.
Udzieliliśmy ponad 144 tys. porad prawnych i mamy 16 012 opinii Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Zniesławienie i zniewaga w internecie – co grozi za fałszywe konto i hejt

• Stan prawny na: 2026-08-04

Za założenie fałszywego konta z obraźliwym dopiskiem do czyjegoś imienia i nazwiska mogą grozić nie tylko roszczenia cywilne, ale także odpowiedzialność karna za zniewagę, a w niektórych sytuacjach również za zniesławienie.

Wyjaśniamy, kiedy wpis w sieci wypełnia znamiona czynu zabronionego, jak wygląda ściganie, jakie znaczenie mają przeprosiny i usunięcie treści oraz co można zrobić, aby ograniczyć skutki sprawy.



Masz podobny problem prawny?

Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Opisz sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Zniesławienie i zniewaga w internecie – co grozi za fałszywe konto i hejt
Najważniejsze:
  • Obraźliwy dopisek do czyjegoś imienia i nazwiska w internecie najczęściej może być kwalifikowany jako zniewaga z art. 216 § 2 Kodeksu karnego, a czasem także jako zniesławienie z art. 212 § 2 Kodeksu karnego.
  • Zniewaga i zniesławienie co do zasady są ścigane z oskarżenia prywatnego, ale pokrzywdzony często zaczyna od zgłoszenia sprawy Policji, aby zabezpieczyć dowody i ustalić sprawcę.
  • Przeprosiny, szybkie usunięcie konta, naprawienie szkody i brak wcześniejszej karalności mogą istotnie złagodzić skutki sprawy.
  • Niezależnie od odpowiedzialności karnej pokrzywdzony może żądać przeprosin, usunięcia skutków naruszenia, zadośćuczynienia albo zapłaty na cel społeczny na podstawie art. 23 i art. 24 Kodeksu cywilnego.

Kiedy obraźliwy wpis w internecie staje się problemem prawnym?

W opisanej sytuacji samo to, że nie padły groźby, nie wyłącza odpowiedzialności. Założenie fałszywego konta z obraźliwym dopiskiem do imienia i nazwiska konkretnej osoby może naruszać jej cześć, dobre imię i godność. W zależności od treści wpisu oraz sposobu jego odbioru przez innych najczęściej wchodzą w grę dwa przestępstwa: zniewaga i zniesławienie.

Zniewaga polega na użyciu słów lub form przekazu, które mają charakter ubliżający. Jej podstawą jest art. 216 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, a jeżeli dochodzi do niej za pomocą środków masowego komunikowania, zastosowanie ma art. 216 § 2 Kodeksu karnego. Internet co do zasady jest traktowany właśnie jako taki środek komunikowania.

Zniesławienie z kolei polega na pomawianiu innej osoby o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej albo narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Wynika to z art. 212 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, a w internecie zwykle analizuje się art. 212 § 2 Kodeksu karnego.

Jeżeli więc dopisek miał wyłącznie charakter obelżywy, częściej będzie mowa o zniewadze. Jeżeli natomiast treść sugerowała określone naganne cechy albo zachowania i mogła wpłynąć na opinię innych osób o pokrzywdzonym, możliwe jest także zniesławienie.

ZachowanieNajczęstsza kwalifikacjaPodstawa prawna
Obelżywy dopisek przy imieniu i nazwiskuZniewagaart. 216 § 2 Kodeksu karnego
Przypisywanie komuś nieprawdziwych, kompromitujących cech lub czynówZniesławienieart. 212 § 2 Kodeksu karnego
Założenie fałszywego profilu podszywającego się pod inną osobęMożliwa odpowiedzialność dodatkowa zależna od treści i celu działaniaocena zależna od stanu faktycznego

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Jakie kary przewiduje Kodeks karny?

Zarówno przy art. 212, jak i przy art. 216 Kodeksu karnego w wypadku użycia środków masowego komunikowania ustawodawca przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo karę pozbawienia wolności do roku – odpowiednio w art. 212 § 2 i art. 216 § 2 Kodeksu karnego.

W praktyce przy jednorazowym wpisie, usunięciu treści, przeprosinach i braku wcześniejszej karalności najczęściej rozważa się kary wolnościowe, a nie bezwzględne pozbawienie wolności. Nie oznacza to jednak, że sprawę można bagatelizować. Wyrok skazujący może wiązać się także z obowiązkami finansowymi.

W razie skazania za zniesławienie sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego – art. 212 § 3 Kodeksu karnego. Analogicznie przy zniewadze internetowej przewiduje to art. 216 § 4 Kodeksu karnego.

Warto też pamiętać, że na ocenę sądu wpływa nie tylko samo sformułowanie, ale również zasięg publikacji, czas widoczności wpisu, liczba odbiorców, cel działania oraz to, czy doszło do podszywania się pod pokrzywdzonego lub dodatkowego rozpowszechniania treści.

Ważne: Jeżeli wpis był widoczny publicznie, został zapisany na zrzutach ekranu albo platforma przekazała dane techniczne, samo usunięcie konta zwykle nie zamyka sprawy. W takiej sytuacji warto przygotować spójną linię wyjaśnień i dokumenty potwierdzające przeprosiny oraz próbę naprawienia szkody.

Jak wygląda ściganie zniewagi i zniesławienia w internecie?

Zasadą jest, że zarówno zniesławienie, jak i zniewaga są ścigane z oskarżenia prywatnego – odpowiednio art. 212 § 4 oraz art. 216 § 5 Kodeksu karnego. To oznacza, że pokrzywdzony co do zasady sam wnosi prywatny akt oskarżenia do sądu.

W praktyce wiele osób najpierw zgłasza sprawę Policji lub prokuraturze. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy trzeba ustalić sprawcę anonimowego wpisu, zabezpieczyć dane z portalu albo potwierdzić, z jakiego konta i z jakiego adresu IP publikowano treść. Samo zgłoszenie na Policję nie oznacza jeszcze, że sprawa automatycznie zakończy się aktem oskarżenia publicznego.

W sprawach prywatnoskargowych zastosowanie mają m.in. art. 59 § 1 i art. 60 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego. Pokrzywdzony może złożyć skargę, a Policja w granicach przewidzianych przepisami może wykonywać czynności zmierzające do zabezpieczenia śladów i dowodów. Jeżeli jednak dobro wymiaru sprawiedliwości lub interes społeczny tego wymaga, prokurator może objąć ściganie takiego czynu – art. 60 § 1 Kodeksu postępowania karnego.

To, czy w konkretnej sprawie dojdzie do przesłuchania w charakterze świadka, czy od razu jako osoby podejrzewanej o czyn, zależy od etapu postępowania i zgromadzonego materiału. Każdy przypadek trzeba oceniać indywidualnie.

Zobacz również:

Jakie okoliczności mogą złagodzić odpowiedzialność?

Duże znaczenie ma zachowanie sprawcy po zdarzeniu. Zgodnie z art. 53 § 1 i § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, sąd wymierzając karę uwzględnia w szczególności stopień społecznej szkodliwości czynu, motywację, sposób działania, rozmiar skutków, właściwości osobiste sprawcy oraz jego zachowanie po popełnieniu przestępstwa, w tym staranie o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie.

Dlatego na korzyść mogą działać w szczególności:

  • szybkie usunięcie konta i wpisu,
  • rzeczywiste, a nie pozorne przeprosiny,
  • próba ugodowego zakończenia sprawy,
  • brak wcześniejszej karalności,
  • jednorazowy i incydentalny charakter zachowania,
  • wyrażenie skruchy oraz współpraca w wyjaśnieniu sprawy.

W określonych sytuacjach można rozważać także wniosek o zastosowanie łagodniejszego rozstrzygnięcia. Przepis art. 59 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny przewiduje możliwość odstąpienia od wymierzenia kary, jeżeli przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 3 lat albo karą łagodniejszego rodzaju, społeczna szkodliwość nie jest znaczna, a cele kary zostaną spełnione przez jednoczesne orzeczenie środka karnego, przepadku lub środka kompensacyjnego. To jednak nie działa automatycznie – potrzebna jest ocena konkretnego stanu faktycznego.

Czy przeprosiny i usunięcie konta kończą sprawę?

Nie zawsze. Przeprosiny oraz usunięcie treści są bardzo ważne, ale same w sobie nie powodują, że czyn „znika”. Pokrzywdzony nadal może wnieść prywatny akt oskarżenia albo wystąpić z roszczeniami cywilnymi. Z drugiej strony takie zachowanie może realnie wpłynąć na ocenę sądu i na możliwość ugodowego zakończenia konfliktu.

Jeżeli przeprosiny były złożone pisemnie, warto zachować ich treść, potwierdzenia wysyłki oraz wszelką korespondencję wskazującą, że sprawca próbował naprawić skutki swojego działania. Jeżeli pokrzywdzony nie odpowiedział albo nie przyjął propozycji ugody, nie przekreśla to wartości tych dowodów.

W sprawach o obraźliwy wpis w internecie często właśnie takie dowody pomagają wykazać, że dalsze represyjne rozstrzygnięcie nie jest konieczne w najsurowszym wariancie.

Odpowiedzialność cywilna – co jeszcze może grozić?

Niezależnie od odpowiedzialności karnej pokrzywdzony może skorzystać z ochrony dóbr osobistych. Podstawą są art. 23 i art. 24 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny. Dobre imię, cześć, wizerunek czy prywatność należą do dóbr osobistych chronionych prawem cywilnym.

Na podstawie art. 24 § 1 Kodeksu cywilnego pokrzywdzony może żądać w szczególności:

  • zaniechania dalszych naruszeń,
  • usunięcia skutków naruszenia, np. publikacji przeprosin,
  • zadośćuczynienia pieniężnego,
  • zapłaty odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny.

Jeżeli wskutek wpisu powstała wymierna szkoda majątkowa, możliwe bywa też dochodzenie odszkodowania według zasad ogólnych. Przy przedsiębiorcach, osobach publicznych albo osobach wykonujących zawód oparty na zaufaniu skutki reputacyjne mogą być oceniane surowiej niż przy wpisie widocznym tylko dla wąskiego grona odbiorców.

Podszywanie się pod czyjeś imię i nazwisko może dodatkowo wzmacniać argument, że naruszenie było celowe i dotkliwe.

Co zrobić, jeśli sprawa została już zgłoszona?

Jeżeli wie Pan, że pokrzywdzony zgłosił sprawę, najrozsądniej jest:

  1. zabezpieczyć dowody przeprosin, usunięcia konta i wszelkiej korespondencji,
  2. nie kontaktować się natarczywie z pokrzywdzonym, aby nie pogarszać swojej sytuacji,
  3. nie tworzyć nowych wersji zdarzenia ani nie usuwać innych istotnych danych z urządzeń,
  4. przy przesłuchaniu składać wyjaśnienia po spokojnej analizie swojej sytuacji,
  5. rozważyć profesjonalne przygotowanie stanowiska procesowego lub ugodowego.

Jeżeli doszło do wezwania na Policję lub do sądu, trzeba zwrócić uwagę na to, w jakim charakterze ma nastąpić przesłuchanie. Osoba przesłuchiwana jako świadek ma inne obowiązki niż podejrzany lub oskarżony. W praktyce znaczenie ma też to, czy postępowanie dotyczy wyłącznie art. 216 Kodeksu karnego, czy również innych czynów.

Zobacz również:

  • perspektywa pokrzywdzonego – gdy druga strona twierdzi, że naruszono jej dobra wpisem w sieci

Przykłady

Poniższe przykłady pokazują, jak podobne zachowania są zwykle oceniane w praktyce. Ostateczna kwalifikacja zawsze zależy od treści wpisu, zasięgu publikacji i zgromadzonych dowodów.

PRZYKŁAD 1

Student założył na portalu społecznościowym konto zawierające imię i nazwisko koleżanki z roku oraz obraźliwy dopisek. Profil był publiczny i przez dwa dni widoczny dla znajomych z uczelni. Po zgłoszeniu sprawy usunął konto i wysłał przeprosiny. W takiej sytuacji realne jest przypisanie zniewagi z art. 216 § 2 Kodeksu karnego, a jeśli treść profilu sugerowała konkretne naganne cechy lub zachowania – również rozważanie art. 212 § 2 Kodeksu karnego. Przeprosiny mogą jednak działać łagodząco.

PRZYKŁAD 2

Były pracownik zamieścił na lokalnej grupie wpis, że właściciel firmy „oszukuje klientów i pracowników”, choć nie potrafił tego wykazać. Wpis udostępniono dalej kilkadziesiąt razy. Tutaj ryzyko zniesławienia z art. 212 § 2 Kodeksu karnego jest wyższe niż przy samej obeldze, bo treść może podważać zaufanie potrzebne do prowadzenia działalności gospodarczej. Dodatkowo pokrzywdzony może dochodzić przeprosin i zadośćuczynienia cywilnego.

FAQ

Czy internet zawsze jest traktowany jako środek masowego komunikowania?

Najczęściej tak, zwłaszcza gdy wpis jest publicznie dostępny albo może dotrzeć do nieokreślonego kręgu odbiorców. Przy zamkniętych grupach lub komunikacji ograniczonej do wąskiego grona ocena może zależeć od konkretnej sytuacji.

Czy Policja zajmuje się sprawą, skoro to przestępstwo prywatnoskargowe?

Tak, zwłaszcza na etapie przyjęcia zawiadomienia i zabezpieczenia podstawowych dowodów. Nie zmienia to jednak faktu, że co do zasady ściganie zniewagi i zniesławienia odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Czy przeprosiny zwalniają z odpowiedzialności?

Nie automatycznie. Mogą jednak wyraźnie poprawić sytuację sprawcy i mieć znaczenie dla wymiaru kary, szans na ugodę albo dla roszczeń cywilnych.

Czy za fałszywe konto może grozić coś więcej niż zniewaga lub zniesławienie?

Tak, ale zależy to od tego, jak konto było używane, jakie dane wykorzystano i jaki był cel działania. W niektórych sprawach wchodzą w grę także inne naruszenia lub przestępstwa internetowe.

Czy pokrzywdzony może żądać pieniędzy?

Tak. W postępowaniu cywilnym może domagać się zadośćuczynienia albo zapłaty na cel społeczny na podstawie art. 24 § 1 Kodeksu cywilnego, a przy wykazaniu szkody majątkowej także odszkodowania.

Podsumowanie

Założenie fałszywego konta z obraźliwym dopiskiem do imienia i nazwiska innej osoby może wywołać jednocześnie skutki karne i cywilne. Najczęściej analizuje się art. 216 § 2 Kodeksu karnego, a gdy treść godzi w reputację lub zaufanie – także art. 212 § 2 Kodeksu karnego. To, co przemawia na korzyść sprawcy, to przede wszystkim szybkie usunięcie treści, przeprosiny, próba naprawienia skutków oraz brak wcześniejszej karalności.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła:

1. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny – Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553
2. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego – Dz.U. 1997 nr 89 poz. 555
3. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny – Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę, wypełniając  formularz poniżej  ▼▼▼. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Zapytaj prawnika - porady prawne online

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Radca prawny Paulina Olejniczak-Suchodolska

Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie...

>> więcej informacji

.

Potrzebujesz pomocy prawnika?

Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Zapytaj prawnika ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem.

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny

porady spadkowe

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl

Paragraf jako alternatywne logo serwisu