Mamy 11 279 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Konsekwencje za pogryzienie dziecka przez psa

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 06.06.2017

Jestem właścicielem psa, trzymam go głównie w domu. Nigdy nie atakował ludzi, jest szczepiony. Posesja jest ogrodzona i ma tabliczkę ostrzegawczą. Wczoraj odwiedziła mnie sąsiadka z 5-letnim synem. Gdy rozmawiałam przez telefon, sąsiadka zapytała, czy dziecko może pogłaskać psa, skinęłam głową, że tak. Pies zareagował niespodziewanie – pogryzł dziecko, wezwałyśmy pogotowie i straż miejską. Dziecko jest w szpitalu, nie wiem, ile będzie miało założonych szwów, ale jeszcze dziś wróci do domu. Sąsiadka była cały czas przy dziecku i szybko interweniowała. Natychmiast zamknęłam psa w kojcu. Jakie mi grożą konsekwencje?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Podstawę prawną opinii stanowią przepisy Kodeksu cywilnego (K.c.).

 

Podstawą odpowiedzialności jest przepis art. 431 K.c., zgodnie z którym – kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.

 

Odpowiedzialność za zwierzęta oparta jest na założeniu, że jeżeli zwierzę wyrządza szkodę, to dzieje się tak ze względu na nienależyte sprawowanie nad nim nadzoru (wina w nadzorze).

 

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 12 sierpnia 1999 r., sygn. akt I CKN 1232/98, „przepis 431 § 1 k.c. kreuje odpowiedzialność na zasadzie domniemania winy w nadzorze. Jest to wprawdzie domniemanie wzruszalne, wszakże jego obalenie jest utrudnione”. Innymi słowy, może Pani próbować udowadniać, iż dochowała należytej staranności w nadzorze nad psem, ale nie oznacza to, że sąd uzna takie tłumaczenia za zasadne.

 

Istotnym jest także wskazanie na treść art. 444 K.c., zgodnie z którym w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. W wypadkach przewidzianych powyżej sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

 

„Odszkodowanie przewidziane w art. 444 § 1 obejmuje wszelkie wydatki pozostające w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, jeżeli są konieczne i celowe. Przykładowo można wymienić koszty leczenia (pobytu w szpitalu, konsultacji u wybitnych specjalistów, dodatkowej pomocy pielęgniarskiej, koszty lekarstw itp.), specjalnego odżywiania się, nabycia protez i innych koniecznych aparatów (okularów, aparatu słuchowego, wózka inwalidzkiego itp.) (wyrok SN z 16 stycznia 1981 r., I CR 455/80, OSPiKA 1981, poz. 223), wydatki związane z przewozem chorego do szpitala i na zabiegi, z przejazdami osób bliskich w celu odwiedzin chorego w szpitalu, z koniecznością specjalnej opieki i pielęgnacji (por. wyrok SN z 4 października 1973 r., II CR 365/73, OSNCP 1974, nr 9, poz. 147), koszty zabiegów rehabilitacyjnych, przygotowania do innego zawodu (np. opłaty za kursy, szkolenia, koszty podręczników i innych pomocy, dojazdów).”1

 

Nie bez znaczenia dla przedmiotowej sytuacji będzie także ewentualne roszczenie o zadośćuczynienie.

 

Co do zasady przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego pokrzywdzonemu ma charakter fakultatywny, co oznacza, iż uznaniu sądu pozostawiono rozstrzygnięcie kwestii, czy w konkretnym przypadku naruszenia wskazanych dóbr osobistych zasądzi zadośćuczynienie oraz w jakiej wysokości. Zgodnie jednak z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 17 stycznia 2001 r., sygn. akt I KKN 351/99, przyznana sądowi ustawowo swoboda w tym zakresie nie oznacza, że sąd może orzekać na zasadach dowolności. Aprobować należy pogląd doktryny, że zadośćuczynienie należne osobie pokrzywdzonej na skutek deliktu ma na celu złagodzenie doznanych cierpień fizycznych i moralnych. Wysokość zadośćuczynienia musi natomiast pozostawać w zależności od intensywności cierpień, czasu ich trwania, ujemnych skutków zdrowotnych, jakie osoba poszkodowana będzie zmuszona znosić w przyszłości.

 

Pani zadaniem będzie podjęcie obrony i wykazanie, że zachowanie dziecka było niewłaściwe, że pies, gdyby nie zachowanie dziecka, w taki sposób by się nie zachował. Proszę zważyć, że w sprawie będziemy mieli słowo przeciwko słowu, a to oznacza, że może Pani wskazywać, że nie wyrażała zgody na głaskanie psa. Oczywiście wszystko zależy od tego, czy chce Pani próbować się uwolnić od odpowiedzialności cywilnej, czy też nie. Wskazuje Pani nadto, że niezwłocznie po zdarzeniu pojawiła się straż miejsca. Zachodzi zatem pytanie, jak wówczas relacjonowała Pani zdarzenie. Nie może być bowiem rozbieżności pomiędzy Pani zeznaniami.

 

Innymi słowy koniecznym będzie wykazanie przez poszkodowanego, iż sprawowała Pani nienależyty nadzór nad zwierzęciem. Jak podnosi się w literaturze: „Dowód braku winy dla wzruszenia domniemania z art. 431 § 1 k.c. wymaga wykazania dochowania należytej staranności w nadzorze nad zwierzęciem, a więc dopełnienia obowiązków, jakie zależnie od konkretnej sytuacji spoczywały na chowającym lub posługującym się zwierzęciem. W szczególności konieczne jest uwzględnienie okoliczności związanych z samym zwierzęciem, miejscem zdarzeń, podmiotami sprawującymi nadzór.”2 Wyraźnie podkreślić należy jednak, iż uwolnienie się od odpowiedzialności nie jest wcale takie proste jak mogłoby się to wydawać, po przeczytaniu treści przepisu. Przedstawiciele doktryny, którzy zajmowali się analizą tego rodzaju spraw wskazują, iż „nie wystarczy bowiem wykazać, że nadzór nad zwierzęciem był staranny, lecz także, że zwierzę nie zabłąkało się lub nie uciekło. Ustawa wymaga ponadto, by winy nie ponosiła także osoba, której działania lub zaniechania idą na rachunek nadzorującego (np. domownik, podwładny).”3

 

Jeżeli chodzi o odpowiedzialność karną, to tryb jest uzależniony od tego, jak długo chłopiec będzie miał uszczerbek na zdrowiu. Jeżeli do 7 dni, wówczas tylko z oskarżenia prywatnego, jeżeli więcej aniżeli 7 dni – wówczas z urzędu.

 

Jeżeli Pani i rodzice dziecka zechcecie zawrzeć porozumienie – to tylko i wyłącznie na piśmie, ze wskazaniem opisu zdarzenia, spełnionych żądań i uzgodnień w zakresie zdarzenia.

 

  1. Dmowski Stanisław, Sychowicz Marek, Ciepła Helena, Kołakowski Krzysztof, Wiśniewski Tadeusz, Żuławska Czesława, Gudowski Jacek, Bieniek Gerard, Najnowsze wydanie: Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. Tom I, Warszawa 2007, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis (wydanie VIII), ss. 730
  2. Adam Olejniczak, Komentarz do art. 431 Kodeksu cywilnego, 2010.05.01
  3. Dmowski Stanisław, Sychowicz Marek, Ciepła Helena, Kołakowski Krzysztof, Wiśniewski Tadeusz, Żuławska Czesława, Gudowski Jacek, Bieniek Gerard, Najnowsze wydanie: Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. Tom I, Warszawa 2007 Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis (wydanie VIII) ss. 730

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • trzy + zero =

»Podobne materiały

Odszkodowanie za straty powstałe na polu w wyniku prac gazowni

Zakład gazowniczy prowadził na moim polu uprawnym prace budowlane i konserwatorskie (ciężki, duży sprzęt, mnóstwo pracowników itp.). Powierzchnia ok. 15 arów w związku z tym była wyłączona z uprawy. Biegły wycenił straty za plony, czyli odszkodowanie, na 600 zł, co wydaje mi się za niską kwotą.

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »