Mamy 10 655 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Wypadek spowodowany przez psa, który wbiegł na ulicę

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 11.08.2014

Dwa tygodnie temu z moim psem na spacer wybrał się syn. Podczas spaceru pies nie zareagował na wezwanie i wbiegł na ulicę. Został potrącony przez motocyklistę. Okazało się, że poszkodowany miał kilka drobnych obrażeń (zwolnienie z pracy) i zniszczoną odzież motocyklową. Policja nałożyła na mojego syna mandat, nie zwracając uwagi, że motocyklista przekroczył (sam się przyznał) dopuszczalną prędkość. Obecnie dostaliśmy wezwanie do zapłaty 13 000 zł na rzecz poszkodowanego. 10 000 zł to zadośćuczynienie, a reszta – kwota za zniszczone mienie i za leczenie. Uważamy, że ta kwota jest nie do przyjęcia, zwłaszcza że nie jesteśmy pewni winy syna. Co można zrobić w tej sytuacji, jak się bronić?

Marek Gola

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu cywilnego, zwanego dalej K.c.

 

Z treści Pana pytania wynika, że dwa tygodnie temu pies, którego jest Pan właścicielem, na skutek braku lub nienależytego nadzoru wybiegł na ulicę, gdzie został potrącony przez motocyklistę. W wyniku zderzenia z psem motocyklista doznał naruszenia czynności narządów ciała i rozstroju zdrowia (wskazują na dolegliwości psychiczne). W chwili obecnej pełnomocnik poszkodowanego motocyklisty żąda od Pana 13 000 zł: 10 000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 3000 zł tytułem odszkodowania za uszkodzone mienie. Wezwanie do zapłaty wskazuje jednocześnie 30-dniowy termin na spełnienie świadczenia pod rygorem skierowania sprawy do sądu.

 

Mając na uwadze powyższe, w pierwszej kolejności podnieść należy, iż Pana odpowiedzialność kształtowana jest na podstawie art. 431 K.c. Pozwolę sobie przytoczyć pełną jego treść.

 

„Art. 431. § 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

§ 2. Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego”.

 

O ile podane przez poszkodowanego kwoty co do zniszczonego mienia zostały wykazane, o tyle kwota zadośćuczynienia jest kwotą płynną, a to z uwagi na jest istotę. Zadośćuczynienie w przeciwieństwie do odszkodowania nie może być wycenione w 100%, bowiem zadośćuczynienie przysługuje za krzywdę, tj. szkodę niematerialną. Zadośćuczynienie ma charakter złagodzenia doznań psychicznych, bólu i cierpienia doznanego przez poszkodowanego. Kwota 3000 zł (mając na uwadze przedłożenie rachunków) jest zatem w mojej ocenie nie do podważenia, chyba że udałoby się uwolnić Pana od odpowiedzialności w zupełności.

 

Wyraźnie podkreślić należy, że cytowany przepis co do zasady nakłada na Pana odpowiedzialność cywilną za szkodę powstałą przez zwierzę, które Pan chowa. Bezsporne jest, iż pies, który wybiegł na ulicę, jest chowany przez Pana. Szansą uwolnienia się od odpowiedzialności jest próba wykazania, iż ani Pan, ani inna osoba, która była w tym czasie na Pana nieruchomości, z której wybiegł pies, nie ponosi odpowiedzialności za to, że znalazł się on na ulicy. Wyraźnie bowiem podkreślić należy, iż na poszkodowanym ciąży obowiązek wykazania, że to niedopełnienie obowiązków w nadzorze nad zwierzęciem było przyczyną poniesionych przez niego uszczerbków.

 

Innymi słowy konieczne będzie wykazanie przez poszkodowanego, iż sprawował Pan nienależyty nadzór nad zwierzęciem. Jak podnosi się w literaturze:

 

„Dowód braku winy dla wzruszenia domniemania z art. 431 § 1 k.c. wymaga wykazania dochowania należytej staranności w nadzorze nad zwierzęciem, a więc dopełnienia obowiązków, jakie zależnie od konkretnej sytuacji spoczywały na chowającym lub posługującym się zwierzęciem. W szczególności konieczne jest uwzględnienie okoliczności związanych z samym zwierzęciem, miejscem zdarzeń, podmiotami sprawującymi nadzór” (A. Olejniczak, Komentarz do art. 431 Kodeksu cywilnego).

 

Wyraźnie podkreślić należy jednak, iż uwolnienie się od odpowiedzialności nie jest wcale takie proste, jak mogłoby się to wydawać po przeczytaniu treści przepisu. Przedstawiciele doktryny, którzy zajmowali się analizą tego rodzaju spraw, wskazują, iż „nie wystarczy bowiem wykazać, że nadzór nad zwierzęciem był staranny, lecz także, że zwierzę nie zabłąkało się lub nie uciekło. Ustawa wymaga ponadto, by winy nie ponosiła także osoba, której działania lub zaniechania idą na rachunek nadzorującego (np. domownik, podwładny)” (S. Dmowski i in., Najnowsze wydanie: Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. Tom I, Warszawa 2007).

 

W opisanym przez Pana przypadku wskazuje Pan, że zwierzę wybiegło na ulicę. Należy zatem zadać sobie pytanie, co było tego konsekwencją, tj. czy pies sam od siebie błąkał się po ulicy (wówczas występuje brak w nadzorze), czy też został przywołany przez osobę trzecią, za którą w tym przypadku nie może Pan ponosić odpowiedzialności, bądź też czy inny czynnik wpłynął na to, że pies wybiegł na ulicę.

 

Nie bez znaczenia dla rozpoznania sprawy jest nadto fakt, z jaką prędkością poruszał się motocyklista. Pragnę bowiem zwrócić uwagę na fakt, iż jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Zasadna jest zatem próba ustalenia, czy ze zdarzenia został sporządzony protokół oględzin, czy funkcjonariusze policji (jeżeli takowi zostali wezwani na miejsce zdarzenia) próbowali ustalić, z jaką prędkością poruszał się poszkodowany, czy są jacyś świadkowie, którzy są to w stanie potwierdzić (chociażby samą kwestię poruszania się zgodnie z przepisami lub z naruszeniem przepisów, nawet w przybliżeniu).

 

W mojej ocenie są szanse na zmniejszenie dochodzonej kwoty zadośćuczynienia w sytuacji, gdyby nie udało się uwolnić od odpowiedzialności.

 

Zasadne jest zatem w chwili obecnej przywrócenie w pamięci dnia wypadku celem przypomnienia sobie zachowania poszkodowanego oraz tego, dlaczego Pana pies wybiegł na ulicę, czego konsekwencją było zdarzenie z motocyklistą. Dopiero po ustaleniu przebiegu czasokresu tego zdarzenia będzie możliwe udzielenie odpowiedzi na wezwanie do zapłaty.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 2 - dwa =

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

»Podobne materiały

Wypadek na drodze i obciążenie pracownika

Pracownik naszej firmy przewozowej spowodował wypadek na drodze. Polisa OC pokryła koszty naprawy uszkodzonych pojazdów, jednak nasz samochód musiał iść do kasacji, a nie mieliśmy wykupionego AC. Czy mogę rozwiązać z tym pracownikiem umowę? Czy mogę pracownika pociągnąć do odpowiedzi

Wypadek spowodowany przez pieszego a odszkodowanie z tego tytułu

Jadąc zgodnie z przepisami motocyklem w terenie zabudowanym w wyniku nagłego wtargnięcia przez małoletniego na ulicę, chcąc uniknąć potrącenia pieszego, wykonałem nagły ruch kierownicą w prawo, co w konsekwencji doprowadziło do mojego upadku. W wyniku powyższego zdarzenia doznałem obr

Odpowiedzialność za psa

Jestem właścicielem psa. Jaki jest zakres mojej odpowiedzialność za psa, jeśli pogryzł on innego psa? To zdarzenie miało miejsce w zorganizowanej grupie na szkoleniu psów. Mój pies przypadkowo wysunął się z uwięzi i zaatakował innego psa biorącego udział w szkoleniu. Po zdarzeniu nie

Potrącenie motocyklisty i konsekwencje tego czynu

Miesiąc temu nie ustąpiłam pierwszeństwa młodemu chłopakowi, który jechał na motocyklu (ja prowadziłam swój samochód). Doszło do potrącenia, chłopak doznał kilku urazów. Wezwałam karetkę i od tamtej pory pozostaję w kontakcie z rodziną poszkodowanego. Jakie konsekwencje mnie czek
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »