Mamy 11 195 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Czy uczelnia może odebrać mi tytuł magistra?

Autor: Marta Handzlik-Rosuł • Opublikowane: 20.11.2016

Zdobyłem tytuł magistra 6 lat temu. Być może praca magisterska zostanie uznana za plagiat. Czy uczelnia może mi odebrać tytuł magistra? Dzięki niemu dostałem awans i podwyżkę. Czy mogę odpowiadać z art. 286 K.k.?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Zgodnie z art. 193 ustawy o szkolnictwie wyższym organ właściwy, w drodze decyzji, stwierdza nieważność postępowania w sprawie nadania tytułu zawodowego, jeżeli w pracy stanowiącej podstawę nadania tytułu zawodowego osoba ubiegająca się o ten tytuł przypisała sobie autorstwo istotnego fragmentu lub innych elementów cudzego utworu lub ustalenia naukowego.

 

Zgodnie z art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego „organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która:

 

1) wydana została z naruszeniem przepisów o właściwości,

2) wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa,

3) dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną,

4) została skierowana do osoby nie będącej stroną w sprawie,

5) była niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność ma charakter trwały,

6) w razie jej wykonania wywołałaby czyn zagrożony karą,

7) zawiera wadę powodującą jej nieważność z mocy prawa”.

 

Nie stwierdza się nieważności decyzji z przyczyn wymienionych w § 1 pkt 1, 3, 4 i 7, jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło dziesięć lat, a także gdy decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne.

 

Podsumowując – wydanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa dotyczy organu, a nie podmiotu, w którego interesie owa decyzja jest wydawana. Słowem – to, że Pan napisał pracę będącą plagiatem nie znaczy, że nadając Panu tytuł naruszono rażąco prawo. Wobec czego może się zdarzyć, że tytułu Panu nie odbiorą.

 

Gdyby jednak tak się stało, to powstaje pytaniem czy zastosowanie znajdzie art. 286 Kodeksu karnego. Zgodnie z tym przepisem „kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.

 

Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.

 

W wypadku mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

 

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 2007 r. (sygn. akt V KK 384/06) sposób działania sprawcy oszustwa względem innej osoby może zatem polegać na: wprowadzeniu jej w błąd poprzez wywołanie u niej wyobrażenia o istniejącej (nie przyszłej) rzeczywistości, która jest w istocie inna niż przedstawia jej sprawca; wyzyskaniu błędu pokrzywdzonego, tj. jego subiektywnego wyobrażenia o rzeczywistości, która jest w istocie odmienna i o czym sprawca wie.

 

Podkreślenia wymaga fakt, że wprowadzenie w błąd może mieć postać zarówno działania, gdy sprawca przedstawia pokrzywdzonemu nieprawdziwe informacje dotyczące jego samego – na przykład tytuł, którego nie posiada w rzeczywistości, jak i zaniechania, gdy sprawca nie informuje pokrzywdzonego na przykład o tym, ze nie ma prawa do posługiwania się tytułem.

 

Dalej SN stwierdził, że oszustwo jest przestępstwem kierunkowym, gdyż warunkiem odpowiedzialności jest działanie czy zaniechanie sprawcy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Zamiar bezpośredni o szczególnym zabarwieniu związanym z celem działania sprawcy oznacza, że elementy przedmiotowe oszustwa musza mieścić się w świadomości sprawcy i muszą być objęte jego wolą. Sprawca oszustwa nie tylko musi chcieć uzyskać korzyść majątkową, lecz musi także chcieć użyć w tym celu określonego sposobu działania czy zaniechania. W związku z tym do przestępstwa oszustwa nie dochodzi zarówno wtedy, jeżeli jeden z przedstawionych elementów nie jest objęty świadomością sprawcy, jak i wówczas, jeżeli któregoś z nich sprawca nie chce, lecz tylko się godzi.

 

W mojej opinii nawet jeśli miał Pan świadomość, że praca nie była napisana samodzielnie, to nie oznacza jeszcze, że chciał Pan użyć uzyskanego tytułu do osiągnięcia korzyści majątkowej. Ponadto zawsze może się Pan bronić tym, że do niedawna nie miał Pan świadomości, że praca jest plagiatem i że uczelnia zechce Panu odebrać tytuł.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 7 plus 1 =

»Podobne materiały

Praca na roli a staż pracy nauczyciela

Jestem nauczycielem. Czy można zaliczyć pracę w gospodarstwie rodziców po 16. roku życia (między 1975 a 1978 r.) do stażu pracy? Czy warunkiem ewentualnego zaliczenia jest przejęcie gospodarstwa? Czy jego wielkość ma wpływ?

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »