.
Udzieliliśmy ponad 139,9 tys. porad prawnych i mamy 15 605 opinii Klientów

Zespół prawników

Specjaliści z różnych dziedzin prawa

Zadaj pytanie prawnikowi

(bezpłatna wycena)

Wycena do 2 godzin

(w większości przypadków do 1 h)

Chcę zapytać prawnika

(bezpłatna wycena)

Zadanie pytania nic Cię nie kosztuje

Poznanie wyceny do niczego nie zobowiązuje

Chcę zapytać prawnika

(bezpłatna wycena)

Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Zniesławienie w miejscu pracy, czy korespondencja na Messengerze może być dowodem?

• Data publikacji: 25-07-2025 • Autor: Radca prawny Paulina Olejniczak-Suchodolska

Koleżanka w pracy na służbowym laptopie zalogowała swoje prywatne konto Facebook. Któregoś dnia było po prostu otwarte i gdy pracowałam na jej sprzęcie wyskoczyła mi wiadomość na Messengerze. Okazało się, że to prywatna grupa (podkreślam – na służbowym laptopie, do którego każdy ma dostęp), która obraża kilka osób z firmy, w tym mnie. Piszą tam w sumie 3 koleżanki, padają takie określenia jak np. „banda debili”, „zj*eby”, „wariat” oraz kilka innych, których znaczenie należałoby rozważyć w kontekście jakiegoś wydarzenia. Zrobiłam screeny i dołączam kilka dla przykładu. Koleżanki z pracy piszą bowiem w czasie rzeczywistym, prawie codziennie. Ja wiem o tym forum od kilku miesięcy, na bieżąco robię zrzuty ekranowe, ale mam dość tych obelg. Co można zrobić w takiej sytuacji? Czy można oskarżyć te osoby? Rozważam również znieważanie lub zniesławianie. Czy grozi mi coś za przeczytanie prywatnej (choć dostępnej praktycznie publicznie) korespondencji?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie. Pomagamy w podobnych sprawach.

Zniesławienie w miejscu pracy, czy korespondencja na Messengerze może być dowodem?

Zniewagi i zniesławienie w pracy – czy to już przestępstwo?

Pani sytuacja dotyka kilku istotnych zagadnień prawnych, w tym prywatności komunikacji, ochrony dóbr osobistych (znieważenia i zniesławienia), a także legalności pozyskania i przetwarzania treści konwersacji. Oto analiza prawna tej przykrej sytuacji.

 

Co do zasady, osoby uczestniczące w tej grupie mogą ponosić odpowiedzialność cywilną, a w określonych przypadkach także karną, w zależności od treści i kontekstu wypowiedzi.

Co grozi autorom obraźliwych wiadomości?

Odpowiedzialność karna – art. 212 i 216 Kodeksu karnego:

  • Art. 212 K.k. – zniesławienie: jeśli padają tam określenia, które mogą poniżyć daną osobę w opinii publicznej lub narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu (np. „wariat”, „zj*b”, „banda debili”) – może to wypełniać znamiona tego przestępstwa.
  • Art. 216 K.k. – znieważenie: jeśli wypowiedzi są wyłącznie obraźliwe, ale nie mają na celu naruszenia reputacji, również mogą być karalne.

 

Oba te przestępstwa ścigane są z oskarżenia prywatnego – co oznacza, że pokrzywdzeni muszą samodzielnie złożyć akt oskarżenia do sądu rejonowego. W praktyce bardzo przydatne są screeny, które Pani posiada.

Masz problem prawny? Kliknij tutaj i zapytaj prawnika ›

Odpowiedzialność cywilna – art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego

Zgodnie z Kodeksem cywilnym dobra osobiste, takie jak godność, dobre imię i prywatność, podlegają ochronie. Osoby pokrzywdzone mogą:

 

  • żądać przeprosin (w określonej formie),
  • domagać się zadośćuczynienia pieniężnego (art. 448 K.c.), ale trzeba udowodnić szkodę niemajątkową (wpływ na psychikę itd. najlepiej dokumentacją psychologa),
  • żądać usunięcia skutków naruszenia (np. usunięcia postów, wiadomości, zaprzestania obraźliwego zachowania).
    Potrzebujesz pomocy prawnika? Kliknij tutaj i opisz swój problem ›

Czytelnik czy włamywacz? Gdzie leży granica odpowiedzialności?

Zasadniczo nie, o ile nie doszło do włamania na konto ani obchodzenia zabezpieczeń. Jeśli Pani działanie polegało na:

 

  • korzystaniu z służbowego laptopa, do którego dostęp ma wiele osób,
  • przypadkowym otwarciu wiadomości wyświetlających się automatycznie (np. w przeglądarce lub przez aktywną sesję),
  • dokumentowaniu czynności, które same pojawiły się na ekranie, bez ingerencji w cudze hasła czy ustawienia prywatności, poruszania suwakiem, otwierania okna z wiadomościami
    – to nie sposób przypisać Pani winy z art. 267 § 1 K.k. (bezprawne uzyskanie informacji) ani z przepisów o naruszeniu korespondencji.

