Mamy 11 498 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Opłaty za odtwarzanie muzyki w lokalu

Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 06.05.2013

Prowadzę restaurację, w której mam telewizor. Opłacam abonament RTV i abonament telewizji kablowej. Czy konieczne są jakieś dodatkowe opłaty za odtwarzanie muzyki w lokalu? Czy odrębne przepisy obowiązują w przypadku odtwarzania np. płyt CD?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Jeśli prowadzi Pan restaurację, to niestety obok opłaty abonamentowej musi Pan uiszczać opłaty na rzecz organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi z tytułu odtwarzania muzyki w lokalu.

 

Obecnie istnieje kilka organizacji zbiorowego zarządzania – STOART (reprezentuje artystów wykonawców), SAWP (reprezentuje tych artystów wykonawców, których nie reprezentuje STOART), ZAiKS (reprezentuje autorów) i ZPAV (reprezentuje producentów). Niestety, jak widać, każda organizacja reprezentuje kogo innego (np. SAWP reprezentuje artystów polskich, a STOART zarówno polskich, jak i zagranicznych), w związku z czym płacić trzeba na rzecz każdej z organizacji. Organizacje bowiem nie rozliczają się ze sobą, a umowa proponowana przez jedną z nich nie obejmuje podmiotów zrzeszonych w innych podobnych organizacjach. Oznacza to, że jeśli nawet zawrze Pan umowę z ZAIKS-em, to za jakiś czas może pojawić się przedstawiciel innej organizacji i również zażądać opłaty za odtwarzanie muzyki w lokalu. Takie opłaty wynoszą na przykład: w STOART – za radio 7 zł, za TV – 15 zł, SAWP – 2,50 zł za radio, 5 zł za TV (minimalne stawki miesięczne).

 

Opłata za odtwarzanie muzyki w lokalu uiszczana na rzecz takich organizacji jest niezależna od opłaty abonamentowej.

 

Zgodnie z art. 17 Prawa autorskiego jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, twórcy przysługuje prawa do korzystania z utworu i rozporządzania nim we wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Ktoś, kto korzysta z utworów bez zgody twórcy, musi zawrzeć umowę licencyjną i zapłacić wynagrodzenie, chyba ze jego działanie mieści się w granicach tzw. dozwolonego użytku. W przypadku programów radiowych i telewizyjnych przypadek dozwolonego użytku przewiduje art. 24 Prawa autorskiego o następującym brzmieniu:

 

„1. Wolno rozpowszechniać za pomocą anteny zbiorowej oraz sieci kablowej utwory nadawane przez inną organizację radiową lub telewizyjną drogą satelitarną albo naziemną, jeżeli następuje to w ramach równoczesnego, integralnego i nieodpłatnego rozpowszechniania programów radiowych lub telewizyjnych i przeznaczone jest do oznaczonego grona odbiorców znajdujących się w jednym budynku lub w domach jednorodzinnych obejmujących do 50 gospodarstw domowych.

2. Posiadacze urządzeń służących do odbioru programu radiowego lub telewizyjnego mogą za ich pomocą odbierać nadawane utwory, choćby urządzenia te były umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych”.

 

Art. 24 ust. 2, który stanowi tutaj podstawę Pana obrony, formułuje instytucję odbioru publicznego. O ile przesłanki zastosowania tego przepisu są spełnione, mamy do czynienia z tzw. dozwolonym użytkiem publicznym (licencja ustawowa).

 

Przede wszystkim należy wskazać, że w pierwszej kolejności przepis mówi o „odbiorze programu radiowego lub telewizyjnego”, a nie płyt CD. Zatem odbiór płyt CD, kaset, mp3 jest co do zasady wyłączony i nie mieści się w zakresie dozwolonego odbioru publicznego.

 

Drugi ważny punkt – o ile mamy do czynienia z odbiorem programu radiowego lub telewizyjnego, to urządzenia te mogą być umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym. Ustawodawca unika sformułowania „miejsce publiczne”, które zawsze wywoływało wątpliwości. Miejsce ogólnie dostępne to miejsce, do którego każdy ma dostęp (przynajmniej w określonych godzinach, a przede wszystkim w takich, w których następuje odbiór programu radiowego lub TV). Takim miejscem z pewnością jest sklep, pawilon handlowy, pasaż itp.

 

Po trzecie: rozpowszechnianie w ten sposób utworów nie może dla nikogo łączyć się z korzyściami majątkowymi. Jest to w zasadzie powtórzenie przesłanki, która obowiązuje dla wszystkich licencji ustawowych (art. 35 – zgodnie z którym każdy dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy). Chodzi tutaj więc o wyłączenie działalności wyraźnie zarobkowej związanej z rozszerzeniem kręgu odbiorców, a nawet pośredniej korzyści wynikającej z szerokiego uprzystępnienia odbioru. Jest to zgodne z zasadą, według której podmiot uprawniony powinien zawsze partycypować w korzyściach, które inne osoby uzyskują z rozpowszechniania jego utworu.

 

Reszta to już kwestia praktyki. Przyjrzyjmy się orzecznictwu:

 

W orzeczeniu Sądu Najwyższego z 21.11.1963 r. (II CR 991/62, OSPiKA 1965, z glosą S. Rittermana): „jeśli klub sportowy korzystając z głośników, przekazuje publiczności zgromadzonej na imprezie sportowej utwory nadawane w danej chwili przez stacje Polskiego Radia, to wówczas nie ciąży na nim obowiązek wynagrodzenia autorów (kompozytorów) nadawanych utworów. Natomiast nie wolno mu bez zapłaty odpowiedniego wynagrodzenia nadawać przez głośniki płyt gramofonowych, na które przeniesione zostały utwory kompozytorówodbiór na stadionie muzyki z radia, jeśli łączą się z tym korzyści majątkowe, nie jest wolny, gdyż taki użytek godziłby w słuszne interesy twórców (art. 35) i licencja z art. 24 ust. 2 przestaje znajdować zastosowanie.

 

Gdy właściciel hotelu lub pensjonatu odtwarza na użytek swoich gości nagranego podczas nadawania radiowo-telewizyjnego utwór – nie mieści się w ramach dozwolonego użytku utworu.

 

Gdy PKP lub inny przewoźnik odtwarza przez głośniki muzykę z taśm samodzielnie nagranych z programów radiowych – nie jest to dozwolony użytek”.

 

Ciekawy problem opisano w komentarzu do prawa autorskiego pod redakcją prof. J. Barty i R. Markiewicza* – odtwarzanie programów radiowych przez centralny głośnik w centrum handlowym albo środku transportu. Celem takiego działania jest często umilenie pasażerom lub klientom czasu spędzonego w podróży lub przy zakupach, co pośrednio może się łączyć z uzyskiwaniem korzyści majątkowych, a zatem przekracza ramy dozwolonego użytku. Biura marketingowe prowadzone w różnych krajach wskazują na istnienie ścisłego związku pomiędzy ilością dokonywanych zakupów a miłą, odprężającą atmosferą panującą w sklepie. Udostępnianie utworów za pośrednictwem odbiornika umieszczonego w miejscu publicznie dostępnym jest formą rozpowszechniania i jest dozwolone na zasadzie wyjątku, zatem to korzystający z takiego urządzenia powinien udowodnić, że to działanie nie przynosi mu nawet pośrednio zwiększenia korzyści z prowadzonej działalności. W praktyce taki dowód mógłby dotyczyć małych placówek handlowych, w których czas przebywania klienta jest niezmiernie krótki ze względu na ograniczony asortyment towaru i niewielką powierzchnię sklepową (w których przeważnie i tak nie ma muzyki). W przypadku odtwarzania muzyki w lokalu takim jak restauracja sprawa wygląda jednak inaczej.

 

Jak wskazuje M. Bienias (Gdy radio gra, w: „Rzeczpospolita” 2003, nr 8/28), „organizacje zbiorowego zarządzania [prawami autorskimi] nie mogą żądać zawarcia umowy licencyjnej na publiczne odtwarzanie radia wewnątrz sklepów, a przedsiębiorca i właściciel sklepu nie muszą jej podpisywać”.

 

Według pisma Ministra Kultury i Sztuki z 19.08.1995 r. (DPA.024/144/95) art. 24 ust. 2 oznacza, że podmiot korzystający z odbiorników radiowych czy telewizyjnych nie jest zasadniczo zobligowany do wypłaty stosownego wynagrodzenia autorom nadawanych utworów. Obowiązek taki może ewentualnie powstać, jeżeli użytkownik radia czy telewizji nagra wyemitowane w trakcie nadawanego programu utwory muzyczne w celu późniejszego ich publicznego odtworzenia, z czym mogą wiązać się dodatkowe korzyści majątkowe (np. w przypadku osób prowadzących zarobkowo bary, hotele, i inne tego typu instytucje, gdzie postępowanie takie nie mieści się w ramach integralnego i równoczesnego rozpowszechniania utworu).

 

Natomiast w dwóch grupach wypadków orzecznictwo stoi bezspornie na stanowisku, że autorom (właściwie: organizacji zbiorowego zarządzania) należy się wynagrodzenie. Dotyczy to:

 

  1. Lokali gastronomicznych (Pismo Ministerstwa Kultury z 10.09.2002 r., DP/WPA/024/355) przyjmuje się, że odbiór muzyki z radia lub programu TV w lokalu gastronomicznym jest przeznaczony dla klientów lokalu (np. puszczanie przez głośnik programu radiowego lub umożliwienie klientom oglądania programu telewizyjnego zwykle łączy się z osiąganiem korzyści majątkowych przez właściciela lokalu. Umieszczenie odbiornika w takim miejscu ma na celu uprzyjemnienie klientom czasu spędzonego w lokalu i może wpływać na decyzje konsumenckie, a więc i zwiększenie korzyści z prowadzonej działalności (zob. też. Pismo Ministerstwa Kultury z 17.10.2002 r., DP/WPA 024/324).
  2. Pokojów hotelowych – umieszczanie odbiorników RTV podwyższa standard pokojów hotelowych, więc generalnie uznaje się, że odbiór ten łączy się z osiąganiem korzyści majątkowych przez właściciela hotelu. Publiczne odtwarzanie obejmuje odbiór przez gości hotelowych programu radiowego lub telewizyjnego w pokojach hotelowych. Właściciel hotelu umieszczając odbiorniki radiowe lub telewizyjne w pokojach, udostępnia gościom taki odbiór (publiczne rozpowszechnianie dzieł nadawanych) – pismo Ministerstwa Kultury z 2.12.2002 r. DP/WPA 024/415/02), zob. też J. Mordwiłko, „Studia Iuridica” 2005/44/241, Orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 08.10.2004 r., VI ACa 62/04.

 

Co do zasady należy więc przyjąć, że odbiór programów radiowych i telewizyjnych w restauracjach, barach i pokojach hotelowych łączy się z dodatkowymi korzyściami. Muzyka jest niekiedy podstawowym czynnikiem, która decyduje np. o wyborze pubu. Wyjątkowo odbieranie audycji za pomocą odbiornika radiowego lub telewizyjnego umieszczonego w klubie o charakterze zamkniętym stanowi przejaw dozwolonego użytku chronionych utworów (pismo Ministra Kultury i Sztuki z 1.01.1996 r., DPA/024/313/96). W przypadku programów radiowych i telewizyjnych podstawą jest art. 24 ust. 2. O ile chodzi zaś o CD, to podstawą stałby się tutaj art. 23 ust. 1 i 2 – kiedy członkowie zamkniętego klubu pozostają w faktycznym stosunku towarzyskim (jeśli członkowie klubu znają się, podtrzymują więzy towarzyskie, a zatem krąg członków klubu nie jest jedynie grupą formalną bardzo luźno powiązanych ze sobą osób). Prowadzonej przez Pana restauracji z pewnością nie można jednak uznać za zamknięty klub.

 

Stąd, jak wskazałem na początku, niezbędne jest zawarcie z organizacjami zbiorowego zarządzania umów licencyjnych i uiszczanie opłat za odtwarzanie muzyki w lokalu. W innym wypadku naraża się Pan na kontrolę organizacji zbiorowego zarządzania i odpowiedzialność zarówno karną, jak i cywilną (w wysokości trzykrotnego wynagrodzenia, które musiałby Pan normalnie płacić za odtwarzanie muzyki – art. 79 ust. 1 lit. b) pkt 3 prawa autorskiego).

 

 

 

 

*E. Traple, [komentarz do art. 24], w: Komentarz do ustawy o prawie autorskich i prawach pokrewnych, red. J. Barta, R. Markiewicz, Warszawa 2001.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • VII plus 2 =

»Podobne materiały

Abonament RTV a zmiana miejsca zamieszkania

Otrzymałam upomnienie z poczty o zaległy abonament RTV za okres, w którym nie mieszkałam już pod wskazanym adresem. Zapomniałam niestety wyrejestrować odbiornik po zmianie miejsca zamieszkania. Czy mogę odmówić zapłaty? Jakie dokumenty powinnam załączyć do odwołania?

 

Odbiornik telewizyjny w pokoju hotelowym – kontrowersje wokół umów licencyjnych stowarzyszenia STOART

Kilka miesięcy temu Firma STOART przesłała do mnie wezwanie do zawarcia z nimi umowy na licencję odbiorników TV znajdujących się w pokojach mojego pensjonatu. Nie podpisałem. Następnie były telefony oraz pisemne wezwania. A to wszystko niejako zaocznie, bo na podstawie informacji ze strony WWW i zdj

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »