.
Mamy 12 435 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Światłowód na słupie bez zgody właściciela działki

Autor: Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 12.10.2021 • Zaktualizowane: 12.10.2021

Firma powiesiła bez moje zgody światłowód na słupie stojącym na mojej działce. Światłowód biegnie do dwóch innych słupów na dwóch sąsiednich działkach. Czy mogę go usunąć (przez odcięcie) po uprzednim wyznaczeniu terminu firmie, która to wykonała, bez ponoszenia odpowiedzialności za skutki? Nie zamierzam zawrzeć umowy z tą firmą, która jakiś czas temu przedstawiła mi swoją propozycję umowy – która jest kompletnie nie do przyjęcia. Słup stojący na mojej działce służy do prowadzenia linii energetycznej, od dziesiątków lat – prawdopodobnie w zamierzchłych czasach go postawiono, więc nie jestem w stanie stwierdzić, na jakich zasadach, ale raczej bez służebności gruntowej. Czy działanie tego „montera” wyczerpuje znamiona wtargnięcia na ogrodzoną posesję – według Kodeksu cywilnego? Do kogo można ewentualnie składać zawiadomienie – do sądu czy prokuratury? Interesuje mnie możliwie stanowcze i radykalne działanie z mojej strony, aby uniknąć przeciągania targów z nimi. 


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Światłowód na słupie bez zgody właściciela działki

Samowolne działania

Nie może Pan odciąć kabla samowolnie. Będzie Pan odpowiadał za szkodę powstałą przez takie działanie. Ma Pan możliwość działania zgodnie z prawem, bo ma Pan ku temu wszelkie przesłanki.

 

Przepis art. 344 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego przewiduje ochronę posesoryjną posiadacza w przypadku, gdy jego posiadanie zostanie naruszone samowolnie, tj. bez podstawy prawnej. Samowolność naruszającego posiadanie jest wyłączona jedynie wówczas, gdy przepis prawa pozwala na taką ingerencję w stan posiadania, gdy wynika to z orzeczenia sądu lub z decyzji administracyjnej.

Naruszenie posiadania

Przepis art. 344 stanowi, że „przeciwko temu, kto samowolnie naruszył posiadanie, jak również przeciwko temu, na czyją korzyść naruszenie nastąpiło, przysługuje posiadaczowi roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego i o zaniechanie naruszeń. Roszczenie to nie jest zależne od dobrej wiary posiadacza ani od zgodności posiadania ze stanem prawnym, chyba że prawomocne orzeczenie sądu lub innego powołanego do rozpoznawania spraw tego rodzaju organu państwowego stwierdziło, że stan posiadania powstały na skutek naruszenia jest zgodny z prawem” (§ 1). „Roszczenie wygasa, jeżeli nie będzie dochodzone w ciągu roku od chwili naruszenia” (§ 2). Zgodnie z art. 478 w sprawach o naruszenie posiadania sąd bada jedynie ostatni stan posiadania i fakt jego naruszenia, nie rozpoznając samego prawa ani dobrej wiary pozwanego.

 

Z przywołanych przepisów jednoznacznie wynika, że proces posesoryjny ma na celu ustalenie przez sąd, czy posiadanie należy lub należało do strony powodowej oraz czy strona pozwana samowolnie naruszyła posiadanie. Zasadą jest, że roszczenia posesoryjne przysługują posiadaczowi, niezależnie od tego, czy jest on w dobrej wierze, czy złej oraz czy posiadanie jest zgodne z prawem, czy bezprawne. W procesie posesoryjnym sąd nie jest uprawniony do badania prawa przysługującego stronie pozwanej w stosunku do rzeczy. Zaakcentować należy, że samowolne naruszenie posiadania polega na bezprawnym wkroczeniu w sferę władztwa faktycznego posiadacza oraz, że kwalifikacja naruszenia jako samowolnego wymaga ustalenia, że osoba dokonująca naruszenia nie była do tego upoważniona, tzn. że było ono obiektywnie bezprawne. Przykładowo o samowolności naruszenia posiadania świadczy brak zgody posiadacza, brak podstawy w orzeczeniu sądu lub innego właściwego organu państwowego, z którego wynikałoby, że stan powstały wskutek naruszenia posiadania jest zgodny z prawem (vide: art. 344 § 1 Kodeksu cywilnego).

 

Podkreślenia wymaga, że roszczenie posesoryjne przysługuje, co do zasady, posiadaczowi, który sprawował faktyczne władztwo nad rzeczą w chwili naruszenia posiadania.

Posiadacz prawa

Firma instalująca światłowód jest obecnie posiadaczem prawa. Niestety bez tytułu prawnego, więc posiadaczem w złej wierze, ale posiadaczem.

 

Jak rozumiem, światłowód wisi na słupach energetycznych. Zapewne przedsiębiorca energetyczny wyraził na to zgodę. Ale nie znaczy, że przedsiębiorca energetyczny dysponuje prawem do zajmowania Pana działki.

 

Powinna być tam Pana zgoda albo zasiedzenie przez zakład energetyczny służebności. I tak nadal nie byłoby podstaw do zainstalowania światłowodu bez Pana zgody.

Wejście na działkę

Słup jest własnością przedsiębiorstwa energetycznego. O ile nikt nie musi Pana pytać o zgodę na przyczepienie do słupa czegokolwiek – ta zgoda wymagana jest od przedsiębiorstwa energetycznego, właściciela instalacji – to na wejście na Pana teren, prawo do dysponowania Pana gruntem – wymaga Pana zgody. Chyba że przedsiębiorstwo energetyczne ma podpisaną z Panem czy poprzednikami umowę na takie działanie.

 

Art. 33 ustawy o rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych reguluje zasady uzyskania dostępu do nieruchomości w celu umieszczenia na niej m.in. kabli telekomunikacyjnych i dalszej eksploatacji czy konserwacji.

 

Dostęp taki realizowany jest zwykle w oparciu o umowę zawieraną pomiędzy operatorem a właścicielem nieruchomości. Umowa powinna zostać podpisana w terminie 30 dni od dnia wystąpienia przez operatora z odpowiednim wnioskiem. Dostęp jest co do zasady odpłatny, choć przepisy wprost pozwalają na nieodpłatny charakter dostępu. Umowa stanowi także podstawę do wpisu prawa operatora w księdze wieczystej.

 

Jednak taka operacja może się odbyć bez Pana zgody. Przedsiębiorca telekomunikacyjny może wystąpić do starosty z wnioskiem o wydanie decyzji zastępującej umowę i określającej warunki korzystania z nieruchomości w oparciu o stosowane odpowiednio przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami dotyczące wywłaszczenia.

 

Nadal jest to za odszkodowaniem. Sprzeciwić się Pan zasadniczo nie może. Na pewno nie skutecznie. Proszę wystąpić do zakładu energetycznego, firmy telekomunikacyjnej oraz starostwa z roszczeniem wskazując brak tytułu prawnego do Pana nieruchomości dla celów przeprowadzenia światłowodu z żądaniem od przedsiębiorcy będącego właścicielem światłowodu – usunięcia go, odszkodowania zajmowanie Pana gruntu, ustanowienia służebności.

 

Reasumując – jeśli zakład ma stosowny tytuł prawny do dysponowania Pana gruntem na cele przesyłu, to Pana zgoda ani sprzeciw nie mają tu zastosowania. W innym wypadku – telekomunikacja czy inny operator powinna uzyskać Pana zgodę na wstęp na Pana grunt, tym bardziej jeśli zakład energetyczny nie dysponuje tytułem prawnym do Pana gruntu.

 

Usunąć fizycznie może Pan ich przez pozew do sądu o wydanie nieruchomości – usunięcie kabla. Jakiekolwiek działania samowolne – będą się wiązać z odpowiedzialnością odszkodowawczą.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • X - dwa =
.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »