jest drakońska i osoby, które ją naruszają, zawsze są w dużo gorszej pozycji niż osoby, którym te prawa przysługują. W dzisiejszym świecie wartości niematerialne mają bardzo dużą wartość ekonomiczną, więc wzrasta świadomość prawna w tym zakresie nawet u drobnych przedsiębiorców, którzy dokonują rejestracji albo powołują się na swoje prawa autorskie do wytworzonych produktów.

 

Co do ryzyka, że się wyda – pisał Pan, że dzwonił do Pana licencjonowany hurtownik zabawek. Myślę, że jeżeli pozostaje w kontakcie z firmą udzielającą licencji na te zabawki, to nie ma nic trudnego w tym, żeby przekazał informację o dokonywanych przez Pana naruszeniach, skoro już jest w posiadaniu takiej informacji.

 

Obawiam się, że będzie Panu niezmiernie trudno wykazać, że nie ponosi Pan odpowiedzialności za wprowadzenie nieoryginalnych zabawek do obrotu, gdyż przepisy w żaden sposób nie określają, jak importer ma określać legalność pochodzenia towaru. Prawo własności przemysłowej jest napisane dla osób, które posiadają prawa, i to one mają uprzywilejowaną pozycję. Jeżeli osoba trzecia je narusza, to wyłącznie jej problem, jak udowodni, że nie dokonała naruszenia, choć gołym okiem widać, że naruszenie było (np. poprzez handel internetowy). Można jedynie próbować wykazywać, że „dołożył Pan należytej staranności” adekwatnej do prowadzonej działalności gospodarczej, ale obawiam się, że argument okazałby się zbyt słaby.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 3 plus VI =

Porady Prawne przez internet

Wpisz tutaj swoje pytanie, aby trafiło do naszego prawnika specjalisty.
(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

»Podobne materiały

Udostępnianie zdjęć za opłatą

Zajmuję się robieniem zdjęć 3D towarów dla sklepu internetowego. Czy jeśli wykonam zdjęcia dla klienta, będę miała możliwość udostępniania ich komu innemu za opłatą, np. na zasadzie licencji?

Legalność przedsięwzięcia polegającego na udostępnianiu bezpłatnych tapet na pulpit komputera

Chciałabym prowadzić forum z tapetami na pulpit komputera. Forum ma zawierać linki do paczek (w formacie RAR) z tapetami na innych stronach. Niestety nie wiem nawet, kto jest autorem tych tapet, na stronach nie ma żadnych licencji, a tapety chcę udostępniać nieodpłatnie. Chciałabym też umieścić na stronie chociaż jedną reklamę, ale nie będzie ona warunkiem zdobycia tapety. Czy zatem stworzenie takiego forum jest możliwe? Jeśli nie, to dlaczego?

Wykorzystywanie zdjęć a prawo autorskie

Moja firma była agentem firmy angielskiej. Podczas wizyty dyrektora otrzymałem polecenie używania na swojej stronie internetowej zdjęć z zasobów witryny angielskiej (zdjęcia zrobione przez angielskiego fotografa). Później zostałem poproszony o usunięcie tych zdjęć ze względu na spór firmy angielskiej z fotografem – zakończony w maju 2009 r. porozumieniem. Pół roku temu otrzymałem od angielskiej kancelarii prawniczej (która rzekomo reprezentuje fotografa) e-maila dotyczącego wykorzystywania zdjęć bez zgody fotografa, za co należy mu się zapłata. Angielski dyrektor kazał zbagatelizować te informacje. Czy zostało złamane prawo? Czy e-maile są dokumentem uznawanym w sądzie?

wizytówka Szukamy prawników »