 

Gdyby jednak pojawiły się wątpliwości, warto:

  • unikać dalszego gromadzenia danych po tym, jak zyskała Pani świadomość ich prywatnego charakteru,
  • nie rozpowszechniać treści rozmów poza ewentualnym postępowaniem sądowym gdyby chciała Pani zaryzykować. Niestety jest duże ryzyko, że zostanie Pani posądzona o czytanie cudzej korespondencji, a wtedy to Pani będzie musiała się bronić i wykazywać, że wiadomości były otwarte i nie czyniła Pani nic, by je czytać, bo zwyczajnie „patrzyły na Panią”. Nie wiem, jak zareaguje sąd, wszak są wyroki, że powinno się zamknąć takie przekładki i nie czytać tego, co nie jest do nas adresowane. Nie ryzykowałabym więc z informowaniem innych czy organów (policja, sąd), jeśli nie chce Pani mieć stresu z procesem przeciwko Pani, a nie ma Pani dowodów, że te okna z wiadomościami były otwarte i nie zdążyła ich Pani zamknąć, a już zapoznała się z ich treścią (gdzie nadal jest ryzyko uznania, że nie powinna Pani tego czynić).

Kliknij tutaj i zapytaj prawnika online ›

Przykłady

„Wiedziałam o wszystkim, zanim mnie zwolnili”

Katarzyna, specjalistka ds. HR, przypadkiem zauważyła podczas prezentacji, że jej kolega nie wylogował się z prywatnego Messengera na służbowym komputerze. Otwarta była grupa, w której pracownicy z innego działu wyśmiewali ją, używając obraźliwych określeń typu „pasożyt z kadr” czy „mentalna emerytka”. Gdy po kilku tygodniach wręczono jej wypowiedzenie, wiedziała już, kto w firmie od dawna działał na jej niekorzyść. Dzięki zrzutom ekranu zdołała udowodnić, że padła ofiarą uporczywego nękania i zniesławienia.


„Zgubiła mnie własna lekkomyślność”

Monika pracowała jako liderka zespołu w agencji reklamowej. W przerwie na lunch jej koleżanka z pracy sprawdzała coś na wspólnym komputerze projektowym, gdzie Monika wcześniej niechcący zostawiła otwarte konto Facebook. Koleżanka zobaczyła prywatną konwersację, w której Monika żartowała z członków zespołu, nazywając ich „amebami intelektualnymi” i „emocjonalnymi ułomkami”. Sprawa trafiła do działu HR, a Monika mimo tłumaczeń została odsunięta od projektów i ostatecznie odeszła z pracy pod naciskiem środowiska.


„To miał być tylko suchar – a trafił do sądu”

Bartek i jego dwaj współpracownicy stworzyli zamkniętą grupę czatową, gdzie publikowali tzw. „suchary o szefie”. Dowcipy jednak z czasem przerodziły się w wyraźne obelgi – od „zidiociały kontrol-freak” po insynuacje o życiu prywatnym. Nieszczęśliwie jeden z nich nie wylogował się z laptopa na open space’ie. Ktoś z działu prawnego zrobił screeny i przekazał szefowi. Bartek wkrótce stanął przed sądem za zniesławienie, a pozostali dwaj zostali objęci postępowaniem dyscyplinarnym.

Podsumowanie

Granica między prywatnością a odpowiedzialnością prawną w miejscu pracy bywa cienka – szczególnie, gdy prywatne treści trafiają na służbowy sprzęt dostępny publicznie. Obraźliwe wypowiedzi, nawet w prywatnych grupach, mogą skutkować poważnymi konsekwencjami.

Oferta porad prawnych

Potrzebujesz pomocy prawnej w sprawie zniesławienia, zniewagi lub ochrony dóbr osobistych w pracy? Oferujemy profesjonalne porady online oraz przygotowanie pism procesowych i wezwań do zaprzestania naruszeń. Aby skorzystać z naszych usług, opisz swój problem w formularzu pod artykułem.

Źródła:

1. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553
2. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93

 

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę, wypełniając  formularz poniżej  ▼▼▼. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Zapytaj prawnika - porady prawne online

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

O autorze: Radca prawny Paulina Olejniczak-Suchodolska

Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie gospodarczym, prawie pracy, prawie zamówień publicznych, a także w prawie konsumenckim i prawie administracyjnym. Obecnie prowadzi własną kancelarię radcowską oraz obsługuje spółki i instytucje państwowe.


.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem.

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

porady spadkowe

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl

Paragraf jako alternatywne logo serwisu