.
ePorady24.pl
Porady prawne online od 2006 roku
Ponad 144 tys. udzielonych porad

Mediacja w podziale majątku – czy trzeba iść do notariusza?

• Stan prawny na: 2026-07-26

W sprawie o podział majątku ugoda zawarta przed mediatorem nie zawsze wystarczy do skutecznego przeniesienia własności. Jeżeli obejmuje nieruchomość lub spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, co do zasady konieczne jest zawarcie umowy w formie aktu notarialnego.

Sprawdź, kiedy można odmówić podpisania ugody, jakie są skutki mediacji sądowej, kto ponosi koszty notariusza i na co uważać, zanim zgodzisz się na podział majątku oraz wysokość spłaty.

Najważniejsze:
  • Mediacja jest dobrowolna – możesz nie zawrzeć ugody albo nie zgodzić się na jej treść.
  • Jeżeli podział obejmuje nieruchomość lub spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, sama ugoda mediacyjna nie zastąpi aktu notarialnego.
  • Ugoda zawarta przed mediatorem po zatwierdzeniu przez sąd ma co do zasady moc ugody sądowej, ale nie usuwa wymogu szczególnej formy dla przeniesienia praw do nieruchomości.
  • Podział kosztów notariusza nie jest automatyczny – strony mogą ustalić go dowolnie, a przy braku zgody każda może odmówić podpisania proponowanego aktu.

Dobrowolność mediacji – możesz odmówić podpisania ugody

Mediacja w sprawie o podział majątku jest dobrowolna. Wynika to wprost z art. 1831 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego. Nawet jeśli sąd skierował strony do mediacji, nie oznacza to obowiązku zawarcia ugody ani obowiązku zaakceptowania konkretnego sposobu podziału.

Jeżeli więc uznajesz, że proponowany podział jest dla Ciebie niekorzystny – na przykład wartość mieszkania, garażu, samochodu i wyposażenia znacząco przewyższa proponowaną spłatę 50 tys. zł – możesz odmówić podpisania ugody. Sama zgoda na udział w mediacji nie oznacza zgody na jej wynik.

W praktyce sąd może brać pod uwagę postawę stron przy rozstrzyganiu o kosztach, ale nie może zmusić Cię do przyjęcia krzywdzącego podziału tylko dlatego, że sprawa została skierowana do mediacji.

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Czy po mediacji trzeba iść do notariusza?

To zależy od tego, co dokładnie ma zostać podzielone. Tu leży najważniejsza praktyczna różnica.

Jeżeli ugoda dotyczy składników majątkowych, dla których prawo wymaga formy aktu notarialnego, sam protokół mediatora i samo zatwierdzenie ugody przez sąd nie wystarczą do skutecznego przeniesienia prawa. Dotyczy to przede wszystkim własności nieruchomości oraz użytkowania wieczystego.

Zgodnie z art. 158 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, umowa zobowiązująca do przeniesienia własności nieruchomości, a także umowa przenosząca własność nieruchomości, powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. Brak tej formy powoduje nieważność czynności na podstawie art. 73 § 2 Kodeksu cywilnego.

W sprawach o podział majątku ma to kluczowe znaczenie: jeśli w ugodzie ustalacie, że były mąż przejmuje mieszkanie, to dla skutecznego przeniesienia własności mieszkania co do zasady potrzebny będzie akt notarialny. To samo dotyczy sytuacji, gdy przedmiotem ugody jest spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu – zgodnie z art. 172 ust. 4 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych zbycie tego prawa wymaga aktu notarialnego.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy ugoda dotyczy wyłącznie ruchomości, rozliczeń pieniężnych, spłaty albo podziału środków zgromadzonych na rachunkach. Wtedy notariusz nie musi być potrzebny.

Ważne: Jeżeli ugoda obejmuje mieszkanie, dom, działkę albo spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, przed podpisaniem warto zweryfikować, czy ustalony dokument rzeczywiście doprowadzi do przeniesienia prawa. W przeciwnym razie można mieć „ugodę”, ale bez pełnego skutku rzeczowego.

Jakie skutki ma ugoda zawarta przed mediatorem?

Zgodnie z art. 18314 § 1 i § 2 Kodeksu postępowania cywilnego, po zawarciu ugody mediator składa protokół do właściwego sądu, a sąd na wniosek strony przeprowadza postępowanie w przedmiocie zatwierdzenia ugody. Jeżeli ugoda nadaje się do wykonania w drodze egzekucji, sąd zatwierdza ją przez nadanie klauzuli wykonalności; w przeciwnym razie zatwierdza ją postanowieniem.

Zgodnie z art. 18314 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego, sąd odmawia nadania klauzuli wykonalności albo zatwierdzenia ugody w całości lub części, jeżeli ugoda jest sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego, zmierza do obejścia prawa, jest niezrozumiała albo zawiera sprzeczności.

Po zatwierdzeniu ugoda zawarta przed mediatorem ma moc prawną ugody zawartej przed sądem – tak stanowi art. 18315 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego. Jeżeli została zatwierdzona przez nadanie klauzuli wykonalności, stanowi tytuł wykonawczy.

Trzeba jednak odróżnić dwa skutki:

Rodzaj skutkuCo to oznacza w praktyce
Skutek procesowyUgoda kończy spór albo jego część i może być podstawą egzekucji spłaty.
Skutek rzeczowyPrzeniesienie własności nieruchomości wymaga zachowania formy aktu notarialnego, jeżeli ustawa tego wymaga.

Dlatego zatwierdzona ugoda mediacyjna może wystarczyć do dochodzenia spłaty, ale nie zawsze sama zastąpi notarialne przeniesienie własności mieszkania.

Zobacz również:

mediacje rozwodowe

Kto płaci koszty notariusza?

Nie ma przepisu, który w każdej sprawie o podział majątku nakazywałby dzielenie kosztów notarialnych dokładnie po połowie. Koszty aktu notarialnego, wypisów, opłat sądowych za wpis do księgi wieczystej czy podatków i opłat zależą od treści czynności oraz od ustaleń stron.

Jeżeli strony są zgodne, mogą ustalić, że koszty ponosi:

  • jedna strona w całości,
  • obie strony po połowie,
  • strona przejmująca nieruchomość,
  • strony w innej proporcji, np. w związku z wysokością spłaty.

Jeżeli nie chcesz zgodzić się na podział kosztów po połowie, nie musisz tego akceptować wyłącznie dlatego, że druga strona tak żąda. To element negocjacji. Często rozsądne jest powiązanie kosztów z ekonomiczną korzyścią – jeśli jedna osoba przejmuje najcenniejszy składnik majątku, argument za poniesieniem przez nią większej części kosztów jest mocny.

Jak ocenić, czy proponowana spłata jest uczciwa?

To zawsze zależy od konkretnego stanu faktycznego. W szczególności trzeba ustalić:

  • dokładny skład majątku wspólnego,
  • aktualną wartość każdego składnika,
  • czy majątek jest obciążony hipoteką, leasingiem albo innymi długami,
  • czy były nakłady z majątku osobistego na majątek wspólny lub odwrotnie,
  • czy istnieją podstawy do żądania nierównych udziałów.

Zgodnie z art. 31 § 1 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy, z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje wspólność ustawowa obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub jednego z nich. Z kolei art. 33 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wymienia składniki majątku osobistego, np. rzeczy nabyte przed ślubem czy w drodze darowizny lub dziedziczenia, chyba że darczyńca albo spadkodawca postanowił inaczej.

Jeżeli więc mieszkanie było kupione w trakcie małżeństwa, co do zasady należy badać, czy weszło do majątku wspólnego. Jeżeli natomiast pochodziło np. z darowizny dla jednego z małżonków, ocena może być odmienna.

Równe czy nierówne udziały w majątku wspólnym?

Punktem wyjścia są równe udziały. Wynika to z art. 43 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Wyjątkowo można żądać ustalenia nierównych udziałów, ale tylko przy łącznym spełnieniu dwóch przesłanek z art. 43 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:

  • muszą istnieć ważne powody,
  • małżonkowie muszą przyczyniać się do powstania majątku wspólnego w różnym stopniu.

Zgodnie z art. 43 § 3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego przy ocenie stopnia przyczynienia uwzględnia się także nakład osobistej pracy przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym. To oznacza, że brak własnych wysokich dochodów nie przekreśla prawa do równego udziału.

W praktyce samo twierdzenie drugiej strony, że „więcej zarabiała”, zwykle nie wystarcza do ustalenia nierównych udziałów.

Zobacz również:

podział przed rozwodem

Nakłady i rozliczenia między majątkiem wspólnym a osobistym

Bardzo często o opłacalności ugody przesądzają nie same rzeczy, ale rozliczenia nakładów. Zgodnie z art. 45 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego każdy z małżonków powinien zwrócić wydatki i nakłady poczynione z majątku wspólnego na jego majątek osobisty, z wyjątkiem wydatków i nakładów koniecznych na przedmioty przynoszące dochód. Może też żądać zwrotu wydatków i nakładów poczynionych ze swojego majątku osobistego na majątek wspólny.

Jeżeli więc np. jedno z małżonków przeznaczyło środki z darowizny od rodziców na remont wspólnego mieszkania albo spłatę wspólnego kredytu, takie rozliczenie może mieć wpływ na wysokość spłaty.

Przed podpisaniem ugody warto sporządzić choćby prostą listę:

  • co wchodzi do majątku wspólnego,
  • jaka jest realna wartość rynkowa składników,
  • jakie są obciążenia,
  • czy były nakłady do rozliczenia.

Czy można wycofać się z podpisanej ugody?

Najbezpieczniejszy moment na rezygnację to etap przed podpisaniem ugody. Po podpisaniu sytuacja jest znacznie trudniejsza.

Jeżeli ugoda została zawarta przed mediatorem, a następnie zatwierdzona przez sąd, jej wzruszenie wymaga wykazania konkretnych podstaw prawnych. W zależności od okoliczności mogą wchodzić w grę wady oświadczenia woli przewidziane w art. 82–88 Kodeksu cywilnego, np. błąd, podstęp czy groźba, ale to zawsze wymaga szczegółowej analizy konkretnego stanu faktycznego i dowodów.

Samo późniejsze przekonanie, że ugoda była „niekorzystna”, zazwyczaj nie wystarczy.

Co zrobić, jeśli nie zgadzasz się na proponowany podział?

Jeżeli uważasz, że propozycja jest dla Ciebie krzywdząca, praktycznie warto:

  1. zażądać zestawienia wszystkich składników majątku i ich wartości,
  2. sprawdzić, czy uwzględniono kredyt hipoteczny, zadłużenie albo inne obciążenia,
  3. ustalić, czy były nakłady z majątku osobistego,
  4. nie podpisywać ugody pod presją czasu,
  5. przed podpisaniem projektu aktu notarialnego przeczytać jego pełną treść,
  6. ustalić z góry termin i sposób spłaty oraz zabezpieczenie płatności.

Jeśli druga strona ma otrzymać mieszkanie, a Ty masz dostać spłatę, ważne jest również zabezpieczenie wykonania tego obowiązku – np. przez odpowiednie zapisy w akcie notarialnym dotyczące terminu płatności, odsetek za opóźnienie i ewentualnego poddania się egzekucji na podstawie art. 777 § 1 pkt 4 lub pkt 5 Kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli konstrukcja czynności na to pozwala.

Przykłady

Poniższe sytuacje pokazują, kiedy mediacja wystarcza, a kiedy trzeba pójść o krok dalej.

PRZYKŁAD 1

Byli małżonkowie ustalili w mediacji, że mąż przejmie samochód, sprzęt AGD i oszczędności na rachunku, a żona otrzyma spłatę w dwóch ratach. Ponieważ ugoda nie dotyczyła nieruchomości ani prawa wymagającego aktu notarialnego, po zatwierdzeniu przez sąd mogła stanowić skuteczną podstawę rozliczenia, a w razie braku zapłaty – egzekucji należnej spłaty.

PRZYKŁAD 2

W mediacji ustalono, że żona przejmie mieszkanie własnościowe, a mąż dostanie 120 tys. zł spłaty. Sama ugoda mediacyjna nie wystarczyła do przeniesienia własności lokalu, bo konieczny był akt notarialny. Dopiero podpisanie aktu umożliwiło skuteczny wpis zmian w księdze wieczystej.

Na co uważać przy podziale mieszkania i spłacie?

Najwięcej problemów pojawia się wtedy, gdy strony skupiają się tylko na tym, „kto co dostaje”, a pomijają techniczne i prawne szczegóły. Przed podpisaniem dokumentów sprawdź zwłaszcza:

  • czy wskazano dokładnie, kto przejmuje nieruchomość i na jakiej podstawie,
  • czy kwota spłaty odpowiada wartości udziału po odliczeniu długów i obciążeń,
  • czy termin spłaty jest realny i jednoznaczny,
  • czy przewidziano odsetki za opóźnienie,
  • czy kredyt hipoteczny nadal obciąża obie strony wobec banku.

To ostatnie jest szczególnie ważne: podział majątku między byłymi małżonkami nie wiąże banku, jeśli bank nie wyrazi zgody na zmianę umowy kredytowej. Możesz więc przestać być współwłaścicielem mieszkania, ale nadal pozostać współdłużnikiem wobec banku. To nie wynika z samej ugody, tylko z treści stosunku obligacyjnego z bankiem.

W sprawach dotyczących dzieci i rozstających się rodziców zdarza się, że równolegle pojawia się też temat uzgodnień rodzicielskich – wtedy pomocna może być umowa mediacyjna dotycząca opieki nad dziećmi.

FAQ

Czy sąd może zmusić mnie do zawarcia ugody w mediacji?

Nie. Z art. 1831 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego wynika, że mediacja jest dobrowolna. Możesz uczestniczyć w mediacji, ale nie musisz zaakceptować proponowanej treści ugody.

Czy zatwierdzona ugoda mediacyjna ma moc wyroku?

Po zatwierdzeniu przez sąd ugoda ma moc ugody sądowej na podstawie art. 18315 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego. Jeżeli nadaje się do egzekucji i otrzyma klauzulę wykonalności, może być podstawą egzekucji.

Czy przy mieszkaniu zawsze potrzebny jest notariusz?

Jeżeli ma dojść do przeniesienia własności nieruchomości, co do zasady tak – wymaga tego art. 158 Kodeksu cywilnego. W praktyce dotyczy to także podziału majątku, gdy jeden z byłych małżonków ma przejąć lokal na wyłączną własność.

Czy muszę zgodzić się na podział kosztów notariusza po połowie?

Nie. To kwestia ustaleń stron. Jeżeli nie akceptujesz takiego rozwiązania, możesz negocjować inny podział kosztów albo nie podpisywać proponowanego aktu.

Czy po podziale majątku przestanę odpowiadać za wspólny kredyt?

Niekoniecznie. Podział majątku między byłymi małżonkami nie zmienia automatycznie umowy z bankiem. Potrzebna jest zgoda banku na zwolnienie jednego z kredytobiorców.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła

  • art. 73 § 2, art. 158, art. 82–88 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny
  • art. 31 § 1, art. 33, art. 43 § 1–3, art. 45 § 1–3 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy
  • art. 1831 § 1, art. 18314 § 1–3, art. 18315 § 1, art. 777 § 1 pkt 4 i 5 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego
  • art. 172 ust. 4 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych
  • postanowienie Sądu Najwyższego z 5 października 1974 r., III CRN 190/74
Radca prawny Tomasz Krupiński

Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Radca prawny Tomasz Krupiński

Radca prawny, absolwent wydziału prawa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie (studia ukończył z wynikiem bardzo dobrym) oraz podyplomowych studiów z zakresu zarządzania projektami europejskimi. Radca prawny z siedmioletnim doświadczeniem zawodowym w obsłudze prawnej...

>> więcej informacji