.
Mamy 12 389 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Przyznanie opieki nad dzieckiem ojcu

Autor: Marcin Górecki • Opublikowane: 17.07.2013

Jestem ojcem 4-letniego syna. Żona zabrała dziecko do rodziców za granicę i nie wróciła. Teraz moje dziecko przebywa 500 km ode mnie. Jakie są szanse na to, że sąd przyzna opiekę ojcu, a nie matce? Moja żona ma problem z uzależnieniem od Internetu, spędza przed komputerem co najmniej 9 godzin dziennie. Ponadto nigdy nie szukała pracy, nie ma stałego źródła dochodu, a domem zajmowała się nie najlepiej. Otrzymałem od niej informację, że złożyła pozew o ustalenie pobytu dziecka przy niej. Co należy zrobić w tej sytuacji?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Ustosunkowując się do zadanego przez Pana pytania na temat przyznania opieki nad dzieckiem ojcu, uprzejmie wyjaśniam, co następuje.

 

W przedmiotowej sprawie zastosowanie będzie miał przepis art. 107 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.):

 

„§ 1. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom żyjącym w rozłączeniu, sąd opiekuńczy może ze względu na dobro dziecka określić sposób jej wykonywania.

 

§ 2. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka. Sąd może pozostawić władzę rodzicielską obojgu rodzicom, jeżeli przedstawili zgodne z dobrem dziecka porozumienie o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem, i jest zasadne oczekiwanie, że będą współdziałać w sprawach dziecka. Rodzeństwo powinno wychowywać się wspólnie, chyba że dobro dziecka wymaga innego rozstrzygnięcia”.

 

Obecnie nie ulega wątpliwości, że władza rodzicielska przysługuje zarówno Panu, jak i Pana żonie. Nowelą z dnia 13 czerwca 2009 r. wprowadzono powyższe brzmienie przepisu. Do tego dnia obowiązywała treść następująca:

 

§ 1. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom nie pozostającym ze sobą w związku małżeńskim, sąd opiekuńczy może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z nich, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka.

 

§ 2. Przepis powyższy stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy rodzice pozostają ze sobą w związku małżeńskim, lecz żyją w rozłączeniu”.

 

Zmieniając treść tego przepisu ustawodawca dał wyraz temu, że przepis ten ma zastosowanie także do sytuacji, kiedy rodzice pozostają w związku małżeńskim, ale żyją oni w rozłączeniu. Analogiczna sytuacja jest w Pana przypadku. Zawarty w art. 107 § 2 zwrot „rozłączenie” oznacza separację faktyczną i dotyczy stanu rzeczy polegającego na zerwaniu między małżonkami więzi, jakie cechują normalnie funkcjonujące małżeństwo. Rozłączenie w tym ujęciu musi implikować rozkład pożycia, chociaż nie jest wymagane, by był on zupełny i trwały w rozumieniu art. 56 § 1 K.r.o. (por. B. Dobrzański [w:] Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz. Praca zbiorowa, pod red. B. Dobrzańskiego i Z. Ignatowicza, s. 685; T. Smyczyński, Prawo rodzinne i opiekuńcze, s. 157; H. Haak, Kodeks rodzinny i opiekuńczy, s. 133). W każdej sprawie, w której uczestnikiem jest dziecko, sąd kieruje się naczelną zasadą, tj. względem na dobro dziecka.

 

Z treści Pana pytania wynika, że małżonka zaniedbuje swoje obowiązki względem dziecka poprzez nadmierne poświęcenia czasu na wirtualne przyjemności. Ponadto matka dziecka, zabierając je do swoich rodziców, pozbawiła dziecko jego naturalnego środowiska. Pozbawienie kilkuletniego dziecka naturalnego środowiska rodzinnego i bezpośredniej opieki matki oraz możliwości wychowywania się wspólnie z małoletnim rodzeństwem i zatrzymania go na stałe – wbrew woli matki – w obcym kraju zawiera elementy nadużycia władzy rodzicielskiej ze strony ojca, które uzasadnia pozbawienie go tej władzy (tak: Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 14 października 1970 r., III CRN 181/70, OSNCP 1971, nr 6, poz. 107). Powyższy wyrok, choć w pełni nie odnosi się do Pana sytuacji, wskazuje na tok rozumowania sądów. Pokazuje on bowiem, że w pierwszej kolejności sąd, orzekając w takich sprawach, będzie badał, czy doszło do pozbawienia dziecka naturalnego i rodzinnego środowiska. Nie ulega wątpliwości, że wyjazd 500 km od dotychczasowego rodzinnego domu w okresie wzrostu fizycznego i emocjonalnego dziecka stanowi pozbawienie go takiego środowiska.

 

Decydującym kryterium przy dokonaniu wyboru jednego z rodziców, któremu powinna być przyznana władza rodzicielska, jest dobro dziecka. Inne istotne okoliczności to np. wiek dziecka, jego związanie uczuciowe z jednym z rodziców i rodzeństwem. SN w orzeczeniu z 21 listopada 1952 r. (C 1814/52, OSN 1953, poz.92) stwierdził, że zwłaszcza w okresie niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa jest wskazane, aby dziecko pozostawało pod opieką matki ze względu na jej konstytucję psychiczną, większą uczuciowość, skłonność do jej uzewnętrzniania oraz właściwą matce troskę o zaspokojenie codziennych potrzeb dziecka. Każdy jednak przypadek sąd rozpatruje osobno, mając na uwadze jego odmienność. W mojej ocenie mimo wieku dziecka nie można kierować się względem na uczuciowość, skłonność do jej uzewnętrzniania oraz właściwej matce troski o zaspokojenie codziennych potrzeb, skoro – jak Pan sam wskazuje – małżonka spędza tak dużo czasu przed komputerem. Istotne jest, że te 9 godzin to nie maksymalny wymiar, ale minimalny. Trudno zatem mówić w przedmiotowej sprawie o powyższych cechach, które winne charakteryzować matkę.

 

Zaniedbywanie przez rodziców ich obowiązków względem dziecka uzasadnia pozbawienie władzy rodzicielskiej tylko wtedy, gdy ma ono charakter rażący. Za takie mogą być uznane zaniedbania poważne, np. pijaństwo, marnotrawstwo, prowadzenie rozwiązłego trybu życia, uchylanie się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka. Zaniedbania mniejszej wagi uzasadniają z reguły tylko wydanie zarządzeń przewidzianych w art. 109 K.r.o., chyba że są nacechowane nasileniem złej woli, uporczywością i niepoprawnością. Pojęcie zaniedbań należy rozumieć szeroko. Ich zakres więc obejmie każde zawinione zaniedbanie właściwego sposobu postępowania, które sprawia – choćby tylko pośrednio – że dobro dziecka jest poważnie zagrożone, i które świadczy o tym, iż rodzicom brak dostatecznych kwalifikacji do wykonywania władzy rodzicielskiej (B. Dobrzański [w:] Kodeks…, s. 691).

 

Najistotniejsze w sprawach rodzinnych są dowody z zeznań świadków. Powinien Pan zatem zastanowić się, kto z Pana znajomych wiedział o problemie żony z uzależnieniem od Internetu. Zeznania świadków mają bowiem w sprawach rodzinnych bardzo duże znaczenie, albowiem to na ich podstawie sąd dokonuje odtworzenia tego, co działo się za zamkniętymi drzwiami Państwa gospodarstwa domowego. Najlepszymi świadkami są tzw. przyjaciele rodziny, którzy nie są związani emocjonalnie w większym stopniu z żadną ze stron. Powinien Pan zatem na spokojnie zastanowić się, kto z członków rodziny lub innych bliskich Panu osób ma wiedzę na temat uzależnienia Pana małżonki od Internetu. Może Pan także wnioskować o dopuszczenie dowodu z wydruku stron internetowych, np. portali społecznościowych, na których uwidoczniona będzie aktywność Pana małżonki, pozwoli to bowiem wskazać co do minuty, jak często i jak długo małżonka korzysta z Internetu.

 

Wskazać należy nadto na stanowisko powszechnie akceptowane zarówno w literaturze, jak i orzecznictwie, że: „całkowita izolacja dziecka od jednego z rodziców, w praktyce najczęściej od ojca, nie powinna być regułą, lecz wyłącznie środkiem, po który sąd sięgałby wyjątkowo, tj. w sytuacjach – według jego wnikliwej oceny – niedających szans na nawiązanie w przyszłości bliższych więzi pomiędzy dzieckiem a jego ojcem. Pozbawienie bowiem dziecka możliwości bycia z obojgiem rodziców okalecza psychikę dziecka, zuboża je o podstawowe wartości, których ono nie pozna” (zob. Małgorzata Działyńska, Władza rodzicielska nad pozamałżeńskim dzieckiem. Teza nr 3, St.Prawn. 1997.1.53, 32267/3).

 

W mojej ocenie przyznanie Panu władzy rodzicielskiej jest szansą na poprawę relacji małżeńskich i „powrót do normalnego życia małżeńskiego”. Przyznając bowiem Pana żonie władzę rodzicielską, w konsekwencji doprowadzi się w bardzo dużym stopniu do separacji faktycznej, a także do nieformalnego powierzenia wykonywania władzy rodzicielskiej rodzicom żony, tj. dziadkom dziecka.

 

Podsumowując, należy stwierdzić, że szansa na powierzenie Panu władzy rodzicielskiej jest. Nikt nie da Panu jednak 100% gwarancji korzystnego dla Pana końcowego rozstrzygnięcia, albowiem wszystko jest uzależnione od tego, kto będzie rozpatrywał sprawę, a to z uwagi na nieostrość pojęć, które zawiera przepis art. 107 K.r.o., i możliwość i odmiennego wyłożenia go przez sąd orzekający.

 

Należy mieć także na uwadze, że obecnie powinien Pan oczekiwać odpisu pozwu, który złożyła małżonka. Przysługuje Panu wówczas prawo wniesienia odpowiedzi na takie pismo w terminie wskazanym przez sąd, nie krótszym niż 2 tygodnie. Istotne z punktu widzenia Pana interesu jest to, aby taka odpowiedź została udzielona, albowiem późniejsze pisma są dopuszczalne tylko wtedy, jeżeli sąd tak postanowi, chyba że zawierają wniosek dowodowy. Nadto zgodnie z 207 § 6 Kodeksu postępowania cywilnego sąd pominie spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich w pozwie, odpowiedzi na pozew lub dalszym piśmie przygotowawczym bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności.

 

Pragnę jednocześnie poinformować, że serwis ePorady24.pl świadczy także usługi w zakresie sporządzania pism, w tym pism procesowych (np. odpowiedź na pozew), reprezentacji przedsądowej oraz sądowej.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (1):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • trzy plus jeden =

23.08.2015

sąd nie przyznaje opieki nad dzieckiem ojcu w praktyce,chcesz i możesz wychowywać to odbierz rodzicielce i nie daj sobie odebrać. temat stary ale wciąż aktualny

xyz

.
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »