Mamy 10 452 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Obrażanie przez używanie obraźliwych określeń

Autor: Łukasz Poczyński • Opublikowane: 18.05.2010

Czy i na jakiej podstawie mogę pociągnąć kogoś do odpowiedzialności za obrażanie mnie i mojego syna przez używanie obraźliwych, wulgarnych określeń? Osoba ta wypowiada owe wulgaryzmy w obecności osób trzecich, nie bezpośrednio do nas. Jakie dowody powinnam przedstawić?

Łukasz Poczyński

»Wybrane opinie klientów

Rewelacja!!! Wszystko bardzo klarownie wytłumaczone. Korzystałem z usług nie jednego prawnika, ale tak przygotowane pismo i objaśnienia jakie otrzymałem wprawiło mnie w zdumienie. Wszystko na najwyższym poziomie!!! Polecam serdecznie i dziękuję całemu zespołowi ePorady24, a w szczególności Panu Karolowi Jokielowi.
Zbyszek
Żadna opinia nie wyrazi mojej wdzięczności dla zespołu ePorady. Moja sprawa wydawała mi się tak skomplikowana, że nie do rozwiązania. Nie wiedziałem, od której strony ją zacząć. Szperając w internecie, natrafiłem na ePorady i okazało się, że moją sprawę można zacząć od strony, której absolutnie bym się nie spodziewał.
Jestem bardzo zadowolony z obrotu sprawy, która mnie dotyczy. Z tak znikomych danych, które przekazałem, otrzymałem pismo tak profesjonalnie napisane, jakby zespół ePorady był moim bardzo dobrym znajomym i znał mój problem tak dobrze jak ja. Dziękuję bardzo i będę polecał wszystkim korzystanie z waszych usług.
Henryk
Bardzo, bardzo dziękuję!!! W ciągu dwóch dni otrzymałam więcej wiadomości na temat mojej sprawy niż w ciągu 2 miesięcy od dwóch adwokatów!!!! Do tej pory dowiadywałam się tylko, jakie prawa ma osoba, która naraziła mnie na ogromne szkody, i jakie konsekwencje grożą mi, jeżeli nie będę respektować tych praw. Nawet odpowiedź na dodatkowe pytanie nastąpiła szybciej i była bardziej wyczerpująca niż trwająca od tygodnia dyskusja na ten temat z moim pełnomocnikiem (teraz byłym). O kosztach nie mówiąc. BARDZO POLECAM!!!
Małgorzata
Widziałem już wiele pozwów, ale sporządzony przez prawnika z eporady24.pl jest prawdziwym majstersztykiem i wyrazem profesjonalizmu. Jasno, konkretnie, przy minimum słów, maksimum treści. Do tego relacja jakości do ceny również znajduje swoje uzasadnienie. Z pełnym przekonaniem wygranej sprawy zanoszę pozew do sądu. Nikomu nie należy życzyć sądowych spraw, ale gdyby zaszła potrzeba, z pełnym przekonaniem mogę polecić eporady24.pl.
Jacek
Powiem tak: cuda załatwiane są od ręki! Na sprawie w sądzie sędzina była zaskoczona tak profesjonalnym i rzeczowym przygotowaniem, a wszystko dzięki ePorady24! Zakończyłem sprawę i wygrałem!!!! Polecam ten serwis i serdecznie dziękuję. Tak sprawnej obsługi mógłby pozazdrościć każdy inny serwis! Prawnicy są na najwyższym poziomie!!! Polecam z całego serca!!!
Zbyszek

Zachowanie opisane w pytaniu można rozpatrywać zarówno na gruncie prawa cywilnego, jak i na gruncie prawa karnego.

 

Zacznę od prawa karnego. Należy w tym miejscu przytoczyć treść art. 216 § 1 Kodeksu karnego, zgodnie z którym „kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”.

 

Przedmiotem ochrony jest cześć wewnętrzna (podmiotowa), czyli godność. Chroniona jest godność każdej osoby fizycznej, bez względu na jej płeć, wiek, status społeczny czy pochodzenie.

 

Pod pojęciem zniewagi należy rozumieć rozmaitego rodzaju zachowania, których wspólną cechą jest to, że wyrażają pogardę dla godności drugiego człowieka. Środki wyrazu, jakie zostały przez sprawcę do tego użyte, są obojętne. Znieważające zachowanie może zatem przybrać postać słowną (posłużenie się wulgarnym słownictwem, epitetami), być wyrażone przy pomocy rysunku (np. karykatura), symboli, znaków albo innego rodzaju środka przekazu (film, fotografia).

 

Jak zauważył Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 07.05.2008 r. (sygn. akt III KK 234/07), „przestępstwo zniewagi polega na użyciu słów obelżywych lub sformułowanie zarzutów obelżywych lub ośmieszających, postawionych w formie niezracjonalizowanej. O uznaniu określonych sformułowań za »znieważające« decydują w pierwszym rzędzie ogólnie przyjęte normy obyczajowe”.


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Na marginesie warto dodać, że przestępstwo zniewagi jest przestępstwem formalnym (bezskutkowym), dokonanym w momencie wykonania przez sprawcę działania znieważającego. Nie jest natomiast wymagane zaistnienie jakiegokolwiek skutku w postaci odczucia przez pokrzywdzonego znieważającego zachowania się sprawcy jako naruszającego jego poczucie własnej wartości. Pokrzywdzony nie musi zatem odczuć zniewagi jako ujmę dla swej godności.

 

Przepis art. 216 § 1 wyraźnie określa trzy „podtypy” zniewagi:

 

  1. w obecności znieważanego (tzw. zniewaga bezpośrednia),
  2. pod nieobecność znieważanego, lecz publicznie,
  3. niepublicznie i pod nieobecność znieważanego, lecz w zamiarze, aby zniewaga do tej osoby dotarła.

 

W punkcie 1. i 2. mamy do czynienia z tzw. zniewagą zaoczną. Nie znam dokładnie okoliczności, w których doszło do zniewagi, jednak w grę będzie wchodziła zniewaga zaoczna, gdyż z pytania wynika, że nie była Pani obecna w czasie wypowiadania obelg.

 

Przestępstwo zniewagi zarówno w typie podstawowym, jak i kwalifikowanym jest ścigane z oskarżenia prywatnego (art. 216 § 5 Kodeksu karnego). Oznacza to, że ustawodawca możliwość pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej uzależnił od woli pokrzywdzonego. Przyjęcie takiego rozwiązania legislacyjnego uzasadnia bez wątpienia charakter naruszonego w następstwie popełnienia przestępstwa pomówienia dobra prawnego. Pozostawia się zatem pokrzywdzonemu ocenę, czy jego cześć została naruszona, oraz jakie środki zastosować dla jej prawnej ochrony. Jak podkreśla się w orzecznictwie, „cześć stanowi dobro, co do którego każdy sam, wedle własnego wrażenia i poczucia, może ocenić i rozstrzygnąć, czy go obrażono i przeto tylko na skutek własnej skargi znieważonej osoby nastąpić może ściganie karne za zniewagę” (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 25.07.1922 r., sygn. akt 1190/1922).

 

Wszczęcie postępowania karnego dotyczącego przestępstwa zniesławienia następuje na drodze wniesienia przez oskarżyciela prywatnego aktu oskarżenia do sądu.

 

W sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego akt oskarżenia może też wnieść prokurator. Warunkowane jest to jednak stwierdzeniem z jego strony, iż wymaga tego interes społeczny (art. 60 § 1 Kodeksu postępowania karnego). Postępowanie karne toczy się wówczas z urzędu, zaś pokrzywdzony może w nim uczestniczyć w charakterze oskarżyciela posiłkowego.

 

Reasumując, w przedmiotowej sprawie może Pani wnieść do sądu akt oskarżenia przeciwko autorowi obelg.

 

Przechodząc na grunt prawa cywilnego, zachowanie opisane w pytaniu można kwalifikować także jako naruszenie dóbr osobistych. Zgodnie z art. 23 Kodeksu cywilnego „dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach”.

 

W opisanym przypadku wydaje się, iż powinniśmy się skupić na takich dobrach osobistych, jak cześć i godność. Sąd Najwyższy w wyroku z 29 października 1971 r. stwierdził, że cześć, dobre imię i dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego, naruszenie czci może więc nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności (tak też SN w wyroku z dnia 8.10.1987 r., sygn. akt II CR 269/87).

 

W przypadku naruszenia dóbr osobistych poszkodowany może na podstawie art. 24 § 1 Kodeksu cywilnego żądać zaniechania tego działania.

 

W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie.

 

Zgodnie natomiast z art. 448 Kodeksu cywilnego „w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia”.

 

Na mocy tego przepisu może więc Pani przed sądem cywilnym domagać się zasądzenia na swoją rzecz zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie bowiem jest jednym ze środków ochronnych dóbr osobistych. Zadośćuczynienie pieniężne to odpowiednia suma pieniężna, przyznawana przez sąd z tytułu doznanej krzywdy temu, czyjego dobro osobiste zostało naruszone. Krzywdy polegają na ujemnych przeżyciach (cierpieniach fizycznych lub psychicznych) związanych z naruszeniem dobra osobistego pokrzywdzonego, nie można ich jednak mierzyć jednostkami pieniężnymi. Przyjmuje się więc, że takie zadośćuczynienie ma po prostu charakter kompensacyjny.

 

Każdy może żądać, aby krzywdy, jakich doznaje w związku z naruszeniem dóbr osobistych, zostały w pewien sposób zrekompensowane. Zadośćuczynienie za doznany uszczerbek fizyczny czy też psychiczny może nastąpić bądź przez świadczenie pieniężne na rzecz osoby, której dobro zostało naruszone, bądź na cel społeczny – zależy to od woli żądającego ochrony.

 

Dodam jeszcze, że w polskim Kodeksie postępowania karnego nie sformułowano zamkniętego katalogu dowodów. W związku z tym dowodem w postępowaniu karnym jest każdy dopuszczalny przez prawo środek procesowy służący do dokonania ustaleń faktycznych, czyli taki, którego celem jest ustalenie okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.

 

Jako dowód w Pani sprawie mogą więc posłużyć przykładowo zeznania świadków czy też nagrania dokonane za pomocą urządzeń audiowizualnych.

 

Reasumując, w zaistniałej sytuacji może Pani skorzystać zarówno z drogi postępowania karnego, jak i cywilnego.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

wersja do druku drukuj

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • pięć minus VIII =

Indywidualne Porady Prawne

Masz podobny problem?
Opisz nam go i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

»Podobne materiały

Obrażanie przez byłego zięcia

Były zięć obraża mnie od kilku miesięcy i donosi na moje rzekome naganne zachowanie wychowawczyni mojej wnuczki (a córki zięcia). Utrudnia mi życie swoimi wymysłami. Jak mogę się bronić?

Krytyka a pomówienie

Dyrektor jednego z instytutów złożył pismo do głównego przełożonego – rektora, w którym bezpośrednio zarzuca się mojemu zespołowi (lecz bez wskazania imiennie, choć dotyczącego mnie i koleżanki, co wynika z ogólnej treści), niekompetencję i niemalże celowe działanie „na szkodę” studentów (nieprzyznanie stypendium). Te zarzuty nie mają żadnego umocowania w Prawie o szkolnictwie wyższym oraz w aktach powiązanych i niższego rzędu, zwłaszcza w regulaminie pomocy materialnej. Tym bardziej, że decyzje w takich sprawach podejmuje samodzielny organ studencki, którego działalność nasz zespół tylko obsługuje. Powinnam dodać, że to pismo nie dotarło bezpośrednio do mnie, jego treść znam dzięki uprzejmości kierowniczki. Wiem, że pismo to ma być rozpatrywane na kolegium rektorskim, czyli „publicznie”. Jak postąpić w ramach odparcia takiego ignoranckiego paszkwilu? Czy można wskazać autorowi konkretne konsekwencje prawne takiego pisma?

Analiza wypowiedzi - czy doszło do zniesławienia?

Potrzebuję pomocy przy analizie wystąpienia, dostępnego za pomocą masowych środków komunikowania (YouTube). Filmik trwa około 15 minut. Czy treści tam zawarte mogą być podstawą do skutecznego oskarżenia o zniesławienie, pomówienie, czy jest to dozwolona forma komunikacji? Dotyczy mi też o prawo dotyczące zarządów.

Zatarcie skazania a rozgłaszanie informacji o dawnym skazaniu

Moje pytanie dotyczy ewentualnego zniesławienia lub znieważania osoby w związku z zatarciem skazania. Ów człowiek kandyduje do władz stowarzyszenia, ale 15 lat temu dostał wyrok w zawieszeniu, kara uległa już zatarciu z mocy prawa. Dodam, że cieszy się on dobrą opinią, udziela się społecznie, biznesowo. Rozgłaszanie tego epizodu z przeszłości może wpłynąć na jego wizerunek w opinii publicznej. Czy wypominanie na walnym zebraniu stowarzyszenia takiej przeszłości osoby pretendującej do objęcia stanowiska w zarządzie kwalifikuje się do zniesławienia albo znieważania? Czy uzasadnione byłoby w tym wypadku złożenie pozwu do sądu? Jakie konsekwencje może ponieść osoba, która zarzuca publicznie osobie z zatartym skazaniem przeszłość kryminalną? Jak obrażany człowiek ma się bronić? Czy może zaprzeczyć?

Ochrona prywatności – czy detektyw mógł upublicznić rozmowy świadka?

Żona mojego przyjaciela, podejrzewając go o zdradę, wynajęła firmę detektywistyczną, która go śledziła i podsłuchiwała. Na nagraniach, które zostały przedstawione w sądzie, są utrwalone nasze prywatne rozmowy, nie tylko mojego przyjaciela, ale i moje. Z raportu detektywistycznego wynika też, że momentami detektyw zaprzestawał śledzenia mojego przyjaciela i szedł za mną. Czy podsłuchiwanie i nagrywanie moich rozmów stanowi naruszenie moich dóbr osobistych i czy mogę w związku z tym podjąć jakieś czynności prawne? Uważam, że detektyw, upubliczniając nagrania, naruszył moje prawo do prywatności. 

Zniesławienie w odpowiedzi na pozew rozwodowy

Moja córka się rozwodzi, jestem świadkiem. Córka złożyła pozew o rozwód, wskazując w nim na skłonności pedofilskie męża. Zięć w odpowiedzi na pozew dołączył do pisma zdjęcia z albumu rodzinnego, na których widać mnie, dziadka, trzymającą 2-letniego wnuka nago w morzu. Zięć próbuje się bronić, wskazując, że jeżeli mogło dojść do zagrożenia bezpieczeństwa dziecka, to na skutek działań dziadka, który to na urlopie pozwolił, aby dziecko obnażone przebywało na plaży. Czy jest to nadużycie? Czy kwalifikuje się to jako naruszenie mojego wizerunku, dobrego imienia?

Ukaranie sąsiada za wyzwiska z powództwa cywilnego

Zostałam wyzwana przez sąsiada wulgarnymi słowami. Wezwałam policję, która dała mu mandat. Mam 3 świadków na zajście. Chcę ukarania sąsiada z powództwa cywilnego. Jak do tego doprowadzić? Czego się domagać? Dodam, że obrażanie mnie miało miejsce przy moich dzieciach.

Chórzysta jako osoba publiczna wykonująca utwór

Jestem redaktorem naczelnym miesięcznika, który ukazuje się w formie drukowanej, jak również internetowej. Cztery miesiące temu ukazał się artykuł o zespole muzycznym, którego wokalistka wymieniła z imienia i nazwiska swoich chórzystów i poprosiła, aby zaznaczyć ich obecność w artykule. Tak też zrobiliśmy. Dziś wokalistka skłócona jest z jedną z chórzystek, która wysłała do redakcji maila z informacją, że naruszyliśmy jej dobra osobiste, podając imię i nazwisko w artykule. Domaga się wykreślenia jej nazwiska z artykułu. W papierowej gazecie jest to przecież niemożliwe, jedynie w formie internetowej, ale wydaje mi się, że nie ma ona podstaw, by domagać się usunięcia swego nazwiska. Co w tej sytuacji należy zrobić, osoba ta straszy nas sądem?

Bezpodstawne posądzenie o uszkodzenie samochodu

Sąsiad bezpodstawnie zgłosił mnie na policję. Stwierdził, iż na parkingu osiedlowym „zahaczyłem” jego samochód. Zaczepił mnie i powiedział, że wie, że to zrobiłem. Zaprzeczyłem, wtedy spytał, czy się dogadamy, odpowiedziałem, że nie. Kilka dni później otrzymałem wezwanie z policji. Złożyłem wyjaśnienia i policja umorzyła sprawę. Zastanawiam się, czy za te niesłuszne oskarżenia nie pozwać sąsiada o zniesławienie. Przy wspomnianej rozmowie była również moja żona. Jakie są szansę na wygranie takiej sprawy i jakiej rekompensaty powinienem dochodzić?

Konsekwencje sfotografowania balkonu przez sąsiadkę i donos na policję

Któraś z naszych sąsiadek, której danych niestety nie posiadamy, sfotografowała nasz balkon i doniosła na policję o fakcie przetrzymywania przez mojego męża ptaków, które są pod ochroną. Dodatkowo mąż został przez tę osobę posądzony o posiadanie klatek służących do łowienia ptaków. Mąż się przyznał do posiadania paru sztuk ptaków chronionych, natomiast ten drugi zarzut został odparty. Sprawa znajdzie finał w sądzie, a mąż z pewnością zapłaci grzywnę. Ja natomiast chciałabym wiedzieć, czy tej sąsiadce grożą jakieś konsekwencje za fotografowanie prywatnego mieszkania bez naszej zgody. Czy miałby w tej sprawie zastosowanie art. 23 Kodeksu cywilnego? Co z niesłusznym zarzutem o posiadaniu klatek? Nadmieniam, że policja odmówiła informacji, kto na nas doniósł.

Gdzie zaskarżyć bezprawne zajęcie konta przez urząd skarbowy?

Chciałabym zapytać gdzie zaskarżyć bezprawne zajęcie konta przez urząd skarbowy? Cztery lata temu sprzedałam mieszkanie otrzymane od matki w formie darowizny. Kwotę uzyskaną ze sprzedaży niestety wydatkowałam niezgodnie z przepisami podatkowymi. Urząd skarbowy naliczył mi podatek, który w części zapłaciłam, a na pozostałą kwotę złożyłam wniosek o umorzenie. W dniu otrzymania decyzji odmownej pozostałą do zapłaty kwotę przelałam w dwóch transzach. Niestety nikt nie zainteresował się, że podatek został zapłacony i wystawiono nakaz zajęcia mojego konta. Po mojej interwencji zwrócono mi kwotę nadpłaty, ale czy mogę w tej sprawie złożyć zarzut niekompetencji pracowników urzędu i naruszenia moich dóbr osobistych?

Jak reagować na zaczepki i wyzwiska ze strony sąsiada?

Mieszkam w bloku należącym do spółdzielni. Dwa dni temu sąsiad na klatce schodowej przy wejściu znieważył mnie, wypowiadając publicznie wyzwiska pod moim adresem. To nie był pierwszy raz, miesiąc temu w podobnej sytuacji zwróciłem mu uwagę, na co on stwierdził, że „nie miał mnie kto kultury nauczyć”. Pomimo mojego upomnienia sąsiad nadal obraża mnie i moją rodzinę publicznie. Proszę o wskazówki, jak reagować na te zaczepki i wyzwiska. Niestety nie mam świadków tego zdarzenia (może sąsiedzi słyszeli, ale nie wiem, czy chcieliby zeznawać). Czy warto złożyć skargę na policji albo do spółdzielni? Może zgłosić się do dzielnicowego w celu pouczenia sąsiada?

Kara nagany i jej anulowanie

Jestem pracownikiem księgowości. Mój przełożony oznajmił, że działam niezgodnie z wydawanymi poleceniami i naruszam „ustaloną organizację i porządek w procesie pracy”. Zgłosił sprawę do kierownika jednostki, a ten nałożył na mnie karę nagany. Po złożeniu sprzeciwu kara została anulowana. Czy działanie przełożonego lub kierownika jednostki wypełnia znamiona czynu określonego w art. 212 K.k.? Czuję się poniżony w oczach współpracowników i bezpośrednio narażono mnie na utratę zaufania potrzebnego dla stanowiska księgowego, bo kara wpisana na świadectwie pracy w przyszłości powodowałaby istotne problemy.

Obrażanie na Facebooku

Mój syn się rozwodzi. Synowa obraża mnie na Facebooku – twierdzi, że jestem alkoholiczką i prowadzę podwójne życie. Wszystko to kłamstwa, do tego godzą w moje dobre imię jako osoby posiadającej własną firmę. Co mogę zrobić?

Wyciągnięcie konsekwencji za obraźliwy post na Facebooku

Mieszkam poza granicami kraju i należę tutaj na miejscu do różnych grup lokalnych, gdzie Polacy wymieniają się ogłoszeniami, usługami itp. Ostatnio został umieszczony bardzo obraźliwy post na Facebooku dotyczący bliskiej mi osoby. Po interwencji post został usunięty, ale niestety tego, że zobaczyli to inni nie da się cofnąć. Czy można wyciągnąć jakieś konsekwencje prawne w stosunku do autora postu i w jaki sposób to zrobić?

Obrażenie przez pracownika w pracy

W dniu dzisiejszym w pracy doszło do zniewagi w biurze, jako kierownik zakładu zostałem słownie obrażony w obecności osoby trzeciej (kadrowej) przez jedną z pań zasiadającą w biurze (nie jest to osoba decyzyjna, zajmuje stanowisko specjalisty, ale jest to bratanica prezesa zakładu). Użyła wobec mnie słów „pustak”, „głupek” i „nierób”. Zgłosiłem sytuację do dyrekcji, pracownica przyznała się do swoich słów, a ja czekam na dalsze decyzje. Co mogę zrobić?

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
wizytówka Szukamy ambitnego prawnika »