.
ePorady24.pl
Porady prawne online od 2006 roku
Ponad 144 tys. udzielonych porad

Groźby, nękanie i rozsyłanie zrzutów rozmów – co możesz zrobić?

• Stan prawny na: 2026-08-08

Samo pisanie z żonatym mężczyzną, nawet w prywatnej lub intymnej formie, co do zasady nie jest w Polsce przestępstwem ani wykroczeniem. Inaczej należy ocenić groźby, uporczywe wiadomości i rozsyłanie materiałów naruszających prywatność lub dobre imię.

Wyjaśniam, kiedy w grę wchodzą groźby karalne, stalking, zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych, co można zgłosić na policję, a także czy osoba postronna może uzyskać na policji informacje o cudzym zawiadomieniu.

Najważniejsze:
  • Samo utrzymywanie kontaktu z żonatym mężczyzną nie stanowi przestępstwa ani wykroczenia.
  • Groźby typu „zabiję cię” lub „będziesz w grobie” mogą wypełniać znamiona groźby karalnej z art. 190 § 1 Kodeksu karnego, jeśli wzbudzają uzasadnioną obawę ich spełnienia.
  • Powtarzające się wiadomości, zastraszanie i ingerowanie w życie prywatne mogą stanowić uporczywe nękanie z art. 190a § 1 Kodeksu karnego.
  • Rozsyłanie zrzutów rozmów i zdjęcia do rodziny może prowadzić do odpowiedzialności karnej albo cywilnej, zależnie od treści, skali i skutków naruszenia.
  • Osoba niebędąca stroną postępowania nie powinna otrzymać na policji informacji o cudzym zawiadomieniu.

Czy samo pisanie z żonatym mężczyzną jest karalne?

Nie. Sam fakt prowadzenia prywatnej korespondencji z żonatym mężczyzną, nawet jeśli relacja była emocjonalna lub flirtująca, co do zasady nie stanowi ani przestępstwa, ani wykroczenia. Polskie prawo karne nie przewiduje odpowiedzialności za sam kontakt pozamałżeński.

Taka sytuacja może mieć co najwyżej znaczenie w sprawie rozwodowej jako jeden z dowodów dotyczących rozkładu pożycia, ale nie oznacza to automatycznie odpowiedzialności karnej osoby trzeciej.

W praktyce więc problemem nie jest sam kontakt, lecz to, co dzieje się później: groźby, naciski, publikowanie lub rozsyłanie prywatnych materiałów, naruszanie prywatności albo dobrego imienia.

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Groźby wiadomościami – kiedy to jest przestępstwo?

Jeżeli ktoś pisze, że Panią zabije, „wbije nóż w plecy” albo że „będzie Pani w grobie”, to może chodzić o groźbę karalną. Zgodnie z art. 190 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub na szkodę osoby dla niej najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona, podlega karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Kluczowe są tu dwie kwestie:

  • treść groźby musi dotyczyć popełnienia przestępstwa, np. zabójstwa, pobicia, uszkodzenia ciała,
  • groźba musi realnie wzbudzać obawę jej spełnienia – ocenia się to według okoliczności konkretnej sprawy.

Podstawą ścigania jest obecnie wniosek pokrzywdzonego – wynika to z art. 190 § 2 Kodeksu karnego. W praktyce składa się zawiadomienie na policji lub w prokuraturze i wskazuje, że wnosi się o ściganie sprawcy.

Ważne: Jeżeli wiadomości są agresywne, powtarzają się albo obawia się Pani spotkania tej osoby, warto zabezpieczyć dowody od razu i skonsultować treść zawiadomienia, zanim część materiału zniknie z komunikatora.

Zobacz również:

groźba ujawnienia prywatnej korespondencji i zdjęć – co możesz zrobić

Uporczywe nękanie, czyli stalking

Jeżeli zachowanie nie ogranicza się do jednorazowej awantury, lecz obejmuje ciągłe wiadomości, zastraszanie, kontaktowanie się z rodziną, wywieranie presji, śledzenie aktywności lub ingerowanie w prywatność, może wchodzić w grę przestępstwo uporczywego nękania.

Zgodnie z art. 190a § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia albo istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

W takiej sprawie znaczenie ma nie tylko liczba wiadomości, ale także ich charakter, natężenie i wpływ na codzienne życie pokrzywdzonej. Jeżeli ktoś pisze do Pani i do rodziny, rozpowszechnia informacje, wywołuje strach i destabilizuje życie prywatne, może to wzmacniać ocenę, że zachowanie było uporczywe i naruszało prywatność.

Ściganie tego czynu również następuje na wniosek pokrzywdzonego – tak stanowi art. 190a § 4 Kodeksu karnego.

Rozsyłanie zrzutów rozmów i zdjęcia do rodziny – jakie mogą być skutki prawne?

Tu ocena zależy od treści materiałów, sposobu ich użycia i skutku. Samo przesłanie prawdziwych zrzutów nie zawsze automatycznie oznacza przestępstwo, ale może prowadzić do odpowiedzialności, jeśli narusza Pani dobra osobiste, prywatność albo ma charakter pomawiający lub poniżający.

Na gruncie prawa cywilnego ochronę dają art. 23 i art. 24 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny. Dobra osobiste człowieka, w tym cześć, wizerunek, prywatność i dobre imię, pozostają pod ochroną prawa cywilnego. Osoba, której dobra osobiste naruszono lub zagrożono ich naruszeniem, może żądać m.in.:

  • zaniechania naruszeń,
  • usunięcia skutków naruszenia, np. przeprosin,
  • zadośćuczynienia pieniężnego albo zapłaty odpowiedniej sumy na cel społeczny – na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego.

Jeżeli rozsyłane informacje są nieprawdziwe lub przedstawiane w sposób mogący Panią poniżyć albo narazić na utratę zaufania, można rozważyć także zniesławienie z art. 212 § 1 Kodeksu karnego. Jeżeli wiadomości mają charakter ubliżający, może wchodzić w grę także zniewaga z art. 216 § 1 Kodeksu karnego.

Trzeba jednak pamiętać, że przestępstwa z art. 212 i 216 Kodeksu karnego są co do zasady ścigane z oskarżenia prywatnego, czyli to pokrzywdzona wnosi prywatny akt oskarżenia do sądu rejonowego.

Czy można najpierw wysłać wezwanie do zaprzestania naruszeń?

Tak. Zanim sprawa trafi na policję lub do sądu cywilnego, można wysłać do sprawcy wezwanie do zaprzestania naruszeń dóbr osobistych. W takim piśmie zwykle wskazuje się:

  • jakie działania mają zostać natychmiast przerwane,
  • jakie przepisy są naruszane, np. art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego,
  • że dalsze działania spowodują zawiadomienie organów ścigania i dochodzenie roszczeń cywilnych.

To rozwiązanie bywa skuteczne, gdy druga strona działa impulsywnie, ale jeszcze nie przekroczyła progu bardzo poważnej eskalacji. Jeśli jednak groźby są realne albo sytuacja szybko się zaostrza, lepiej nie ograniczać się wyłącznie do wezwania.

Czy ta osoba może iść na policję i dowiedzieć się, czy złożyła Pani zawiadomienie?

Co do zasady nie powinna uzyskać takich informacji, jeżeli nie jest stroną postępowania ani nie ma statusu pokrzywdzonej, zawiadamiającej lub pełnomocnika. Uprawnienia stron do przeglądania akt i uzyskiwania informacji wynikają z przepisów ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego, w szczególności z zasad dostępu do akt postępowania przygotowawczego i statusu stron.

W praktyce osoba postronna nie powinna uzyskać od policji potwierdzenia, czy Pani zgłaszała sprawę. To, że ktoś zapyta na komisariacie, nie oznacza jeszcze, że otrzyma informację.

Inaczej będzie, jeśli postępowanie zostanie wszczęte przeciwko konkretnej osobie i uzyska ona status podejrzanej – wtedy z biegiem sprawy może zostać formalnie poinformowana o zarzutach i materiale sprawy w granicach przewidzianych przez procedurę.

Czy policja może ustalić właściciela numeru telefonu, który Pani podała?

Sama osoba prywatna nie może „na policji” swobodnie ustalać, do kogo należy cudzy numer telefonu. Tego rodzaju ustalenia mogą być podejmowane przez organy ścigania w ramach prowadzonego postępowania, jeżeli jest ku temu podstawa procesowa.

Jeżeli więc doszłoby do oficjalnego zawiadomienia i organ uznałby, że ustalenie abonenta lub użytkownika numeru jest potrzebne dla sprawy, takie działania są możliwe. Nie oznacza to jednak, że policja udzieli takich danych osobie zainteresowanej prywatnie „na żądanie”.

Czy grozi coś za podanie fałszywego numeru i twierdzenie, że zgłoszono sprawę?

To jest najbardziej zależne od szczegółów stanu faktycznego. Samo powiedzenie innej osobie nieprawdy poza urzędowym postępowaniem nie zawsze oznacza odpowiedzialność karną. Inaczej byłoby, gdyby doszło do fałszywego zawiadomienia organów ścigania albo celowego skierowania podejrzeń na konkretną niewinną osobę przed organem.

W szczególności znaczenie mogą mieć:

  • art. 234 Kodeksu karnego – fałszywe oskarżenie innej osoby o czyn zabroniony przed organem powołanym do ścigania,
  • art. 238 Kodeksu karnego – zawiadomienie o przestępstwie, wiedząc, że go nie popełniono.

Z opisu wynika jednak, że nie składała Pani formalnego zawiadomienia na policji, tylko powiedziała to drugiej stronie. To zmniejsza ryzyko odpowiedzialności z ww. przepisów, ale nie da się go ocenić całkowicie abstrakcyjnie bez znajomości całej korespondencji i tego, czy czyjeś dane zostały wykorzystane w sposób wywołujący konkretne skutki.

Ważne: Jeżeli w korespondencji podała Pani dane rzeczywistej osoby albo numer, który należy do konkretnego człowieka, warto przeanalizować sprawę indywidualnie, bo ocena ryzyka prawnego zależy od tego, czy wywołało to wobec tej osoby jakiekolwiek konsekwencje.

Zobacz również:

udostępnienie pisma w mediach społecznościowych – jakie konsekwencje

Co zrobić praktycznie krok po kroku?

  1. Zabezpieczyć dowody – zrzuty ekranu, daty, godziny, numery, linki do profili, nagrania poczty głosowej, listę osób, do których wysyłano wiadomości.
  2. Nie kasować korespondencji – nawet jeśli jest przykra, może być kluczowym dowodem.
  3. Sporządzić chronologię zdarzeń – kiedy zaczęły się groźby, ile ich było, do kogo jeszcze pisano, jak wpłynęło to na Pani poczucie bezpieczeństwa.
  4. Złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 190 § 1 Kodeksu karnego i ewentualnie art. 190a § 1 Kodeksu karnego, wraz z wnioskiem o ściganie.
  5. Rozważyć działania cywilne – wezwanie do zaprzestania naruszeń, a przy dalszej eskalacji pozew o ochronę dóbr osobistych na podstawie art. 24 Kodeksu cywilnego.
  6. Przy bezpośrednim zagrożeniu dzwonić pod 112 i nie czekać na rozwój sytuacji.

Jakie dowody są najważniejsze?

W tego typu sprawach najczęściej liczą się:

  • pełne zrzuty ekranu z widoczną datą, godziną i nazwą profilu lub numerem,
  • eksport rozmów, jeśli komunikator to umożliwia,
  • wiadomości przesłane do członków rodziny,
  • zeznania osób, które widziały wiadomości lub znały przebieg sytuacji,
  • informacje o tym, czy bała się Pani wyjść z domu, zmieniała codzienne nawyki, blokowała kontakty,
  • ewentualna dokumentacja medyczna lub psychologiczna, jeśli stres wywołał rozstrój zdrowia.

W postępowaniu karnym dowody podlegają ocenie zgodnie z art. 7 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego, czyli według zasad prawidłowego rozumowania, wiedzy i doświadczenia życiowego.

Przykłady

Poniższe sytuacje pokazują, jak podobne zdarzenia mogą być oceniane w praktyce, zależnie od intensywności zachowania i rodzaju naruszenia.

PRZYKŁAD 1

Pani Katarzyna prowadziła przez kilka tygodni prywatną rozmowę z żonatym mężczyzną. Gdy jego żona odkryła korespondencję, napisała do Katarzyny kilka obraźliwych wiadomości, ale na tym kontakt się zakończył. W takim wariancie samo pisanie z mężczyzną nie rodzi odpowiedzialności karnej, a jednorazowe obelgi mogą nie wystarczyć do przyjęcia stalkingu, choć w zależności od treści można rozważać naruszenie dóbr osobistych albo zniewagę.

PRZYKŁAD 2

Pan Michał po zakończeniu relacji zaczął codziennie otrzymywać wiadomości od byłej partnerki: groźby pobicia, nocne telefony i wiadomości wysyłane także do jego siostry i pracodawcy. Bał się wracać sam do domu i zmienił trasę do pracy. Taki stan faktyczny może spełniać przesłanki zarówno groźby karalnej z art. 190 § 1 Kodeksu karnego, jak i uporczywego nękania z art. 190a § 1 Kodeksu karnego.

PRZYKŁAD 3

Pani Agnieszka odkryła, że znajoma rozsyła po rodzinie i znajomych zrzuty rozmów opatrzone komentarzami, że Agnieszka „rozbija małżeństwa” i „poluje na cudzych mężów”, choć część twierdzeń była wyolbrzymiona lub nieprawdziwa. Jeśli skutkiem było poniżenie lub utrata zaufania w otoczeniu, możliwe są roszczenia z art. 24 i 448 Kodeksu cywilnego, a w określonych przypadkach także prywatny akt oskarżenia o zniesławienie z art. 212 § 1 Kodeksu karnego.

FAQ

Czy za romans lub flirt z osobą pozostającą w małżeństwie grozi kara?

Co do zasady nie. Prawo karne nie przewiduje odpowiedzialności za sam flirt, korespondencję czy relację pozamałżeńską. Znaczenie może to mieć jedynie pośrednio, np. dowodowo w sprawie rozwodowej.

Czy groźby przez Messenger lub SMS można zgłosić na policję?

Tak. Jeżeli groźby wzbudzają uzasadnioną obawę ich spełnienia, można złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 190 § 1 Kodeksu karnego oraz wniosek o ściganie.

Czy rozsyłanie moich zdjęć i zrzutów rozmów do rodziny jest legalne?

Niekoniecznie. Zależy od treści, celu i skutku takiego działania. Może dojść do naruszenia prywatności, dobrego imienia, wizerunku albo innych dóbr osobistych chronionych przez art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego.

Czy policja powie komuś obcemu, że złożyłam zawiadomienie?

Nie powinna. Osoba postronna nie ma prawa do swobodnego uzyskiwania informacji o cudzej sprawie tylko dlatego, że o nie zapyta.

Czy warto iść najpierw do prawnika, a nie od razu na policję?

Tak, zwłaszcza gdy sprawa jest wielowątkowa i obejmuje groźby, nękanie, rozsyłanie materiałów i ryzyko wzajemnych oskarżeń. Prawnik pomoże uporządkować dowody i dobrać właściwy tryb działania.

Podsumowanie

W opisanej sytuacji nie grozi odpowiedzialność za sam fakt pisania z żonatym mężczyzną. Poważniejsze znaczenie prawne mogą natomiast mieć działania drugiej strony: groźby, uporczywe nękanie oraz rozsyłanie materiałów naruszających prywatność lub dobre imię. W zależności od konkretów sprawy można rozważyć zawiadomienie o groźbach karalnych i stalkingu, a równolegle ochronę dóbr osobistych na drodze cywilnej.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła:

1. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny – ISAP.

2. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego – ISAP.

3. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny – ISAP.

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Radca prawny Joanna Korzeniewska

Radca prawny, absolwentka prawa oraz europeistyki na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zdobywała doświadczenie w wielu firmach, zajmując się m.in. prawem budowlanym, prawem zamówień publicznych, regułami kontraktowymi FIDIC i prawem cywilnym....

>> więcej informacji