Mamy 11 676 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Agresywna nastolatka

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 30.08.2013

Moja córka (którą wychowuję sama; mąż nie żyje) za cztery miesiące kończy 18 lat. Od jakiegoś czasu cierpi na zaburzenia psychiczne: przestała się uczyć, zachowuje się wulgarnie i agresywnie, uniemożliwia domownikom (mnie i swojej siostrze) normalne funkcjonowanie. Jej psychiatra, z którym jestem w stałym kontakcie, uważa, że powinna albo poddać się terapii (na którą się nie zgadza), albo wyprowadzić z domu. Mogłaby zamieszkać w wynajętym pokoju albo u dziadków, jednak tego również odmawia. Jakie mam możliwości prawne wpływu na agresywną nastolatkę?


Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Przedstawiła Pani wielowymiarowy problem, do którego należy podejść z różnych perspektyw. W swej odpowiedzi przedstawiam prawne aspekty, ale zdaje sobie sprawę z tego, że ten problem trudno byłoby zamknąć w ramach prawnych.

 

W miarę krótka i w sporym stopniu zachęcająca do cynizmu odpowiedź mogłaby zawierać zalecenie przeczekania do „osiemnastki” córki oraz skierowanie niezwłocznie (czyli bez zbędnej zwłoki) wniosku do sądu cywilnego o nakazanie opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania przez sprawcę przemocy w rodzinie. Akceptacja takiego wniosku przez sąd mogłaby wiązać się – w innym postępowaniu, np. w wytoczonej przez agresywną nastolatkę sprawie o alimenty – z możliwością podjęcia (niekiedy skutecznej) obrony przed takim żądaniem z uwagi na zasady współżycia społecznego (agresję bez poważnych podstaw trudno uznać za zgodną z takimi zasadami). Takie podejście oznaczałoby zepchnięcie na dalszy plan zaburzeń psychicznych Pani córki.

 

Być może byłoby to działanie skuteczne, ale proszę pamiętać o tym, że część osób z zaburzeniami psychicznymi podejmuje próby samobójcze; niekiedy ze skutkiem śmiertelnym. Zrozumiałe więc, że należy sprawę przedstawić i ująć praktycznie szerzej. Jeśli dobrze zrozumiałem Pani słowa, to ma Pani lepsze kontakty z terapeutą córki niż ona sama. Proponowałbym zatem porozmawiać z psychiatrą – zwłaszcza po wcześniejszej lekturze i omówieniu w gronie rodzinnym przepisów ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego.

 

Proszę zwrócić szczególną uwagę na treść art. 21 ust. 4 tego aktu prawnego: „Jeżeli przyjęcie do szpitala dotyczy osoby małoletniej powyżej 16 roku życia lub osoby pełnoletniej całkowicie ubezwłasnowolnionej, zdolnej do wyrażenia zgody, jest wymagane również uzyskanie zgody tej osoby na przyjęcie. W przypadku sprzecznych oświadczeń w sprawie przyjęcia do szpitala psychiatrycznego tej osoby i jej przedstawiciela ustawowego, zgodę na przyjęcie do szpitala wyraża sąd opiekuńczy właściwy ze względu na miejsce zamieszkania tej osoby”.

 

Ten przepis można uznać za charakterystyczny dla cytowanej ustawy. Bardzo akcentuje się w niej znaczenie woli pacjenta – zwłaszcza co do terapii zamkniętej. Niekiedy można się nawet spotkać z bardzo krytycznymi opiniami na temat takich rozwiązań prawnych. Formalnie jednak rzecz ujmując, jest to prawo obowiązujące i trzeba szukać rozwiązań dopuszczalnych w takich warunkach.

 

Aktualnie agresywna nastolatka jeszcze podlega Pani władzy rodzicielskiej – zgodnie z art. 92 i następnymi Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (skrótowo: K.r.o.). Ma ona ograniczoną zdolność do czynności prawnych (art. 15 Kodeksu cywilnego; skrótowo: K.c.). Jeżeli Pani druga córka, wobec której siostra zachowuje się bardzo uciążliwie (a niekiedy również agresywnie), jest niepełnoletnia, to możliwości działania mogą być większe ze względu na jej dobro.

 

Proszę zwrócić uwagę na znaczenie słowa „władza”. Oznacza ono dawanie wytycznych komuś innemu oraz możliwość egzekwowania tychże wytycznych. Pani córka – jako osoba niepełnoletnia – nie jest uprawniona do decydowania o sobie. Pani obowiązkiem jest działać dla jej dobra – zgodnie z prawną zasadą dobra dziecka, będącą jedną z najważniejszych zasad K.r.o. Zasada ta ma pełne zastosowanie do osoby niepełnoletniej – stosownie do jej właściwości (np.: wieku, zachowania, stopnia dojrzałości). Tak samo jest w przypadku Pani córek. Ma Pani prawny obowiązek działać dla ich dobra, a nie spełniać ich zachcianki lub fanaberie. Niestety, niekiedy zachowanie jednego dziecka zagraża drugiemu dziecku. Jeżeli jedno grozi trzymanym nożem innemu, zabiera się nóż lub inaczej uniemożliwia atak – a nie debatuje. Pani córka może być nawet wyznawczynią „religii praw dziecka”, powinna Pani jednak mieć świadomość swych obowiązków – również wobec własnej drugiej córki. Tolerowanie agresywnych zachowań nastolatki może nawet skutkować – w aspekcie prawnym – zastosowaniem przez sąd rozwiązań mających na celu ochronę Pani drugiej córki (jeśli jest niepełnoletnia). Zapewne chodziłoby o wydanie przez sąd określonych zarządzeń (art. 109 K.r.o.). Jeśli druga córka jest już pełnoletnia (art. 10 K.c.), może sama podjąć działania, aby chronić się przed działaniami siostry.

 

Proszę zwrócić uwagę na zawarte w artykule 2a ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie prawne określenie takiej przemocy: jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste osób wymienionych w pkt 1, w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą. Jej artykuł 11a stanowi podstawę prawną domagania się (w postępowaniu nieprocesownym) przed sądem cywilnym, by sprawca przemocy w rodzinie został zobowiązany do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania (domu) – sprawa toczy się według Kodeksu postępowania cywilnego (skrótowo: K.p.c.).

 

O takim rozwiązaniu proceduralnym będzie można myśleć, jeśli Pani córka dopuści się przemocy w rodzinie (również ewentualnie wobec swoich dziadków) jako osoba pełnoletnia. Teraz nadal pozostaje pod Pani władzą rodzicielską – niezależnie od tego, co jej się wydaje.

 

Osoba niepełnoletnia w załatwianiu ważniejszych spraw powinna być reprezentowana przez przedstawiciela ustawowego. Co do zasady, przedstawicielem ustawowym dziecka (w rozumieniu prawa) są jego rodzice (ewentualnie jeden rodzic) – art. 98 K.r.o. Jeśli ktoś (np. dziadkowie agresywnej nastolatki) wyrazi zgodę na jej przyjęcie pod swój dach, to wypadałoby zmienić jej miejsce zameldowania. Teraz jako przedstawiciel ustawowy córki może Pani – we współpracy z dysponentem „lokalu docelowego” – dokonać takiej zmiany w miarę prosto; sprawy z zakresu meldunku należą do właściwości odnośnych gmin. Wymeldowanie osoby pełnoletniej wbrew jej woli może okazać się bardziej skomplikowane.

 

Zameldowanie (meldunek) nie jest – zwłaszcza w warunkach kapitalistycznych – tytułem prawnym do lokalu. Zasygnalizowałem możliwość doprowadzenia do zmiany zameldowania Pani córki – zwłaszcza z uwagi na dość powszechne przecenianie zameldowania. Zmiana miejsca zameldowania mogłaby również stanowić argument na rzecz przekonania nastolatki, by zamieszkała tam, gdzie jest zameldowana. Zmiana meldunku mogłaby również odebrać jej jeden „argument” w „walce o mieszkanie”; nie mogłaby mówić np. policjantom, że zamknięto przed nią drzwi domu, w którym „jest zameldowana”.

 

W grę wchodzą różne wersje wydarzeń, zwłaszcza z uwagi na możliwe zachowania Pani córki. Ma Pani jednak sporo do powiedzenia, podobnie jak jej dziadkowie, którzy mogą odmówić przyjęcia do siebie osoby zachowującej się agresywnie. Sprawuje Pani władzę rodzicielską i jeszcze można zrobić z niej użytek – np. w zakresie miejsca zamieszkania dziecka. Tysiące dzieci i młodzieży mieszkają na stancjach lub w bursach. To coś normalnego. Do uzyskania pełnoletności przez nastolatkę może Pani decydować o jej miejscu zamieszkania; mając na względzie jej dobro oraz dobro całej rodziny.

 

Pani córka po uzyskaniu pełnoletności będzie mogła wyprowadzić się z wyznaczonego jej przez Panią miejsca zamieszkania. Nie oznacza to jednak, by przysługiwało jej jakiekolwiek roszczenie o zamieszkanie w domu rodzinnym. Ewentualnym próbom wprowadzenia się należy stosownie przeciwdziałać. Obrona konieczna (art. 343 K.c.) – zwłaszcza z uwagi na chorobę córki – mogłaby okazać się rozwiązaniem ryzykownym. Należałoby wezwać policję – również w przypadku „przeciąganych odwiedzin”; naruszenie miru domowego jest przestępstwem, uregulowanym w art. 193 Kodeksu karnego (skrótowo: K.k.). Co do zasady, dolna granica wieku odpowiedzialności karnej to 17 lat, o czym warto pamiętać już teraz (zwłaszcza w przypadku jej agresywnych zachowań).

 

Każdy człowiek pełnoletni (mający pełną zdolność do czynności prawnych) ponosi odpowiedzialność za swe zachowania – np. za zaciągane zobowiązania. Z tym (zwłaszcza w przypadku nieodpowiedzialności) może się wiązać określone ryzyko – również dla osób współmieszkających z dłużnikiem. Dlatego warto zastanowić się nad jasnym i jednocześnie sformalizowanym wyznaczeniu „strefy wyłączności” dla Pani córki – również w przypadku, jeśli zamieszka u dziadków. Nie chodzi o to, by płaciła czynsz, co jest typowe dla najmu (art. 659 i następne K.c.). Może mieszkać bez płacenia za samo korzystanie z cudzego pomieszczenia – co jest typowe dla umowy użyczenia (art. 710 i następne K.c.). Powinno być jednoznacznie określone, gdzie wyłącznie (może poza kurtką na wieszaku i butami wyjściowymi pod nią) mają znajdować się rzeczy córki; najlepiej byłoby, gdyby w udostępnionym jej pokoju znajdowały się wyłącznie jej rzeczy. Tak łatwiej bronić się przed egzekucją komorniczą lub dochodzić zwolnienia rzeczy „upatrzonych” przez komornika.

 

Podejmowaniu nieodpowiedzialnych decyzji prawnych (zwłaszcza zaciąganiu zobowiązań) można przeciwdziałać przez doprowadzenie do ubezwłasnowolnienia córki. Zapewne chodziłoby o ubezwłasnowolnienie częściowe (art. 16 K.c.), którego skutkiem byłoby posiadanie przez nią ograniczonej zdolności prawnej, którą już uzyskała (art. 15 K.c.). Wniosek w sprawie o ubezwłasnowolnienie (art. 544 i następne K.p.c.) kieruje się do sądu okręgowego. Postępowanie trudno uznać za błyskawiczne – zwłaszcza na niezbędność przeprowadzenie dowodów co do stanu zdrowia osoby, o której ubezwłasnowolnienie zawnioskowano. Można więc przypuszczać, że do ewentualnego ubezwłasnowolnienia doszłoby po osiągnięciu pełnoletności przez agresywną nastolatkę.

 

Wstępnie – w przypadku wcześniejszego zawnioskowania o jej ubezwłasnowolnienie – można by nawet zawnioskować o ubezwłasnowolnienie całkowite (art. 13 K.c.), ale zapewne i tak doszłoby do ubezwłasnowolnienia częściowego. We wniosku o ubezwłasnowolnienie wypadałoby wskazać kandydata na ewentualnego kuratora osoby, która miałaby zostać ubezwłasnowolniona częściowo (albo na opiekuna, w przypadku ubezwłasnowolnienia całkowitego). Moim zdaniem byłoby dobrze, gdyby kandydat na kuratora (albo opiekuna) zapoznał się z kilkudziesięcioma ostatnimi artykułami K.r.o. (od art. 145 do niemalże końca). Wprost większość tych przepisów dotyczy sprawowania opieki nad dzieckiem (czyli osobą niepełnoletnią), ale mają one odpowiednie zastosowanie w przypadku ubezwłasnowolnienia. Chodzi o to, by dana osoba z góry miała wyobrażenie zakresu swych obowiązków, w tym związanych z nadzorem sądu opiekuńczego (wydziału w sądzie rejonowym) nad sprawowaniem kurateli (albo opieki).

 

Z uwagi na przepisy ustawy o ochronie zdrowia psychicznego byłoby trudno jednoznacznie stwierdzić, jakoby – w przypadku braku zgody pacjenta na (określone) leczenie – ubezwłasnowolnienie całkowite zapewniało opiekunowi prawnemu większe pole decyzyjne od tego, które przysługuje kuratorowi. Dużo zależy od decyzji sądowych. Zwłaszcza z tego powodu zagadnienie ubezwłasnowolnienia oraz przepisy ustawy o ochronie zdrowia psychicznego warto rzeczowo (i odpowiednio dokładnie) omówić z psychiatrą lub psychologiem klinicznym. Veto Pani córki wobec określonego leczenia – również w przypadku ubezwłasnowolnienia – może oznaczać bardzo ograniczone możliwości wpływania na to leczenie, w przypadku braku odpowiednio precyzyjnych decyzji sądowych. Konsultacja specjalistyczna powinna pomóc w dobrym przygotowaniu wniosków do sądu.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • I plus dziesięć =

»Podobne materiały

Najniższe alimenty

Ojciec mojej córki będzie walczył o jak najniższe alimenty (mówi, że nie da więcej niż 400 zł), chociaż zarabia ponad 3000 zł. Ja jestem na macierzyńskim i otrzymuję pensję w wysokości 4000 zł. Utrzymuję cały dom, płacę za mieszkanie, kupuję jedzenie itd. Wiem, że kiedy wrócę do pracy, moja pensja s

 

Ubezwłasnowolnienie małżonka

Mój mąż dużo zarabia, ale ma skłonności do hazardu. Mamy rozdzielność majątkową. Jakiś czas temu mąż wziął kilka kredytów i stracił pieniądze na giełdzie. Co zrobić, aby mąż nie mógł wziąć więcej kredytów? Jak zabezpieczyć pieniądze na dzieci? Czy można w takiej sytuacji ubezwłasnowolnić małżonka?

 

Pobicie a możliwość otrzymania odszkodowania

Zostałam przed pracą pobita, zniszczono moje ubrania, torebkę. Chciałabym złożyć sprawę cywilną, ale nie znam nazwiska sprawcy – jednak wiem, gdzie mieszka. Czy mogę domagać się odszkodowania?

 

Umowa z pośrednikiem nieruchomości a zakup bezpośrednio od właściciela

Podpisałem umowę z pośrednikiem nieruchomości, który pokazał mi działkę. Później nasza współpraca przebiegała zbyt wolno, więc sam skontaktowałem się z właścicielem nieruchomości bez jego wiedzy (dodam, że od pośrednika dostałem kontakt do kobiety, a rzeczywistym właścicielem działki okazał się jej

 

Nieletni a kradzież

Moja czternastoletnia, nie karana wcześniej córka dokonała kradzieży w Centrum Handlowym. Wszczęto postępowanie wyjaśniające w celu ustalenia czy dopuściła się czynu karalnego z art. 278 Kodeksu karnego. Mamy wezwanie do sądu rodzinnego w tej sprawie. Co grozi córce? Czy dokonany zostanie wpis

 

Dziedziczenie jednego udziału w spółce z o.o. przez dwóch wspólników

W spółce z o.o. jest dwóch wspólników – jeden ma 99 udziałów, drugi 1. Obaj są członami zarządu. Wspólnik posiadający 1 udział zmarł i będzie sprawa spadkowa. Udział będzie do podziału między dwoje dzieci. Czy da się go podzielić na pół? Czy jeden spadkobierca musi się go zrzec na rzecz drugie

 

Konkurs plastyczny i sprzedaż dzieł w kontekscie prawa autorskiego

Firma organizuje konkursy plastyczne, w których prawa autorskie do nadesłanych prac są przekazywane firmie, a następnie dzieła są sprzedawane. Uczestnicy zostają o tym poinformowani w regulaminie konkursu, a część pieniędzy ze sprzedaży dzieła trafia do nich. Firma działa głównie w przestrzeni wirtu

 

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika »